Dodaj do ulubionych

W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój?

28.03.15, 16:08
Dobra aromatyczna kawa? Czy też zakup chociażby jakiegoś drobiazgu? Ja najchętniej bukietem tulipanów, biżuterią subtelną no i kawą, taką np.o zapachu i smaku czekolady. Mała rzecz, a cieszy.:)
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 16:15
      Tulipany nie pachną! Smakowej kawy nie znoszę, biżuterię kupuje mi mąż, a nastrój mam zazwyczaj dobry, a jak nie, to idę na spacer, rolki, gimnastykę, albo zajmuję się porządkami przedświątecznymi. Wyrzucanie niepotrzebnych gratów działa odświeżająco.
      • obrotowy dobrze, ale... 28.03.15, 16:19
        odpowiedz jest raczej obok tematu - skoro czegos na poprawe nastroju
        w zasadzie nie potrzebujesz.
        • ursyda Re: dobrze, ale... 28.03.15, 16:39
          Ale wtedy nie miałaby gdzie napisać, że miś jej broszki kupuje.
          • obrotowy no toć viem... 28.03.15, 16:45
            ja tak tylko z czystej zazdrosci.
            tesz chcialbym, by jakas piekna kobieta, like you,
            przyniosla mi jaki prezent, najlepiej flaszke dobrej whisky...
            (na poprawe relacji, ma sie rozumiec, bo na nastroj to tesz nie narzekam...)
            • ursyda Re: no toć viem... 28.03.15, 16:47
              Flaszkę wzięłabym i od brzydkiej.
              Tak mnie boli głowa, że nawet nie mam siły cię opieprzać.
              • aqua48 Re: no toć viem... 28.03.15, 16:50
                ursyda napisała:

                > Flaszkę wzięłabym i od brzydkiej.
                > Tak mnie boli głowa, że nawet nie mam siły cię opieprzać.

                Przestań ślipić w ekran i idź na spacer.
                • ursyda Re: no toć viem... 28.03.15, 16:56
                  Ślipić?
                  • mendigo Re: no toć viem... 28.03.15, 17:11
                    No ślińczyć wgapiając się w monitor. Ćcionkę se powiększ, jak mimo ślipienia nie widzisz.
                    • ursyda Re: no toć viem... 28.03.15, 17:14
                      Kiedyś napisałam "trzcionkę". Przysięgam. Ale tak w oczy zabolało, że od razu się opamiętałam.
                      • mendigo Re: no toć viem... 28.03.15, 17:58
                        I dlatego cię głowa boli - za dużo samokontroli. W jakim celu się opamiętałaś, wytłumacz mi? Czy nie jesteś aby spętana gorsetem wymogów społecznych i nie żyjesz pod presją grupy? Skąd w tobie tyle konformizmu? Pozwól trzcionkom hulać. Ba, co ja mówię - pozwól trzcionką chulać! Niech nic nie staje im na drodze, niech śmigają nieskrępowane, a zobaczysz, że bóle głowy miną jak ręką odjął.

                        Albo i nie miną, tego też nie można wykluczyć.
                        • ursyda Re: no toć viem... 28.03.15, 18:42
                          Jestem skrępowana gorsetem wymogów społecznych, chora psychicznie, bojąca się wszystkiego i z superwrażliwym ego. Wszystko to opinie osób, które w jakiś sposób są mi bliskie, więc sama rozumiesz sto czćionko.
                          • mendigo Re: no toć viem... 28.03.15, 19:03
                            Serio? Zupełnie nie wyglądasz.
                            Chora? Bojąca? To w pasy! Albo zimne owijanie.
                            To były czasy, jak zwichrowane ego traktowało się zimnym, mokrym prześcieradłem. Albo lobotomią. Ech, było minęło.
                            • ursyda Re: no toć viem... 28.03.15, 19:15
                              Pocieszeniem jest fakt, że ta osoba mówi tak o wszystkich.
                              • mendigo Re: no toć viem... 28.03.15, 19:21
                                Czyli tylko jedna tak mówi? E, to pewnie żadna z ciebie wariatka, a już myślałam, że się dogadamy.
                                • ursyda Re: no toć viem... 28.03.15, 19:38
                                  Jeden głośno a reszta po cichu. Aaa bo nie powiedziałam Ci jeszcze, że uważam, że cały świat jest przeciwko mnie! Cały! Wszyscy knują i wszyscy chcą dla mnie źle. Oraz wszystko odbieram personalnie. Jak gdzieś w innym wątku napiszesz, że czerwony jest głupi to pomyślę, że to o mnie bo mam dziś czerwone majtki (bokserki jakby ktoś pytał) i że pewnie mnie nie lubisz dlatego tak piszesz. Nie wiem czy w miarę jasno to wyjaśniłam ale możliwe, że nie bo mam też gigantyczne problemy z komunikacją ale ponieważ tak jak pisałam wcześniej jestem superhiper przewrażliwiona na swoim punkcie to nie pisz mi proszę tego bo zamknę się w sobie.
                                  A tak zupełnie na poważnie, to naprawdę są ludzie, którzy mówią Ci coś takiego co powoduje uczucia ciosu w przeponę (od najbliższych boli najbardziej, nie?) a jak reagujesz tak jak reagujesz to mówią, że jesteś przewrażliwiona. Jak mu tłumaczysz, że nie bo na innych tak nie reagujesz to nie wierzą bo wiedzą lepiej a ja kocham ludzi, którzy wiedzą lepiej.
                                  Siękurnarozpisałam.
                                  • mendigo Re: no toć viem... 28.03.15, 19:50
                                    Bo próbujesz dyskutować. Też tak miałam. Dziś nie dyskutuję, tylko walę sarkazmem po ryju albo jestem ponad. Właściwie bycie ponad działa lepiej (w sensie kompletnej zlewy, a nie udawanej), bo nie robi się wtedy sprawy z takich przekazów, czyli ich nie wzmacnia. A niewzmacniane same z siebie idą po jakimś czasie, jak zresztą wszystko w życiu, w tak zwane pizdu. Taką mam koncepcję.

                                    A teraz idę oglądać Biga Lebowskiego. Jeden z moich ulubionych bohaterów. Z dobrym podejściem do życia, nawiasem.
                                    • ursyda Re: no toć viem... 28.03.15, 19:56
                                      Kocham Jeffa.
                                      • mendigo Re: no toć viem... 29.03.15, 11:44
                                        Dziś stwierdzam, że choć Jeff to gość, z którym można by sobie posiedzieć gdzieś w spokoju i miło spędzić czas, to jednak taki Walter w życiu także bywa potrzebny. I to nawet bez Uzi, ale sam w sobie i ze sobą.
                          • aqua48 Re: no toć viem... 28.03.15, 19:08
                            ursyda napisała:

                            > Jestem skrępowana gorsetem wymogów społecznych, chora psychicznie, bojąca się w
                            > szystkiego i z superwrażliwym ego.

                            Jesteś znanom celebrytkom?
                            • ursyda Re: no toć viem... 28.03.15, 19:16
                              Ani znaną ani celebrytką - ale fakt - pasowałabym do Edzi Górniak, nie? Albo do takiej Foremniak.
                        • mamagapka Re: no toć viem... 21.01.17, 00:42
                          :-D
                      • sid-15 Re: no toć viem... 29.03.15, 16:08
                        > Kiedyś napisałam "trzcionkę". Przysięgam. Ale tak w oczy zabolało, że od razu się
                        > opamiętałam.

                        Przed chwilą w innym wątku napisałam "opcy", ale zauważyłam przed puszczeniem w eter.:)
            • aqua48 Re: no toć viem... 28.03.15, 16:49
              Wypraszam sobie misia, w imieniu misia. Broszek nie używam, to nie moja broszka, a co robię na gorszy nastrój napisałam, pomaga. Polecam. Flaszka pomaga, ale na alkoholizm
              • ursyda Re: no toć viem... 28.03.15, 16:57
                <ziewa>
            • jaquline1 Re: no toć viem... 28.03.15, 16:54
              No tak, kobieta Tobie dobrą whisky, a kobiecie to już nic...:(
      • jaquline1 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 16:27
        Nie pachną, ale jak cudnie wyglądają:-) Na tę porę w sam raz.
      • miau.weglowy Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 17:09
        chyba zartujesz z tymi tulipanami
        oczywiscie,ze pachna!
    • ursyda Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 16:18
      Ja się pocieszam żelkami. Jak jem żelki to znaczy, że coś jest na rzeczy.
    • sid-15 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 16:19
      Wino lub piwo. Muszę przeczytać w końcu książkę Halber, to może zmienię metodę.:P
      • jaquline1 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 16:29
        No tak książka też jak najbardziej. Mnie teraz naprawdę małe rzeczy zaczęły cieszyć. Dzisiaj np. kupiłam "wielozadaniową" wielką gąbkę do mycia auta, i jaka radość! :-)
        • koszmarna.baba Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 16:36
          Zamieniam się w mola książkowego. :D
      • ursyda Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 16:39
        Wino mi wczoraj nie poprawiło humoru a dziś spowodowało ból głowy. Rozumiesz!? Skandal.
        • sid-15 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 16:45
          Niebywałe - pierwsze wskazuje na to, że wypiłaś za mało, a drugie na to, że za dużo. Jak żyć?
          PS. Wykreślam piwo, bo tuczące i idzie w oponkę. Zastępuję cydrem, bo modny i wiosna idzie.
          • ursyda Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 16:49
            No właśnie, po tym winie doprawiłam się jeszcze piwem - właśnie sobie przypomniałam.
            Cydr pijesz? To taki napój co to ni w głowie i w d.upie ;)
            • sid-15 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 16:52
              W sezonie wiosenno-letnim pijam cydr i sangrie, czyli takie nie wiadomo co.:) Do obu wrzucam kostki lodu, a do drugiego dolewam wodę i wrzucam owoce - prawie jak nie alkohol.:)
            • aqua48 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 16:52
              ursyda napisała:

              > Cydr pijesz? To taki napój co to ni w głowie i w d.upie ;)

              Cydr jest dobry, do naleśników po bretońsku. A naleśniki jeszcze lepsze - z jajkiem, szynką i serem.
              • molly_wither Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 17:41
                Cydr jest dobry na sikanie.
                A ja mam taka deprehe,ze nic mi nie pomaga, do tego zlapalam drugi raz w przeciagu miesiaca infekcje i nie wiem,co mam robic.
    • nudzimisie_strasznie Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 16:34
      Dręczę ludzi na forum.

      A tak serio, to jak popadnę w przygnębienie, to w żaden sposób nie umiem sobie pomóc. Nawet czekolada mnie wtedy mierzi.
      • jaquline1 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 16:55
        To może trzeba iść to przespać? Tak dosłownie rzecz jasna, u mnie działa.
    • znana.jako.ggigus próbuję perfumy 28.03.15, 16:52
      niekoniecznie te polecane na forum:)
      • aqua48 Re: próbuję perfumy 28.03.15, 16:53
        znana.jako.ggigus napisała:

        > niekoniecznie te polecane na forum:)

        Od tego dopiero głowa boli.

        • znana.jako.ggigus A niektórych boli łeb! 28.03.15, 16:54

    • znana.jako.ggigus siłownia albo poranna przebieżka 28.03.15, 16:57
      to też dobre sposoby.
    • miau.weglowy Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 17:11
      ja ostatnio gotuje wtedy zupy
      dziwne, chyba naprawde zle ze mna ;)
      • molly_wither Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 17:43
        zupy do dupy.jak wszystko w zyciu:(

        miau.weglowy napisała:

        > ja ostatnio gotuje wtedy zupy
        > dziwne, chyba naprawde zle ze mna ;)
        >
        • aqua48 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 18:31
          molly_wither napisał(a):

          > zupy do dupy.

          Pomyliłaś wejście z wyjściem.

          • babciajadzienka Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 19:26
            z tymi tulipanami to dziala serio. Ale dzis nie bylo swiezych tulipanow tylko jakies stare hortensje. Beda pewnie w tygodniu, Takie swieze soczyste tulipany. Akurat na swiateczny stol. Zrobilam dzis swoje. Zaraz naloze swieza posciel. Tak sobie siedze i mysle. Czemu mam taki zaszczyt. Ze spotkalam takich ludzi w tym obsmiewanym przeze mnie necie. Jest czas u kazdego czlowieka, ze ma raz wzloty raz upadki. Coprawda lusterka niby nie zbilam. Ale kiepskawo ostatnio. To ponoc dobry znak kiedy masz kryzys. Bo robisz miejsce na nowe, nowe - dobre. Panna madralinska uklekla na oba kolanka? To nic teraz moze byc juz tylko lepiej. Bo gorzej juz bylo.
            • six_a Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 19:30
              jak można ścinać kwiaty i umierać je w jakimś wazonie.

              wy, barbarzyńcy, wy!
              • mendigo Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 19:46
                No nie? Kwiaty należy zjeść, żeby ścięcie było uzasadnione. Można posiekać, można pociućkać.
                • obrotowy Kwiaty ? - Kwiaty to mozna podziubkać. 28.03.15, 19:52
                  mendigo napisał:

                  > No nie? Kwiaty należy zjeść, żeby ścięcie było uzasadnione.
                  Można posiekać, można pociućkać.


                  Kwiaty ? - Kwiaty to mozna tylko podziubkać - i to bez potrzeby jakiegokolwiek uzasadnienia.
                  za to po uprzednim ścięciu, naturalnie.
          • six_a Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 19:29
            pewnie chodziło jej o to, że jedzenie g... daje.
        • miau.weglowy jesc trzeba, nie? 28.03.15, 21:08
          lepiej jesc cos dobrego, ale nie slodkim sie zapchac, tylko przynajmniej miec sweiadomosc,ze zrobilas cos dla swojego zdrowia
          tak wiec zajecie sie ugotowaniem tej zupy, jej smak, zapach, fakt, ze dbam o siebie, a nie poddaje sie nastrojowi zeby wpierniczyc paczeke ciastek ze smutku - to wszystko zdecydowanie poprawia mi nastroj
    • czoklitka Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 19:29
      tak, zakupy drobiażdżku to jest właśnie to.
    • haneke_29 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 19:33
      Spotykam się z kimś kogo lubię, albo z kimkolwiek.
      Kupuję sobie jakąś małą albo większą pierdołę, w zależności od aktualnych funduszy np kolczyki, małą torebkę, bluzkę, kosmetyk.
      Idę pobiegać albo ćwiczę, ale żeby to zrobić chandra nie może być zbyt duża.
    • coffei.na Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 19:38
      No tak,kawa na pierwszym miejscu...potem ustrzelenie jakiejś mega okazji ciuchowo obuwniczej,a ostatnio..dłuuugie rozmowy z przyjacielem ;)
    • m.a.l.a_syrenka Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 20:47
      Bieganie i wędrówki po lesie - po całym dniu nie ma większych potrzeb niż kąpiel i wyrko.
      Spotkania przy kawie/herbacie/piwie/czymśtam
      Przesadzanie kwiatków, sianie kwiatków, przestawianie kwiatków, czytanie o kwiatkach.
      Taniec, muzyka,
      książka przy czymś aromatycznym w kubeczku.
      Dobrze działało też zrobienie sobie samotnej wycieczki stopem do zupełnie obcego miejsca, ale ostatnio zarzuciłam.
    • wiarusik Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 21:16
      czy takie rzeczy poprawiają ci nastrój? bo mnie tak:
      www.youtube.com/watch?v=kJwFNqZAf28
      www.youtube.com/watch?v=oJkJBe9vAHs
    • malwi.4 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 28.03.15, 22:35
      w sumie to już chyba od roku nie potrafię
    • leanne_paul_piper Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 00:01
      Moje 3 najlepsze sposoby to:
      - seks
      - przytulanie się do kotów
      - przeglądanie oferty wakacyjnej, najlepiej w odległe kraje, btw. właśnie dziś wymyśliłam sposób, jak pojechać na małą wyspę na Pacyfiku i nie zbankrutować (jak dalej będę się trzymać swojego postanowienia noworocznego i nie będę kupować żadnych ubrań i butów, to może się udać;))
      • fuzja-jadrowa Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 00:18
        > - przeglądanie oferty wakacyjnej, najlepiej w odległe kraje, btw. właśnie dziś
        > wymyśliłam sposób, jak pojechać na małą wyspę na Pacyfiku i nie zbankrutować

        Jak Wyspa Wielkanocna, to zabieram się z Tobą. A jak inna, to... jedź se sama. ;)

    • back.office Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 00:08
      Mi się najbardziej poprawia jak jakiegoś Waćpana, kawalera złapię, który nie spał nigdy z żadną rozwódką. Wtedy czuję, że żyję.
      • mendigo Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 11:40
        I czuję się taka kobieca, bo on przecież tak niewinny, że nie zorientuje się, że ja też niezbyt kumata, jeśli o te seksy chodzi.
        • back.office Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 11:52
          Jak to tak gzić się z kimś bez zobowiązań. trzeba poważnego statecznego kawalera złapać. Z dobrego domu, wykształconego, najlepiej z 16 wieku.
          • mendigo Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 12:00
            Czyli wampira.
            Nie wiem, czy tak łatwo jakiegoś znaleźć. One ponoć same przychodzą. Z tym że ja jeszcze nie spotkałam. Nawet nikogo z porfirią nie znam, a co tu dopiero o XVI-wiecznych wampirach mówić. Szkoda słów na opisy, jakie to moje życie szare i bure.

            W dodatku nie mam pewności, czy mój stary nie posuwał aby rozwódek. Bo o mężatki go nie posądzam. Za wysokie progi.
            • back.office Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 12:09
              Z wampirem to ja bym się pogziła. Nawet z takim po rozwódce.
      • jaquline1 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 13:24
        haha, nie ma to jak sledzic i mieć w pamięci kto co pisze. No tak cale zycie to to wirtualne zycie pozostaje. Wspolczuje:-)))
      • jaquline1 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 13:25
        Ale siedzi w pamięci, są widać motywy:-)
        • mendigo Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 13:40
          Ja mam taki motyw, że pamiętam wyjątkowych kretynów. Nie wiem jak back.office.
          Żeby nie było - wyjątkowo fajnych ludzi też pamiętam, ale tutaj to akurat nie ma zastosowania.
          • back.office Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 13:44
            Mnie jak coś konkret rozśmieszy, to i 5 lat trzymam na dysku :D
            A teraz ponadto moje randkowanie nabrało zupełnie nowego wymiaru.
            • jaquline1 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 13:50
              Powiedzmy, że "rozśmieszy", tak to sobie tłumacz. Tak umiera, że do tematu nie niczym nie związanego to "rozśmieszenie" się aż przenosi, yhm;-)
              • jaquline1 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 13:51
                Tak UWIERA rzecz jasna;-)
                • mendigo Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 13:58
                  Co tam, znowu ten nieznośny telefon?
          • jaquline1 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 13:48
            Widać jesteś zdania, że każdy musi uważać tak jak ty. Żyjemy w wolnym kraju i uważamy to co chcemy...Trudno się widać pogodzić, coś jak ubodło to prawie jakby rogate:-)
            • back.office Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 13:58
              Coś Ty taka nie w sosie, czyżby kolejny kawaler z dobrego domu, kandydat na męża, miał z rozwódką do czynienia, i musiałaś go spuścić na drzewo?
              • mendigo Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 13:59
                Zaraz się okaże, że ona jest rozwódką i po prostu nie chce należeć do klubu, który miałby kogoś takiego jak ona za członka.
              • jaquline1 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 14:01
                Jam na zone się nie nadaje, to i męża nie wyszukuje. Ale lubię jak zawsze towar z pierwszej ręki, taki niesmigany, pachnący nowością.;-)Lumpy omijam szerokim...:-)
                • six_a Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 16:06
                  > Ale lubię jak zawsze towar
                  > z pierwszej ręki, taki niesmigany, pachnący nowością.

                  taaa, stan igła. jeżdżony przez niemieckiego emeryta wyłącznie do kościoła.
                  ale jakoś to sprawdzasz, czy wierzysz na słowo?
                  • jaquline1 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 17:02
                    No gdzie tam, na słowo nie wierze nigdy. Mam swoje metody, ale zdradzam je za dopłata tylko:-)
                    • six_a Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 17:35
                      trudno. to jeszcze powiedz, ile już razy byłaś śmigana przez tych nieśmiganych i fajrant.
          • jaquline1 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 14:06
            A jak ta niby fajowosc sory "fajność"mierzysz? Submiarka w ruch?;-)
            • back.office Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 14:10
              Wystarczy wiedzieć co to suWmiarka i już się plusuje.
              • mendigo Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 14:27
                Tak, u mnie plusik. A pod koniec miesiąca zliczam punkty i wychodzi, kto był fajny, a kto niefajny.
                • back.office Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 15:13
                  A jak za mało danych do submiarka i jazda !
                  • jaquline1 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 17:03
                    Dobrze, że jesteś na posterunku nawet w niedziele. To się nazywa poświęcenie nawet w niedziele:-)No, no taka wierność i bystrość, szczęśliwej zapewne...kobiety;-)))
                  • jaquline1 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 17:08
                    A (b)wtrącone było przypadkiem z innego języka, takie zboczenie....ale mniejsza, dobrze, że się chociaż tu dowartościujesz:-)takich ludzi od razu się poznaje:-) ach ta wierność i śledzenie, żeby mój pies chociaż krzte miał tak...:-)
                • ursyda Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 15:35
                  Ile mam plusów u Ciebie?
                  • mendigo Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 15:44
                    Nie chce mi się teraz bazy otwierać, pojutrze podsumowanie dopiero, ale powiem ci, że o ile mnie pamięć nie myli, nie masz minusów. Wszystko się okaże w dzień wielkiego zliczania. W s z y s t k o.
                    • coffei.na Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 15:54
                      kurcze...a ja przeczytałam "w dzień wielkiego zaliczania"
                      możemy to jeszcze zmienić? coś jakoś?!
                      • mendigo Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 16:09
                        Ale że co, razem chcesz zaliczać? Ja myślałam, że ty już jesteś umówiona z czoklitą, którą będziesz zaliczać po uprzednim spojeniu. To ja też mam dołączyć? Ale ja nie piję.
                        • coffei.na Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 16:57
                          Widzę,że Twa pamięć dobra acz krótka.
                          My również byłyśmy umówione..odmiennie nieco,ale zawsze!
                          Czyż upojenie musi występować jedynie w powszechnie przyjętym znaczeniu??
                          Oł noł noł noł!
                          Dołączyć? Nie bardzo..wolałabym rozbić to na dwie ratki,takie miniratki!
                          • czoklitka Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 17:06
                            Koffka, Mendigo, tak nieśmiało zaproponuję stworzenie Babilonu
                            • coffei.na ale że co? 29.03.15, 17:27
                              Jawimy się Tobie jako osoby rządne pieniędzy czy jak ma ten system wyglądać?Na czym ma się opierać? Statut poproszę.

                              Dobra,nie wiem o co chodzi tak więc mogłabym na to pójść ALE! chcę być Ministrom ds.przyjemności!
                              • czoklitka Re: ale że co? 29.03.15, 17:38
                                miasto zła, rozpusty, grzechów wszelakich

                                >chcę być Ministro
                                > m ds.przyjemności!

                                nie ma sprawy. Ja w takim układzie mogę zostać ministra spraw wewnętrznych
                                • mendigo Re: ale że co? 29.03.15, 17:41
                                  To ja zostanę nadwornym błaznem. Wy budujcie, ja będę komentować.
                                  • czoklitka Re: ale że co? 29.03.15, 17:42
                                    :-) no dobra
                                • coffei.na Re: ale że co? 29.03.15, 17:49
                                  czoklitka napisała:

                                  > miasto zła, rozpusty, grzechów wszelakich



                                  zła...od razu zła...czy to źle..od czasu do czasu liczyć..na pomocną dłoń?
                                  i zobacz jaka komfortowa sytuacja : nie obowiązuje nas szengen,możemy sobie same wybrać kogo zapraszamy w progi nasze ,skromniusie takie...jeee to mi się podoba!
                                  nazwa! musimy mieć nazwę!! trza konkurs rozpisać..

                                  > >chcę być Ministro
                                  > > m ds.przyjemności!
                                  >
                                  > nie ma sprawy. Ja w takim układzie mogę zostać ministra spraw wewnętrznych

                                  hmmm mam wrażenie ,że owe ministry wnikliwie się przenikają...jakoby co si na się...
                                  Ministro! koleżanka ze spraw wewnętrznych zarządza audyt!
                                  Czujesz tego bluesa??
                                  • czoklitka Re: ale że co? 29.03.15, 18:13
                                    czuję tego bluesa bardzo dobrze, Możemy organizować audyt za audytem udając, że zajmujemy się papierologią
                                • sid-15 Re: ale że co? 29.03.15, 17:51
                                  To ja zagranicznych, lubię podróżować.
                                  • coffei.na i znowóż 29.03.15, 18:09
                                    wszystko się zgadza!
                                    ale...nazwa! może...bunga dunga-coś takiego dzikiego..dzikość taka!
                                    bajabongo? takie wiecie moje wiejskie klimaty?
                                    • czoklitka Re: i znowóż 29.03.15, 18:14
                                      myślałam nad Babilonem Prim, alemożę Bungookubu też być możębyć
                                      • sid-15 Re: i znowóż 29.03.15, 18:24
                                        Albo tuturutututurutu.
                                        • coffei.na hmmm 29.03.15, 18:33
                                          lalusie ,kochaneczki me gromowładne,spędzające sen z mych ócz,pobudzające me członkinie wszelakie....to się musi kojarzyć,ładnie,subtelnie,sensualnie...a nie jakoś tak...z doopy;/

                                          nie zadowoliłyście mnie zbytnio!
                                          • czoklitka Re: hmmm 29.03.15, 18:42
                                            >to się musi kojarzyć,ładnie,subtelnie,sensualnie

                                            jak coś takiego wymyslisz to daj znać. Puresensualłi
                                            • coffei.na łiii 29.03.15, 18:53
                                              czoklitka napisała:

                                              > >to się musi kojarzyć,ładnie,subtelnie,sensualnie
                                              >
                                              > jak coś takiego wymyslisz to daj znać. Puresensualłi

                                              szuszuszu łiłiłi!!! piknie dziołszka! mała korekta : Puresensualiti !
                                              zostaniesz moją faworytą Szoko..pniesz się maleńka, po tych zawiłych kariery szczebelkach -wprost do mego serca.....................
                                              • czoklitka Re: łiii 29.03.15, 19:07
                                                >Puresensualiti
                                                to łi miało znaczyć z ang. "we", czyli my - czyste, sensualne i zmysłowe, o! ;) W zapisie polskim, aby z francuska lekko pachniało.
                                                A do Twojego serca mogę się piąć nawet przeciw wszelkim przeciwnościom! Lubię kobiece serduszka, męskie zresztą też.
                                                • coffei.na apropos męskich 30.03.15, 12:16
                                                  ja..serduszek!ach ten duch świąt!
                                                  Myślicie ,że powinnyśmy dopuścić jakiegoś ze słabszej płci??
                                                  W końcu ktoś musi zadbać o wikt i opierunek....
                                                  • czoklitka Re: apropos męskich 30.03.15, 14:26
                                                    dopuścić owszem, ale nie do władzy. Seks i bawienie dam, to jest to, do czego możemy ich dopuścić.
                                                    O wikt i opiekunek same możemy zadbać, nie sądzisz?
                                                  • coffei.na Re: apropos męskich 30.03.15, 14:49
                                                    a co ze słowami przysięgi : "i nie dopuszczę cię aż do śmierci" ??
                                                    no dooobra....w sumie Ty zarządzasz-w końcu Jesteś od wewnętrznych spraw...i nie o to duchowe wyłącznie mi chodzi :P
                                                    weeeź Bejbe Sugar- chcesz prać i gotować?? pszesz w Naszej Krainie to co kobiece nigdy w nas nie zginie! o! pierwszy slogan zapraszający a kolejny :
                                                    Purenaturalłi-witamy w krainie w której rządzi babiniec!

                                                    ooo yeah!
                                                    musimy casting przeprowadzić na jakieś ciacha :D
                                                  • czoklitka Re: apropos męskich 30.03.15, 15:00
                                                    no nie zginie. Ale czy same musimy wszystko robić? Wynajmiemy panie lubiące sprzątać i urządzać domy. O.

                                                    >Purenaturalłi-witamy w krainie w której rządzi babiniec!

                                                    Świetne slogany.

                                                    >musimy casting przeprowadzić na jakieś ciacha :D

                                                    Każda niech wytypuje samca bądź samców - mogą być znani i lubiani z netu. Niekoniecznie z tego forum.
                                                  • coffei.na Re: apropos męskich 30.03.15, 16:14
                                                    czoklitka napisała:

                                                    > no nie zginie. Ale czy same musimy wszystko robić? Wynajmiemy panie lubiące spr
                                                    > zątać i urządzać domy. O.

                                                    Ja mogę urządzać! Mam świetny gust 😋
                                                    Tylko....kurdeee skąd tutaj wziąć nieograniczony budżet?? W lumpexach wszystkiego nie znajdę!

                                                    >
                                                    > Każda niech wytypuje samca bądź samców - mogą być znani i lubiani z netu. Nieko
                                                    > niecznie z tego forum.

                                                    To ja poproszę:

                                                    Sean Connery ten jego akcent,nienaganne maniery..podejrzewam,że on nawet pięknie klnie!
                                                    Tim Robins,jeeee Ray Liotta...ja nie wiem..jakie ja miałam z nim sny!mader fader..o co kaman?!

                                                    Ale najlepsze kąski na końcu,myślę do jakichś lżejszych prac,jako stajenni,pałacowe błazny,takie ten...czasoumilacze?! Nasze sekretareczki wręcz!
                                                    A niech mu będzie: Navaar,Baltazarek,Mario,Copy'ego trzeba odnaleźć no i ten...kurde ten Mister Rafal Maślak???on jest taki slodziaczek,występowalby jako żywy obraz!

                                                    Uffff więcej grzechów nie pamiętam...i nie za wszystkie żałuję 😉

                                                    Aleeee co za fopaszcze!! Stokrocia moja złota!!!! To nasza adwokatka diabelska !!muuuaaa
                                                  • czoklitka Re: apropos męskich 30.03.15, 16:50
                                                    >Ja mogę urządzać! Mam świetny gust ??

                                                    super Pani Ministro. Kaska się znajdzie, o to się nie martw.

                                                    Ja dorzucam do Willisa, Dorocińskiego i Kahna. Jeszcze by się jaki kowboj przydał - Eat?
                                                    No i Stokrotka.
                                                  • coffei.na Re: apropos męskich 30.03.15, 17:41
                                                    Zaiste Pani Ministro ...zdywa mię sie ze my takie bratnie duszyczki...
                                                    Mam również nadzieję,że Jesteś długonoga brunetka,wysmukla kibić,duże usta i oczęta...ufff
                                                    Czar i powab w jednej istocie...gdyż ja tutaj robię za Bestię!

                                                    Dorociński...jaaa to je to!!! Czyżbyś lubila brunetów??? Wiesz co dobre..
                                                    Oczywiście każda dzikuska musi mieć kowboja....no i swoją Stokrocię 😊
                                                  • czoklitka Re: apropos męskich 30.03.15, 18:15
                                                    W sumie wolę blondynów z niebieskimi oczętami, ale że nie mam za dużego wyboru w facetach, dlatego postawiłam na Dorocińskiego.

                                                    Niestety, muszę Cię zawieść, jestem blondynką, tylko że ciemną. ale mam ciemne oczy jak Julia Roberts albo Hanka Lis. I usta też mam spore i całuśne.

                                                    Ach, ci kowboje, tylko, pani, gdzie szukać?
                                                  • coffei.na Re: apropos męskich 30.03.15, 18:45
                                                    Oooo to Ty...tska chyża lisiczka??swego czasu Nawalony o niej pisał...hmmmm
                                                    Cóż Bejbe...zawsze..będę mogla nałożyć Ci czapkę!kolor włosów to nie problem...
                                                    Gdzie szukać?? Wiesz..nawet się niespodziejesz jak to mawiała moja babcia!
                                                    Ale to konkretnie kowboja szukasz?
                                                  • czoklitka Re: apropos męskich 30.03.15, 19:32
                                                    >Cóż Bejbe...zawsze..będę mogla nałożyć Ci czapkę!kolor włosów to >nie problem...

                                                    to mi pachnie dyskryminacją blondynek!

                                                    >Ale to konkretnie kowboja szukasz?

                                                    a bo ja wiem, czy konkretnie? Kogoś może podpadającego pod stereotyp - kogoś niezależnego, odważnego i z jajami.
                                                  • sid-15 Re: apropos męskich 30.03.15, 18:57
                                                    > >Purenaturalłi-witamy w krainie w której rządzi babiniec!
                                                    >
                                                    > Świetne slogany.

                                                    Tak, tym bardziej, że eko jest w modzie. Trzeba iść w tę stronę, prać w orzechach i kupić w końcu kubeczek menstruacyjny.
                                                  • coffei.na Re: apropos męskich 30.03.15, 19:08
                                                    aaaaaaaaaaaaaaa
                                                    jadłam własnie....z kubeczka...:(((
                                                  • sid-15 Re: apropos męskich 30.03.15, 19:12
                                                    Ale chyba nie z menstruacyjnego???
                                                  • coffei.na Re: apropos męskich 30.03.15, 19:21
                                                    A bo ja wiem czy ktos mi świni nie podłożył???
                                                    Nikomu nie można ufać
                                                  • czoklitka Re: apropos męskich 30.03.15, 19:30
                                                    >A bo ja wiem czy ktos mi świni nie podłożył???
                                                    >Nikomu nie można ufać

                                                    był z silikonu?

                                                  • coffei.na Re: apropos męskich 30.03.15, 19:32
                                                    Szoko...ja piernicze...trochę dyskrecji Słodziasku......a masz z czego innego???!!
                                                  • czoklitka Re: apropos męskich 30.03.15, 19:33
                                                    Słodkości moje, Koffka, ale z czego innego? No mam kubki ze szkła
                                                  • coffei.na Re: apropos męskich 30.03.15, 19:43
                                                    Ufff..dobra,dobra,zagalopowałam się!
                                                    A no..ze szkła..jakżeby inaczej! Ale ze szkła tez jest..znaczy są fajne..??
                                                  • dziala_nawalony Re: apropos męskich 30.03.15, 19:51
                                                    coffei.na napisała:

                                                    > Ufff..dobra,dobra,zagalopowałam się!
                                                    > A no..ze szkła..jakżeby inaczej! Ale ze szkła tez jest..znaczy są fajne..??
                                                    >

                                                    ..uklony dla dam, od starego subiekta, czasoumilacza i nadwornego blazna w jednym i tym samym surducie , trzewiczkach zklamra i gustownych porcietach..ha..ha..drogie czarownice jako zem z geby bratem blizniakiem j,nicholsona..ha..ha to w takim razie zalozmy ten babilon rozwiazlosci..hi..hi nie gdzie indziej jak w Estwick.!!.,8)
                                                  • czoklitka Re: apropos męskich 30.03.15, 19:58
                                                    w takim razie witamy Pana serdecznie u bram Babilonu or Purenaturalłi!
                                                  • dziala_nawalony Re: apropos męskich 30.03.15, 20:03
                                                    Thx..8) .. uff, ulga, bo juz myslalem, ze na sluzbe sie nie zalapie..8)
                                                  • coffei.na Re: apropos męskich 30.03.15, 20:08
                                                    A w jakiej roli widzisz się najbardziej??w czym wiedziesz prym?
                                                  • dziala_nawalony Re: apropos męskich 30.03.15, 20:10
                                                    coffei.na napisała:

                                                    > A w jakiej roli widzisz się najbardziej??w czym wiedziesz prym?


                                                    laska wielka na mnie splynie jesli choc i tylko kandelabry bedzie dane mi omiatac, o wiecej nie smiem proscic,
                                                    >
                                                  • czoklitka Re: apropos męskich 30.03.15, 20:28
                                                    >A w jakiej roli widzisz się najbardziej??w czym wiedziesz prym?

                                                    przydałby mi się ktoś do służb specjalnych lub wojskowości
                                                  • czoklitka Re: apropos męskich 30.03.15, 19:57
                                                    ale co ze szkła jest fajne (bo ja taka niekojarząca jestem)? Kubki? Jasne!
                                                  • coffei.na Re: apropos męskich 30.03.15, 20:00
                                                    Szoko...Navarka zapytaj...coś czuję,że On nieźle czai bazę!
                                                  • dziala_nawalony Re: apropos męskich 30.03.15, 20:06
                                                    coffei.na napisała:

                                                    > Szoko...Navarka zapytaj...coś czuję,że On nieźle czai bazę!
                                                    >

                                                    hi..hi, spox, dziewczyny czai..hi..hi ..tylko baza ciut,ciut za waska,w Estwick mieszkaly trzy damy, mamy chyba duzo wieksze aspiracje, czy nie?
                                                  • czoklitka Re: apropos męskich 30.03.15, 20:20
                                                    Estwick? My zakładamy własny kraj! Najlepiej na jakimś archipelagu, Navar!

                                                    A tak na boku - uwielbiam Nicholsona :-)
                                                  • dziala_nawalony Re: apropos męskich 30.03.15, 20:27
                                                    czoklitka napisała:

                                                    > Estwick? My zakładamy własny kraj! Najlepiej na jakimś archipelagu, Navar!
                                                    >
                                                    ..jasne..!! musimy miec wlasne,inne o duuuzo wiekszym przepychu i rozmachu..


                                                    > A tak na boku - uwielbiam Nicholsona :-)

                                                    ..ja Susan Sarandon, wszystko ogladam jak leci, boska kobieta,marzenie! ..slodki rudzielec o niesamowitych oczetach..!!
                                                  • czoklitka Re: apropos męskich 30.03.15, 20:30
                                                    >jasne..!! musimy miec wlasne,inne o duuuzo wiekszym przepychu >i rozmachu..

                                                    pewnie że tak!

                                                    >ja Susan Sarandon, wszystko ogladam jak leci, boska >kobieta,marzenie! ..slodki rudzielec o niesamowitych oczetach..!!

                                                    O tak! też ja lubię. Co prawda nie oglądałam wszystkiego, ale to co widziałam było świetne.
                                                  • coffei.na Re: apropos męskich 30.03.15, 20:37
                                                    Paczajcie kobiecinki! Już nam Navarek łapki chce położyć...tu i ówdzie..mam nadzieję,że ma przynajmniej długie palce zainstalowane na męskiej ,szorstkiej dłoni...do przerzucania obornika jak znalazł!

                                                    Sarandon..a Julia Roberts? Agnieszka Maciąg? Takie klimaty??
                                                  • dziala_nawalony Re: apropos męskich 30.03.15, 20:56
                                                    coffei.na napisała:

                                                    > Paczajcie kobiecinki! Już nam Navarek łapki chce położyć...tu i ówdzie..mam nad
                                                    > zieję,że ma przynajmniej długie palce zainstalowane na męskiej ,szorstkiej dłon
                                                    > i...do przerzucania obornika jak znalazł!
                                                    >
                                                    hi..hi, powoli,a lapa szorstka i robotna fakt..zadnej pracy sie nie boi

                                                    > Sarandon..a Julia Roberts? Agnieszka Maciąg? Takie klimaty??

                                                    nie, tylko to pierwsza ..pozostale to nie moje typy urody..nie lubie perfekcyjnych pan domu, i zbyt szczuplych, choc kiedys bylo inaczej.
                                                    >
                                                  • sid-15 Re: apropos męskich 30.03.15, 20:55
                                                    > Estwick? My zakładamy własny kraj! Najlepiej na jakimś archipelagu, Navar!

                                                    Ja proponuję okolice Morza Śródziemnego, ewentualnie jakieś Kanary czy inną Maderę, gdzie cały rok ciepło.
                                                  • dziala_nawalony Re: apropos męskich 30.03.15, 21:00
                                                    sid-15 napisała:

                                                    > > Estwick? My zakładamy własny kraj! Najlepiej na jakimś archipelagu, Navar
                                                    > !
                                                    >
                                                    > Ja proponuję okolice Morza Śródziemnego, ewentualnie jakieś Kanary czy inną Mad
                                                    > erę, gdzie cały rok ciepło.

                                                    o key, juz mi dziewczyny wszystko rozkminily ..o tak wygrzac sie w cieple, po tym zimnym albionie jak znalazl! Bingo!!..juz wiem to ty jestes ta trzecia..hi..hi..lubisz slodki taneczny feeling?
                                                  • sid-15 Re: apropos męskich 30.03.15, 21:16
                                                    Ta trzecia? Czuję się jak femme fatale, mrau!
                                                  • dziala_nawalony Re: apropos męskich 30.03.15, 21:23
                                                    sid-15 napisała:

                                                    > Ta trzecia? Czuję się jak femme fatale, mrau!

                                                    ..ej tam, kolejnosc dowolna, to bez znaczenia..femme f. o, zesz! ciary przelecialy mi prze plery..odpychajaco kuszaca, ale co tam strachliwy nie jezdem..8)
                                                  • coffei.na Re: apropos męskich 30.03.15, 21:33
                                                    Navaar..troszkę martwię się o Ciebie...przy tym całym natłoku dziennych obowiązków..czy znajdziesz czas dla nas trzech razem i każdej z osobna?
                                                  • dziala_nawalony Re: apropos męskich 30.03.15, 21:41

                                                    szczerze?..sadzisz ,ze moge przeszacowac swoje..hemm, ..coz, ale jak to mowia nie sprobujesz, to sie nie przekonasz, ale fakt, lekkie obawy sa, nie zaprzeczam, a jesliby stan liczebny mialby zwiekszyc sie, to..no, wskazany pomocnik,..8)
                                                  • czoklitka Re: apropos męskich 30.03.15, 21:47
                                                    miejmy nadzieje, że pomocnik się znajdzie! I to niejeden!
                                                    A co do twoich szorstkich dłoni - miodzik i cudo :-)
                                                  • dziala_nawalony Re: apropos męskich 30.03.15, 21:54
                                                    czoklitka napisała:

                                                    > miejmy nadzieje, że pomocnik się znajdzie! I to niejeden!
                                                    > A co do twoich szorstkich dłoni - miodzik i cudo :-)

                                                    uff, kamien z serca, bo musisz wiedziec, ze serce mam rozdygotane, od jakiego juz czasu,pora na kardiologa?, e nie..nie, sopoko, jeszcze tony moge przewalac..he..he ..lapska, to moje pieta achillesowa, kuzwa i co bym z nimi nie robil, zawsze szorstkie jak tara do prania w potoku..
                                                  • czoklitka Re: apropos męskich 30.03.15, 21:49
                                                    >Ja proponuję okolice Morza Śródziemnego, ewentualnie jakieś >Kanary czy inną Maderę, gdzie cały rok ciepło.

                                                    prawda :-) będziemy chodzić prawie nago, będzie bosko
                                                  • dziala_nawalony Re: apropos męskich 30.03.15, 21:57
                                                    czoklitka napisała:

                                                    > >Ja proponuję okolice Morza Śródziemnego, ewentualnie jakieś >Kanary cz
                                                    > y inną Maderę, gdzie cały rok ciepło.
                                                    >
                                                    > prawda :-) będziemy chodzić prawie nago, będzie bosko

                                                    ..hi..hi, dobra , ale damy w muslinowym woalu , na bioderkach..8)
                                                  • czoklitka Re: apropos męskich 30.03.15, 22:31
                                                    zobaczymy, co kreatorzy mają w ofercie ;)
                                  • czoklitka Re: ale że co? 29.03.15, 21:16
                                    o, i może będziesz mogła się wystarać o te perfumy bzowe i Neonatura Cocoon, których już nie produkują, jak pisałaś. Prośbie ministry nikt nie odważy się odmówić!
                                    • sid-15 Re: ale że co? 29.03.15, 22:36
                                      I wyprodukują znowu specjalnie dla mnie! Sesesesesese.... :>
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 12:46
      Zależy od nastroju - nie mam idealnych rozwiązań. ALe większość już tu napisano: ruch(anie) (na świeżym powietrzu), książka, kupno czegość (u mnie książki), alkohol (czasem taki porządny riset). Może jeszcze taniec, skakanie przez fale morskie - ale to nie zawsze dostępne. Albo trochę haszu/trawy (też niezawsze dostępne).
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 12:47
        Aha, jeszcze dodam odprężającą kąpiel z kulą do kapieli - ostatnio się jaram takimi naturalnymi kosmetykami, co znajoma robi - cudo!
    • pomorzanka34 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 15:55
      nastrój? jak mam totalnego doła to pomaga tylko dobry seks a jak w tym momencie nie jest aż tak dobry jakbym chciała to mam jeszcze większego mega doła ;/
      zakupy nieee.. przerabiałam chwilowo poprawiają jeśli upoluję coś w czym świetnie wyglądam ale potem jak pomyślę ile kasy wydałam to dół jeszcze większy
      babski wieczór przy butelce lub 2 dobrego wina i fajna kolacja można sobie pogadać , przedyskutować temat , pomarudzić i jedna baba drugą zrozumie lub jakiś jednodniowy wypad do spa na masaże mmmm tak np czekoladowy lub gorącymi kamieniami marzenie ;)))
      • jaquline1 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 17:11
        To Ty jesteś wybredna, mnie tam małe rzeczy cieszą.:-)
        • pomorzanka34 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 17:54
          właśnie.. w pewnym wieku (tym bliżej 40-stki) człowiek robi się bardzo wymagający niestety przynajmniej ja ;)
          • obrotowy ale... 29.03.15, 19:01
            pomorzanka34 napisała:
            w pewnym wieku (tym bliżej 40-stki) człowiek robi się bardzo wymagają
            > cy niestety przynajmniej ja ;)

            ale po czterdziestce to "szczytowanie" wymagan szczesliwie wiekszosci przechodzi.
            Chyba , ze lubisz los wiecznie sfrustrowanej "Pani" ?
            • pomorzanka34 Re: ale... 30.03.15, 15:15
              >ale po czterdziestce to "szczytowanie" wymagan szczesliwie wiekszosci przechodzi.
              >Chyba , ze lubisz los wiecznie sfrustrowanej "Pani" ?

              serio ? to nic innego jak tylko sie cieszyć w końcu będę mogła się cieszyć pierdołami niczym w naiwnym wieku niewinności ;)
    • bialeem Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 29.03.15, 16:02
      Wino, gra, muzyka, film, wanna, fajek, jakieś coś z serii dbania o siebie
    • samuela_vimes Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 30.03.15, 22:08
      hera, koka, hasz, lsd.
      • dziala_nawalony Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 30.03.15, 22:15
        samuela_vimes napisała:

        > hera, koka, hasz, lsd.

        ..kurde, ostre poprawianie..he..he ..czy aby od tego sie nie umiera?
        • samuela_vimes Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 30.03.15, 22:17
          oj tam, żeby się człowiek takimi pierdołami przejmował.
          • dziala_nawalony Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 30.03.15, 22:23
            samuela_vimes napisała:

            > oj tam, żeby się człowiek takimi pierdołami przejmował.

            tak, co nas nie zabije to nas wzmocni..he..he
            • samuela_vimes Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 30.03.15, 22:26
              nom, po lsd można być supermenem, a po herze latać nie będąc nim. Sama przyjemność.
              • dziala_nawalony Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 30.03.15, 22:35
                samuela_vimes napisała:

                > nom, po lsd można być supermenem, a po herze latać nie będąc nim. Sama przyjemn
                > ość.

                ..nie,no wiesz, na odwadze mi nie zbywa, ale tu, z tymi, to balbym sie,zawsze nurtowalo mnie jedno pytanie. Skad wiesz, za kazdym razem ile tego brac zeby sie nie przekreci? ..
                • samuela_vimes Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 31.03.15, 00:06
                  > nurtowalo mnie jedno pytanie. Skad wiesz, za kazdym razem ile tego brac zeby si
                  > e nie przekreci?

                  rosyjska ruletka. :-)
                  • dziala_nawalony Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 31.03.15, 00:54
                    samuela_vimes napisała:

                    > > nurtowalo mnie jedno pytanie. Skad wiesz, za kazdym razem ile tego brac z
                    > eby si
                    > > e nie przekreci?
                    >
                    > rosyjska ruletka. :-)


                    chyba jaja sobie robisz !!?? .nie wierze, ze ryzykujesz wlasnym zyciem! Masz rodzine, itp, i co wystawiasz ich na utrate kogos bliskiego? moge zrozumiec, ze takie jazdy robi ktos b. mlody..ale uff. nie obraz sie,z tego co czytam, to przeciez na wariatke nie wygladasz..!
                    • kalllka Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 31.03.15, 01:17
                      Myśle ,ze panie żartują sobie z ciebie, nawalony. Taki od lat wypróbowany forumowy sposób na podniesienie,. humoru.
                      Wracając jednak do używek, nie wiem czy wiesz, bo sprawa dotyczy głownie gier komputerowych, ze obecnie większość uzależnień to uzależnienie od sieci, tv, a dokładniej od "aktywnego oglądania" . Gry komputerowe "aktywizują" podwzgórze tak jak to robił "kwas" tyle ze nie odcinają ( tak jak kwas) świadomości,. No i jeszcze coś,. Gry są z pozoru interaktywne, podczas gry - angażują wszystkie zmysły dają bardzo silne
                      ( złudne) poczucie tworzenia czegoś na prawdę brania udziału, byciu zajętym, i co gorsza dezintegrują centralny ośrodkowy system nerwowy.
                      Zaangażowany player już po krótkim czasie przestaje normalnie odbierać zewnętrzne bodźce i po prostu traci odpornośc.



                    • samuela_vimes Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 31.03.15, 02:09
                      > chyba jaja sobie robisz !!??

                      myślałam, że wcześniej się zorientowałeś.
                      Natomiast jakiś czas temu miałam styczność z osobą silnie uzależnioną, mającą rodzinę, dwójkę dzieci i stanowisko. W chwili obecnej na odwyku, w szwecji duże pieniądze idą na leczenie uzależnień- choć opieka jest na bardzo wysokim poziome, a metody mocno niekonwencjonalne. Za znajomego trzymam kciuki, choć bardziej mi żal jego partnerki i dzieci.

                      • dziala_nawalony Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 31.03.15, 05:34
                        samuela_vimes napisała:

                        > > chyba jaja sobie robisz !!??
                        >
                        > myślałam, że wcześniej się zorientowałeś.

                        ,no tak,teraz tak..8). .wiesz?..dziwne ale jakos wczesniej nie polapalem sie.idiota? ..nie,od jakiego czasu tam gdzie widze chocby i potencjalnie smierc, to wszystko z taka okolicznoscia zwiazane traktuje qrewsko serio.
                        >
                        >
                        • samuela_vimes Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 31.03.15, 17:40
                          > ,no tak,teraz tak..8). .wiesz?..dziwne ale jakos wczesniej nie polapalem sie.id
                          > iota? ..nie,od jakiego czasu tam gdzie widze chocby i potencjalnie smierc, to w
                          > szystko z taka okolicznoscia zwiazane traktuje qrewsko serio.

                          spoko, ja byłam pewna, że też sobie jaja robisz i po prostu kontynuujesz wątek. Aj now łot ju min, tyle że ja inne sposoby sobie na odreagowanie znalazłam. 3 maj się.
                          • dziala_nawalony Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 31.03.15, 18:10
                            samuela_vimes napisała:
                            >
                            > spoko, ja byłam pewna, że też sobie jaja robisz i po prostu kontynuujesz wątek.

                            nie, chociaz moglas tak sobie pomyslec, facet blaznuje jak zawsze..hej, ide z psem polazic.
    • obcy.kana Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 31.03.15, 01:27
      Mnie nastrój poprawia kąpiel z duuuużą ilością piany, olejkami eterycznymi i muzyką, często filmową. Wiem, to banalne, ale u mnie działa.

      No i spacery, przebywanie na łonie natury albo odkrywanie nowych, ciekawych zakamarków miasta.
    • mysliciel662 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 31.03.15, 18:10
      Zakupy! :)
    • konwalia55 Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 13.01.17, 23:36
      niezmiennie od lat: jem galaretki w cukrze :)

      (niesmialo wyciagam kolejny watek)
      • dziala_nawalony Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 21.01.17, 08:23
        konwalia55 napisała:
        >
        > (niesmialo wyciagam kolejny watek)

        ,..taaa-k, coz dwa lata temu bylo wesolo,..i jednak zaszlo troche zmian od tego czasu,
        Coffcia juz tu nie zaglada, nasz pies zdechl pol roku pozniej,a jednak swoje lata juz mial.
        no i okazalo sie,ze nieswiadomie ale trafnie sam sobie przepowiedzialem tego kardiologa..
        Konwalio, chcac nie chcac odkurzajac ten watek poprawilas mi nastroj dzisiejszego poranka.THx. 8)
    • g0d_h1mself Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 23.01.17, 18:06
      Gin lub whisky i mentol... działa za każdym razem
    • piataziuta Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 23.01.17, 22:38
      Przypominam sobie, że jestem zdrowa, mam zdrową rodzinę, fajnego, zdrowego, mądrego, przystojnego chłopaka, pracę, zajebisty samochód (bo własny), że stać mnie żeby pójść od czasu do czasu do knajpy, napić się dobrego wina, pójść na ściankę albo basen.
      I że nic tak naprawdę nie muszę.
      Mam zajebiste życie tak właściwie, tylko czasami o tym zapominam.
      • marta.radek Re: W jaki sposób poprawiacie sobie nastrój? 15.01.18, 09:59
        To bardzo ważne, żeby doceniać to co się ma. Umiejętność cieszenia się z tego co się ma to na pewno podstawa u szczęśliwych ludzi. A jeśli chodzi o poprawa nastroju, to u mnie działa najlepiej sport, dobry film i przytulanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka