Dodaj do ulubionych

Brak mezczyzn

01.03.15, 20:40
W niemczech zauwazono problem ze dzieci coraz czesciej maja rzadki kontakt z mezczyznami bo np czesto wychowuja sie w rodzinie bez ojca a i w szkole tez coraz mniej mezczyzn jako nauczycieli to powoduje ze chlopcy np sa coraz bardziej kobiecy a dziewczyny szukaja wczesnie faceta bo brak im mezczyzny przez co pakuja sie w nierozwazne zwiazki
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Brak mezczyzn 01.03.15, 21:11
      Jaki z ciebie gupielok, to głowa mała. Kiedy niby mężczyźni wychowywali dzieci? Jak walczyli w wojnach, czy umierali z przepicia w wieku 40 lat?
      • nstemi Re: Brak mezczyzn 01.03.15, 21:27
        Dokładnie:-) To chyba właśnie teraz mężczyźni o wiele bardziej angażują się w wychowywanie dzieci, nawet jeśli rodzice nie są razem.
        Ale zgodzę się ze szkołami o ile odniesiemy się do czasów kilkadziesiąt lat temu i więcej i mamy na myśli odpowiednik nauczania wyżej niż w podstawówce. Małe dzieci chyba zawsze uczyły kobiety.
        • facettt mala korekta. 02.03.15, 16:20
          nstemi napisała:
          i więcej i mamy na myśli odpowiednik nauczania wyżej niż w podstawówce.
          Małe dzieci chyba zawsze uczyły kobiety.

          NIE.
          Slowo "chyba" wstawilas slusznie , dajac do zrozumienia, ze "chyba" nie znasz tematu.

          Otoz nie - do II. wojny swiatowej szkolnictwo bylo zdominowane przez mezczyzn.
          Na wszystkich poziomach - takze w podstawowce.
          Zmienilo sie to dopiero po wojnie wskutek braku mezczyzn i postepujacego rownouprawnienia.
    • six_a Re: Brak mezczyzn 01.03.15, 23:07
      a co na to lekarz?
    • superzielona120 Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 00:21
      jak Niemcy tak wybadali to może tak jest. Myślę, że jest w tym trochę racji. Mój ojciec jakoś się nie angażował w nasze wychowanie i moi bracia sa jacyś tacy delikatni, wymuskani, płaczliwi etc. Ja jednak w dzieciństwie chodziłam na pianino, gitarę - faceci mnie uczyli w wieku ojca, czasem rozmawiali o swoim życiu, podróżach, mówili, żeby unikać nałogów, opowiadali o muzyce i jakoś mi tak tego ojca zastępowali. Poza tym trenerzy na siatkówce i koszykówce... i muszę przyznać, że oni mi zastepowali niekiedy ojca. Z pewnościa spędziłam z nimi więcej czasu na rozmowie niż z ojcem. No i teraz ja jestem taka zdecydowana, twarda, nie płaczę, nie labidzę, może to dlatego...nie wiem ;-) ale osobiście myślę, że to po prostu jest cecha charakteru. jedni są tacy inni tacy. Ale ostatecznie tez może być tak jak piszesz. ;-)
    • varia1 Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 11:08
      o ile mi wiadomo, nikt mężczyznom, ojcom, nie zabrania aktywnie włączać się w wychowywanie własnych dzieci, ani zostawać nauczycielami, trenerami itp (chociaż to trudna praca a i średnio płatna, zazwyczaj)
      czyli w zasadzie to panowie doprowadzili do tego stanu
    • lew_ Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 11:55
      To prawda,ja bylem juz w zwiazku z 17 letnimi dziewczynami ktore mialy komplex tatusia:)
      • varia1 Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 12:05
        hmm, no to może należałoby się zastanowić jakie ty leczysz kompleksy w "związkach" z 17-latkami :D
        • coffei.na Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 12:21
          Mamuś...one pewnie potrzebowały tylko oznaczyć na fejsbuku,że są "w związku"...a borok se myśli niewiadomo co....
          • varia1 Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 15:23
            no chyba że tak ;)
      • alpepe Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 12:30
        Biedaku, i nawet tak młode panny, bez własnego jeszcze zdania, bez mądrości życiowej, też cię na dłużej nie chciały?
        Czyżby sponsoring, nie związek?
        • lew_ Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 15:01
          Chodzilo tylko o walenko:)=
          • varia1 Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 15:20
            i za darmochę dawały? nie zalewaj :)
            • lew_ Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 15:47
              Dawaly np za przenocowanie:) jak w Gymmnich mieszkala Kelly Family,to i polskie nastolatki tam przyjezdzaly:) bralem jak leci:)
              • varia1 Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 16:00
                no ale jak podczas "brania jak leci" i "przenocowywania" wchodziłeś w te "związki" i odkrywałeś kompleks tatusia?
                • alpepe Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 16:02
                  to zdolniacha, nie zauważyłaś wcześniej?
                  • varia1 Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 16:33
                    no jakoś mi umknął;)
                    pewnie się starzeję i instynkt łowcy mi się przytępił
                    • lew_ Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 16:55
                      Tak to nazwalem ale to oczywiscie nie byly zwiazki:) od tych czasow wiem ze jednak mlode dziewczyny maja inne cialko niz takie np 40 dziechy:)
                      • varia1 Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 16:59
                        się wie, panom także z wiekiem wiotczeje i zwisa to i owo:)
                      • 7dosia Re: Brak mezczyzn 03.03.15, 09:03
                        lew_ napisał:

                        > od tych czasow wiem ze jednak mlode dziewczyny maja inne cialko niz takie np 40 dziechy:)

                        ale umiejętności gorsze :)
                        • lew_ Re: Brak mezczyzn 03.03.15, 09:45
                          Taka 16 latka moglaby dorosla kobiete zawstydzic w umiejetnosciach lozkowych:)
                          • sundry Re: Brak mezczyzn 03.03.15, 18:07
                            Zapewniam cię, że większość dorosłych kobiet jest na tyle świadoma swoich zalet, że byle szesnastka w kompleksy ich nie wpedzi :) i nie mówię tu tylko o urodzie i lozkowych umiejętnościach.
                            • lew_ Re: Brak mezczyzn 04.03.15, 07:52
                              Sundry kochana>:) ja doswiadczylem czegos zupelnie innego:)
                          • 7dosia Re: Brak mezczyzn 04.03.15, 08:35
                            Małolata z dużym przebiegiem po prostu:)
                            • lew_ Re: Brak mezczyzn 04.03.15, 11:15
                              40 dziechy maja zdecydowanie wiekszy przebieg :)
    • dendro.aspis Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 12:50
      Nowoczesny, postępowy człowiek nie powinien używać takich pojęć jak mężczyzna, kobieta, matka, ojciec.
      Są nowe, jedynie słuszne określenia, jak człowiek XY, człowiek XX, rodzic A, rodzic B.
      • stokrotka_a Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 13:45
        Nowoczesny, postępowy człowiek powinien myśleć samodzielnie i nie pleść tanich głupot.
        • dendro.aspis Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 13:52
          Bądź uprzejma zmienić w swoim profilu to niepoprawne, ciemnogrodzkie określenie na człowiek XX.
          Chyba, że masz coś innego w kariotypie.
          • stokrotka_a Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 13:56
            Bądź uprzejmy zacząć myśleć zamiast powtarzać tzw. głęboty.
          • facettt nie przejmuj sie. 02.03.15, 16:10
            angielskie poczucie humoru jest Tysiackrotce obce.
            przedklada nad nie - niemieckie.
    • stokrotka_a Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 13:54
      Jak dobrze jest sprowadzić otaczającą rzeczywistość do prostych (żeby nie powiedzieć, prostackich) czynników, które zapewniają komfort niemyślenia, nieprawdaż?
    • dendro.aspis Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 16:31
      Pora przywrócić szkoły męskie i żeńskie. Albo przynajmniej klasy.
      • stokrotka_a Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 18:01
        Oto cudowne lekarstwo na opisany problem i na tuzin innych. Chwała tym, którzy wierzą!
        • dendro.aspis Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 20:55
          Chłopców zawsze można przebrać za dziewczynki a dziewczynek na ogół nie trzeba przebierać, bo wyglądają jak chłopcy.
          • tirol1 Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 21:34
            Chyba na odwrot :mlodzi chlopcy wygladaja jak dziewczyny:)!
            • dendro.aspis Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 21:35
              Ci przebrani za Indian AP tak. ;)
          • stokrotka_a Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 21:59
            Tak, chłopców można a nawet trzeba przebierać za dziewczynki (np. w 100% męskich seminariach i zakonach), żeby potem mogli ostrzegać biedne owieczki przed niebezpieczenstwem przebierania. ;-)
      • best.yjka Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 21:51
        Chyba tylko po to, żeby nastąpił rozkwit mentlnego stulejarstwa. Mało to po internecie płaczu chłopców wieku 18-25, którzy nie wiedzą jak odezwać się do dziewczyny. Groźba celibatu, aż po grób. Aż tak źle im życzysz?
    • berta-death Re: Brak mezczyzn 02.03.15, 19:00
      A kiedyś było inaczej? Mężczyźni nigdy nie angażowali się w opiekę nad dziećmi, rzadko kiedy w szkołach byli zatrudniani. Jak już to w elitarnych męskich albo jako guwernerowie młodych arystokratów. I wbrew pozorom chłopcy wychodzili na tym lepiej. Nie mając męskich wzorców, czas który poświęcaliby na wdrażanie się w męskie role społeczne poświęcali na rozwój ogólny. W przeciwieństwie do swoich koleżanek, które mając żeńskie wzorce, swoje zabawy poświęcały głównie na uczenie się przyszłych ról społecznych, zamiast trenować swój umysł i ciało do wyższych celów.
      • facettt bzdury... 02.03.15, 19:09
        berta-death napisała:
        > A kiedyś było inaczej? Mężczyźni nigdy nie angażowali się w opiekę nad dziećmi,
        > rzadko kiedy w szkołach byli zatrudniani.

        bzdury.
        bylo inaczej.
        kobieta zajmowala sie wychowywaniem synow do 7-go roku zycia,
        a potem syna zycia uczyl go ojciec.

        a w szkolach az do roku 1939 wiekszosc nauczycieli stanowilio mezczyzni.
        • berta-death Re: bzdury... 02.03.15, 20:36
          Akurat w przedwojennych szkołach powszechnych uczyły kobiety. Popytaj seniorów ze swojej rodziny. Z opowieści mojej babci, to mieli 3 nauczycieli, w tym jeden to był dyrektor szkoły, więc tylko od czasu do czasu jakieś lekcje miał z jakąś klasą, a drugi to ksiądz uczący religii. Był jeszcze jakiś od muzyki. Reszta to panie uczycielki, głównie stare panny. Uczyły dopóki za mąż nie wyszły.
          Od 7rż to może w legendarnych zborach słowiańskich tak było. Z całą pewnością nie w rodzinach chłopskich ani robotniczych, które królowały przez wieki. O klasie urzędniczej, albo średniej i wyższej nie wspominając. Nastoletnie chłopaki z bogatszych rodzin jechały do szkół a z biedniejszych do terminu szły. I wtedy dopiero wchodzili w męski świat. Inne wejście w męski świat, to było podwórko w przypadku młodszych dzieci i podwórkowy półświatek w przypadku starszych. Ale to też niższe warstwy społeczne.
          • facettt nadal bzdury... 02.03.15, 21:29
            nie musze pytac, gdyz zajmuje sie historia II.RP.
            w szkolach 2/3 personelu (nauczycielskiego) stanowili mezczyzni.
            • berta-death Re: nadal bzdury... 02.03.15, 22:16
              Doczytaj jeszcze o jakie szkoły chodziło. W podstawówkach dla pospólstwa uczyły głównie kobiety, jak i dzisiaj.
              • dendro.aspis Re: nadal bzdury... 02.03.15, 22:21
                Ale to były siłaczki.
              • facettt I nadal bzdury... 02.03.15, 22:33
                NIE.

                byla taka walka o prace, ze mezczyzni kobiet do niej nie dopuszczali.
                nawet w podstawowkach.

                nie masz pojecia o II. RP.
                • rotkaeppchen1 Re: I nadal bzdury... 03.03.15, 02:05
                  Moja prababcia byla przed wojna nauczycielka. I stara panna - wyszla za maz, majac 38 lat i urodzila troje dzieci. Majac 90 lat, przepytywala moja mame, bedaca wowczas w klasie maturalnej, z historii, z pamieci i do smierci czytala w oryginale literature rosyjska. Chcialabym byc taka nauczycielka, jak moja prababcia, babcia i mama - bo te dwie ostatnie tez uczyly, z tym, ze babcia lyzwiarstwa figurowego mlodych sportowcow a mama studentow teorii i historii muzyki. :-)
                • berta-death Re: I nadal bzdury... 03.03.15, 02:47
                  Żeby być nauczycielem trzeba było skończyć minimum seminarium nauczycielskie, czyli coś w rodzaju zawodowej szkoły średniej. Nie było bezrobotnych nauczycieli, bo nie każdego bezrobotnego dało się w tym fachu zatrudnić. Do tego nauczyciele zarabiali grosze, więc mało kto kogo stać było na podjęcie nauki wybierał nauczycielską szkołę, one były praktycznie szkołami żeńskimi. Cały czas mówimy o szkołach powszechnych, czyli 7-letniej przedwojennej podstawówce.
                  Co to za zawód dla chłopa, nauczyciel podstawówki. Zarabiali tyle, że nawet na wynajęcie mieszkania ich nie było stać. Niezamężne nauczycielki mieszkały w wynajmowanych 2-3osobowych pokojach. Za te pieniądze nie było możliwości utrzymać rodziny.
                  • 7dosia Re: I nadal bzdury... 03.03.15, 13:18
                    Może nauczyciele mężczyźni zarabiali po prostu więcej? Niemal zawsze tak było, że mężczyźni zarabiali więcej od kobiet nawet jeśli pracowali na takich samych stanowiskach.
                    • dendro.aspis Re: I nadal bzdury... 03.03.15, 13:25
                      To nieprawda, zwłaszcza w zawodzie nauczyciela. Zarobki zależały od stażu pracy, wykształcenia, stanowiska itp.
                      • stokrotka_a Re: I nadal bzdury... 03.03.15, 13:32
                        Masz jakieś dane, wyciągi z list wynagrodzeń na potwierdzenie tego, co mówisz czy tylko tak sobie pleciesz?
                    • berta-death Re: I nadal bzdury... 03.03.15, 13:39
                      Nie zarabiali więcej. Nikomu nie zależało na edukacji pospólstwa, to i nikt nie miał motywacji do inwestowania w kadrę pedagogiczną.
                  • facettt NIE. I nadal bzdury... 03.03.15, 19:05
                    berta-death napisała:
                    > Żeby być nauczycielem trzeba było skończyć minimum seminarium nauczycielskie,


                    Wyraznie Ci sie myla czasy II.RP i PRL-u.

                    otoz w II.RP wystarczylo skonczenie szkoly sredniej - by zostac nauczycielem.
                    (dodam, ze konczylo ja wtedy jedynie kilkanascie procent populacji...)
                    Oczywiscie, ze nauczyciele zarabiali niewiele.
                    Ale bezrobocie bylo takie, ze zawsze wzieto do pracy najpierw mezczyzne.
                    w II.RP mezczyzni stanowili ok. 2/3 "ciala pedagogicznego".
                    • stokrotka_a Re: NIE. I nadal bzdury... 03.03.15, 19:56
                      "w II.RP mezczyzni stanowili ok. 2/3 "ciala pedagogicznego"

                      No i na efekty ich pracy nie trzeba było długo czekać - wychowali komunistów, którzy po upadku II RP przejęli kraj na prawie pół wieku.
                      • facettt tysiackrotko... 03.03.15, 20:06
                        wiem ( z innego foro) , ze jestes cieta na zdradzajacych mezczyzn, ale pociesze:
                        podobno cale 40 % mezczyzn zasadniczo nie zdradza swoich zon,
                        a cale 20 % z nich ani razu zony nie zdradzilo :)

                        (PS. ja sie mieszcze w tej spokojnej wiekszosci 60 %...:))))

                        ale wracajac do tematu:
                        komunizm zostal Polsce narzucony przez obecnosc Armii Radzieckiej
                        a w ostatnich wolnych wyborach w 1946 komunisci dostali tylko 20 % glosow,
                        ale je ordynarnie sfalszowano i gbloszono, ze "front ludowy" zdobyl 80 %...

                        Nie obrazaj wiec patriotycznego, przedwojennego Nauczycielstwa
                        • stokrotka_a faceciku... 03.03.15, 20:26
                          facettt napisał:

                          Twoje zdrady i zdrady innych facecików obchodzą mnie tyle co zeszłoroczny śnieg.
                          >
                          > ale wracajac do tematu:
                          > komunizm zostal Polsce narzucony przez obecnosc Armii Radzieckiej
                          > a w ostatnich wolnych wyborach w 1946 komunisci dostali tylko 20 % glosow,
                          > ale je ordynarnie sfalszowano i gbloszono, ze "front ludowy" zdobyl 80 %...

                          Komunizm został w Polsce wprowadzony i utrzymany również dzięki bardzo aktywnej postawie "komunistów" wychowanych przez męskie grono pedagogiczne II RP, które przyczyniło się do wykreowania szkodliwych postaw społecznych. W rozkwicie antysemityzmu i postaw faszyzujących męskie grono pedagogiczne też miało swój udział.


                          > Nie obrazaj wiec patriotycznego, przedwojennego Nauczycielstwa

                          To "Nauczycielstwo" samo się skalało.
                          • facettt dziewojo, 04.03.15, 05:31
                            stokrotka_a napisała:
                            > Twoje zdrady i zdrady innych facecików obchodzą mnie tyle co zeszłoroczny śnieg

                            dziewojo, to mnie nie obchodzi, ze ciebie to nie obchodzi
                            zwracam tylko uwage, ze to ty placzesz po innych forach nad "zlymi" facetami"

                            mnie "zle" i zdradzajace kobiety nie przeszkadzaja...
                            >
                            > > ale wracajac do tematu:

                            > Komunizm został w Polsce wprowadzony i utrzymany również dzięki bardzo aktywnej
                            > postawie "komunistów"

                            - istotnie, tylko ze bylo to pod oslona karabinow Armii Radzieckiej.
                            wiec slowo "ROWNIEZ" jest tu najistotniejsze.
                            inaczej NAROD Polski juz w 1945 zmioltl by ich ze sceny i wez durnie nie zamulaj historii
                            • stokrotka_a chłoptasiu 04.03.15, 09:04
                              facettt napisał:

                              > dziewojo, to mnie nie obchodzi, ze ciebie to nie obchodzi
                              > zwracam tylko uwage, ze to ty placzesz po innych forach nad "zlymi" facetami"
                              >
                              > mnie "zle" i zdradzajace kobiety nie przeszkadzaja...

                              Nie interesuje mnie, co cię nie obchodzi ani co ci nie przeszkadza. Nie interesują mnie też twoje fantazje na temat mojego rzekomego płukania "nad złymi facetami".

                              > - istotnie, tylko ze bylo to pod oslona karabinow Armii Radzieckiej.
                              > wiec slowo "ROWNIEZ" jest tu najistotniejsze.
                              > inaczej NAROD Polski juz w 1945 zmioltl by ich ze sceny i wez durnie nie zamula
                              > j historii

                              Gdybanie zostaw autorom powieści fantastycznych. Fakty pokazują to, do czego aktywnie przyczynili się męscy przedstawiciele NARODU i to nie tylko w dziedzinie edukacji.
                              • 7dosia Re: chłoptasiu 04.03.15, 09:26
                                Hehe, uważasz więc, że gdyby to "żeńscy przedstawiciele narodu" mieli głos decydujący, Armia Czerwona zostałaby odparta? :)
                                • stokrotka_a Re: chłoptasiu 04.03.15, 13:34
                                  Nie, dosiu, nie uważam tak. hehe
                                  • 7dosia Re: chłoptasiu 04.03.15, 14:31
                                    całe szczęście :)
                      • tycho99 Re: NIE. I nadal bzdury... 03.03.15, 21:20
                        W takim razie poziom obecnej klasy politycznej oraz wszelkiej maści urzędników, sędziów i biznesmenów w Polsce jest efektem powojennego sfeminizowania ciała pedagogicznego.
                        • mendigo Re: NIE. I nadal bzdury... 03.03.15, 21:39
                          Działając konsekwentnie,
                          może warto sprawdzić, jak to wpłynęło na listonoszy, informatyków
                          i przedstawicieli innych zawodów spoza świecznika.
                          • tycho99 Re: NIE. I nadal bzdury... 03.03.15, 21:47
                            Pewnie w równym stopniu, ale na ludzi spoza świecznika mało kto narzeka.
                          • facettt eeh... rozmarzylem sie... 04.03.15, 05:36
                            mendigo napisała:
                            > Działając konsekwentnie,
                            > może warto sprawdzić, jak to wpłynęło na listonoszy,

                            gdybym to ja byl tym listonoszem...
                            tobym, Ci chociaz listy (polecone) donosil...
                            dlugopis (do podpisu) podal i w oczy czule popatrzyl...

                            eehh...
                            • mendigo Re: eeh... rozmarzylem sie... 04.03.15, 13:35
                              A gdybyś był mleczarzem i zjawiał się u mych drzwi o świcie... Kto wie, czy nie musiałbyś kiedyś zapukać i upomnieć się o zagubioną butelkę.

                              Zresztą co tu fantazjować, dziś nie ma śladu po mleczarzach, a listonosz nie zagląda już w oczy.
                    • berta-death Re: NIE. I nadal bzdury... 03.03.15, 20:15
                      Seminarium nauczycielskie to było coś w rodzaju średniej szkoły. Szło się tam po podstawówce. I jak każda średnia szkoła było płatne. Nie wiem czy kończyło się maturą czy nie, czy dawało uprawnienia do pójścia na studia czy nie. Nawet jak samo w sobie nie dawało, to na pewno można było uzupełnić, zdać maturę i na studia iść. Nie mniej jednak po tej szkole można było być słabo opłacanym nauczycielem szkoły powszechnej, czyli odpowiednika dzisiejszej podstawówki. I do tych seminariów szły przede wszystkim dziewczyny, które nie miały majątków a co za tym idzie nie miały posagów niezbędnych do zamążpójścia. Ale jakieś oszczędności, żeby opłacić sobie szkołę i nierzadko stancję miały. Sporo uczennic pracowało jednocześnie i uczyło się. To nie była jakaś szczególnie wymagająca zaangażowania szkoła. A potem zarabiały grosze. Często jeszcze na posag sobie odkładały.
                      Natomiast nauczyciele męscy, to faktycznie absolwenci gimnazjów, którzy zahaczali się w szkole, zanim znaleźli lepszą pracę, albo poszli studiować. Rzadko się zdarzało, żeby ktoś całe życie jako nauczyciel podstawówki spędził.
                      Co innego w gimnazjach, które kończyły się maturą i były wstępem do studiów. To były elitarne szkoły dla garstki najbogatszych osób, więc dbano tam o kadrę pedagogiczną. I tam faktycznie minimum maturę trzeba było mieć, albo nawet studia. I tych wymogów większość przedwojennych kobiet nie spełniała. To i nauczycielami byli w większości mężczyźni.
        • alpepe Re: bzdury... 02.03.15, 20:53
          facettt napisał:

          > bzdury.
          > bylo inaczej.
          > kobieta zajmowala sie wychowywaniem synow do 7-go roku zycia,
          > a potem syna zycia uczyl go ojciec.
          >
          U Indian. Nie mówimy o społeczeństwach plemiennych.
          • facettt niewiedza historyczna. 03.03.15, 00:23
            alpepe napisała:
            Nie mówimy o społeczeństwach plemiennych.


            muvimy o czasach az do 1939.
            wez sie, dziewcze, doucz.
        • leptosom Re: bzdury... 03.03.15, 08:35
          podobnie przed wojną, a także kilkanaście lat po wojnie w restauracjach większość obsługujących stanowili mężczyźni. Gdzie oni wszyscy podziali się?
          • dendro.aspis Re: bzdury... 03.03.15, 08:41
            Kobiety ich wyparły godząc się na dumpingowe płace.
            • six_a Re: bzdury... 03.03.15, 10:12
              no niestety nie, mężczyźni ich wyparli, oferując takie płace.
    • amb25 Re: Brak mezczyzn 03.03.15, 10:26
      To nie tylko w Niemczech zauwazono. W Finlandii tez :) Dodatkowo zauwazono, ze problem wzrasta lawinowo gdy dziecko jest niepelnosprawne albo chore (poczawszy od tego, ze mezczyzni -statystycznie- odchodza od takiej rodziny z roznych wzgledow).
      No i potem, ze chlopak, ktory chce byc i miec prawo zachowaywac sie jak chlopak - w szkole jest karany, tlamszony przez zenskie (najczesciej) nie rozumiejace potrzeb chlopow grono nauczycielskie, bo przykleja mu sie latke niegrzecznego. Z chlopaka na sile stara sie zrobic dziewczynke (bez ubierania go w sukienke), grzeczna na dodatek. Zgdonie z ta teza caly system edukacyjny jest dostosowany do potrzeb dziewczynek, potrzeby chlopcow nie sa w nim uwzglednione. Idac dalej taki chlopak dopiero bedac doroslym w srodowisku zawodowym wchodzi w meski swiat i tam moze byc mezczyzna, moze zachowywac sie jak facet. I wtedy podswiadomie odplaca za swoje "zdwieczynienie" w szkole czy w domu np. podswiadomie dyskryminujac kobiety...
      Mezczyzni wychowywali dzieci - nie zmieniali im moze pieluch, ale w wielu kulturachm takze slowianskiej, chlopak podlegal ojcu i ojciec zabierajac go do roznych prac uczyl go jak byc mezczyzna. Pewnie, ze byly wyjatki, ktore chlaly i wszystko mialy gdzies, ale statystyczny mezczyzna uczyl chlopca roznych rzeczy. Chlopcy z natury sa zywi i agresywni, ale kiedys chlopcy uczyli sie jak ta agresje kontrolowac i wykorzystac bo w walce jest niezbedna a w domu juz nie. Teraz nikt nie uczy chlopcow takich podstawowych zachowan, ale sie ich od nich wymaga od dziecka. Rola mezczyzny w rodzinie sie zmienila a to niestety nie pomaga chlopcom okielazc ich "meskosc" (nie chodzi o seksualnosc). I chlopcy sa w baardzo trudnej sytuacji.
      • miau.weglowy Re: Brak mezczyzn 03.03.15, 13:06
        teorie wytrzasniete z jakiegos finskiego brukowca?
        • stokrotka_a Re: Brak mezczyzn 03.03.15, 13:34
          To jest tzw. "prawda". ;-)
          • hateuall Re: Brak mezczyzn 03.03.15, 13:46
            Jak to mówią, to jak rozmawiać ze ślepym o gwiazdach.

            Dla mniej inteligentnych wyjaśnię - rzeczony ślepy to kobiety, a gwiazdy to męskie potrzeby. Kobiety nic o męskich potrzebach nie wiedzą, ale są przekonane że wiedzą.

            O i właśnie zatoczyliśmy koło i wróciliśmy do punktu wyjścia, udowadniając przy okazji tezę.
            • stokrotka_a Re: Brak mezczyzn 03.03.15, 14:02
              Udowodniliscie? Doprawdy? A kto ci pomagał? Gdybyś, "inteligencie" dostał zadanie z logiki, to takim "dowodem" mógłbyś jedynie dzieciom w przedszkolu zaimponować. ;-)
              • hateuall Re: Brak mezczyzn 03.03.15, 14:31
                Spoko.

                Zawsze fajnie posłuchać jak kobietom wydaje się że wiedzą o co chodzi mężczyznom.
                • stokrotka_a Re: Brak mezczyzn 03.03.15, 14:41
                  Ale ja przecież nie o tym. Ja tylko skomentowałam "wasz" rzekomy dowód. ;-D
                • miau.weglowy Misiu, jaki ty jestes madry... ;P/nt 03.03.15, 17:29

        • amb25 Re: Brak mezczyzn 04.03.15, 07:07
          To znaczy ww. teoria (niewazne prawdziwa czy nie to nie jest istotne w tym momencie) nie odpowiada przyjetej przez Ciebie, wobec czego nalezy ja zdyskredytowac, wymyslajac a potem osmieszjac jej zrodlo (finski brukowiec). W Die eristische Dialektik Schopenhauer przedstwail taki sposob prowadzenia dyskusji (i wiele innych pokrewnych) wsrod innych, majacych na celu nie dojscie do jakiegos konsensusu czy prowadzenie uczciwego dialogu, ale skuteczna obrone wlasnego pogladu za wszelka cene w tym za cene prawdy, uczciwosci i wlasnie logiki.
          Teoria jest wytrzasnieta z pracy Raisy Cacciatore (psychiatra dziecieca) oraz Samuli Koiso-Kanttila z Väestöliitto oraz z roznych badan psychologow i psychiatrow uniwersytetow w Jyväskylä, Tampere i Helsnkach.
      • sid-15 Re: Brak mezczyzn 03.03.15, 19:56
        > Dodatkowo zauwazono, ze problem wzrasta lawinowo gdy dziecko jest niepelnosprawne
        > albo chore (poczawszy od tego, ze mezczyzni -statystycznie- odchodza od takiej rodziny z
        > roznych wzgledow).

        Tak, te względy są zapewne różne, a nawet zróżnicowane.
        Reszta postu - lol.:)
    • zeberdee28 Re: Brak mezczyzn 03.03.15, 18:48
      Gdzieś trafiłem na opracowanie w którym wnioskowano iż silne sfeminizowanie zawodu nauczyciela nie prowadzi wcale do równouprawnienia kobiet, tylko raczej do promowania wzorca bezwarunkowej uległości który został nauczycielkom wpojony w dzieciństwie, przez co uczniowie zamiast nabierać krytycyzmu i umiejętności samodzielnego myślenia stają się bardziej konformistyczni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka