Dodaj do ulubionych

Ach ci faceci... Ręce opadają :((((

03.01.15, 00:50
Wątek będzie z cyklu " kochane Bravo, co mam o tym sadzić?" Trochę polecę pensjonarką, ale lekko wyszłam z wprawy w podrywie i w zarządzaniu zasobami męskimi, więc proszę o chłodną ocenę sytuacji :

A więc mamy tak : ja, czyli laska wprawdzie dosc sporo po 30stce, ale jeszcze obiektywnie rzecz biorąc niezła laska ;) I koleś lat 31. Akcja toczy się w biurowcu, w około stuosobowej firmie. Ja świeżo po rozwodzie, on stanu wolnego : fajny, dwumetrowy, mroczny, ale typ bardzo dyskretnego niesmiałka. Nie pracujemy bezpośrednio razem, więc nie znaliśmy sie do tej pory, poza "cześć" na korytarzu i wymianą baaardzo powłóczystych spojrzeń przy każdej okazji. Traf chciał, ze kilka dni temu zamienilismy wiecej niż pare słów na tym nieszczęsnym korytarzu w biurze i doszło do wymiany numerów telefonów. Napisał od razu, przez kilka dni była tylko smsowa wymiana banałow, ale wczoraj rano - przy okazji życzeń noworocznych - poooszło ! ;)
Czyli od słowa do słowa zrobiło sie bardzo, bardzo gorąco, w eter szły setki smsów, glownie poegajacych na fantazjach i planach czego to ze soba nie zrobimy w łóżku jak sie spotkamy. Nie ukrywam, ze bardzo sie wkręcilam, bo koleś nie dość ze mi sie podoba fizycznie i klimatycznie, to jeszcze się okazało, że ma podobną wrażliwośc i taka fajna literacką, nienaganną językowo manierę pisania - super się go czyta. Z tych jego opisów nasz potencjalny seks tez sie zapowiadał obiecująco i bardzo w moim guście, hmmm, no nie ukrywam, że się napaliłam i to nieźle...
No, ale wlasnie.... Widać nie mogło być za pięknie i wlaśnie zaliczyłam jakiegoś zupelnie absurdalnego zonka. Mianowicie wczoraj padła z jego strony propozycja spotkania w ten weekend i zrealizowania w realu tych wszystkich naszych obiecujących smsów. Napisał mi, że cały weekend ma wolny i że czeka na moją decyzję, ja miałam sie zastanowić czy będę miała czas. Potrzymalam go w niepewności do dzisiaj, po czym dziś go poinformowalam, ze będę mogła sie wyrwać w sobotę wieczorem. I tu nastąpiło wyraźne wyhamowanie tempa z jego strony, odpisał mi dopiero po godzinie ze jeszcze nie wie czy jutro będzie mógł , ale oczywiście bardzo chce, i takie tam bla bla. Ja na to odparłam dosyć chłodno, ze wcale nie musimy koniecznie w ten weekend, ale że spoko.
A on mi nawet nie odpisał.
Koniec historii.

Czy ktoś mi wytłumaczy o co kaman? Podobam mu się na pewno, widzę to jego mega maślane spojrzenie w pracy. Dziewczyny ani żony też na pewno nie ma. Nieśmiałość wzięła górę? Byłam zbyt dostępna? Nie rozumiem tego wycofania się u faceta ktory ma laskę na przyslowiowym widelcu :(
Obserwuj wątek
    • samuela_vimes Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 01:04
      ale po co go w niepewności trzymałaś?
      zaplanował sobie coś innego, bo pomyślał, że nie chcesz spotkania i tyle.
      Trzeba było od razu odpisywać, póki zwierzyna jeszcze ciepła ;-)
      • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 01:12
        No właśnie, chciałam uniknąć efektu, ze podaję sie jak na tacy. Po moim nieudanym małżeństwie postanowiłam, ze juz wiecej pułapka nie będzie biegała za myszą...
        Cholera, dlaczego to wszystko musi być tak skomplikowane? Nie można juz umówić sie z facetem, iść i się normalnie pobzykać? :( Tylko zawsze wszystko musi sie skomplikować, spalić na panewce... ech.
        • samuela_vimes Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 01:29
          można, tylko sama sobie to komplikujesz przez jakieś głupie gierki. Jesteście wolni, dorośli, masz na niego ochotę. Co w tym złego?
          Wiesz pułapka i mysz mają sens jak są naturalne. Jak są udawane to tak właśnie dzieje.
        • temperufka.zelona Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 09:41
          sama skomplikowalas. chcial bzykania? chcial? a ty wyrazajac chec juz podalas mu sie na tacy, to kombinowanie pozniej, zupelnie niepotrzebne. pulapka za toba biega?? luz, kobito!! on chcial tylo pobzykac, nie obraczke ci zakladac.
        • soulshuntr Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:40
          Dear still-misbehaving. Z lekcji na dzisiaj wyciagnij nastepujacy wniosek. Na drugi raz, jesli sie chcesz pieprzyc to sie pieprz a nie pieprz o pieprzeniu. W przeciwnym wypadku pozostaje ci pieprzenie na forum.
        • taki-sobie-nick Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 21:51
          Po moim nieudanym małżeństwie postanowiłam, ze juz wiecej pułapka nie będzie biegała za myszą...

          Nie znoszę tej przenośni, ale skoro przy niej obstajesz, to tym razem pułapka nie biegała za myszą, co za nią pędziła na silniku. :-P
        • gamophobe Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 04.01.15, 18:38
          Pewnie teraz on Cię trzyma w niepewności :D Babskie gierki dostały się do męskiego świata
    • best.yjka Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 01:33
      Mocny w gębie, znaczy się umie się wysłowić. Kwestie techniczne, już nie są aż tak tak opanowane ;)
      Daj mu się doszkolić :)
      • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 01:42
        To znaczy co? Ma sobie pocwiczyć sam do następnego weekendu? ;)
        • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 01:46
          Tylko o jakim następnym weekendzie ja tu piszę :( Facet dał sobie definitywnie na wstrzymanie, milczy juz od rana, co przy jego wczesniejszej produkcji 20 smsow na minutę wyglada beznadziejnie :(
          • to.niemozliwe Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 03:03
            Skąd wiesz na pewno, że jest wolny?
      • gosia1023 Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 23:17
        zgadam sie w 100 proc/
    • nues Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 09:26
      Jak może wyglądać dyskretny nieśmiałek? Ciekawe...
      • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:48
        Koleś niesparowany, zupełnie nie w typie podrywacza, bez tzw. gadki do lasek i który oblewa się rumieńcem na mój widok na korytarzu. Ja lubię taki typ faceta - na zewnątrz nieśmiały a w środku ogień. Tylko tutaj ten ogień okazał się czysto wirtualny i na długo nie wystarczyło...
    • temperufka.zelona Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 09:37
      tam niesmialosc, oprzytomnial chlopina, alko ze lba wywietrzalo, smski przeczytal i zobaczyl co za glupoty wypisywal. zrozumial, ze to niemozliwe by podolal temu o czym w smskach zapewnial.
      • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:10
        No właśnie, a więc jak w temacie : ci dzisiejsi faceci, cienkie i miętkie bolki wychowane na wirtualu i na porno w sieci, pogadać sobie to owszem, a jak przychodzi co fo czego to trzęsą portkami na myśl o realnym seksie z żywą babką we własnym łóżku i uciekają gdzie pieprz rośnie. Czy już nie ma facetów, którzy chcieliby się normalnie pobzykać w realu z fajną i chętną babką? Czy to jakieś dinozaury na wymarciu????
        • six_a Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:15
          z opisu to raczej wynika, że ty uciekłaś gdzie pieprz rośnie.
          • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:20
            No żartujesz, gdzie ty widzisz moją ucieczkę - to on ewidentnie uciekł w momencie kiedy ja zgłosiłam moją dyspozycyjność na przeniesienie wirtuala do reala dziś wieczorem.... ;)
            • six_a Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:24
              zaczęłaś się bawić w przetrzymamy faceta, to tera się w to baw. i doceń, że spostrzegawczy jest.
            • fuzja_jadrowa Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:24
              > No żartujesz, gdzie ty widzisz moją ucieczkę - to on ewidentnie uciekł w momenc
              > ie kiedy ja zgłosiłam moją dyspozycyjność na przeniesienie wirtuala do reala dz

              Widocznie nie byl na tyle wyglodnialy, zeby czekac na Twoj znak w nieskonczonosc. Wiesz, ludzie tez maja swoje zycie.
            • miau.weglowy Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 15:52
              uciekl do kogos innego ewidentnie
        • soulshuntr Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:17
          Uhmmm, czyli jak facet chce i bierze to jest meska swinia i dziwkarz ,a jak nie chce to cienki i mietki bolek.
          • fuzja_jadrowa Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:27
            > Uhmmm, czyli jak facet chce i bierze to jest meska swinia i dziwkarz ,

            Tylko, jak jest brzydki i nas nie pociaga. :D
            • soulshuntr Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:33
              Gdzies czytalem, ze brzydale sa bardzo pociagajacy dla pewnych kobiet. I badz tu madry.
        • fuzja_jadrowa Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:22
          > No właśnie, a więc jak w temacie : ci dzisiejsi faceci, cienkie i miętkie bolki

          Aha, czyli kazdy, ktory napalil sie mniej niz Ty, to dupa wolowa na wirtualu wychowana?
        • temperufka.zelona Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 13:05
          ej niunia, najpierw dalas polizac a pozniej sie wycofalas i kazalas kuteczke i buciki ubierac, a dalsza czesc moze za pare dni. wiec facet mogl jednak jakas chetniejsza znalezc (ten jego niesmialkowaty look to przyneta na baby), a moze nie ma wolnej chaty, w terminie, ktory tobie pasuje, zapros go do siebie, macie jeszcze kawal weekendu, szkoda go zmarnowac.:-P
    • soulshuntr Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 10:43
      Tytul powinien rczej brzmiec:" Ach te kobiety... Ręce opadają :(((("
      Moze facet przypomnial sobie zelazna zasade Mordoru - Nie rusz dupy z wlasnej grupy? W sumie calkiem sensowny gosc, po co mu glupie ploty i kwasy w robocie.
      • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:16
        Eee tam, nie sądzę , jego kontrakt w mojej firmie kończy się za niecały miesiąc,więc na logikę biorąc powinien mieć gdzieś to co ludzie mogliby ewentualnie powiedzieć w razie jakiegoś przecieku. Ja myśle raczej jak powyżej, to jest trochę taki typ nieśmiałego prawiczka, przestraszył się i tyle...
        • soulshuntr Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:19
          Skoro juz wspominasz o ewentualnych "przeciekach" to ja tym bardziej podtrzymuje swoje zdanie.
          • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:50
            No, ja w tej firmie pracuję na stałe, więc pary z gęby nie puszczę. To raczej on może potencjalnie wygenerować jakieś ewentualne leaks i mieć gdzieś, bo za miesiąc zwija manatki.
      • fuzja_jadrowa Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:18
        > Moze facet przypomnial sobie zelazna zasade Mordoru - Nie rusz dupy z wlasne
        > j grupy? W sumie calkiem sensowny gosc, po co mu glupie ploty i kwasy w robocie

        W sensie, ze facet kieruje sie w zyciu jakimis zasadami? I to jeszcze zasadami z serii 'co powie Halinka z finansow'?

        Hahahahahaha

        Autorka dala mu za duzo czasu na otrzezwienie, krew zdazyla wrocic do mozgu i stwierdzil, ze:

        A/ poflirtowac mozna, ale az taka fajna nie jest,
        B/ woli jechac na, wczesniej zaplanowane, ryby,
        C/ za wczesnie dla niego na realizacje fantazji,
        D/ ma malego, dlatego musi ja najpierw w sobie rozkochac.
        • soulshuntr Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:22
          Nigdy nie wiadomo, kto bzyka Halinke z finansow i kogo ona zna. Tak na powaznie, przeciez wiesz dobrze o co chodzi.
        • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:23
          Już prawie rozkochał tymi smsami :) Jestem świeżo po rozwodzie, wypuszczona jak cholera, więc dużo mi nie potrzeba ;)
          • soulshuntr Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:25
            Pisze sie wypOszczona - od postu. Ech, ta dzisiejsza mlodziez.
            • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:42
              Oj juz daj spokój. Dobrze wiesz, ż to literówka.
              • taki-sobie-nick Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 21:56
                Oj juz daj spokój. Dobrze wiesz, że to literówka.


                A nie dyslekCja*? A nie, dyslekcja jest passe.

                * "Dyslekcją" przeważnie, rzadziej prawidłowo dysleksją, usprawiedliwiały się swego czasu tłumy błędnie piszących internautów.
                • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 23:29
                  taki-sobie-nick napisała:

                  > Oj juz daj spokój. Dobrze wiesz, że to literówka.
                  >
                  >
                  > A nie dyslekCja*? A nie, dyslekcja jest passe.

                  Flustracja chyba nie jest passé ? Bo ja jestem wlasnie gleboko sflustrowana.
    • lew_ Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:48
      Ja bym cie bral bez pisania Sms,ale musisz przyjechac do niemiec i jakos wygladac:)
      • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 11:53
        O moje wyglądanie spokojna głowa i satysfakcja gwarantowana. Tu raczej martwiłabym się jak ty wygladasz i czy nie jesteś lubieżnym 60 latkiem, bo na takich się raczej nie piszę.
        • lew_ Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 12:04
          Jestem lubieznym 42 latkiem:) Dawaj foto:) mozen bym cie wzial na stale??
          • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 12:14
            A skąd pewność , ze ja chce na stałe i w dodatku do Niemiec? :))
            Nie ma tam kobiet do wzięcia, u tych Niemców? ;)
            • lew_ Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 12:19
              Sa,ale ja chcem polke:O)
              • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 12:25
                Bo Polki dobrze gotują, czy jak? ;)
                • lew_ Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 12:39
                  no i sprzatajaa:)i sa dobre w lozku:)
                  • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 13:03
                    Ja nie sprzątam, szkoda mi manikiuru, musiałbyś opłacić jakąś tanią siłę roboczą :)
                    • lew_ Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 13:10
                      Mam taka od lat,dawaj foto na gazetowego:)
                • miau.weglowy Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 15:53
                  bo Polkami latwiej rzadzic ;)
    • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 12:12
      Wszystko wskazuje na to, ze jednak chodziło mu tylko o virtual :( Właśnie przysłał mi smsa o takiej mniej więcej treści "w poniedzialek w pracy będzie nam cieżko udawać, ze nic nie było (!!!) na rzeczy" .
      Nóż kurcze, a coś w ogóle było do cholery???
      Niech żyją onaniści zawracający głowę normalnym kobietom, grrr...
      • sundry Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 12:25
        Bez sensu, gdyby naprawdę chciał, to by go nie interesowało, co w pracy powiedzą ( absurd zresztą, chyba jesteście na tyle dorośli by przed współpracownikami się pozycjami nie chwalić), ani że go chwilę przetrzymalas. Moim zdaniem nie ma co żałować erotomana gawedziarza.
        • fuzja_jadrowa Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 12:53
          Ta, już widzę, co by było, gdyby na jej propozycję wspólnego spędzenia weekendu, to on tyle zwlekał z odpowiedzią.

          Chłop godzinę nie odpowiadał, a ta już rozkminę na forum strzeliła.

          • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 12:58
            Chłop milczał nie godzinę, tylko od rana do wieczora mniej wiecej.
            Twoim zdaniem facet ma prawo tak długo się nie odzywać, a kobieta nie ma prawa sie zastanowić (nadal gorąco smsując) czy da radę być dyspozycyjna natychmiast jak tylko facet palcem kiwnie? No rewelacja...
            • fuzja_jadrowa Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 18:06
              > Chłop milczał nie godzinę, tylko od rana do wieczora mniej wiecej.

              Czytaj może, co sama piszesz:

              "Mianowicie wczoraj padła z jego strony propozycja spotkania w ten weekend i zrealizowania w realu tych wszystkich naszych obiecujących smsów. Napisał mi, że cały weekend ma wolny i że czeka na moją decyzję, ja miałam sie zastanowić czy będę miała czas. Potrzymalam go w niepewności do dzisiaj, po czym dziś go poinformowalam, ze będę mogła sie wyrwać w sobotę wieczorem. I tu nastąpiło wyraźne wyhamowanie tempa z jego strony, odpisał mi dopiero po godzinie (...)"

              > Twoim zdaniem facet ma prawo tak długo się nie odzywać, a kobieta nie ma prawa
              > sie zastanowić (nadal gorąco smsując) czy da radę być dyspozycyjna natychmiast
              > jak tylko facet palcem kiwnie? No rewelacja...

              Oczywiście, że każdy ma prawo odpisywać, kiedy mu/jej się podoba. Tak, jak każdy ma prawo się rozmyślić.

              Zapomniałaś z tego wszystkiego, że my wiemy, że nie o Twoją dyspozycyjność tu chodziło, więc już się tak nie wczuwaj. :D
      • fuzja_jadrowa Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 12:34
        > Niech żyją onaniści zawracający głowę normalnym kobietom, grrr...

        Chcę wierzyć, że normalna kobieta jednak nie bawi się w rozkminy i gierki dla gierek.

        Sama jesteś sobie winna. Gdybyś - zamiast uprawiania gierek - kuła żelazo, może właśnie goliłabyś bobra przed wieczornym spotkaniem. Przedłużanie odpowiedzi na smsa z propozycją spotkania, mogło zostać odebrane jako wahanie z Twojej strony. Albo się czegoś mocno chce, albo nie. Ty zawracałaś mu głowę, tak samo, jak on Tobie. Proste.
        • sundry Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 12:43
          Mnie się wydaje, że normalnego faceta, który ma ochotę, nie zniechęcają takie drobiazgi jak wahanie krótsze niż 1 dzień:)
          • fuzja_jadrowa Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 13:09
            Myślę, że normalny mężczyzna tak samo szybko opada, jak się podnieca.

            Ona, jak to kobieta, na dodatek wyposzczona, rozmyślała za dużo i to podniecenie podtrzymywała, podczas gdy on zdążył wrócić do normalności, i na dodatek, z jakiegoś powodu, mu się odwidziało.

            Spóźnioną odpowiedź mógł również odebrać jako wątpliwości z jej strony (wyobrażał sobie, że może właśnie związane z potencjalną sytuacją w pracy itp.) i woli zrobić krok w tył, i poczekać aż skończy mu się kontrakt.

            Nie mam pojęcia. Ale jechanie po nim od onanistów kojarzy mi się ze złością urażonej księżniczki, która nie dostała tego, czego oczekiwała.
          • miau.weglowy Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 15:54
            osobe, ktora ma na oku pare innych osob rownoczesnie oczywiscie, ze zniecheci to, co wymaga wiekszego zachodu
        • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 12:51
          Oj daj już fuzja spokój. 15 lat nie mam i wiem jak ludzie funckjonują. Tak jak napisała sundry powyżej : jakby naprawdę miał ochotę przekuć wirtual w real i chciał sie spotkać to nie zrazilyby go takie detale. Nie doceniasz siły męskiej motywacji. To taki wielki problem, ze mu napisałam " zobaczę czy dam radę w sobotę, postaram się dać Ci szybko odpowiedź" ? To oznacza kobietę zajętą która być może przeorganizowuje swoje plany, a nie wahającą sie czy w ogóle chce... Facet z jajami nawet okiem by nie mrugnął, bo taki sms to normalka, a nie jakaś dyskwalifikująca gierka.
          Co nie zmienia faktu, że czuję sie jak Bridget Jones z jej durnymi dylematami :(
          • sundry Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 12:54
            Rozumiem, że się nakręciłas, ale imho lepiej że się wycofał przed, a nie po udanym seksie, który dałby chęć na więcej.
          • fuzja_jadrowa Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 17:57
            > Facet z jajami nawet okiem by nie mrugnął, bo taki sms to normalka, a nie jakaś dy
            > skwalifikująca gierka.

            Facet, jak to piszesz, z jajami, też może się rozmyślić. Nie wiesz, dlaczego to zrobił, więc może jednak mu tych jaj tak nie urywaj pochopnie.
          • taki-sobie-nick Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 22:00
            Co nie zmienia faktu, że czuję sie jak Bridget Jones z jej durnymi dylematami :(

            To ktoś to przeczytał?
    • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 13:33
      >odpisał mi dopiero po godzinie

      A to świnia.

      Chciał sobie zorganizować czas z tobą, ale trzymałaś go w niepewności to sobie zorganizował, ale bez twojego udziału, bo widocznie sam nie miał czasu na decyzję gwiazdy.

      Albo umówił się z inną, poszedł na polowanie do lasu, potrącił go samochód i leży w szpitalu. Nie wiem, nie jestem w stanie ci pomóc.
    • obrotowy jezeli "laska sporo po 30-tce" nadal sie... 03.01.15, 14:22
      - "napala sie"
      - "doznaje zonka"
      - "chce zadawac sie z mrocznymi typami"
      - "wkręca sie"

      i to wszystko "nienagannie"...

      to na miejscu owego Pana, omijalbym dziewcze z bujna literaccka fantazja szerokim lukiem.
      • still-misbehaving Re: jezeli "laska sporo po 30-tce" nadal sie... 03.01.15, 14:33
        A ja gorąco Ci polecam wyjęcie kija z tylnej części ciała.
        Analityk tropów literackich się znalazł ;)
        Kobieta po 30 powinna mówić juz tylko przedwojenną polszczyzną, a najlepiej to różaniec w rękę i do trumny.
        Weź człowieku wyluzuj, dobrze ci to zrobi.
        • nues Re: jezeli "laska sporo po 30-tce" nadal sie... 03.01.15, 14:40
          Akurat on tu ma rację. Od dorosłej kobiety można wymagać więcej niż poziomu napalonej nastolatki.
          • sundry Re: jezeli "laska sporo po 30-tce" nadal sie... 03.01.15, 14:43
            Dajcie sobie spokój ludzie, jesteśmy w miejscu prowadzenia luźnych dyskusji, a nie na herbatce u królowej.
        • obrotowy cd. jezeli "laska sporo po 30-tce" nadal sie... 03.01.15, 14:52
          bzdety nawiedzonej literatki :)

          otusz, dziewcze Drogie, "sporo po 30-tce" to wypada jusz znac polski jezyk literacki,
          a nawet, gdy sie pisze slangiem - to odpowiednim do swojego przedzialu wiekowego.

          we_sie podreperuj jezykowo :)

          • still-misbehaving Re: cd. jezeli "laska sporo po 30-tce" nadal sie. 03.01.15, 15:03
            Nie mam najmniejszych kompleksow jezeli chodzi o moj sposob wyslawiania sie. Ty tez ich nie wygenerujesz. Nie czuje sie dotknieta Twoimi przytykami, mizoginistyczny frustracie, wiec daj sobie spokoj.
            • obrotowy i nadal bzdety :) 03.01.15, 15:07
              still-misbehaving napisała:
              > Nie mam najmniejszych kompleksow jezeli chodzi o moj sposob wyslawiania sie. Ty
              > tez ich nie wygenerujesz. Nie czuje sie dotknieta Twoimi przytykami, mizoginis
              > tyczny frustracie, wiec daj sobie spokoj.


              bzdety i uwagi ad personam - kosz.

              a w temacie : przekaz jest niewiarygodny - gdyz jezyk, ktorego uzywasz nie odpowiada tresci twojego przekazu:

              ERGO: - historia zmyslona.
              • still-misbehaving Re: i nadal bzdety :) 03.01.15, 15:11
                obrotowy napisał:

                > ERGO: - historia zmyslona.

                OK, dopsze juz dopsze, niech Ci bedzie, genialny analityku ;)
        • taki-sobie-nick Przedwojennej polszczyzny 03.01.15, 22:01
          to ty byś dziecko nie zrozumiała. Za długie zdania. :-P
    • nues Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 14:30
      Normalnego i chętnego faceta nie zniechęci byle co. Poczeka dzień, poczeka tydzień.
      Ten chyba stchórzył i naprawdę nie masz się czym przejmować. I nad czym zastanawiać.
      • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 14:36
        Tez tak uważam. I nie rozumiem tych, którzy zawsze i we wszystkim doszukują się winy kobiety.
        • vel_hornet Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 14:50
          Nie dziewczyno, aż jak zaczęło się bawić w "przetrzymanie" to aż prosi się aby spowolnić i najzwyczajniej w świecie dać nauczkę. Jak tak bym zrobił.
          • still-misbehaving Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 14:59
            OK, no to niech mnie przetrzyma i w koncu wreszcie przeleci :)
            A nie tak na pusto, tylko robic sobie dobrze pod smsy... :/
            • vel_hornet Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 15:05
              Aby coś się wydarzyło to logika gry, którą zaczęłaś, wymaga teraz konkretnego kroku od ciebie. Nie od niego, tylko od ciebie.
            • soulshuntr Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 15:07
              Skad wiesz, ze on wlasnie w tej chwili nie przelatuje jakiejs panny zamiast ciebie? Byloby to co najmniej smieszne i zarazem zalosne patrzac z twojej strony.
          • nues Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 15:09
            Nie znam faceta, który by odmówił. I uzasadnił to " wiesz za późno , zostałem przetrzymany". Normalny facet idzie do łóżka. Po dniu, tygodniu, miesiącu. Kropka.
            Albo ja trafiam po prostu na normalnych.
            • vel_hornet Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 15:16
              Normalny facet zna swoją wartość i nie będzie lubi być przedmiotem gierek. Sam ją zaprosił na weekend i co? Ona księżniczka zaczyna go przetrzymywać, po czymś takim naprawdę zainteresowanie może mocno spaść.
              • nues Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 15:24
                Normalny facet lubi seks i nie kalkuluje. Wykorzysta każdą okazję. Normalny facet swoją wartość ocenia jako być mężczyzną lub nim nie być, w łóżku szczególnie.
                Gierki? Uwierz, prawdziwy facet gierki kobiet ma gdzieś.
                • vel_hornet Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 15:32
                  Oczywiście, że normalny facet lubi sex, ale takich bzdetów o braku kalkulacji nie wypisuj. Jest mnóstwo sytuacji gdzie najzwyczajniej profil zysk/ryzyko może nie być korzystny, np. dymanko w koleżanką w pracy, itp.
                  • nues Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 15:42
                    Ja mówię o mężczyznach, a nie o marnych, żonatych facecikach, którzy seksu szukają w firmowych korytarzach.
                    • obrotowy Ręce opadają, ale z innego powodu :(((( 03.01.15, 15:47
                      nues napisała:
                      > Ja mówię o mężczyznach,

                      wiec ja rowniez, gdyz gdybym chcial korzystac z kazdej mozliwosci, tobym mial nie lada klopoty.
                      zawsze musi byc jakas selekcja i z przypadkow "podejrzanych" w imie wlasnego Interesu i bezpieczenstwa trzeba czasem zrezygnowac.
                      - nawet , gdy sie jest - wrazliwym na kobiece uroki...
                      • nues Re: Ręce opadają, ale z innego powodu :(((( 03.01.15, 15:58

                        Ale wiem, że ładnych, mądrych, ciepłych kobiet jest mało. Jest jak w McDonaldzie, masa dużych, kolorowych toreb z marnym hamburgerem w środku.
                        Odsiew musi być, rozumiem. Trudno może się spać w jednym łóżku z gównem.
                    • vel_hornet Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 15:51
                      Ja także mówię o kobietach a nie dziewczynkach.
    • znana.jako.ggigus chciałaś gry, to masz 03.01.15, 14:43

      • migotliwamakatka Re: chciałaś gry, to masz 03.01.15, 15:04
        a może jest naprawdę nieśmiały? :D Odpuściłabym czekanie na znak z jego strony. albo ma żonę, albo hobby co jest ważniejsze od ognistego seksu. Ewentualnie zaborczą matkę albo jest pokręcony.
        Erotoman gawędziarz- znany typ.
        • znana.jako.ggigus czyli on gra 03.01.15, 15:05
          Gra nieśmiałego, albo przejął konwencję i uznał, że teraz powinien być chłodnym księciem.
          Gry i zabawy społeczne.
          • migotliwamakatka Re: czyli on gra 03.01.15, 15:13
            A może po prostu... nie jest zainteresowany wątkodajką?
            • sundry Re: czyli on gra 03.01.15, 15:17
              To po co kasę na setki smsow wydawał i spotkanie proponował?
              • soulshuntr Re: czyli on gra 03.01.15, 15:28
                moze mial pakiet darmowych na weekend i mu szkoda bylo zeby sie zmarnowaly, to wypisal bawiac sie przy tym setnie?
                • sundry Re: czyli on gra 03.01.15, 16:09
                  1 to nie był weekend, zresztą taka zabawa bardziej pasowałaby do gimnazjalisty, a nie gościa po 30.
          • still-misbehaving Re: czyli on gra 03.01.15, 15:18
            Nie, to niepsychologiczne. Napalony facet nie mysli az tak strategicznie, bo sie boi ze ofiara mu sie zniecierpliwi i ucieknie z widelca. No chyba, ze zrobil sobie juz tyle razy dobrze pod moje smsy, ze juz nie jest napalony i ma dosc ;)

            A zony ani dziewczyny nie ma na mur beton, w koncu pracujemy razem i ludzie sie znaja dookola.
            • znana.jako.ggigus nie wiesz, jak myśli każdy napalony człowiek 03.01.15, 15:33
              w każdym razie on nadaje na innych falach, kiedy jest napalony niż Ty.
              W podobnej sytuacji, znanej mi z realu, mężczyzna zwrócił się do kobiety z pytaniem: czemu udajesz i ukrócił kretyńską grę.
              Może nadali na tych samych falach, lub jak mawiał F. Fiszer - mieli tego samego bzika.
              • taki-sobie-nick Re: nie wiesz, jak myśli każdy napalony człowiek 09.01.15, 23:14
                znana.jako.ggigus napisała:

                > w każdym razie on nadaje na innych falach, kiedy jest napalony niż Ty.
                > W podobnej sytuacji, znanej mi z realu, mężczyzna zwrócił się do kobiety z pyta
                > niem: czemu udajesz

                A ona co, a ona co?

                Niezłe.
            • nues Re: czyli on gra 03.01.15, 15:36
              ...zrobił sobie już tyle razy dobrze pod moje smsy...?

              Jeśli w ten sposób do niego pisałaś, to jasne, że zrezygnował.
              A i teraz nie dziwię się, że jesteś po rozwodzie.

              Słownictwo poniżej krytyki, subtelność słonia.
              Powodzenia.
            • ursyda Re: czyli on gra 03.01.15, 15:40
              Tamta odpowiedź o tym, że trudno wam będzie coś tam ukryć nic by mi nie powiedziała. Nie możesz go normalnie spytać: To co Czesiu, spotykamy się w sobotę czy nie? Ja mam czas i chęć, czekam na odpowiedź.
              To nie takie trudne.
              • znana.jako.ggigus no ale takim pytaniem wycofujesz 03.01.15, 15:59
                się z gry. Pokazujesz, że ci zależy i takie tam.
                Jak byłam nastolatką, to starsze koleżanki zawsze przestrzegały przed tym.Należało zadzierać nosa i udawać, że nie zależy.
                • ursyda Re: no ale takim pytaniem wycofujesz 03.01.15, 16:01
                  Jak panienki chcą się pobawić w gierki to niech się bawią jak już rybka złapie haczyk. :)
    • miau.weglowy czego tu nie rozumiec? 03.01.15, 15:51
      ty masz wolne sobota wieczor i kazalas czekac na decyzje, inna panna ma wolny weekend i nie udawala, ze nie wie o co chodzi po takich smsach ;P
    • rajka7 Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 15:54
      za moich czasow mowilo sie o takim ...zwykly gawedziasz I nie bralo pod uwage. Jak jest teraz ...nie wiem, ale wydaje mi sie, ze pisanie o takich sprawch nie powinno miec miejsca, tym bardziej , ze w ogole sie nie znacie...
      • gosia1023 Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 23:26
        jestesmy z tych samych czasow? swietnie, tylko kto potrzebuje naszej wiedzy?ech...
    • ina_nova Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 19:14
      Jedno mi sie ciśnie na usta: stara a durna. Fajny koleś, jesteś napalona, to korzystaj, a nie grasz w niewiadomo co jak 15-latka.
    • kino.mockba Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 20:10
      Zadzwonić normalnie pewnie nie próbowałaś?
    • headvig Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 22:29
      a odpisałaś mu o tym seksie wierszem?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 22:46
      Nauczylibyście się wreszcie, że sextując sobie smsami, to masturbujecie się własną wyobraźnią a nie budujecie, nawet przelotną, relację z drugim człowiekiem.

      Osoba po drugiej stronie smsa nie istnieje - istnieje tylko twoje wyobrażenie na jej temat.
      Jeśli z jakiegoś powodu nie możesz nawet do niego zadzwonić, ani on do ciebie, to nie jest to przyjazny wstęp do rozwijania romansu na płaszczyźnie fizycznej.

      Może gość to podświadomie wie i dlatego wcale się nie śpieszy...


      A może po prostu uwaza że jesteś dla niego za stara żeby się spotkać, ale pobawić w seks przez telefon zawsze można.
      • nstemi Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 10.01.15, 20:56
        Amen! Też mi coś podobnego przyszło do głowy. Od życzeń noworocznych prosto w smsowy seks?
    • gosia1023 Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 03.01.15, 23:15
      ...erotoman-gawedziarz...przy tym - im przystojniejszy, tym mniejpotrafi w realu. Mam racje.
    • evolene Re: Ach ci faceci... Ręce opadają :(((( 09.01.15, 23:50
      Naprawdę oboje jesteście PO 30-tce?
      Trudno uwierzyć:-)

      To jak długo on czekał na Twoja odpowiedź, parę godzin?
      Widocznie wtedy mu włączyło się myślenie i stwierdził, że nie jest gotów na seks z nieznajoma. Koniec. No potem jeszcze wymyślił coś głupiego na zakończenie tematu(że niby to takie nie na serio pogaduszki).
      Jakby z tego coś miało byc, to zamiast pisać 20smsów na godzinę(czy też więcej) normalnie by do Ciebie wpadł, lub Ty do niego.
    • nstemi Jeszcze jedna teoria :-) 10.01.15, 20:54
      Teoria prosta jak budowa cepa. Pan mroczny pozostaje w związku z jakimś dziewczęciem i faknie było puścić wodze fantazji za pomocą smartfona, ale jak w końcu mu tak konkretnie tym sobotnim wieczorem wyjechałaś to oprzytomniał.
      Była już taka teoria?
      Ale, ale napisz jak tam było w pracy z kolegą dwumetrowym, bo od tej pamiętnej soboty już tydzień minął? Strasznie zarobiony i po korytarzach się nie włóczy, czy wręcz przeciwnie i smsowy romans kwitnie?
    • still-misbehaving Wątek nieaktualny. 11.01.15, 00:24
      Romans przeniósł sie do reala i póki co intensywnie kwitnie. Tak że, dzięki za wypowiedzi, trochę chyba przedwcześnie zawrociłam Wam głowy, a my w międzyczasie się dogadaliśmy.
      • taki-sobie-nick To na przyszłość 11.01.15, 19:51
        nie histeryzuj o byle co.

        Taki, co zawraca głowę, to dupozawracacz. :-P
        • taki-sobie-nick Re: To na przyszłość 11.01.15, 19:52
          taki-sobie-nick napisała:

          > nie histeryzuj o byle co.
          >
          > Taki, co zawraca głowę, to dupozawracacz. :-P

          no tak

          taki, co zawraca d...ę, to d...ozawracacz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka