Dodaj do ulubionych

(b) wtorek

09.04.02, 09:28
fajnie, że jesteście.
Obserwuj wątek
    • bukowski27 co znaczy jestescie? 09.04.02, 09:39
      przeciez nawet jajusz wiem ze mnie nie ma. co wy tu kwik uzywacie metafor i
      roznych takich (uwaga: dzisiaj bede uzywal wielu nezrozumialych dla mnie
      wyrazow: takich jak: metafora albo kosmopolityzm (to pozniej) albo wiernosc
      kobiecie). patrycja powiedziala ze mnie kocha, dala mi calusa i zyczyla dobrego
      dnia w pracy. fajnie sie mam co? ale za to spalem na podlodze. co by tu
      jeszcze... powiedziec... hmmm... parafraza.
      • kwik bo to jest tak: 09.04.02, 09:45
        fajnie jest że jesteście, nawet jeżeli to miałoby znaczyć, że was nie ma i
        stanowicie wykwit mojej chorej wyobraźni, co zresztą zostało naukowo udowodnione
        poprzez głęboką analizę mojej osobowości, całkiem niedawno, tutaj. wobec tego
        jestem skłonna w to uwierzyć (nie widziawszy):))

        widzę,że następuje wiekopomna zmiana, czarlee nie spada ze schodów, tylko z
        krzesełka w pracy wprost na podłogę. mam nadzieję, że się nie potłukłeś za mocno
        (Ty, krysztale :).

    • ydorius fajnie, że 09.04.02, 09:42

      1. zaczęłaś wątek "wtorek"
      2. jesteś a Cię nie ma
      3. pojawił się buk, którego mogę zapytać o to, czy dostał maila

      .y.
      • bukowski27 kwik oczywiscie chodzi ci o wykwint, a nie o 09.04.02, 09:59
        wykwit. ja osobiscie sie ciesze nie z tego ze wtorek, a z tego ze kolejny dzien
        kwietnia co nieucghronnie zbliza nas do ogladania sobie dziewczat na ulicy
        ubranych nieskromnie... i nieprzszkadza nam naet ze brwi owe dziewczet anie
        maja... skoro zderzaki takie fajne... fluorescencja...

        y. w p[aru slowach mego (nienapisanego jeszcze) listu odpowiem ci niebawem acz
        wkrotce. powiem tak: wszytsko da sie zrobic, acz z pewnymi klopotami... byc
        moze dam ci sie zaprosci na jakie wino w jakiejs przyszlosci... pod warunkiem
        ze przyprowadzisz ze dwaie wyzwolone i liberalne brunetki... menopauza.
        • kwik ależ skąd 09.04.02, 10:02
          tak naprawdę to nie chodzi mi o wykwit ani wykwint, lecz o gwint. jasny.
          • bukowski27 kwik. umowmy sie. 09.04.02, 10:07
            to ja wiem o co ci chodzi. zrozumiano? i nie amto tamto. percepcja. czy ty
            myslisz ze masz racje? jak mozesz tak muyslec skoro jej nie masz? a o ile
            pamietam jeszcze z czasow szkolnych nie mowi si ejasny gwint tylko ciemna
            srubka. czy wiesz z czego cytat to?
            • kwik nie da rady 09.04.02, 10:12
              wielki interpretatorze (predatorze.. albo uzurpatorze jak zwał tak zwał).proszę
              mi tu nie insynuować, nie inwigilować, ani ine wchodzić na ambit. a tym bardziej
              na azymut. w lesie jest dużo drzew i nie wszystkie zwrócone sa na północ. jasne?
              no.

        • ydorius to ja Cię 09.04.02, 10:18

          zapytam, czy one maja być przed, czy po menopauzie..? Bo nie kumam... :-)

          .y.
      • Gość: gucio to be or not to be? IP: 194.181.183.* 09.04.02, 10:11
        cze rodacy przy pracy. dzisiaj mnie nie ma z uwagi na p[...]e i wazne o[.......]
        i s......]e.

        pozdrawiam wszystkich fanow! [:)luzny cytat z malej siostry. pamietacie te
        gwiazde moze? hehehehehehehehehe]

        g

        ps. bukos gdzie byles kalibabko jedna?
        • Gość: anka Re: to be or not to be? IP: 62.161.67.* 09.04.02, 10:14
          Dzien dobry wtorek zycze wszystkim i znowu sie wtracam tak od rana. Chcialam
          sie tylko usprawiedliwic - ja lubie koty!!!!(to tak a propos sekcji o ktorej
          wspomnialam wczoraj) tyle ze ten co go kroilma zszedl byl z tego padolu w wieku
          trzech miesiecy i ktos musiala go rozlozyc na czynniki pierwsze zeby zobaczyc
          co mu bylo...
          • kwik będę ciekawska 09.04.02, 10:19
            a co mu było?
            • Gość: anka Re: będę ciekawska IP: 62.161.67.* 09.04.02, 10:24
              kotu bylo zle ogolnie - zdaje sie ze zapalenie pluc bylo przyczyna bezposrednia
              rozstanai sie z wlascicielem na czas ogolnie mowiac dluuuuugi, natomiat kotek
              mial delikatnie mowiac duze problemy z jelitami - innymi slowy z braku nerwow w
              sluzowce nie byl w stanie zaspokajac pewnych czynnosci fizjologicznych, wiec
              nie dane byloby mu przezyc, nawet gdyby plucka mial ok....
              • kwik to smutne. 09.04.02, 10:27
                biedny kotek. ale teraz czeka go wieczny spokój.
                kawę?
                • Gość: anka Re: to smutne. IP: 62.161.67.* 09.04.02, 10:31
                  niewatpliwie zaden piesiek nie bedzie juz mial szansy pogonic mu kota...



                  kwik napisał(a):

                  > biedny kotek. ale teraz czeka go wieczny spokój.
                  > kawę?

                  • bukowski27 kontemplacja. 09.04.02, 10:39
                    rozpczne od wyjasnienia slowa menopauza. wiec y. to nieporozuminie. uzyte pzrez
                    mnie slowo na m (m jak miller) jest jednym ze slow ktore postanowilem dzisiaj
                    uzywac, co ich nie rozumiem do konca. a uzywam ich ot tak! nie zgruc hy ni z
                    pietruchy. czy przed czy po? jedynym istonym kryterium jest: brunetki
                    liberalne, szcuple wysokie i takietam...

                    gutek(film): stary... a gdzie ja nie bylem... mowie ci... gdzi eja nie
                    bylem...;)))) znaczy sie w warszawie nie bylem, bo jakbym byl tobym si eod razu
                    z kwikiem umowil... kwik poszlabys ze mna na randke? zobaczylabys tedy jaki
                    jestem niesmialy i wogole... a takj wogole kwik, skoro zaczelas to mozesz do
                    mnie mowic per wielki imperatorze antarktydy (to cytat). zauwaz ze weszlem z
                    toba na pewien poziom poufalosci i nie kaze ci (jako imperator) zwracac sie do
                    siebie per panie imperatorze...

                    anka. czolem... nie wiem czy sie juz poznalismy bo z reguly jestem
                    nietzrezwy... jestem pies na kobiety i chwytam za kolano jak malo kto... lubie
                    brunetki...

                    perforacja.
                    • Gość: anka Re: kontemplacja. IP: 62.161.67.* 09.04.02, 10:44
                      a to witam, to mys ie jeszcze nie rozmawialismy
                      co do nietrzezwosci - rozumiem tyle ze ja i bez srodkow wyskokowych unosze sie w
                      oparach absurdu...co do kolan, no kazdy ma jakies tam panie tego, no...kolor
                      wlosow, no, to ale za to moj doktorek woli jasne...i bardzo mu gratuluje


                      bukowski27 napisał(a):

                      > rozpczne od wyjasnienia slowa menopauza. wiec y. to nieporozuminie. uzyte pzrez
                      >
                      > mnie slowo na m (m jak miller) jest jednym ze slow ktore postanowilem dzisiaj
                      > uzywac, co ich nie rozumiem do konca. a uzywam ich ot tak! nie zgruc hy ni z
                      > pietruchy. czy przed czy po? jedynym istonym kryterium jest: brunetki
                      > liberalne, szcuple wysokie i takietam...
                      >
                      > gutek(film): stary... a gdzie ja nie bylem... mowie ci... gdzi eja nie
                      > bylem...;)))) znaczy sie w warszawie nie bylem, bo jakbym byl tobym si eod razu
                      >
                      > z kwikiem umowil... kwik poszlabys ze mna na randke? zobaczylabys tedy jaki
                      > jestem niesmialy i wogole... a takj wogole kwik, skoro zaczelas to mozesz do
                      > mnie mowic per wielki imperatorze antarktydy (to cytat). zauwaz ze weszlem z
                      > toba na pewien poziom poufalosci i nie kaze ci (jako imperator) zwracac sie do
                      > siebie per panie imperatorze...
                      >
                      > anka. czolem... nie wiem czy sie juz poznalismy bo z reguly jestem
                      > nietzrezwy... jestem pies na kobiety i chwytam za kolano jak malo kto... lubie
                      > brunetki...
                      >
                      > perforacja.

                    • kwik demencja 09.04.02, 10:45
                      no proszę. zapędy uzurpatorsko-wojskowe dopadły tym razem charlee'ego.
                      do dobra, jak ma Ci byc lepiej, to od dzisiaj masz to u mnie, Wlk. Imperatorze
                      Antarktydy i Pogromco Damskich Kolan w jednym.
                      a co do randki, no cóż, nie oszukujmy się, też jestem nieśmiała. nie wyszlaby
                      chyba ta randka.


                      • bukowski27 demencja-frekwencja 09.04.02, 10:52
                        dobra dobra, kwik. zadne mi tu egeszmege... anka dlala mi jasno do zrozumienia
                        ze nie jest zainteresowana zebym ja za kolana traktowal. co szanuje i naruszac
                        nie zamierzam, tym bardziej ze nie wiem jaki doktor i kiedy bedzie mnie
                        operowal. wiec jako ze aktualnie nia ma zadnej innej kobiety wokolo, jestes
                        skazana na randke ze mna... pomysl, co ci szkodzi? w najgorszym wypadku
                        zaprosisz mnie napiwko... posiedzimy pomilczymy... ale bedziemy do przodu o
                        jedno piwko...
                        • kwik grzybobranie-przekwitanie 09.04.02, 10:57
                          - wiec jako ze aktualnie nia ma zadnej innej kobiety wokolo, jestes
                          > skazana na randke ze mna...
                          z braku laku? :)
                          skazana? o ile mi wiadomo, to nie mam na swoim koncie żadnego wyroku ani
                          odsiadki.:)

                          pomysl, co ci szkodzi? w najgorszym wypadku
                          > zaprosisz mnie napiwko... posiedzimy pomilczymy... ale bedziemy do przodu o
                          > jedno piwko...

                          jest drugi problem..nie mogę piwa. ale posiedzieć i pomilczeć? czemu nie. :)

                          • neona DO KWIK: Wjazd i nie ma przeproś :):):) sorry 09.04.02, 15:02
                            kwik napisał(a):
                            że
                            bukowsky napisal:
                            > - wiec jako ze aktualnie nia ma zadnej innej kobiety wokolo, jestes
                            > > skazana na randke ze mna...

                            zara zara
                            tako rzecze zara tustra

                            to że czegoś nie widać nie znaczy że to nie istnieje
                            masz wolny wybór
                            i wolną wolę (jak śpiewał Jarema Stępowski
                            • kwik SET ME FREE :) 09.04.02, 15:14
                              jak Cię tu nie było to napisałam protest do trybunału w Strasburgu o wolność
                              myśli TFUrczej. wsadzili mnie. neona, przyślij cebulę i przyjedź na widzenie.
                              Twoja na wieki Kwicząca z trzeciej celi po prawej stronie (z umywalką, ale mi się
                              trafiło).
                              • neona Więzienie Kobiet... Zabronione!!! 09.04.02, 15:27
                                Już jadę z adwokatem
                                :)
                                (cholera ile on ma procent, spijemy strażnika i uwolnię Cię)

                                wiesz kwik. lubię takie babki jak ty. niby cicha woda, a tu nagle więzenie. ja
                                właśnie w zawieszeniu. nie chcą mi płacić bo nie mają z czego. a ja co na to?
                                wyjeżdżam za ostatnie pieniądze na wyspę. wrócę, bo nigdzie nie uciekam. wolny
                                człowiek ma prawo. do życia i wakacji. a po drodze uwolnię Cię. pijany strażnik,
                                rozgięta krata, rozpięta koszula, jesteś wolna. możesz znowu pisać listy. możesz
                                oddychać. możesz polecieć.

                                urwać światu jaja. (światu Kwik, światu :)

                                zostaw te cebule i chodź. mamy jeszcze dużo tych światów do ocalenia. dużo dzieci
                                do uratowania. dużo tyłków do skopania

                                i ogródków.
                                • kwik Slave to fly (a taki mały cover na dzień dobry:)) 09.04.02, 15:37
                                  wiedziałam, że można na Ciebie liczyć. to lubię najbardziej: ocalać świat (ale
                                  nie globalnie), ratować dzieci and least but not last kopać tyłki :). a i jakiś
                                  ogródek się znajdzie.
                                  jezuuu..ten strażnik się nie rusza..w nogi..a gdzie uciekniemy?
                                  • neona You can leave your hat on... by Joe C. 4U 09.04.02, 15:57
                                    kwik napisał(a):

                                    > wiedziałam, że można na Ciebie liczyć.

                                    zawsze i wszędzie

                                    > to lubię najbardziej: ocalać świat (ale
                                    > nie globalnie)

                                    generalnie to i ja globalnie nie lubię bo świat nie chce być ocalony globalnie.
                                    tylko jednostki chcą. reszta woli spać aż do śmierci.

                                    > ogródek się znajdzie.
                                    zatem Ty wnosisz w naszą spółkę ogródek...

                                    > jezuuu..ten strażnik się nie rusza..w nogi..a gdzie uciekniemy?

                                    na tą wyspę
                                    mogę Ci w tajemnicy wyjawić że zaczyna się na tą samą literę co moje imię
                                    ale nie mogę ci napisać na jaką literę zaczyna się moje imię bo ktoś mógłby
                                    powiedzieć że mnie zna i,... bagno stałoby się jeszcze bardziej zakręcone.

                                    ale z drugiej strony wiem, że nie pojedziesz w ciemno, bo sama napisałaś -
                                    "wolałabym żebyś powiedział - nie przechodziłem obok... przyszedłem do ciebie"

                                    pomyślę
                                    jak dać znać byś wiedziała dokąd zmierzamy

                                    nazwa tej wyspy składa się z liter które tworzą nazwę innej wyspy Bora Bora
                                    nazwa jest krótka
                                    a jeśli ją zgadniesz nie pisz głośno
                                    (pisz cicho)

                                    jest tam pięknie
                                    i jeszcze tam nie byłem

                                    spodoba ci się. weźmiemy hamak i żubrówkę. woda jest ciepła ale nie za bardzo. są
                                    ryby, kościoły, dobrzy ludzie.

                                    a strażnik nie rusza się
                                    bo jest przekupiony
                                    i do kraty przyklejony

                                    bierz torebkę
                                    i lecimy

                                    tylko skróć włosy
                                    trzeba zacząć od nowa
                                    • kwik In the midnight hour..by Billy I. 09.04.02, 16:09
                                      niech nikt tu nie zagląda (((((((((((((((((((nazwa wyspy to 5 zgłosek?)))))))))
                                      nie byłam. ale słyszałam. raj na jawie.
                                      nie znikaj.proszę.
                                      • neona AM gonna wait to the midnight hour... by B.Ferry 09.04.02, 16:29
                                        kwik napisał(a):

                                        > niech nikt tu nie zagląda (((((((((((((((((((nazwa wyspy to 5 zgłosek?)))))))))

                                        na nią pojedziemy później..
                                        (teraz ja główkuję co to za wyspa :)
                                        uruchomiłem pół firmy ale nikt nie wie
                                        (czy w nazwie bora bora są wszystkie litery tej 5-cio zgłoskowej nazwy?

                                        ... ale ta moja jest na jeszcze mniejszą liczbę liter

                                        i chyba z innego archipelagu
                                        właściwie jest bliżej

                                        ale nie bardzo znacznie

                                        należy do
                                        "państwa", które od 1102 roku
                                        do 2 wojny św
                                        nie miało własnego państwa

                                        zaraz się wkopię
                                        i naprawdę będziemy spylać


                                        > nie znikaj.proszę.
                                        jestem tu. nie bój się.

                                        póki nie znamy wyspy
                                        tkwimy w więzieniu
                                        • kwik desperately seeking island 09.04.02, 16:58
                                          nie wiem.
                                          a szkoda mi teraz czasu na szukanie

                                          > póki nie znamy wyspy
                                          > tkwimy w więzieniu

                                          zostawiasz mnie tutaj
                                          a sam fruuuuuuuuuuu na wyspę
                                          zniknę w czeluściach tego lochu



                                          • neona free falling 09.04.02, 17:12
                                            kwik napisał(a):

                                            > zostawiasz mnie tutaj
                                            > a sam fruuuuuuuuuuu na wyspę
                                            > zniknę w czeluściach tego lochu

                                            nie znikniesz
                                            jeśli znajdziesz wyspę

                                            nie musi być dziś
                                            wiem że jesteś niecierpliwa

                                            niektórzy czekali
                                            30 lat na uwolnienie

                                            nie dam ci tyle czekać
                                            poczytaj sobie dziś

                                            w swoim lochu
                                            opowieść artura c clarka
                                            o delfinie co uratował dziecko

                                            a jutro wrócimy do tematu

                                            a teraz jednak zrobię to
                                            s
                                            p
                                            a
                                            d
                                            n
                                            ę



                                            z n i . . .
                                            • kwik I feel good 09.04.02, 17:14
                                              to jeszcze raz śpiewam
                                              .. sing sing..

                                              :)
                                              • neona and now for something completely different... 09.04.02, 17:17
                                                lubię twój głos
                                                :)

                                                pa
                                                sing sing
                                                • kwik :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 09.04.02, 17:22
                                                  a ja lubię Tobie śpiewać. :)

                        • Gość: anka Re: demencja-frekwencja IP: 62.161.67.* 09.04.02, 10:58
                          a doktor to tyz weteryniorz....co prawda od malych zwierzatek,ale wczoraj na
                          dyzurze odbieral porod klaczy, niestety zrebie nie zostalo nazwane jego imieniem,
                          ale klacz zlosliwa byla...




                          bukowski27 napisał(a):

                          > dobra dobra, kwik. zadne mi tu egeszmege... anka dlala mi jasno do zrozumienia
                          > ze nie jest zainteresowana zebym ja za kolana traktowal. co szanuje i naruszac
                          > nie zamierzam, tym bardziej ze nie wiem jaki doktor i kiedy bedzie mnie
                          > operowal. wiec jako ze aktualnie nia ma zadnej innej kobiety wokolo, jestes
                          > skazana na randke ze mna... pomysl, co ci szkodzi? w najgorszym wypadku
                          > zaprosisz mnie napiwko... posiedzimy pomilczymy... ale bedziemy do przodu o
                          > jedno piwko...

                          • ydorius będę ciekawski 09.04.02, 11:24

                            a: a czyim?

                            b: to ja teraz jush wszystko rozumiem. Rozpoczynam ten, no, kasting.
                            k: jak wyślesz te pozwy, to będziesz miała do czynienia z sądami, a stąd już
                            tylko jeden krok do wyroku.

                            .y.
                            • kwik y 09.04.02, 11:29
                              ale to będzie w słusznej, narodowej sprawie. wszak społeczeństwo jest kulturalnie
                              zapuszczone (co 27 ankietowany przyznał, że interesują go sprawy kulturalne,
                              słysałeś dzisiaj?_). to może zostanę bohaterem narodowym? już widzę się w
                              encyklopedii..

                              > k: jak wyślesz te pozwy, to będziesz miała do czynienia z sądami, a stąd już
                              > tylko jeden krok do wyroku.
                              >
                              > .y.

                              • ydorius Re: y 09.04.02, 11:35

                                Kwik: -> patrz tom "ydorius", strona 243, druga kolumna, siódmy akapit od góry?

                                .y.
                                • kwik Re: y 09.04.02, 11:37
                                  y, no co Ty,...ale nie w ten sposób.

                                  lecę zrobić sobie zdjęcie portretowe :)
                                  • ydorius Re: y 09.04.02, 11:39

                                    co nie w ten sposób?
                                    to zrób i mi. Mi też się przydadzą.

                                    .y.
                                    • kwik Re: y 09.04.02, 11:45
                                      a Tobie do czego się przydadzą?
                                      przecież już tam jesteś :)
                                      • ydorius na razie 09.04.02, 11:51

                                        to jedyne moje zdjęcia ma pałac Mostowskich...

                                        do paszportu NSK... To nie mogą być portretowe?

                                        .y.
                                        • kwik tak, no to wszystko jasne 09.04.02, 11:57
                                          > to jedyne moje zdjęcia ma pałac Mostowskich...
                                          w księdze gości honorowych? :))

                                          > do paszportu NSK... To nie mogą być portretowe?
                                          tam to chyba portfolio :)
                                          > .y.

                                          • ydorius Re: tak, no to wszystko jasne 09.04.02, 12:48
                                            kwik napisał(a):

                                            > > to jedyne moje zdjęcia ma pałac Mostowskich...
                                            > w księdze gości honorowych? :))

                                            Nie, takie zdjęcie na ścianie...
                                            Powyżej jest napisane tablica wzorowych funkcjonariuszy, czy coś w ten deseń...

                                            > > do paszportu NSK... To nie mogą być portretowe?
                                            > tam to chyba portfolio :)

                                            To rozbierane zdjęcia? :-))) A po co im moje..? :-)))

                                            .y.
                                            • kwik Re: tak, no to wszystko jasne 09.04.02, 12:59
                                              > Nie, takie zdjęcie na ścianie...
                                              > Powyżej jest napisane tablica wzorowych funkcjonariuszy, czy coś w ten deseń...
                                              a jaką sprawujesz (sprawowałeś funkcję)? :)
                                              aha, już pamiętam. starszy sztabowy operator katapultowy. no tak. to wszystko
                                              wyjaśnia.

                                              > To rozbierane zdjęcia? :-))) A po co im moje..? :-)))
                                              to niby ja mam wiedzieć? :)))))
    • kwik Re: (b) wtorek, godz. 14.00 09.04.02, 14:10
      czy jest tu gram inteligencji?
      • kwik Re: (b) wtorek, godz. 14.02 09.04.02, 14:11
        sztuczna też mile widziana.
        • Gość: anka Re: (b) wtorek, godz. 14.02 IP: 62.161.67.* 09.04.02, 14:21
          no nie wiem czy moge sluzyc pomoca, chociaz jestem tylko cwierc
          inteligentem,chociaz nie sztucznym bo kolor wlosow niefarbowany
          • kwik Re: (b) wtorek, godz. 14.23 09.04.02, 14:28
            Gość portalu: anka napisał(a):

            > no nie wiem czy moge sluzyc pomoca, chociaz jestem tylko cwierc
            > inteligentem,chociaz nie sztucznym bo kolor wlosow niefarbowany

            fajnie. 0,25 + 1/3 inteligenta to razem będzie...yyy mam to końcu języka..
            • Gość: anka Re: (b) wtorek, godz. 14.23 IP: 62.161.67.* 09.04.02, 14:35



              wyjelam ciezki sprzet w postaci liczydel i staram sie doliczyc ile to bedzie te
              0.25 i 1/3, ale zapomnialam ze instrukcje obslugi zostawilam w kraju....cholera
              ciezkie jest zycie blondynki na uchodzctwie
              a tak poza tym to jezdem z siebie dômna i glaszcze sie po glufce z ôznaniem nad
              swoimi przejawami intdeligjencji hwilowej...ale pwenie ktos mi zaraz uswiadomi
              jak bardzo chwile szczelsiwe som ôlotne..
              PS bledy ortograficzne prawie niezamierzone






              kwik napisał(a):

              > Gość portalu: anka napisał(a):
              >
              > > no nie wiem czy moge sluzyc pomoca, chociaz jestem tylko cwierc
              > > inteligentem,chociaz nie sztucznym bo kolor wlosow niefarbowany
              >
              > fajnie. 0,25 + 1/3 inteligenta to razem będzie...yyy mam to końcu języka..

              • kwik Re: (b) wtorek, godz. 14.32 09.04.02, 14:38
                fju fju... o kórna!



                • Gość: anka Re: (b) wtorek, godz. 14.32 IP: 62.161.67.* 09.04.02, 14:57
                  no tesz tag pomyslalam.....
                  a tak poza tym to mniem siem chyba tez chwilami cos nalezy od zycia, poza tym ze
                  moj organizm czasami mowi mi ze chyba przecholowalam i moze by teraz tak zaczac
                  spac? tak w ogole pytanie natury ogolnej, czy to jest normalne zeby na wiosne,
                  gdzie patszki spiewaja, natura budzi sie do zycia itd ble, ble, ble, czuc sie
                  wciaz wsciekle zmeczonym i zaspanym??? no jak tak, jakbym mogla kladlabym sie w
                  poniedzialek i wstawala w niedziele zeby moc sie znowu polozyc w poniedzialek


                  kwik napisał(a):

                  > fju fju... o kórna!
                  >
                  >
                  >

                  • kwik Re: (b) wtorek, godz. 15,05 09.04.02, 15:10
                    może na odwrót się sprawdzi, położ się w niedzielę, wstań w poniedziałek, a
                    następny raz połóż się w niedzielę. wyczerpania zniknie jak ręką odjął. podobno
                    po 2-3 dobach można wytrzymać bez snu trochę dłużej.:)))
                    > kwik napisał(a):
                    >
                    > > fju fju... o kórna!
                    > >
                    > >
                    > >
                    >

                    • Gość: anka Re: (b) wtorek, godz. 15,05 IP: 62.161.67.* 09.04.02, 15:16
                      ja sie obawia ze ze mna jest cos nie tak (ale to akurat nie ja pierwsza
                      zauwazylam, dobrze ze doktorek jeszcze nie, bo jakos dziwnie trwa obok, tyle ze
                      to obok ma 1700 km) bo to jest tak - im mniej spie tym lepiej sie czuje i tym
                      mniej chce mi sie spac a potem jak nieopatrznie zasne na dluzej no to....i tak
                      wlasnie dziwnie sie cos ze mna dzieje, ale trudno, ktos mi kiedys powiedizal ze
                      mozna sie przyzwyczaic do samego siebie, tylko niesprostowal po ilu latach?


                      kwik napisał(a):

                      > może na odwrót się sprawdzi, położ się w niedzielę, wstań w poniedziałek, a
                      > następny raz połóż się w niedzielę. wyczerpania zniknie jak ręką odjął. podobno
                      >
                      > po 2-3 dobach można wytrzymać bez snu trochę dłużej.:)))
                      > > kwik napisał(a):
                      > >
                      > > > fju fju... o kórna!
                      > > >
                      > > >
                      > > >
                      > >
                      >

                  • Gość: gucio Re: (b) wtorek, godz. 15.20 IP: 194.181.183.* 09.04.02, 15:32
                    kochani,

                    widze, ze tu sie straszne bagno porobilo kurka wodna (narrator: kurka wodna? ja
                    ci dam kurka wodna...). bukos erotoman kolankowy, kwis nibytoniesmialek, ania
                    spiacaweterynarka, wasia nieobecna nieusprawiedliwiona (pewnie molestuje
                    kolezanki w pracy). co jest kurka wodna? zeby niewiedziec ile to jest 1/3 plus
                    0,25? toz to male pyfko i malpka!!! z kim ja pracuje, kurka wodna.

                    g
                    • kwik Re: (b) wtorek, godz. 15.50 09.04.02, 15:55
                      gótek, nie fkóżai siem. mieliśmy fszyscy operacje.

                      • Gość: gucio Re: (b) wtorek, godz. 15.50 IP: 194.181.183.* 09.04.02, 16:09
                        ??? mam nadzieje, ze nic nic nie obcieli ani nic ci nie doszyli bo znowu bede
                        mial problemy z twoja identyfikacja plciowa. a juz bylem prawie pewien, ze ty
                        taka fajna laska jestes trochu podobna do jednej mojej narzeczonej (ona byla
                        ruda).

                        fiu fiu.
                        g

                        ps. masz chociaz kolanko?
                        kwik napisał(a):

                        > gótek, nie fkóżai siem. mieliśmy fszyscy operacje.
                        >

                        • kwik Re: (b) wtorek, godz. 16,11 09.04.02, 16:16
                          gutek, moja rekonwalescencja jeszcze trochę potrwa. coś mi obcięli. nie wiem co
                          bo nic nie czuję. jak poczuję to dam znać.

                          - ona była ruda).

                          w tej chwili nie wiem. widzę świat przez bandaże.

                          • Gość: gucio Re: (b) wtorek, godz. 16,11 IP: 194.181.183.* 09.04.02, 16:30
                            kwisiu misiu,

                            cierpliwie czekam az ci zdejma bielmo. moze wtedy przejrzysz na oczy.

                            twoj,

                            gustavo leon

                            kwik napisał(a):

                            > gutek, moja rekonwalescencja jeszcze trochę potrwa. coś mi obcięli. nie wiem co
                            >
                            > bo nic nie czuję. jak poczuję to dam znać.
                            >
                            > - ona była ruda).
                            >
                            > w tej chwili nie wiem. widzę świat przez bandaże.
                            >

                            • kwik Re: (b) wtorek, godz. 17,02 09.04.02, 17:07
                              gustavo leonie

                              znowu zaczynasz?

                              • Gość: gucio Re: (b) wtorek, godz. 17,12 IP: 194.181.183.* 09.04.02, 17:13
                                kwiku smyku,

                                zdaje sie, ze nie wazne czy zaczynam. wazne jak koncze:)

                                g

                                kwik napisał(a):

                                > gustavo leonie
                                >
                                > znowu zaczynasz?
                                >

                                • kwik Re: (b) wtorek, godz. 17,15 09.04.02, 17:16
                                  to uważaj, żebyś nie skończył tam gdzie ja teraz jestem. :)
                                  • Gość: gucio Re: (b) wtorek, godz. 17,22 do jumy IP: 194.181.183.* 09.04.02, 17:22
                                    nie wiem gdzie teraz jestes kwisiu ale chetnie bym skonczyl na lozku obok.
                                    przydalyby mi sie jakies trzy tygodnie laby bo praca polaczona z dyskusja na
                                    forum strasznie mnie meczy a nie umiem z zadnej z tych rzeczy zrezygnowac.
                                    caluski i kalasznikowe luski
                                    g

                                    kwik napisał(a):

                                    > to uważaj, żebyś nie skończył tam gdzie ja teraz jestem. :)

                                    • kwik Re: (b) wtorek, godz. 17,25 na żądanie 09.04.02, 17:27
                                      > nie wiem gdzie teraz jestes kwisiu ale chetnie bym skonczyl na lozku obok.
                                      oj, chyba nie chciałbyś. mam odsiadkę. :)

                                      > caluski i kalasznikowe luski
                                      to ja w podzięce dla gutka mojego,
                                      posyłam Ci serię z maszynowego :)
                                      • Gość: gucio Re: (b) wtorek, godz. 17,33 obrona sycylijska IP: 194.181.183.* 09.04.02, 17:32
                                        kwik napisał(a):

                                        > > nie wiem gdzie teraz jestes kwisiu ale chetnie bym skonczyl na lozku obok.
                                        >
                                        > oj, chyba nie chciałbyś. mam odsiadkę. :)

                                        :) a jednak bym zaryzykowal.

                                        >
                                        > > caluski i kalasznikowe luski
                                        > to ja w podzięce dla gutka mojego,
                                        > posyłam Ci serię z maszynowego :)

                                        a gutek z pozdrowieniami
                                        obrzuca granatami

                                        a jak ogniem odpowie kwik jeden
                                        dostanie er pe gie siedem
                                        • kwik Re: (b) wtorek, godz. 17,35 nie poddamy się! 09.04.02, 17:37
                                          bez żadnego kitu
                                          już nadciągają bifift-itu

                                          kwik wysłał już cepeliny
                                          coby z gutka zrobić bliny

                                          na jutrzejszy obiadek
                    • Gość: anka Re: (b) wtorek, godz. 15.20 IP: 62.161.67.* 09.04.02, 16:13
                      pytanie z cyklu egzystencjalnych - no wlasnie a gdzie Wy, kurka wodna pracujecie,
                      Gucio i spolka? ide na wyklad o pryszczycy, moze cos mi sie wyjasni w glowie, ale
                      na odpowiedz chetnie sie zglosze po nim....(jezeli o czywiscie pytanie nie jest
                      tych co naruszaja tajemnica panstwowa, jezeli tak, to upsssss....no to ja
                      przepraszam)


                      Gość portalu: gucio napisał(a):

                      > kochani,
                      >
                      > widze, ze tu sie straszne bagno porobilo kurka wodna (narrator: kurka wodna? ja
                      >
                      > ci dam kurka wodna...). bukos erotoman kolankowy, kwis nibytoniesmialek, ania
                      > spiacaweterynarka, wasia nieobecna nieusprawiedliwiona (pewnie molestuje
                      > kolezanki w pracy). co jest kurka wodna? zeby niewiedziec ile to jest 1/3 plus
                      > 0,25? toz to male pyfko i malpka!!! z kim ja pracuje, kurka wodna.
                      >
                      > g

                      • Gość: gucio Re: (b) wtorek, godz. 15.20 IP: 194.181.183.* 09.04.02, 16:24
                        aniu,

                        pytanie narusza tajemnice. zwlaszcza, ze podszylem sie pod ip pewnej szacownej
                        instytucji w stolycy aby zazartowac z tych co to mnie chca namierzyc. jak chcesz,
                        to mnie sama mozesz ponamierzac, ale dla ulatwienia ci powiem, ze gutek nie jest
                        prawdzicym mezczyzna. reszta jest milczeniem, jako rzecze wasia.

                        Gość portalu: anka napisał(a):

                        > pytanie z cyklu egzystencjalnych - no wlasnie a gdzie Wy, kurka wodna pracujeci
                        > e,
                        > Gucio i spolka? ide na wyklad o pryszczycy, moze cos mi sie wyjasni w glowie, a
                        > le
                        > na odpowiedz chetnie sie zglosze po nim....(jezeli o czywiscie pytanie nie jest
                        >
                        > tych co naruszaja tajemnica panstwowa, jezeli tak, to upsssss....no to ja
                        > przepraszam)
                        >
                        >
                        > Gość portalu: gucio napisał(a):
                        >
                        > > kochani,
                        > >
                        > > widze, ze tu sie straszne bagno porobilo kurka wodna (narrator: kurka wodn
                        > a? ja
                        > >
                        > > ci dam kurka wodna...). bukos erotoman kolankowy, kwis nibytoniesmialek, a
                        > nia
                        > > spiacaweterynarka, wasia nieobecna nieusprawiedliwiona (pewnie molestuje
                        > > kolezanki w pracy). co jest kurka wodna? zeby niewiedziec ile to jest 1/3
                        > plus
                        > > 0,25? toz to male pyfko i malpka!!! z kim ja pracuje, kurka wodna.
                        > >
                        > > g
                        >

                        • Gość: anka Re: (b) wtorek, godz. 15.20 IP: 62.161.67.* 09.04.02, 18:10
                          a to ja przepraszam ze probowalam naruszyc tajemnice, co do namierzania, no az
                          tak wscibska nie jestem, wystarczy ze wiem ze krajan ze stolicy....a skoro
                          instytucja moze sie zmartwic, a nawet wkurzyc ze korzystasz z ich dobr
                          materialnych w postaci pudelka z ekranikiem, deseczki z klockami z litrekami na
                          nich oraz laczy internetowych no to rzeczywiscie lepiej tajemnice zachowac dla
                          siebie....



                          Gość portalu: gucio napisał(a):

                          > aniu,
                          >
                          > pytanie narusza tajemnice. zwlaszcza, ze podszylem sie pod ip pewnej szacownej
                          > instytucji w stolycy aby zazartowac z tych co to mnie chca namierzyc. jak chces
                          > z,
                          > to mnie sama mozesz ponamierzac, ale dla ulatwienia ci powiem, ze gutek nie jes
                          > t
                          > prawdzicym mezczyzna. reszta jest milczeniem, jako rzecze wasia.
                          >
                          > Gość portalu: anka napisał(a):
                          >
                          > > pytanie z cyklu egzystencjalnych - no wlasnie a gdzie Wy, kurka wodna prac
                          > ujeci
                          > > e,
                          > > Gucio i spolka? ide na wyklad o pryszczycy, moze cos mi sie wyjasni w glow
                          > ie, a
                          > > le
                          > > na odpowiedz chetnie sie zglosze po nim....(jezeli o czywiscie pytanie nie
                          > jest
                          > >
                          > > tych co naruszaja tajemnica panstwowa, jezeli tak, to upsssss....no to ja
                          > > przepraszam)
                          > >
                          > >
                          > > Gość portalu: gucio napisał(a):
                          > >
                          > > > kochani,
                          > > >
                          > > > widze, ze tu sie straszne bagno porobilo kurka wodna (narrator: kurka
                          > wodn
                          > > a? ja
                          > > >
                          > > > ci dam kurka wodna...). bukos erotoman kolankowy, kwis nibytoniesmial
                          > ek, a
                          > > nia
                          > > > spiacaweterynarka, wasia nieobecna nieusprawiedliwiona (pewnie molest
                          > uje
                          > > > kolezanki w pracy). co jest kurka wodna? zeby niewiedziec ile to jest
                          > 1/3
                          > > plus
                          > > > 0,25? toz to male pyfko i malpka!!! z kim ja pracuje, kurka wodna.
                          > > >
                          > > > g
                          > >
                          >

      • ydorius Re: (b) wtorek, godz. 14.00 09.04.02, 15:17

        aha, przypomniałem sobie, że ja kiedyś miałem jakąś infekcję...
        I mi zrobili takie z mózgiem badanie...
        I chyba jakoś tak tam było... Pan doktor mówił...

        .y.
    • Gość: anka wjsewo charoszewo na koniec dnia zycze IP: 62.161.67.* 09.04.02, 15:27
      • kwik do a. i y. 09.04.02, 15:30
        a: baw się dobrze!
        y: masz sssssssssstrasznie bujny życiorys:)
        • ydorius Re: do k. i a. 09.04.02, 15:33

          k: wiem, w końcu sam go wymyślam.
          a: właśnie.

          .y.
          • kwik do y.. 09.04.02, 15:40
            > k: wiem, w końcu sam go wymyślam.
            aha, jak wymyślasz, to OK :)))
            • ydorius w końcu 09.04.02, 15:43

              kiedyś wyjdziemy nie śpiąc poza to, co nam się śni, prawda?

              .y.
              • kwik kiedyś? 09.04.02, 15:49
                fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego
                aby bawić się, aby bawić się, aby bawić się na całego..
                to chyba tak leciało (w Tik-taku).
                • Gość: anka Re: kiedyś? IP: 62.161.67.* 09.04.02, 16:05
                  a to byl przeboj zespolu Gaweda, czuwaj!

                  kwik napisał(a):

                  > fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego
                  > aby bawić się, aby bawić się, aby bawić się na całego..
                  > to chyba tak leciało (w Tik-taku).

              • Gość: anka Re: w końcu IP: 62.161.67.* 09.04.02, 16:04
                swoja droga cos glebokiego jest w tej wypowiedzi tylko nie wiem co....

                ydorius napisał(a):

                >
                > kiedyś wyjdziemy nie śpiąc poza to, co nam się śni, prawda?
                >
                > .y.

                • ydorius Re: w końcu 09.04.02, 16:23

                  To akurat cytat z Lecha Janerki. Szczerze polecam Fiu fiu ze względu na
                  świetne piosenki i naprawdę (jak ten) niebanalne teksty.

                  .y.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka