Dodaj do ulubionych

tylko facet?

05.03.15, 22:35
Mamy względnie zgrana paczke dziewczyn, umawiającą sie stosunkowo często na spotkania towarzyskie.

Względnie, gdyż dwie z naszej "paczki" w momencie gdy złapią faceta odcinają sie od reszty, ewentualnie zostają w znajomości telefonicznej...

O dziwo tylko te dwie nie potrafią nawiązać stalej zdrowej relacji z partnerem i zawsze wracają do nas z podkulonym ogonem.

Potrzebuje opinii w szerszym gronie...
Dziewczyny niby mądre, a po raz kolejny gdy zjawi sie nowy Pan- głupia suczka staje sie ubezwłasnowolniona. Z czego to wynika?
Obserwuj wątek
    • samuela_vimes Re: tylko facet? 05.03.15, 22:49
      > Dziewczyny niby mądre, a po raz kolejny gdy zjawi sie nowy Pan- głupia suczka

      dziwie im się, że w ogóle chcą się z tobą przyjaźnić.
      • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 09:15
        Aha, wielce zadziwiające...
        • prosty_facet Re: tylko facet? 06.03.15, 10:48
          ami-dala napisała:

          > Aha, wielce zadziwiające...

          Po prostu wzięła to do siebie - widać jest taka jak te dwie twoje koleżanki.
          • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 10:54
            Najwyraźniej;-) bo nie sadze by ma wypowiedz byla jakos wybitnie poruszająca i zadziwiająca...
            • samuela_vimes Re: tylko facet? 06.03.15, 19:43
              tak macie rację. Jestem potulną żoną i matką pięciorga dzieci. Mój mąż mnie bije i nadużywa alkoholu, ja nie pracuję i jestem na jego łasce. Mimo to jestem za to bogu wdzięczna, że mnie tak doświadcza, bo po śmierci zostanę zbawiona, poza moim mężczyzną nie widzę świata i odcięłam się od wszystkich koleżanek.
              • kill.emall Re: tylko facet? 06.03.15, 20:19
                LOL
                Nie wiem czy nie przeceniasz rozmówcy, czy aby wyłapie ironię
                • samuela_vimes Re: tylko facet? 06.03.15, 20:27
                  przeczytawszy resztę jej komentarzy poniżej, obawiam się, że jednak nie złapie.
    • mm969696 Re: tylko facet? 05.03.15, 22:57
      a mnie to nie dziwi. Żadna singielka się nie przyzna, ale dla każdej kobiety facet jest ważniejszy niż najlepsza przyjaciółka. w pewnym wieku z kumpelami spotykasz się tylko po to by zabić czas, a gdy tylko pojawi się facet wszytko inne idzie w odstawkę. Kazdy normalny człowiek dąży do założenia rodziny
      • samuela_vimes Re: tylko facet? 05.03.15, 23:17
        mm969696 napisała:

        > a mnie to nie dziwi. Żadna singielka się nie przyzna, ale dla każdej kobiety fa
        > cet jest ważniejszy niż najlepsza przyjaciółka. w pewnym wieku z kumpelami spo
        > tykasz się tylko po to by zabić czas, a gdy tylko pojawi się facet wszytko inn
        > e idzie w odstawkę. Kazdy normalny człowiek dąży do założenia rodziny

        ale ja rozumiem chęć co do faceta, nie rozumiem jednak jak tak wulgarnie można wyrażać się o swojej koleżance.
        a po raz kolejny gdy zjawi sie nowy Pan- głupia suczka staje sie ubezwłasnowolniona.
        • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 09:28
          Dużo cie zadziwia i wiele nie rozumiesz;) w dwóch postach uzylas tychże zwrotów...
          Wulgarne??? Co jest wulgarne gdzie te wulgaryzmy???

          Matko!!!
          Jezeli idzie o slowo suczka- to samica psa- osobiście lubię psy wole niż ludzi, zazwyczaj jednk służebność psów względem ludzi przyswoi psom nie ludziom... Stad tez porównanie do suczki

          Głupia bo kazda zdrowa osoba dąży raczej do niezależności a nie ubezwłasnowolnienia.

          • mendigo Re: tylko facet? 06.03.15, 10:13
            Ale miałaś kiedyś faceta? Byłaś zakochana?
            Albo jakieś fascynujące, pochłaniające hobby? Serio nigdy nie znalazłaś nic na tyle fascynującego i przyjemnego, żeby cię na jakiś czas odciągnąć od "paczki"? To może ty sama jesteś uzależniona i masz "niezdrową relację", tyle że z "paczką"?
            • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 10:21
              Mam facet od lat... I on jest ważny i nasza przyszłość. Jednak szanuje moje przyjaciółki i nie zrywam z nimi kontaktu BO MAM FACETA!!!

              mam hobby, mam prace, mam inne zajeci które mnie pochlaniaja dlatego nigdy nie jestem na zawołanie "paczki", ale kiedy mam ochotę chetnie nawiązuje kontakt, a nie - nie nawiązuje bo pan facet zabronił.
              • samuela_vimes Re: tylko facet? 06.03.15, 20:02
                ami-dala napisała:

                Jednak szanuje moje prz
                > yjaciółki

                właśnie pokazałaś jak je szanujesz zakładając ten wątek.
                Mam znajomą z którą zerwałam kontakt przez jej chorego umysłowo faceta, ale to nie powód bym nazywała ją głupią, ubezwłasnowolnioną suczką... mimo, że bardzo ją zmienił i nie jest osobą, którą kiedyś znałam.
                Mimo to, że jest z tym durniem nie zamierzam jej oceniać. Ot jej wybór. Skoro to twoje koleżanki, uszanuj ich wybór.
          • samuela_vimes Re: tylko facet? 06.03.15, 19:48
            wiesz, ja rozumiem twoje poglądy, każdy ma swoje. Niemniej jednak o swoich koleżankach nie wyrażasz się pogardliwie, bo prezentuję inne niż ty wartości.
            P.S
            też wolę zwierzęta od ludzi, ale skoro uważasz swoje koleżanki za głupie, ubezwłasnowolnione kwoki, to po co się w ogóle z nimi zadajesz?
      • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 09:22
        > a mnie to nie dziwi. Żadna singielka się nie przyzna, ale dla każdej kobiety fa
        > cet jest ważniejszy niż najlepsza przyjaciółka

        Mnie takze to nie dziwi. Zdecydowanie więcej czasu spędzam z partnerem ale są dni, chwile gdy potrzebuje kolezanek- pogadania, odstresowania... A przede wszystkim uszanowania dlugoletniej przyjaźni...

        I nigdy ani ja ani pozostale moje koleżanki które tworzą trwale zwiazki nie zrezygnowalysmy z siebie nawzajem. Zaskakujące jest ze akurat te dwie które nie maja partnerów a swoich Panow rezygnują ze swoich znajomości... O dziwo ich partnerzy nadal chetnie własne znajomości itrzymuja...
        • allatatevi1 Re: tylko facet? 07.03.15, 21:31
          > Zaskakujące jest ze akurat te dwie które nie ma
          > ja partnerów a swoich Panow rezygnują ze swoich znajomości...

          Nie to nie jest w ogóle zaskakujące, to jest bardzo naturalne.
          Wy jesteście od lat w stałych związkach, zdążyłyście się partnerami nacieszyć i szukacie teraz innych rozrywek, takich jak np. czas z przyjaciółkami.

          Tamte koleżanki być może (choć niekoniecznie) odczuwają brak stałego faceta, więc jak już go mają to traktują taki damsko-męski czas na wagę złota.

          Mimo wszystko życzę tym Twoim koleżankom, żeby znalazły sobie nowe przyjaciółki i uwolniły się od takiej toksyny jak ty.
          Już nawet nie chodzi mi o "suczki" ale o to Twoje poczucie wyższości nad koleżankami które nie mają jeszcze ustabilizowanego życia.
          Nie wróżę Ci za dobrze, zazwyczaj te wywyższające się "bo są w związkach" szybko zaliczają rozwody i są później w towarzystwie jak te zbite psy.
          Bardzo możliwe że jak Ty będziesz po rozwodzie to te samotne dziś koleżanki będą się delektować sielanką szczęśliwego małżeństwa.
    • facettt stawiam 3 tezy: 05.03.15, 23:11
      - chodzi o parcie na progeniture (najbardziej prawdopodobne)
      - na seks
      - ostatecznie o image (wobec znajomych i mamuski)
      • ami-dala Re: stawiam 3 tezy: 06.03.15, 09:42
        > - chodzi o parcie na progeniture (najbardziej prawdopodobne

        Takze bym na ta ewentualność stawiala. Choc obie po kazdej porażce zgodnie twierdzą iż wszystko to bylo dla zabawy i absolutnie nie mysla o żadnym poważnym związku.

        - ostatecznie o image (wobec znajomych i mamuski

        Facetami przez nie wyrywanymi nie można sie chwalić... Wiec to nie to. Choc moze one maja zaburzone rozumowanie
    • ina_nova Re: tylko facet? 06.03.15, 09:09
      >>Dziewczyny niby mądre, a po raz kolejny gdy zjawi sie nowy Pan- głupia suczka staje sie ubezwłasnowolniona. Z czego to wynika?

      Może po prostu się zakochują, albo ci nowi faceci są strasznie fajni i wolą z nimi spędzać czas, albo dobrze im w łóżko i wolą się bzykać niż łazić na babskie ploty.
    • coffei.na Re: tylko facet? 06.03.15, 09:26
      bo przyjaźń,ta prawdziwa rodzi się z wiekiem
      i nie ważne ze z daną osobą nie rozmawiasz przez miesiąc...ważne,że czujesz przy sobie nawet kiedy nie ma go obok,znacie się jak łyse konie i żaden facet nie jest wstanie zburzyć owej zażyłości
      ale wiesz...to wyższy level-nie dla psiapsiół
      • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 09:35
        Do tych dwóch nie użyłabym określenia przyjaciolka...
        Choc zaskakuje mnie, bo ze mną to raczej nie ale z dwiema pozostalymi dziewczynami te dwie znają sie od dziecka... I takie lekceważące zachowanie prezentują sobą- wystarczy jak pojawi sie byle facet...
        Gdyby jeszcze ci faceci cos soba reprezentowali... Moze byłabym w stanie zrozumieć...

    • wisienka752 Re: tylko facet? 06.03.15, 09:34
      może to ten typ koleżanek które jak już mają faceta to świata poza nim nie widzą i cała reszta się nie liczy a nawet stanowi zagrożenie bo przecież taka koleżanka może bardziej się spodobać chłopakowi ....
      i właśnie w związku tez są pewno nachalne na maksa i pilnują coby chłopak nie miał kontaktu ze światem bo jak ma mnie to poco mu kontakt z innymi ludźmi i dlatego te związki nie trwają za długo ;)
      • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 09:48
        Wow

        To chyba to... Są strasznie niepewne siebie i zazdrosne o swoich facetów...

        Jednak jedno zastrzeżenie one raczej nie są na tyle silne by stawiać warunki swym facetom... Bo oni nie rezygnują z swego dotychczasowego zycia... Tylko one...

        • zbieg.okolicznosci Re: tylko facet? 06.03.15, 13:04
          Nadzwyczaj łatwo zrezygnować z byle czego, jeśli istnieje choć cień szansy na lepsze ))
          • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 13:09
            Wszyscy juz z ciebie zrezygnowali... No nie mów... Raczej nie pisz...
            • zbieg.okolicznosci Re: tylko facet? 06.03.15, 13:16
              Trzymajmy się faktów: koleżanki rezygnują z twojego towarzystwa na rzecz towarzystwa nowo poznanych facetów, którymi nawet pochwalić się nie można))
              • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 13:23
                Rezygnuja lecz wracaja... Poza tym to tylko kolezanki na miano przyjaciolki nie zasluguja. Ty natomiast znasz to z autopsji... Zazwyczaj odnosimy sie do wlasnych doświadczeń;))
                • zbieg.okolicznosci Re: tylko facet? 06.03.15, 13:27
                  Znowu zadziwiasz sposobem wnioskowania)) Nawet jeśli prawdą byłoby, że "zazwyczaj odnosimy sie do wlasn
                  > ych doświadczeń", to mogłam je zdobyć rezygnując z byle czego
                  • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 13:33
                    Znowu zadziwiasz sposobem wnioskowania))

                    A kto twierdzi ze się gada za plecami...? Bez przesłanek...

                    to mogłam je zdobyć rezygnując z byle czego

                    Wówczas by nie bolało- zdarzenie wyrzucone z doświadczenia. Zdecydowanie musilas byc byle czym z którego zrezygnowano...
                    Pan który byl calym światem?;)))
    • piataziuta Re: tylko facet? 06.03.15, 09:59
      Głupie suczki najwyraźniej są naiwne i daleko im do prawdziwej jadowitej suki jaką jesteś ty.
      Oprócz nieudanych związków, świadczy o tym fakt, że się z tobą przyjaźnią.
      • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 10:13
        daleko im do prawdziwej jadowitej suki j
        > aką jesteś ty

        Ulżyło? Nie-jadowita nie-suko;)

        To dobrze.
        • piataziuta Re: tylko facet? 06.03.15, 10:27
          nie ulżyło, bo nie było ciężko

          nie jest ci głupio, gdy określasz tak swoje koleżanki pod ich nieobecność?
          fajnie być taką dwulicową suką?
          • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 10:30
            nie jest ci głupio, gdy określasz tak swoje koleżanki pod ich nieobecność?
            > fajnie być taką dwulicową suką?

            A skąd wniosek o dwulicowości?
            • piataziuta Re: tylko facet? 06.03.15, 10:35
              a mówisz swoim koleżankom, że ich związki to relacja: głupia suczka-Pan?
              • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 10:38
                Tak, po kolejnym powrocie jednej z "przyjaciółek" wygarnelysmy jej to.
                • piataziuta Re: tylko facet? 06.03.15, 11:15
                  i co odpowiedziała?
                  • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 13:10
                    Ze myślała ze ten facet jest bardziej wartościowy... W sumie przeprosila.
                    • zbieg.okolicznosci Re: tylko facet? 06.03.15, 13:18
                      Kiedyś trafi na bardziej wartościowego i nie wróci ))
                      • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 13:24
                        W zasadzie tak byloby lepiej... Napisz jeden zbiorczy komentarz... Tych kilka świadczyć moze o znacznym poziomie frustracji...
                        • zbieg.okolicznosci Re: tylko facet? 06.03.15, 13:45
                          Przy twoim sposobie dedukcji może też świadczyć o epidemii polio u myszy w Indochinach
                    • kill.emall Re: tylko facet? 06.03.15, 13:24
                      Przeprosiła? Was?
                      Nie no, trzymajcie mnie :D :D :D
                      • samuela_vimes Re: tylko facet? 06.03.15, 20:07
                        LOL
    • kill.emall Re: tylko facet? 06.03.15, 11:03
      Nie chciałabym mieć takiej przyjaciółki czy koleżanki w paczce, która za moimi plecami z jakiegokolwiek powodu nazywa mnie głupią suczką.
      Jesteś egoistką, do tego chamską.
      • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 11:09
        Teraz czuje sie umoralniona...

        , która za moimi
        > plecami

        Ale skąd ten wniosek...?
        • kill.emall Re: tylko facet? 06.03.15, 13:23
          Koleżanka wie, że założyłaś taki wątek na forum i w taki sposób ją określasz? Śmiem wątpić.
          Założyłaś ten wątek po to, żeby z każdym, kto Ci wytknie Twoje chamstwo poszczekać? No to odpowiedz sobie teraz na pytanie, kto tu jest suczką.
          • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 13:28
            Założyłaś ten wątek po to, żeby z każdym, kto Ci wytknie Twoje chamstwo poszcze
            > kać? No to odpowiedz sobie teraz na pytanie, kto tu jest suczką.

            Właśnie z każdym kto odpowie... ;) a po co odpowiada??? Frustracja? Ulzenie w nudnym zyciu? Poczucie sie lepszym? Zablysniecie na forum... Zaiste jest sens odpowiadać na podobno chamski watek. Kto tu szczeka wiec?
            • kill.emall Re: tylko facet? 06.03.15, 13:38
              Ja Tobie odpowiadam akurat z nudów, oraz z przyzwyczajenia do zwracania uwagi na niekulturalne zachowanie.
              Przypisujesz każdemu, kto się z Tobą nie zgadza frustrację - zawsze tak reagujesz? Ty dopiero sama musisz być sfrustrowana, to się nazywa projekcja.
              • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 13:43
                Każdy to dla ciebie 2 osoby?


                Jezeli z zazyloscia ktos w jednym poście podpisuje sie pod kilkoma wątkami uważam ze moze być sfrustrowany.
                • kill.emall Re: tylko facet? 06.03.15, 13:50
                  Taaak, zatem do Twojego ogólnego chamstwa dodajemy problemy z matematyką oraz nieznajomość znaczeń niektórych słów języka polskiego. Czekam na następne rewelacje.
                  • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 13:57
                    Taka bystros twego umyslu napisać dla napisania...
            • zbieg.okolicznosci Re: tylko facet? 06.03.15, 13:48
              Od razu frustracja)) zwykła ludzka chęć obrony flekowanej przez ciebie koleżanki.
              • samuela_vimes Re: tylko facet? 06.03.15, 20:30
                wydało się! jestem wami :-D
    • majaa Re: tylko facet? 06.03.15, 11:24
      ami-dala napisała:

      > O dziwo tylko te dwie nie potrafią nawiązać stalej zdrowej relacji z partnerem
      > i zawsze wracają do nas z podkulonym ogonem.
      >

      To wcale nie jest dziwne. Są takie typy pań, które po poznaniu pana automatycznie stają się jego "integralną częścią". Innymi słowy, przysysają się do pana, jak glonojad do szyby akwarium i zapominają o całym świecie poza panem. Żaden normalny człowiek nie wytrzyma długo w takim związku.

      • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 13:16
        Są takie typy pań, które po poznaniu pana automatyczn
        > ie stają się jego "integralną częścią". Innymi słowy, przysysają się do pana, j
        > ak glonojad do szyby akwarium i zapominają o całym świecie poza panem. Żaden no
        > rmalny człowiek nie wytrzyma długo w takim związku

        To jest najbardziej trafny komentarz. Tak właśnie jest... Po 2 tyg miała wieksza zażyłość ze swoja niedoszłą teściowa niż ja ze swoja po 3 latach znajomosci. Wspólne konto na fb by swiat sie dowiedział... Itd
      • kill.emall Re: tylko facet? 06.03.15, 13:32
        A nie przyszło jednej z drugą do głowy, że dość normalne jest, że na początku związku zwłaszcza ludzie świata poza sobą nie widzą? Przerabiałam to ja, przerabiały wszystkie moje przyjaciółki, znajome, także faceci - przyjaciele i znajomi. Potem stopniowo wracało wszystko do "normalności", zwłaszcza jak ludzie decydowali się ze sobą zamieszkać na przykład. Normalna sprawa i nie trzeba do tego dorabiać żadnych pseudo-psychologicznych bredni.
        • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 13:39
          Sama zalozylas ze to początek zwiazku
        • majaa Re: tylko facet? 06.03.15, 19:54
          Chyba nie zauważyłaś, że problem w tym, że panie opisane przez autorkę nie mają szans wrócić do "normalności", bo im się związki wcześniej rozpadają niestety. A rozpadają im się dlatego, że zaabsorbowanie nowym partnerem w stopniu powodującym totalną przerwę w życiorysie jest przez niego trudne do zniesienia. Oczywista sprawa i nie trzeba być psychologiem, żeby to pojąć.
          • kill.emall Re: tylko facet? 06.03.15, 20:18
            Dopowiedziałaś to sobie.
    • mozambique Re: tylko facet? 06.03.15, 13:14
      zdrowa dojrzala plciowo kobieta zawsze wybierze dobrego ogiera niz puste ploty z pustymi babami
    • czoklitka Re: tylko facet? 06.03.15, 13:50
      > Potrzebuje opinii w szerszym gronie...
      > Dziewczyny niby mądre, a po raz kolejny gdy zjawi sie nowy Pan- głupia suczka
      > staje sie ubezwłasnowolniona. Z czego to wynika?

      ale pan jej nie pozwala i nie wyraża chęci, aby one się z Tobą spotykały, czy ona sama tak postępuje bez przymuszenia?
      • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 13:55
        Pan nie pozwala
        • czoklitka Re: tylko facet? 06.03.15, 13:57
          aaa, stad te usłużne suczki - w sumie to masz rację
          • ami-dala Re: tylko facet? 06.03.15, 14:02
            Mam, ale baby z wątku musza sie dowartościować;) to leży w babskiej naturze- pokazac innym beznadziejnosc- przy mej ogólnej wspanialosci
    • sid-15 Re: tylko facet? 06.03.15, 19:25
      Nie rozumiem - to tylko koleżanki, a nie przyjaciółki, zachowują się jak "głupie suczki", a ich faceci nie są wartościowi (nie to, co twój, na dodatek długoletni), poza tym zabraniają im kontaktów ze znajomymi. To czym ty się przejmujesz, skoro piszesz tak, jakbyś była ze trzy półki wyżej niż te koleżanki, we własnym mniemaniu, oczywiście.
      • mendigo Re: tylko facet? 06.03.15, 22:25
        Ona liczyła na to, że zaraz się wszystkie rzucą udowadniać, jakie to są fajne (jak autorka wątku) w przeciwieństwie do tych niedowartościowanych, zakompleksionych kobiet bluszczy, które nie są w stanie utrzymać nawet faceta pośledniego gatunku. I się przeliczyła, bo z tego co widzę, po całym dniu raptem jedna dała się ponieść temu, jaka to jest zajebista. Czyli po podliczeniu głosów jednak porażka.
        • sid-15 Re: tylko facet? 07.03.15, 11:54
          Ton w jakim napisany jest post założycielski i (zwłaszcza) odpowiedzi, sugeruje to, o czym piszesz.:)
    • ines.de Re: tylko facet? 06.03.15, 20:56
      Niektóre moje sparowane kolezanki w weekendy nie moga sie spotykac, bo weekendy sa zawsze z misiem :) one moga tylko w tygodniu.
    • samuela_vimes Re: tylko facet? 06.03.15, 23:40
      nie wiem, nie rozumiem, nie znam się.
      W tygodniu prawie w ogóle nie widzę się z moim partnerem. Ja praca, on praca, potem on dziecko, ja swoje sprawy, ja dziecko, on swoje. Dobrze jak uda nam się zjeść razem kolację z dzieckiem, co niestety nieczęsto się zdarza. Właściwie czasem nawet nie śpimy razem, bo ja pracuję do późna, uczę się itd, kiedy on wstaje, ja jeszcze śpię.
      Weekend to czas, gdzie chcemy się sobą nacieszyć, dać młodej namiastkę rodziny, wyskoczyć gdzieś razem, pojechać na wycieczkę, albo zwyczajnie spędzić cały dzień w piżamie, oglądając tv, sorry, ale 100 razy bardziej wolę poświęcić ten czas partnerowi i dziecku niż koleżankom.
      • ines.de Re: tylko facet? 07.03.15, 00:00
        Nie mowilam o coweekendowych spotkaniach. Jest wiele kobiet, ktore z gory zakladaja, ze weekend to tylko maz, facet. Sama wole spedzac czas z mezem w weekendy, bo mam podobnie, czyli mijanie sie w tyg ze wzgledu na obowiazki rozne i prace. Mam tez sporo kolezanek singielek, ktore w tyg praca i swoje zajecia. Przez to ciezko w tyg umowic sie, a im weekendy zostaja wolne. Nie mam problemu, zeby skoczyc na kawe pogadac, spacer w weekend.Maz przezyje. Przyjazn podtrzymywana. Denerwuja mnie te z góry zakladajace, ze weekend=tylko misio. A pozniej, kiedy zostaja same to sierotki marysie.
        • mendigo Re: tylko facet? 07.03.15, 00:11
          Denerwują cię? Do jakiego stopnia? Dostajesz wysypki? Palpitacji serca? A może lekkiej sraczki? Czy może tylko czujesz rozdrażnienie? Lekki niepokój? Opisz to, jak cię denerwują te, co w weekendy tylko z misiem.

          I którym odpuszczasz? Rozumiem, że panie bardzo zajęte są usprawiedliwione, ale już te średnio zapracowane cię denerwują, tak? Jak przebiega podział, powiedz.
    • grawitacja01 Re: tylko facet? 09.03.15, 11:02
      Myślę, że zbyt mocno oddają partnerowi siebie, że pokazują wszystko, co mają najlepsze na samym początku i świata po za nim nie widzą, dlatego nie mają czasu na inne spotkania, a ze pokazują wszystko na początku, szybko przestaja być atrakcyjne i kończą się ich związki.
    • zajonc.o.poranku Re: tylko facet? 09.03.15, 12:04
      ami-dala napisała:

      > O dziwo tylko te dwie nie potrafią nawiązać stalej zdrowej relacji z partnerem
      > i zawsze wracają do nas z podkulonym ogonem.
      >
      > Potrzebuje opinii w szerszym gronie...
      > Dziewczyny niby mądre, a po raz kolejny gdy zjawi sie nowy Pan- głupia suczka
      > staje sie ubezwłasnowolniona. Z czego to wynika?

      Z tej wypowiedzi wynika, że zakładasz, że to faceci je trzymają z daleka od Was. A może to odwrotnie jest i one wolą się facetami nie dzielić? Może jakieś harpie z Was albo co? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka