ingeborg
08.04.15, 10:54
Jestem w "późnych latach dwudziestych" i coraz częściej zastanawiam się nad pójściem na dodatkowe studia w zupełnie nowej dziedzinie i zaczęcie wszystkiego od początku. Ludzie mówią, że to w gruncie rzeczy młody wiek, dobry na zmiany, ale tak naprawdę, zakładając rok na przygotowanie się do matury, trzy lata studiów, będę po trzydziestce jak skończę - kto mnie wtedy zatrudni, weźmie na praktyki, mając do wyboru młodych ludzi prosto po studiach? Czy ma sens zaczynanie wszystkiego od nowa?
Drugie pytanie - do emigrantek - słyszałam takie zdanie, że to Polska ma dużą obsesję na temat "wiek a kariera", za granicą, w zachodniej Europie nie ma to takiego znaczenia. Prawda czy fałsz?