Dodaj do ulubionych

Napalona dziewica...

IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 02:56
Pelno na forum roznych postow o swietym poslannictwie dziewictwa itp.
Ja natomiast Jestem dziewica i nie chce juz nia byc!!!

To przespij sie z jakims facetem odpowiecie,ale wbrew pozorom nie jest to
takie proste.W moim zyciu nie ma zadnego faceta od pewnego(zbyt dlugiego)
czasu.

Poza tym dziewictwo chyba szkoda tracic z facetem z dyskoteki w kiblu a tylko
taka mam aktualnie mozliwosc.Boje sie powaznych zwiazkow i mysle ze studia
pochlaniaja mi zbyt duzo czasu by jeszcze miec go na budowanie trwalych
powaznych wiezi miedzyludzkich.A te krotkotrwale sa puste i plytkie.

Nie spotkalam odpowiedniego faceta?Byc moze ale spotkalam juz wielu swietnych
i coz z tego skoro jest we mnie cos takiego ze zawsze sie wycofuje...A jak
kazda normalna kobieta w moim wieku potrzebuje seksu...Ten przypadkowy seks
jest wyjatkowo zalosny cos jakby cma lecaca do swiecy...

Czekanie na milosc to banal.Niektorzy przez cale zycie nie spotykaja tej
prawdziwej.Ze nie wspomne ze wedlug mnie takowa nie istnieje,gdyz w
rzeczywistosci jest to mieszanina przyjazni przyzwyczajenia przywiazania
seksu.Czyz sie nie zgodzicie?

Kurcze co ja mam zrobic???Jak zaufac na tyle drugiemu czlowiekowi???
Co ze wstydem?Jak sobie z tym radzicie/poradziliscie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Spoza Re: Napalona dziewica... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 07:41
      Ja sobie z tym nigdy nie poradziłam. Strasznie boję się myśli o śmierci, ale
      nie sądzę, bym przy moim zdrowiu dożyła np. 90 lat - więc powiedzmy, że mam
      jeszcze jakieś 30 kilka lat zupełnej szansy. Toteż w załamanie jeszcze nie
      popadam. Mam trzy powody pozostawania nietkniętą. Po pierwsze ja nie jestem
      atrakcyjna i naprawdę nigdy nie miałam tzw. okazji, nie ma ani jednego
      mężczyzny, który by się do mnie zalecał, o którym mogłabym być pewna, że mnie
      pragnął. Po drugie sprzeciw wobec lansowanej w mediach wizji seksu, choćby za
      cenę eksperymentu na własnym życiu (choć to z kierowania się tą medialną wizją
      rodzi się nieraz robienie tak wielu rzeczy przeciw sobie). Po trzecie ja
      naprawdę nie wyobrażam sobie, jak można to zrobić bez głębszego uczucia. Na
      samą myśl skręca mi wnętrzności, wyżyma krew z żył do głowy, zimno mi i gorąco
      z przerażenia. Nie godzę się na takie podejście. Nie sądzę, by Bóg potępiał
      miłość także cielesną ludzi, których łączy głęboka miłość i czułość, ale
      niekoniecznie obrączki. Uważam natomiast, że sfera seksu nie jest poza
      moralnością, że nie wszystko "wolno" i nawet nie mam zamiaru się z tego
      tłumaczyć.
      Osobiście radzę więc: wytrzymaj. To nie o to chodzi, że kobieta ma być
      prezentem dla mężczyzny, na to też się nie zgadzam; jeżeli, to OBOJE DLA SIEBIE
      NAWZAJEM (miłość - tak, poddaństwo - nie), co nie znaczy oczywiście, że
      obydwoje MUSZĄ być do tego nietknięci (oczywiście mogą, przecież to równoprawny
      ludzki wybór albo życiowy przypadek). Miłość ma wartość, miłość istnieje. Choć
      jej nie przeżyłam, wierzę w to i naprawdę literatura jest dla mnie bardziej
      wiarygodnym argumentem, niż teorie o chemii miłości.
      • Gość: marta uparta Re: Napalona dziewica... IP: 217.153.168.* 14.09.04, 08:08
        Ale jest tez cos takiego jak poped, magiczna chwila wielkiego pozadania,
        zatracenie sie i chec przezycia tego z tym konkretnym facetem, tu i teraz. I
        wtedy tez jest pieknie, choc bez milosci. Uczucie moze przyjsc pózniej, a
        jezeli nie przyjdzie, to pozostaje slodkie wpomnienie:)
        • Gość: Spoza Re: Napalona dziewica... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 09:15
          Może słodkie, piękne i magiczne - niemniej uważam, że niemoralne.
          • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 09:20
            w ciągu swojego kilkudziesięcioletniego życia mamy tyle okazji aby zachować się
            niemoralnie (i robimy to), że naprawdę, nie miałabym skrupułów gdybym była
            wolna zatracić się w raionach jakiegoś miłego, apetycznego pana.
            No i zależy jaką kto przyjmuje moralność.
          • Gość: marta uparta Re: Napalona dziewica... IP: 217.153.168.* 14.09.04, 11:25
            Nic co jest tak dobre nie moze byc niemoralne. Po to Natura lub Pan Bóg dali
            nam mozliwosc odczuwania rozkoszy, zebysmy z tego korzystali.
            Nie namawiam nikogo, zeby ten pierwszy raz zrobic z kims zupelnie obcym i
            przypadkowym, bo poczucie bezpieczenstwa jest wtedy najwazniejsze.
            Ale wcale nie uwazam, ze znajomosc która seksem sie zaczyna z góry jest skazana
            na kleske. Od tego moze rozpoczac sie calkiem ladna historia:)
            • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 11:51
              Czyli nie powinno sie do seksu przykladac az takiego znaczenia?"Ot chwial
              przyjemności bo czemu nie"???
              • Gość: marta uparta Re: Napalona dziewica... IP: 217.153.168.* 14.09.04, 11:57
                Wcale tak nie twierdze. Seks wtedy jest najpelniejszy i najcudowniejszy, gdy
                robi sie go z kims, kogo sie kocha.
                Ale z drugiej strony nie widze nic zlego w tym, ze kobieta idac do lozka z
                mezczyzna kieruje sie tylko swoim pozadaniem.
      • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 11:15
        Myśle że to właśnie dzieki literaturze/przez nią i przez to ze czytam ksiazki
        moja glowa zostala nafeszerowana różnymi wersjami miłości nieprzypadkowej
        wyjatkowej i chyba dlatego wlasnie nie umiem poprostu zaszalec z pierwszym
        lepszym facetem.Zgadzam się że dzisiejszy wizerunek medialny seksu zostal
        zwulgaryzowany i pozbawiony wszelkich uczuc.A moze w dzisiejszych czasach seks
        jest wlasnie taki bezuczuciowy jest czynnoscia fizjolocznoemocjonalna(oparta na
        chwilowych odczuciach i popedzie) i nie ma sensu sie temu sprzeciwiac???
    • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 08:10
      nie traktowałam błony dziewiczej jako skarbu. Także nie wstydziłam się siebie i
      swojego ciała. Bynajmniej nie jest doskonałe, ale je lubię.
      Acha i nie namawiam cię na "tracenie cnoty" na siłę. Jedyne co, to proponuję
      zmienić stosunek do seksu. To może być miłe, tworzące intymną więź między tobą
      a mężczyzną, a mówisz, ze spotykasz facetów świetnych.
      • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 11:21
        Nigdy nie traktowalam jej jako jakiegos szczegolnego skarbu i jak pisalam wcale
        nie jest dumna ani zadowolona z tego ze jestem dziewica.Problem tkwi w tym jak
        zmienic ten stan rzeczy nie tracac szacunku do samej siebie.A co do tych
        swietnych facetow to wcale nie jest latwym sie przelamac i w koncu ktoremus z
        nich naprawde zaufac...A co do mojego ciala to nie to ze go nie lubie,ale od
        dziecinstwa wpaja sie nam pewne zachowania dotyczace wstydu i bardzo trudno je
        zmienic no a ja nie wiem wlasnie jak...
        • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 11:26
          > Problem tkwi w tym jak
          > zmienic ten stan rzeczy nie tracac szacunku do samej siebie

          szukaj zatem odpowiedniego partnera. Jak go pokochasz, to nie będziesz miała
          takich rozterek :)
          • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 11:49
            tia... A jak sobie radzic do tego czasu gdy znajde lub nie, bo niektorym nie
            udaje sie to do konca ich dni,prawdziwa milosc(o ile coś takiego w romantycznym
            ujeciu w ogole istnieje)?No i jak mam poznac ze to ten wlasciwy?Mam probowac
            kazdego faceta czy czekac na "znak z nieba"ze to ten Jedyny???
            • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 11:54
              umow sie po prostu ze mna :)
              • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 12:08
                czyli masz kwalifikacje by byc tym jedynym?;)
                • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 12:09
                  :DDDD śledząc co mario2 tutaj wypisuje na forum, to marne szanse, że ty
                  będziesz ta jedyna dla niego :DDDDDDD
                  • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 12:16
                    Nie wiem czemu ale tez mam takie przeczucie;)
                    Ale dzienx mario2 za poprawe humoru:)
                    • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 12:18
                      Nie sluchaj tego co mowia te zazdrosnice. A w necie tez moizna duzo wypisywac.
                      Jednakze real wszystko weryfikuje :)

                      No wiec jak? :)
                      • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 12:26
                        Jestes pewien ze chcesz przystapic do "procedury kwalifikacyjnej na tego
                        jedynego"?
                        • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 12:35
                          Przeciez ja juz ja wygralem :)
                          • Gość: marta uparta sory ze sie wcinam IP: 217.153.168.* 14.09.04, 12:37
                            ale uwazaj Aniolek, bo Mario to taki typ, co wykorzysta i rzuci:))))
                            • Gość: aniołek Re: sory ze sie wcinam IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 12:42
                              spoxik dzieki za troske:)
                              Ale bez obaw...wielu próbowalo;)
                              • mario2 Re: sory ze sie wcinam 14.09.04, 12:44
                                Amatorzy.
                                A te babska to wstretne zazdrosnice sa :)
                          • Gość: aniołek Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 12:44
                            tak uważasz?;)
                            moje wymagania są dość wysokie...
                            • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 12:46
                              A ja znam swoja wartosc....
                            • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 12:46
                              na razie sobie ide ale czekam na dalsze opinie dotyczace "pewnych aspektow
                              mojego swiatopogladu"...
                              • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 12:50
                                Nie idz jeszcze.....!!!!
            • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 11:57
              nie to że od razu jedyny, ale odpowiedni.
              • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 12:00
                I w tym tkwi cala madrosc. Musi byc, czuly, delikatny, doswiadczony, cierpliwy.

                Czyli taki jak ja :)
            • charlie_x Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 12:00
              Gość portalu: aniołka napisał(a):

              > tia...No i jak mam poznac ze to ten wlasciwy?Mam probowac
              > kazdego faceta czy czekac na "znak z nieba"ze to ten Jedyny???
              __________

              8)..będziesz wiedziała,że to ten..jak go spotkasz to dostaniesz
              takiego "zugu" jak startujący na dopalaczach F-16 ..8)
              • pierozek_monika :DDDDDDD 14.09.04, 12:01
                • charlie_x Re: :DDDDDDD 14.09.04, 12:04
                  ...czyżbym zbyt dosadnie doradzał? .8)
                  • pierozek_monika Re: :DDDDDDD 14.09.04, 12:05
                    nie, ale bardzo obrazowo :)))
                    • charlie_x Re: :DDDDDDD 14.09.04, 12:22
                      pierozek_monika napisała:

                      > nie, ale bardzo obrazowo :)))
                      _____

                      ..zawsze miałem sentyment do wszystkiego co lata..8)
              • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 12:11
                ;D f-16 mówisz?
                • charlie_x Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 12:19
                  Gość portalu: aniołka napisał(a):

                  > ;D f-16 mówisz?
                  _______

                  ..8)..yhm, lub każdy inny dowolny samolocik..8)
    • rudaa26 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 12:10
      Doskonale Cie rozumiem mam dokładnie ten sam problem. Pomimo że spotykam jakiś
      facetów to żaden z nich nie spełnia moich kryteriów. Być może jestem zbyt
      wymagająca i szukam księcia z bajki ale tak na prawde to "ten ktoś" ma zapewnić
      mi poczucie bezpieczeństwa. A nie od razu składać niemoralne propozycje. Uważam
      że uczucie jest do tego niezbędne. Pozdrawiam i życzę powodzenia w
      poszukiwaniach.
      • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 12:13
        Dziękuje i wzajemnie:) Zastanawiam sie czy nasz problem nie tkwi wlasnie w tych
        kryteriach...
        • charlie_x Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 12:31
          Gość portalu: aniołka napisał(a):

          > Dziękuje i wzajemnie:) Zastanawiam sie czy nasz problem nie tkwi wlasnie w
          tych
          >
          > kryteriach...
          _______


          ..a na serio.Ruda ma rację wszystko musi być z Tobą i nim
          OK...,czyli sex bez miłości jest tylko chwilową zabawą i nic
          więcej..pozdrawia..8)
          • Gość: obłud Re: Napalona dziewica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 13:22
            Wy kobiety powinneście żyć w czasach, kiedy po ślubie pan młody pokazywał
            gosciom zakrwawione prześcieradło. Wtedy nieodważały sie tak lekkomyslnie
            szastac swoja błonką jak wy to teraz robicie. Wszystkie się bały i tak powinno
            być dalej.
            • Gość: rayback Re: Napalona dziewica... IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 14.09.04, 13:45
              Nie jestes normalny.
              • Gość: obłud Re: Napalona dziewica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 13:52
                Ja jestem normalny a cała reszta nienormalna. Wszystko zostało celowo
                pomyslane, po to kobieta ma cnotke żeby jej pilnowała. Mężczyzna tego nie ma
                dlatego niemusi sie przed nikim rozliczać. Zresztą ja i tak jestem prawiczkiem.
                • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 13:57
                  TAK TRZYMAJ!!!!!
                  • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:04
                    takich lubisz, co? :)))
                    • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:06
                      jasne!
                      (PS. to nie ty niezalogowany to napisałeś?)
                      • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:10
                        niby co mialem napisac? Masz juz omamy?
                        • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:11
                          więc jeszcze raz: podejrzewałam, że ty to obłud i dlatego masz rację, ze takich
                          lubię.
                          • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:20
                            a pisze tylko jako zalogowany.
                            a myslalem, ze lubisz dziewicow :)
                            • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:22
                              trudno powiedzieć, jeszcze nie miałam dziewica, chyba, że się nie przyznał...
                              • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:26
                                Kurde! To Blad! Pamietaj; na starej piczy mlody ch sie cwiczy :)
                                • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:28
                                  a ja nawet nie wiem czy jeszcze mogę...... w tym wieku... za stara już jestem.
                                  Tak jak ty.
                                  • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:30
                                    no to mozemy sie zgrac :)
                • Gość: Spoza Re: Napalona dziewica... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 14:07
                  Nie uważam, żeby nietkniętość była czymś bez znaczenia. Ale bardzo proszę o
                  równe kryteria dla obu płci! Ta jedna rzecz mi się we współczesnym podejściu
                  bardzo podoba. Tylko uznaję, że gdy miłości nie ma, należy pożądanie opanować.
                  To nie jest tylko maszynka rozkoszy ani potrzeba fizjologiczna.
                  P.S. Co do ulegania nastrojom epoki. Pod tym względem niech żyją nieugięci!
                  • Gość: obłud Re: Napalona dziewica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:13
                    Ale kobieta została inaczej stworzona niż mężczyzna i z natury nie ma tu żadnej
                    równości!
                    • lena_zienkiewicz Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:24
                      Gość portalu: obłud napisał(a):

                      > Ale kobieta została inaczej stworzona niż mężczyzna i z natury nie ma tu
                      żadnej
                      >
                      > równości!

                      Ale jak?Zeskrobali z krwi na prześcieradle czy co?
                      • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:26
                        w twoim ulubionym języku: ja naturlich!
                        • Gość: obłud Re: Napalona dziewica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:28
                          A wy jestescie dziewicami? Albo byłyscie do ślubu????
                          • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:32
                            no właśnie widzisz obłud smutna taka prawda, że ja nie byłam :( ale mi mąż
                            wybaczył.
                            • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:33
                              hihi a co tu wybaczac...?
                              a on byl? I Ty mu wybaczylas? :)
                              • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:34
                                no on też nie był, bo się razem rozdziewiczyliśmy :) . Tak mnie rozdziewiczał,
                                że mu też wybaczyłam :)
                                • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:36
                                  To Ty w zyciu tylko jednego mialas? :)
                                  • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:37
                                    napiszę ci na skrzynkę
                                    • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:39
                                      nu...:)
                                • Gość: obłud Re: Napalona dziewica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:39
                                  > no on też nie był, bo się razem rozdziewiczyliśmy :) . Tak mnie
                                  rozdziewiczał,
                                  > że mu też wybaczyłam :)

                                  bezwstydna!
                                  • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:41
                                    Jezuita!
                                  • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:43
                                    a co! Raz się żyje :)
                                    • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:45
                                      No wlasnie. !!!
                                      Ale co zrobic, jak niektorym dymy kadzidlane mozg zaczadzily?
                            • Gość: obłud Re: Napalona dziewica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:37
                              Ty nie zasługujesz na takie wyróżnienie jak małżeństwo. Dawniej takie zamykali
                              w klasztorze i musiały przez reszte życia prać całą dobe przez 7 dni w
                              tygodniu. To były czasy.
                              • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:38
                                echhhh też mi żal że te czasy odeszły....
                                w tych klasztorach to się działo.....
                                • Gość: obłud Re: Napalona dziewica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:52
                                  > w tych klasztorach to się działo.....
                                  cos sugerujesz?
                                  • lena_zienkiewicz Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:53
                                    Gość portalu: obłud napisał(a):

                                    > > w tych klasztorach to się działo.....
                                    > cos sugerujesz?

                                    że większego kurewstwa niż w klasztorach to nigdzie nie indziej nie znajdziesz
                              • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:40
                                A takich jak ty powinno sie wystawiac w Sevre jako wzor debila z LPR
                                • Gość: obłud Re: Napalona dziewica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:49
                                  Jak ktoś zwalcza puszczalskie to od razu debil.
                                  • pierozek_monika Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:50
                                    właśnie!
                                  • mario2 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 14:52
                                    Z takich jak Ty rozmaici Jankowscy i Petze maja pozytek!
                                    Tak- jestes debilem!
                    • Gość: Spoza Re: Napalona dziewica... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 16:22
                      Problem w tym, że (na szczęście) człowiek to coś więcej niż sama natura.
                      • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 16:24
                        Problem w tym ze nie zawsze sam o tym pamieta...
    • lena_zienkiewicz Re: pamiętam taką historię 14.09.04, 14:43
      jak to jedna dziewczyna dziewicą była, bo błonkę miała.Ale to, że obciągała
      każdemu to się nie liczyło....eh, te dziewice
      • charlie_x Re: pamiętam taką historię 14.09.04, 14:56
        lena_zienkiewicz napisała:

        > jak to jedna dziewczyna dziewicą była, bo błonkę miała.Ale to, że obciągała
        > każdemu to się nie liczyło....eh, te dziewice
        __________

        ..8)no wiesz, Leno!..co Ty suponujesz. W tamtym przypadku to była
        rutynowa konsultacja laryngplogiczna..8)
        • lena_zienkiewicz Re: pamiętam taką historię 14.09.04, 14:57
          > ..8)no wiesz, Leno!..co Ty suponujesz. W tamtym przypadku to była
          >
          > rutynowa konsultacja laryngplogiczna..8)

          No w sumie tak, przecież dziewicą była :))
      • Gość: obłud Re: pamiętam taką historię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:57
        A co ona ciagała, boja prawiczek jestem?
        • pierozek_monika Re: pamiętam taką historię 14.09.04, 14:58
          może druta?
          • lena_zienkiewicz Re: pamiętam taką historię 14.09.04, 14:59
            pierozek_monika napisała:

            > może druta?

            :))))))))))))))))))))))))))))
        • lena_zienkiewicz Re: obłud 14.09.04, 14:58
          po co się mnie pytasz czy jesteś prawiczkiem?A co ja kurwa mać-jasnowidz?
          • Gość: obłud Re: obłud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 15:00
            kurwa - jasnowidz - nie widze związku.
            • pierozek_monika Re: obłud 14.09.04, 15:01
              czemu - można być kuwą-jasnowidzem, czemu nie.
              • Gość: obłud Re: obłud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 15:03
                Jesteście bardzo nieprzyzwoite i widać że za duzo o tych sprawach wiecie.
            • lena_zienkiewicz Re: obłud 14.09.04, 15:01
              a w obłud-debil widzisz?
          • pierozek_monika Protest 14.09.04, 15:02
            A co ja kurwa mać-jasnowidz?

            nie nie jesteś a ni jednym ani drugim!!!!!
            • Gość: obłud Re: Protest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 15:05
              A jak sie wyrażają te kobiety upadłe.
              • pierozek_monika Re: Protest 14.09.04, 15:07
                włącz sobie filtr rodzinny :) i po kłopocie. Nie będzie cię to tak razić.
    • Gość: aniołka wrocilam... IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 16:23
      Widze ze dyskusja rozgorzala bylo o moralnosci, nawet jakis radykal
      konserwatysta sie znalazl.
      Odeszliscie baardzo daleko od glownego tematu...
      Tak ale jakis czas wczesniej ktos napisal ze seks bez milosci jest tylko zabawa
      a mnie wobec tego ciekawi czym wobec tego jest z miloscia jezeli nie zabawa
      sprawianiem sobie przyjemnosci(przypadek gdy nie przyswieca temu plodzenie
      dzieci)???
      Tekstow obleda nie skomentuje no bo kazdy ma prawo do swojego(nie wazne jak
      ograniczonego swoja (nie)wiedza)zdania.
      Dzieki za wszystkie opinie nawet te krytyczne (leno:nie, nie obciagam facetom
      na prawo i lewo wiec ta historia sie do mnie nie odnosi poza tym jak rozumiem
      tamta dziewiczyna byla chyba zadowolona z faktu bycia "dziewica",a ja nie
      jestem)
      • weeneeth Re: wrocilam... 14.09.04, 16:37
        Hej

        nie czytalam wszystkich postow- wiec nie wiem, czy ktos juz o tym nie pisal,
        ale chcialam powiedzieć Ci, ze wiem dokladnie co czujesz, bo tez to kiedys
        przerabialam i niejedna noc przeplakalam w poduszke. Jakos wytrzymalam, choc
        pare razy bylam bliska kapitulacji- nawet tej na dyskotece i wiesz co... bylo
        warto. Mialam az 27 lat kiedy spotkalam tego jedyngo i nagle...no coz- dzis juz
        nie tylko nie jestem dziewica, ale kochana i kochajacao zona, ktora czasem
        zastanawia sie, jak to mozliwe, ze spelnil sie sen...Wiem, ze to trudne, alenie
        rob glupstw- nie warto i wierz, ze tam gdzies, jest ktos, kto doceni
        Ciebie...moze to banal- ale ja w to wierzylam i...doczekalam sie...
        Czego i Tobie zycze...
        • Gość: aniołka Re: wrocilam... IP: *.it-net.pl 14.09.04, 16:50
          Dziekuje Ci bardzo dalas mi nadzieje.Zycze Ci szczescia z ta twoja Jedyna
          osoba.I mam nadzieje ze mi tez sie uda(choc mogloby udac sie troche wczesniej
          bo mam juz nieco dosc czekania)
    • borsuczyca Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 16:59
      zostałam wzięta z zaskoczenia;), czego i tobie zyczę:)
      • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it-net.pl 14.09.04, 17:09
        borsuczyca napisała:

        > zostałam wzięta z zaskoczenia;), czego i tobie zyczę:)


        z zaskoczenia???
        no ale chyba mialas jakis wplyw na to co sie dzieje?
        mialas mozliwosc powiedziec "NIE"???
        • borsuczyca Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 17:15
          miałam, ale nikt mnie nie słuchał, nawet drapałam, gryzłam i kopałam, ale
          koniec końcow było fajnie:)
          • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it-net.pl 14.09.04, 17:20
            Jak to "fajnie"???Przeciez stalo sie to wbrew twojej woli!
            Wybacz za mocne slowa moze ja nie rozumiem ale dla mnie na razie ma to znamiona
            gwaltu...
            • borsuczyca Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 21:59
              nie chcę się o tym rozpisywać, sama nie wiem po co w ogóle o tym napisałam,
              napiszę tylko, że podniecenie seksualne może się pojawić nawet pod wpływem
              przymusu, a ja mam taki charakter, że chybabym dziewicą była do końca zycia,
              gdyby faceci słuchali mojego nie
    • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 17:51
      ech...czyli musze czekac...
      Czy to naprawde takie wazne w pozniejszym zyciu jaki byl ten wasz "pierwszy
      raz"???
      Czy moze tak naprawde ma znaczenie dopiero to jakie byly kolejne???
      • borsuczyca Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 22:02
        znaczenie ma to jak jest z tym, z ktorym chcesz się związać do końca zycia, bo
        jak jest źle z nim to kłopot
      • Gość: mika Re: Napalona dziewica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 23:39
        a wibrator...tez pozwala na przezycie pewnych doznac poki nie ma odpowiedniego
        na choryzoncie....
        • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 15.09.04, 00:18
          Pierwszy raz z wibratorem czy to nie zbyt zalosne?
          No to ja juz wole z pierwszym lepszym ale zywym(!)
          No ale poki co nie jest ze mna az tak zle...
    • hal9000 Re: Napalona dziewica... 14.09.04, 23:32
      Gość portalu: aniołka napisał(a):

      > Nie spotkalam odpowiedniego faceta?Byc moze ale spotkalam juz wielu swietnych
      > i coz z tego skoro jest we mnie cos takiego ze zawsze sie wycofuje...

      Czyli chciałabym i boję się. No cóż, ale nie ma innego wyjścia,
      tylko się (p)oddać... :-)

      > Czekanie na milosc to banal.Niektorzy przez cale zycie nie spotykaja tej
      > prawdziwej.Ze nie wspomne ze wedlug mnie takowa nie istnieje,gdyz w
      > rzeczywistosci jest to mieszanina przyjazni przyzwyczajenia przywiazania
      > seksu.Czyz sie nie zgodzicie?

      Nie zgodzę się. Miłość istnieje a raczej miłości istnieją... :-) Kocha się z
      reguły więcej niż raz w życiu. Ale pamiętaj, najlepsza jest jedna miłość na
      raz. :-)

      > Kurcze co ja mam zrobic???Jak zaufac na tyle drugiemu czlowiekowi???
      > Co ze wstydem?Jak sobie z tym radzicie/poradziliscie?

      Raz kozie śmierć... :-)
    • Gość: dakota Re: Napalona dziewica... IP: *.sympatico.ca 15.09.04, 01:06
      kolega mowi ze moze cie zaprosic do kanada i zrobic to z przyjemnoscia,
      delikatnie, z pelnym wachlarzem pieszczot plus freebe jak tydzien pobytu za
      granica. jest mlody ale doswiadczony, zdrowy na umysle i ciele.
      • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 15.09.04, 01:12
        Interesujaca propozycja...
        ...przemysle;)
    • Gość: aniołka Re: Napalona dziewica... IP: *.it / 62.233.189.* 16.09.04, 00:52
      Dziękuję serdecznie za wszystkie odpowiedzi na mój wątek:)
      Zarówno te polemiczne jak i te z życzeniami (że nie wspomne o propozycjach;)

      Wnioski jakie z nich wyciągnęłam są następujące:
      nie należy zbytnio demonizować bądż uświęcać pierwszego razu a podejść do tego
      naturalnie,no i zakochiwać się bo to jest w życiu piękne:)
      wsłuchać się w siebie bo "w środku" będę wiedziała czy to jest odpowiedni facet
      i czy to z nim chcę to zrobić
      ryzykować dając szansę świetnym facetom bo "kto nie ryzykuje ten nie zyskuje";)
      Ostatecznie więc jeszcze poczekam, ale nie za długo;) i tylko do czasu gdy
      uznam że właśnie teraz jest dobry moment i osoba:)

      Jeszcze raz dziękuję wszystkim i pozdrawiam:)
      • Gość: aniołka Dziękuję-taki miałbyć temat porzedniego tekstu;) IP: *.it / 62.233.189.* 16.09.04, 00:58
      • borsuczyca Re: Napalona dziewica... 16.09.04, 07:51
        świetne wnioski, powodzenia:))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka