samuela_vimes
27.01.15, 15:25
W wątku o rozprawiczeniu faceta, laska napisała, że jest 8 lat starsza od gościa. Już abstrahując, że koleś po prostu nie był zainteresowany znajomością, to wiele wypowiedzi stwierdzało jednoznacznie, że to za duża różnica wieku, że młoduy facet nie będzie zawracał sobie głowy starą kobietą, że stare ciało, że pewnie seks w wykonaniu takiej kobiety to też nie to, że pewnie związek/ małżeństwo z taką kobietą to 'skazanie'? Ja się pytam WTF?
Zupełnie inna sytuacja byłaby gdyby to koleś był 8 lat starszy, a laska ok 30 letnia. Wtedy komentarze byłby no tak- doświadczony, dojrzały facet, 38 lat to jeszcze młody gość.
Zresztą związki gdzie to facet jest wiele straszy od kobiety są zupełnie normalne i akceptowalne.
Znam kilka związków gdzie to ona jest starsza od niego, w jednym to różnica ok 8 lat, dziewczyna w ogóle nie wygląda na swoje lata i obydwoje wyglądają jak rówieśnicy. Kolejny to różnica koło 20 lat. Fakt minimalnie widać, że babka starsza, ale ma taką klasę, że właściwie to ona jest tą osobą bardziej zwracającą na siebie uwagę w ich związku.
Ja się pytam skąd te idiotyczne stereotypy? Ile razy widzi się zadbane świetnie wyglądające kobiety po 40 tce z ciałem, które może pozazdrościć im niejedna 20 latka. A ile razy widzi się 30 letnich podtatusiałych facetów, z widoczną oponą i ubiorem dziadka, albo co gorsza z włosami na pożyczkę...
Wcale nie jest prawdą, że faceci się lepiej trzymają od kobiet, więc skąd ta durnowata opinia, że kobieta starsza od mężczyzny to dramat i pewnie tylko jakiś desperat może z takową być, zresztą być to za duże słowo, przecież kobieta po 40 tce to już do trumny, a nie do młodszego partnera :-/