upsetupset
15.07.15, 19:52
Wczoraj bylam na spotkaniu z chlopakiem. Poznalismy sie na popularnej aplikacji poznajacych ludzi w okolicy. Obcokrajowiec. Umowilam sie z nim z mysla o podszkoleniu angielskiego, a on wlasnie sie uczy polskiego wiec tak wymiennie. Chociaz wlasciwie rozmawialismy 95% czasu po angielsku. Jade tez na kurs jezykowy do Dublina z kolezanka. Radzil mi zebym sama jechala, ze tak szybciej podciagne jezyk i ze na miejscu powinnam tez umowic sie z jakims mezczyzna, spotykac i rozmawiac tylko po angielsku. Czyli wywnioskowalam, ze chyba nie jest mna zainteresowany skoro mowi o innych facetach. No ale bylo strasznie milo. On za wszystko placil czyli jak na randce. Jakies drobne komplementy byly. A na pozegnanie powiedzial 'do zobaczenia wkrotce'. Dzisiaj wrocil do swojego kraju i na tydzien zostaje tam na urlopie na żaglach. Jednak nie napisał dzisiaj nic. Co u mnie słychać. Chociaz mysmy wczesniej nie rozmawiali jakos intensywnie moze dwa razy i sie spotkalismy. Myślicie, ze ok jak sie odezwie? czy zaczekać az wroci po żaglach do Polski i wtedy byc moze sam sie odezwie. Nie chce sie narzucac.