Dodaj do ulubionych

czego żałujecie

22.12.14, 19:03
Czyli z innej mańki i w opozycji do tego wątku:
forum.gazeta.pl/forum/w,16,155984793,155984793,co_was_ucieszylo.html
Ja o dziwo jakoś nie żałuję rzeczy zewnętrznych, a tylko takich, na które sama miałam wpływ - że zachowałam się tak, a mogłam inaczej, że byłam dla kogoś niemiła i potraktowałam kogoś niesprawiedliwie, że czasami byłam podła i skupiona na sobie, że przy jakiejś okazji za dużo wypiłam i za bardzo rozwiązał mi się język, że bywałam nieoszczędna finansowo, zupełnie bez sensu, że paliłam papierosy na imprezach (czego miałam nie robić) i na drugi zień budziłam się z mega kacem właśnie od fajek, że nakręcałam się negatywnie i sama pogarszałam sytuację.
Oczywiście w ramach postanowień noworocznych mam już nigdy tego wszystkiego nie robić.:)
Obserwuj wątek
    • eat.clitoristwood Nie palę już od sześciu lat 22.12.14, 19:15
      i zaprawdę powiadam Wam, kac jest ten sam, poalkoholowy. Nie ma żadnego kaca po papierosach. Wiem, o czym mówię bo normalnie paliłem ok. trzydziestu dziennie a na imprezie to i trzy paczki mogły pęknąć.
      Co ciekawe, w tropikach nie miewam kaca w ogóle.
      • sl-14 Re: Nie palę już od sześciu lat 22.12.14, 19:31
        Nieprawda, kiedyś po dwóch piwach miałam kaca, bo spaliłam do nich pół paczki. A kiedy przez jakieś 2 lata w ogóle nie paliłam, to mogłam pić aż do włączenia lampki ostrzegawczej, a na drugi dzień bez większych uszczerbków.
        • eat.clitoristwood Re: Nie palę już od sześciu lat 22.12.14, 19:37
          sl-14 napisała:
          > Nieprawda, kiedyś po dwóch piwach miałam kaca, bo spaliłam do nich pół paczki.
          > A kiedy przez jakieś 2 lata w ogóle nie paliłam, to mogłam pić aż do włączenia
          > lampki ostrzegawczej, a na drugi dzień bez większych uszczerbków.

          Po dwóch piwach nie można mieć kaca, to jest biologicznie niemożliwe.
          Pół paczki to można spalić odpalając jeden od drugiego, bez większch sensacji.
          A teraz kiedy Ci się lampka włącza, po trzecim? :)
          • sl-14 Re: Nie palę już od sześciu lat 22.12.14, 19:41
            Można, jestem żywym dowodem.:)
            3-4 piwa to maks, wina i drinków jakoś daje radę więcej, szczególnie jeśli mam dobry dzień.:) Aha, poza tym nie mieszam alkoholi, a mocnych prawie nie pijam.
      • nudzimisie_strasznie Re: Nie palę już od sześciu lat 22.12.14, 19:33
        Jak, jak, jak rzuciłeś palenie?
        Żałuję, że nie rzuciłam, jak co roku...
        • eat.clitoristwood Re: Nie palę już od sześciu lat 22.12.14, 19:46
          nudzimisie_strasznie napisała:
          > Jak, jak, jak rzuciłeś palenie?
          > Żałuję, że nie rzuciłam, jak co roku...

          Tak chyba pod koniec września ograniczyłem palenie do trzech dziennie, po śniadaniu, w południe i po kolacji.
          Żyłem od papierosa do papierosa, fakt.
          Jakieś 20 min. przed wybiciem nowego, 2009-go roku zgasiłem ostatniego, i żyję. :)
          Moją motywacją były głównie pieniądze.

          • nudzimisie_strasznie Re: Nie palę już od sześciu lat 22.12.14, 22:25
            Bardzo zazroszczę. Motywacji mam ze sto, a ta finansowa jest bardzo silna, ale nie mogę, no nie mogę, palić mi się chce i koniec. Ograniczanie to jakaś masakra, tortury nie do zniesienia. Jak ja zazdroszę ludziom z silną wolą!
        • mariuszg2 Re: Nie palę już od sześciu lat 22.12.14, 21:00
          nudzimisie_strasznie napisała:

          > Jak, jak, jak rzuciłeś palenie?

          przepraszam, że się wtrącę gdyż mam nałogi innej natury...ale nałóg jest nałóg więc jakby mamy równie wypaczoną trajektorię...

          zanim się dalej wypowiem nadmienię iż palenie bardzo Ci służy na figurę....

          albo co innego Ci służy - wiesz?- podziel się...ja nie wiem ale anonimowo opowiem Ci jak walczę...otóż:
          primo - najskuteczniejszym sposobem zwalczenia jednego nalogu jest popadnięcie w inne nowy nałóg... np. za dużo palisz...idź w seks....warunki już masz
          secundo - jak Cię ciągnie - kup słoiczek chrzanu tartego ostrego, nałóż na talerzyl i małą łyżeczką sukcesywnie zajadaj...jakbyś się zaciągała...
          tertio - ponieważ po chrzanie wzmaga się pragnienie - pij!...i nie stosuj półśrodków...żadne wino, piwo... od razu z grubej rury
          • zbyfauch Re: Nie palę już od sześciu lat 22.12.14, 21:04
            www.filmweb.pl/film/Cz%C5%82owiek%2C+kt%C3%B3ry+przesta%C5%82+pali%C4%87-1972-127243#
          • nudzimisie_strasznie Re: Nie palę już od sześciu lat 22.12.14, 22:27
            Od picia słabuję, mówiłam już tyle razy. Ale z tym chrzanem to niegłupie.
            Za przemycone komplimenty dziękuję.
          • leptosom Re: Nie palę już od sześciu lat 23.12.14, 08:35
            a można do tego chrzanu dodać gorącej kiełbasy?
    • klimakteriun Re: czego żałujecie 22.12.14, 19:16
      Nie zdałam egzaminu. Bede poprawiała za rok. Rok w plecy. Niestety nie wiem, czy mi wystarczy motywacji za rok, bo nie zdalam go z przyczyn niezaleznych trochę-bylam zdemotywowana i już po prostu, nawet teraz wiem, że nie mam siły, po raz kolejny przekonywać siebie do nauki.. Negatywnie odbija mi sie to na wszystkim, bo straciłam wiare we wszystko i polozylam lagę.. Za rok ten egzemin bedzie trudniejszy...:(
      Ten rok był słaby, ale wiem, ze dużo zalezy ode mnie, od tego, czy znajdę siłe i zawalczę o siebie, bo najgorzej jest rozpaczać.
      Nie schudłam, ale wybaczam sobie. Wybaczam sobie, bo kto ma mi wybaczyc.
      Wiecej grzechow nie pamietam, zreszta, co sobie bede wyrzucać. Ten etap tez mam za soba i nie ma nic gorszego niz takie wątki i samobiczowanie.
      • mariuszg2 Re: czego żałujecie 22.12.14, 21:03
        klimakteriun napisała:

        > za soba i nie ma nic gorszego niz takie wątki i samobiczowanie.
        >

        oj tam...nie możesz wszystkiego robić sama...jest tylu życzliwych ludzi, którzą ubiczuję Cię do bólu...więcej optymizmu siostro
    • eat.clitoristwood A w temacie, 22.12.14, 19:17
      nie żałuję też niczego. Mam taki mechanizm obronny, że wymazuję z pamięci różne wtopy i niepowodzenia.
    • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: czego żałujecie 22.12.14, 19:24
      1. Tego, że dostałem w podstawówce komputer i przez to całkowicie się zamknąłem w swoim świecie.

      2. Tego, że dostawszy w podstawówce komputer nie wykorzystałem tej szansy i nie poświęciłem się zarabianiu - przy jego pomocy - pieniędzy, a już jako szczeniak tworzyłem sobie strony internetowy, co nie jest jakimś szczególnym osiągnięciem, ale gdybym poświęcał temu więcej czasu to mogłoby się coś ciekawego z tego urodzić. I dobrze płatnego.

      Ale Weltschmerz w tamtym okresie był najważniejszy. :))

      No i jeszcze Marlena, lat 17, boiskowa ławka i zbliżający się buziak, który przegrał z piłką nożną (koledzy wołali).
      • sl-14 Re: czego żałujecie 22.12.14, 19:32
        O bieżący rok chodzi. 2014.
        • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: czego żałujecie 22.12.14, 21:18
          Pfff, żałuję, że w 1999 roku nie pojechałem na ostatni mecz ligowy z Pogonią Dzierżoniów.
    • piataziuta Re: czego żałujecie 22.12.14, 19:50
      że nie zatrudniłam się w zawodzie, zagranico i nie trzepię kokosów
      i że zjadłam tyyyyle czipsów
      • sl-14 Re: czego żałujecie 22.12.14, 19:59
        Teraz staram sie dbać o linie i uważać na to, co jem, ale kiedyś było tak, że kiedy byłam przed okresem, to kupowałam:
        - duża tubę Pringles czerwonych i zjadałam za jednym posiedzeniem
        lub
        - duża paczkę Crunchpsów solonych i zjadałam za jednym posiedzeniem
        lub
        - paczkę frytek 500 gramów, które następnie przyrządzałam (jeśli miałam litość dla siebie, to w piekarniku, jeśli nie miałam litości, to na oleju) i zjadałam wszystko z keczupem i majonezem.

        No po prostu MUSIAŁAM.

        Zła wiadomość - ten krytyczny czas jest teraz
        Dobra wiadomość - przedświąteczne kolejki sprawiają, że boję się iść do sklepu.
        • leanne_paul_piper Re: czego żałujecie 22.12.14, 20:38
          Aaaaaa przestań, bo akurat jestem strasznie głodna, a już prawie nic jadalnego nie mam w domu. Ja mam inny patent na chipsy, kupuję 2-3 paczki i mieszam je ze sobą (chociaż nie wiem, czy to tak można?;)).
          Ale jeżeli czegoś akurat NIE żałuję, to ilości zjedzonych chipsów. Cóż, cholesterol pewnie 200, ale za to jaka przyjemność;). No i producenci ubrań idą mi na rękę, bo w pasie 68 cm, a według wielu marek to nadal rozmiar 36;).
          • sl-14 Re: czego żałujecie 22.12.14, 22:27
            Ja w ogóle jestem z frakcji "sto potraw z ziemniaka" i uwielbiam chipsy (ale tylko naturalne, solone), frytki, ziemniaki pieczone na różne sposoby (np. łódeczki z przyprawami i ziołami), talarki smażone na patelni, hiszpańskie patatas bravas, młode ziemniaczki z masełkiem i koperkiem, jakieś zapiekanki z ziemniakami w roli głównej albo takie gotowane a później pieczone ze skórką, później kroisz na pół, dajesz masło i sól. Mniam. Chyba tylko za puree i innymi paćkami nie przepadam. Też mi ślinka pociekła, ale zaraz idę spać, więc o tej porze ni cholery nic nie zjem!
    • straszny.upal Re: czego żałujecie 22.12.14, 20:28
      W tym roku jest dobra passa. Niczego nie zaluje. Ze wszystkiego sie ciesze.
      Mozna mi nie wierzyc, ale to niczego nie zmienia.
      • rosemary84 Re: czego żałujecie 22.12.14, 23:05
        Własnie przeglądając ten wątek też sobie tak pomyślałam i zastanawiałam się czy wśród wszechobecnych narzekań wypada napisać, że sie miało dobry rok ;)
        • eat.clitoristwood Tu się uwiecznij 23.12.14, 08:43
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,155984793,155984793,co_was_ucieszylo.html
    • rotkaeppchen1 Re: czego żałujecie 22.12.14, 20:57
      Zaluje, ze kiedy zaczelam sie gorzej czuc, nie zwiekszylam dawki hormonu tarczycy, tylko czekalam, Bog wie na co, az w koncu, po prawie 4 miesiacach zdecydowalam sie zwiekszyc i po paru dniach odczulam znaczna roznice na plus. Nie chcialam zwiekszac, bo i tak biore juz bardzo duza dawke i nie bardzo wierzylam, ze moje zle samopoczucie moze byc spowodowane brakami hormonow .W przyszlym roku nie bede tak dlugo czekac :/
      • alpepe Re: czego żałujecie 22.12.14, 21:19
        Może to zbieg okoliczności, ale jak był Wielki Post, to stwierdziłam, że nie będę jadła słodyczy i poza grzeszkami typu słodki jogurt, mi to wyszło. Wyobraź sobie, że tak mi spadło w tym czasie tsh, że lekarka w panice zmniejszyła mi dawkę, a już uchodziłam za pacjentkę ustabilizowaną pod tym względem. Po Wielkiej Nocy, jakoś tak w czerwcu byłam znów, lekarka zrobiła wielkie oczy i podwyższyła mocno dawkę, podejrzewając przy tym, że nie biorę leku regularnie.
        • sl-14 Re: czego żałujecie 22.12.14, 22:29
          Ja ograniczenie słodyczy prawie do zera, rekompensuję sobie kaszą manną na słodko, a jutro chcę zrobić dietetyczne ciastka z płatków owsianych, orzechów i owoców.:)
          • sl-14 Re: czego żałujecie 25.12.14, 20:43
            Chciałabym tylko napisać, że nie jest dobrze z tymi dietetycznymi rzeczami, bo na święta zrobiłam chałwę.:/ Na usprawiedliwienie - nie chciałam, kazali.
        • rotkaeppchen1 Re: czego żałujecie 22.12.14, 22:58
          Ja stosuje od trzech lat metabolic balance i slodyczy praktycznie nie jem. Tsh mam na granicy dolnej normy zawsze, bo suplementuje tez t3. Stawiam na problemy z wchlanianiem hormonu, ktory biore na czczo, godzine przed jedzeniem... pod koniec stycznia bede robic badania, to zobacze, co i jak.
    • pani.truskawka Re: czego żałujecie 22.12.14, 21:36
      Żałuję kilku swoich związków, które nie powinny w ogóle mieć miejsca albo przynajmniej powinny trwać jednak te kilka lat krócej.
    • pomorzanka34 Re: czego żałujecie 22.12.14, 22:24
      może tego ,ze w czasach liceum nie zauważyłam ,że dobry i bliski kolega zakochał się we mnie
      a ja traktowałam go jak dobrego kumpla
    • paco_lopez Re: czego żałujecie 22.12.14, 22:46
      Ja zaluje, ze pod koniec wrxesnia jadac przez domaniew nie zatrzymalem sie pod sklepem, zeby kupic sobie cos do picia.
    • coffei.na Re: czego żałujecie 23.12.14, 07:00

      Żałuję w zasadzie dwóch rzeczy,że moja silna wola praktycznie nie istnieje oraz tego co wyznałam dzis u spowiedzi: wpuściłam wroga w moje progi...zamiast trzymać go u bram!!!!!!
      • mariuszg2 Re: czego żałujecie 23.12.14, 10:17
        coffei.na napisała:

        >
        > Żałuję w zasadzie dwóch rzeczy,że moja silna wola praktycznie nie istnieje oraz
        > tego co wyznałam dzis u spowiedzi: wpuściłam wroga w moje progi...zamiast trzy
        > mać go u bram!!!!!!

        jaka pokuta?
        • coffei.na Re: czego żałujecie 23.12.14, 10:27

          Litania do Najświętszego Serca Jezusa+arcymiła rozmowa- polecam,Tobie też się przyda..
    • kino.mockba Re: czego żałujecie 23.12.14, 10:05
      Żałuję, że kupiłam karnet od razu na trzy miesiące. Koszt jednego miesiąca to i tak była wystarczająca kwota do wywalenia w błoto:/
    • lew_ Re: czego żałujecie 23.12.14, 10:37
      Zaluje ze nie wykorzystalem pewnej forumki jak byla u mnie:) moze w 2015 nadrobie:)
      • coffei.na Re: czego żałujecie 23.12.14, 10:41

        która to?
        Mendziara? Czy może inna z Twoich marzeń i snów?
        😃
        • lew_ Re: czego żałujecie 23.12.14, 10:47
          Tajmnica,ale to nie jest marzenie:)na dodatek zaluje ze nie kupilem sobie Harleya przez skapstwo:)
          • coffei.na Re: czego żałujecie 23.12.14, 10:51

            jerona synek,tys je zabrany w ciul!
            ale te laski są gupie ze Cię wycyckać z kapuchy nie poradzom!
            • brygada_ww Re: czego żałujecie 23.12.14, 10:52
              coffei.na napisała:

              >
              > jerona synek,tys je zabrany w ciul!
              > ale te laski są gupie ze Cię wycyckać z kapuchy nie poradzom!
              >
              Tez slyszalam, ze lew nie daje sie doic, moj ojciec tez juz nie. Kiedys doily go z kasy dwie siostry i robily sobie z niego jaja, ze jest glupi, bo nie wie, ze go doja. Jak sie zorientowal, to juz nie daje sie wycyckac z kapuchy.
            • lew_ Re: czego żałujecie 23.12.14, 10:54
              Co to kapucha?:O)
              • coffei.na Re: czego żałujecie 23.12.14, 10:57

                pieniądze kocie 😃
                Brygida prawde Ci powie!
                • lew_ Re: czego żałujecie 23.12.14, 11:01
                  Ja juz w tym roku dosc wydalem na baby:)na pewno z 5 tysiecy €,szkoda o ta kase:(
                  • coffei.na Re: czego żałujecie 23.12.14, 11:12

                    to może zejdź kotku level niżej niż exclusive lady's
                    • lew_ Re: czego żałujecie 23.12.14, 11:25
                      Nizej sie nie da,lubie perfumy Chanel No 5 ,Ty bys mnie oskubala jak ges wielkanocna:(
                      • coffei.na Re: czego żałujecie 23.12.14, 11:37

                        na gęś by nas nie było stać ...
                        ---
                        m.youtube.com/watch?v=ESXgJ9-H-2U

                        Hideaway :-)
                        • lew_ Re: czego żałujecie 23.12.14, 11:44
                          Na ges byloby nas stac jakbys poszla do pracy zamiast siedziec na FK:)
                          • coffei.na Re: czego żałujecie 23.12.14, 11:48

                            oj tam..nie wymyślaj!!
                            wolę Ciebie skubać!!!
                            • lew_ Re: czego żałujecie 23.12.14, 11:49
                              A byloby z czego skubac:) Czupryna jak u 15 latka:) choc juz troche posiwiala:)
                • brygada_ww Re: czego żałujecie 23.12.14, 12:22
                  coffei.na napisała:

                  >
                  > pieniądze kocie 😃
                  > Brygida prawde Ci powie!

                  Powiem Ci tak, jak robi takie rzeczy ktos obcy, to moze i boli, bo czlowiek zaufal, bla bla bla, natomiast, gdy robi to ktos bliski, jak siostra, czy najblizsza kuzynka, to boli podwojnie. Corka starszej siostry ojca tez po mnie jechala, ja sie tez kapnelam i mowie do niej wyp..., a ta na to ze nie pojdzie. To ja jeszcze raz, ze ma wyp ..., a ta bezczelnie na to, ze musialabym ja uspic, bo ona i tak nie pojdzie. W dziecinstwie tez nie chcialam sie z nia bawic, a musialam. Corka mlodszej z ojca siostr jeszcze jest dobra dziewczyna, ale jak bedzie juz po 30 to bedzie taka sama.
    • brygada_ww Re: czego żałujecie 23.12.14, 10:39
      Tego, ze nie zostawilam eksa dwa lata wczesniej.
    • haneke_29 Re: czego żałujecie 23.12.14, 10:59
      Baaardzo żałuję, że nie rozpoczęłam pracy nad własną działalnością wcześniej, a zaczęłam dopiero we wrześniu, w rezultacie czego sprawa jeszcze nie jest gotowa. Po prostu strasznie nie mogę się doczekać kiedy to ruszy i będę mogła się w pełni to zaangażować. Może to w ogóle nie wypalić, ale chcę sprawdzić:))))

      Poza tym nie żałuję niczego, wyszłam za mąż, reszta życia bez zmian :)
    • fuzja_jadrowa Re: czego żałujecie 23.12.14, 11:23
      Że z litości nie wywaliłam patologii z mieszkania, zanim zrobiła mi z niego kompletny syf i uciekła bez płacenia.
      • lew_ Re: czego żałujecie 23.12.14, 11:26
        O facecie piszesz??
        • fuzja_jadrowa Re: czego żałujecie 23.12.14, 11:34
          > O facecie piszesz??

          Nie. :) O najemcach.
          • lew_ Re: czego żałujecie 23.12.14, 11:45
            Trzeba bylo dawno pognac,ale to nie takie proste jak placa czynsz
    • akle2 Re: czego żałujecie 23.12.14, 15:50
      Żałuję pochopności działania w różnych sprawach (jak to się mówi, najpierw robi, potem myśli), szczególnie tych zawodowych.
    • czoklitka Re: czego żałujecie 23.12.14, 17:40
      żałuję, że tyle palę, a za tym od razu idzie moje postanowienie noworoczne - ograniczyć do pięciu sztuk dziennie. Poza tym, to tak niczego nie żałuję (ten rok jest taki bardziej udany).
    • wiarusik Re: czego żałujecie 23.12.14, 17:43
      30tu lat w białej afryce.
    • magnusg Re: czego żałujecie 27.12.14, 00:15
      Niczego nie zaluje-w koncu jestem facetem:)
    • babciajadzienka Re: czego żałujecie 05.01.15, 12:38
      zaluje bardzo, ze dalam sie poznac internetowo, Z calym inwentarzem.
      • onann Re: czego żałujecie 05.01.15, 13:30
        ...że się z domu nie wyprowadziłem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka