Gość: eoijfo
IP: *.play-internet.pl
27.12.14, 20:52
witam
nigdy tu nie pisałam, ale mam problem i nie wiem kogo się poradzić więc zrobię to anonimowo.Jakiś czas temu mieliśmy okazje ja i mąż wyjechać za granice zarobić, w naszym domu zamieszkali znajomi.Mieszkali za darmo nie ponosząc żadnych opłat, mieli opiekować się domem typu koszenie trawy.W dniu naszego powrotu do domu z wojaży zarobkowych, szok.Brud wszech panujący nie do opisania.Po kilku dniach stwierdzam, że brakuje mi kilku rzeczy, dzwonimy delikatnie pytając czy może mają?Mają i oddadzą.Ja w tym czasie tworzę listę i pakuję w kartony ich rzeczy które zostawili.Po około miesiącu przejeżdża on, ona zostaje w samochodzie oddaje kilka rzeczy, część odkupiona niższego gatunku. Nie była to nawet połowa z mojej listy, ale wstyd i głupio dopominać się o resztę.Któregoś dnia szukam swetra, oczywiście go nie ma, zaczynam przeglądać ubrania brakuję kilka rzeczy.Piszę smsa dokładnie co mi brakuję i proszę o zwrot w odpowiedzi dostaję, że jestem bez kultury , sieję zamęt, robię z nich złodziei a jakby to mieli to by oddali.I co Wy na to?co dalej?to że moja naiwność i głupota nie ma granic to już wiem sama.Podarować, odpisać coś?poradźcie.