Dodaj do ulubionych

InPost - rozczarowanie

IP: *.org.pl 23.01.07, 19:31
Jestem bardzo rozczarowany niesprawnym działaniem pierwszego potencjalnego
konkurenta dla niewydajnego państwowego monopolisty. Wydawało mi się, że firma
zaczyna w sposób, który niejako skazuje ją na sukces - niskie ceny, duża sieć
punktów obsługi klienta, powszechne niezadowolenie klientów z usług Poczty
Polskiej, elastyczność, nowoczesność.

Wysyłamy w biurze trochę korespondencji, nie jesteśmy może takim klientem jak
TPSA, ale powiedzmy że w niektórych miesiącach wysyłamy po kilkaset listów.
Gdy skończyły nam się znaczki pocztowe zakupione w zeszłym roku, najbliższą
partię listów (70 listów) postanowiliśmy wysłać poprzez InPost. Nawet nie
dlatego, że taniej, ale żeby po prostu nie wspierać monopolisty.

Dodatkowo, właśnie zlikwidowano urząd pocztowy tuż koło naszego biura, a punkt
InPostu jest tuż obok (co prawda w jakimś dziwnym lombardzie, ale myślałem że
każde miejsce będzie lepsze niż tamta zatłoczona poczta, na której staruszki
przez godzinę kupowały w okienku rajtuzy i każda obsługa będzie
inteligentniejsza niż tamte naburmuszone księżniczki co chwila robiące przerwę).

Próba pierwsza - idziemy do InPostu celem nabycia 70 kopert. Próba nieudana -
pani ma tylko 7 kopert (słownie: siedem). Obiecuje sprowadzić na jutro.

Próba nr 1 i 1/2 - pani zastrzega, że na te koperty nie wystawia faktur VAT,
bo nie jest płatnikiem VAT.

Próba druga - na drugi dzień o godz. 10.00 idziemy po zamówione wczoraj 70
kopert. Niestety, pani "od inpostu" nie ma. W lombardzie jest inna pani, która
informuje, że tamta przyjdzie o 11.

Próba trzecia - niestety, pani która pojawiła się o 11, nie załatwiła tych 70
kopert.

Próba czwarta - dzwonimy na infolinię. Brak kopert oraz brak możliwości
otrzymania faktury VAT w jednym z punktów InPostu nie wzruszył pani
obsługującej infolinię: "tak czasem bywa" - stwierdziła. Skuszeni zachęcającym
tekstem na stronie internetowej inpostu (ta strona swoją drogą to też niezła
porażka): "Aby otrzymać koperty należy zadzwonić na infolinię (tel. 0801 400
100) lub e-mailem przesłać formularz, aby ustalić termin wizyty konsultanta
InPost w firmie klienta i termin realizacji zamówienia."
(www.inpost.pl/index.php?act=read&cat=13) chcemy zamówić 70 kopert.
Okazuje się, że można zamówić min. 100 kopert. Pragnę więc zamówić 100 kopert.
Niestety, okazuje się, że nie mam podpisanej umowy z InPost, więc nie mogę
zamówić. Pani podaje mi telefon do łódzkiego oddziału InPost (rzecz dzieje się
w Łodzi) gdzie mam w tej sprawie zadzwonić. Dzwonię, lecz nikt nie odbiera -
włącza się... poczta głosowa TP! (sic! ale obciach). Zostawiam informację z
prośbą o kontakt.

Próba czwarta i 1/2 - wypełniam również formularz na stronie
www.inpost.pl/index.php?act=read&cat=17 - to było około południa.

Do teraz (19:20) nie doczekuje się odpowiedzi - ani telefonu, ani maila, ani
tym bardziej np. wizyty listonosza z tymi kopertami.
Na stronie internetowej niestety firma nie podaje żadnej innej formy kontaktu
niż formularz lub infolinia.

Jutro prawdopodobnie swoje 70 listów zawiozę do najbliższej placówki Poczty
Polskiej, co kosztować mnie będzie 70 x (1,35-1,22) = 9 zł 10 gr więcej, ale
przynajmniej nie będę miał poczucia, że ktoś mi robi wielką łaskę. Kupię
znaczki, nakleję i to będzie koniec załatwiania niezwykle skomplikowanej
sprawy pt. "klient chce wysłać list". Bardzo ubolewam, że mój pierwszy kontakt
z InPost musiał się skończyć taką porażką.

Mam dziwne wrażenie, że tej firmie wcale nie zależy na pozyskiwaniu klienta
"indywidualnego" (w tym również mniejszych firm, wysyłających niewielkie
ilości korespondencji, powiedzmy mniej niż 1000 miesięcznie). Placówki inpostu
są bardzo starannie ukryte i całkowicie niezainteresowane przyjmowaniem
korespondencji (miałem wrażenie, że dla tej pani w lombardzie to tylko kłopot)
- ta z której chciałem skorzystać jest dokładnie 20 metrów od zlikwidowanej
parę tygodni temu poczty. Gdybym ja był ajentem, to chyba bym cały dzień stał
pod tą pocztą każdego szarpiącego klamkę klienta prowadząc za rękę do mojego
punktu, nie wiem, narysowałbym strzałki na chodniku, postawił chłopaka z
ulotkami. Również pracownikom infolinii jest wszystko jedno czy ktoś wyśle
swoje listy przez inpost, czy też nie wyśle. Zdaje sobię sprawę, że usługa
warta 1 zł nie może powodować, że każdego klienta będą częstować kawą i nosić
na rękach, aczkolwiek po firmie właśnie wchodzącej na rynek i starającej się
zbudować tutaj markę i pozycję oczekiwałbym trochę więcej entuzjazmu.
Obserwuj wątek
    • Gość: asd Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 21:44
      coż... Inpost - "It's Not a POST" ;)

      Przesyłka __ekspresowa__ _polecona_ wysłana 3 stycznia po dziś dzień nie dotarła, ponadto wszelki ślad po niej zaginął, ta pseudo firemka nie jest nawet w stanie odtworzyć drogi tej przesyłki ani stwierdzić gdzie była a gdzie jej nie było.

      Odradzam korzystanie z tej parodii firmy pocztowej.
    • Gość: józef cieśla Re: InPost - rozczarowanie IP: *.org.pl 26.01.07, 17:33
      próba piąta:
      czwartek rano - zamawiam 100 kopert na infolinii, mają przywieźć "tego samego
      dnia albo najpóźniej jutro"

      piątek w południe - dzwonię do infolinii i pytam czy te koperty aby na pewno
      będą. "Tak, na pewno będą dzisiaj do godz. 15:00"

      piątek godz. 17:30 - dzwonię do infolinii i uzyskuję tekst "absolutnie taka
      sytuacja nie powinna się wydarzyć, ale proszę najlepiej zadzwonić do łódzkiego
      magazynu firmy tel. 042 6329660 tam są osoby kompetentne i na pewno panu pomogą"

      próba szósta:
      dzwonię do łódzkiego magazynu, niestety tak jak poprzednio zgłasza się jedynie
      poczta głosowa TP

      żarty z klienta?
      • Gość: snakemaycry Re: InPost - rozczarowanie IP: *.toya.net.pl 29.01.07, 18:54
        Dziwie sie że komukolwiek sie chce tyle latać. Ja bym to dawno wysłał pocztą i zapomniało takiej pseudo firmie jaką z tekstu wnioskuje jest InPost. Przynajmniej zpocztą wiadomo w co się gra, a nie tutaj fochy. Im nie zalezy dlaczego klientowi ma zależeć. Olać, poczekać na prawdziwą konkurencję.
          • Gość: INPOST ŁÓDŹ Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 18:16
            NINIEJSZYM INFORMUJĘ IŻ TO SPRYTNIE ROZEGRANA AKCJA SZKALUJĄCA INPOST , DO
            NIKOKO NIE DZWONIŁEM I NIKT NIE NAGRYWAŁ SIĘ NA POCZCIE GŁOSOWEJ , PODCZAS
            ROZMOWY TELEFONICZNEJ (DO MNIE TELEFONOWANO I PODANO SIĘ ZA PRACOWNIKA GAZETY)
            POPROSIŁEM O TELEFON I ADRES GDZIE MIELIBYŚMY DOSTARCZYĆ KOPERTY, OTRZYMAŁEM
            INFORMACJĘ IŻ DOSTANĘ PEŁNE DANE DROGĄ MAILOWĄ.JAK WIDAĆ Z CHODZIŁO O ZUPEŁNIE
            CO INNEGO.
            DBAŁOŚĆ O KLIENTA TO NASZ PRIORYTET , BĘDZIEMY ROBIĆ WSZYSTKO BY TO UDOWODNIĆ
            CODZIENNĄ PRACĄ .
            ŻYCZĘ KONKURENCJI I JEJ ŻARLIWYM ZWOLENNIKOM POWODZENIA .JEST NA RYNKU MIEJSCE
            DLA NAS WSZYSTKICH BEZ POTRZEBY WZAJEMNYCH OSZCZERSTW.
            • Gość: józef cieśla Re: InPost - rozczarowanie IP: *.org.pl 31.01.07, 18:37
              > NINIEJSZYM INFORMUJĘ IŻ TO SPRYTNIE ROZEGRANA AKCJA SZKALUJĄCA INPOST , DO
              > NIKOKO NIE DZWONIŁEM I NIKT NIE NAGRYWAŁ SIĘ NA POCZCIE GŁOSOWEJ

              Bardzo interesujące. Ja jestem gotów na tym forum się przedstawić, podać numer
              WZ i numer faktury za otrzymane (w końcu - po 8 dniach!) koperty. A czy Pan jest
              gotów się przedstawić?

              P.S. Kto jest "konkurencją" dla InPostu? Sądzi Pan, że pracownicy Poczty
              Polskiej nie mają co robić, tylko pisać na forum? O Poczcie Polskiej i żenującym
              traktowaniu klienta w tamtej instytucji też mogę napisać cały osobny wątek.
              • Gość: Handlowiec Kraków Re: InPost - rozczarowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 08:20
                Ptrzygladam sie tej dyskusji, uważam, że warto wyjasnic sobie te kwestie, nie
                licytowac sie kto ma wiecej odwagi przedstawic sie, podac nr WZ bo tak na
                prawde jesli wogole problem zaistnial - zaznaczam jesli zaistnial - bo nie
                kazdu tu piszacy pisze prawde - to warto go wyjasnic w stosownych źrodlach.
                Jest w InPoscie dzialajacy bardzo sprawnie dział reklamacji, kazda osoba
                odbierfajaca telefon przedstawia sie imieniem i nazwiskiem, sugeruje zglosic
                problematycza sprawe wlasnie do takiego działu, ktory sprawnie pomoze rozwiazac
                problem - jesli oczywiscie zaistnial, a bicie piany na forum jest żenujące wg
                mnie, pisanie esei to dobra sprawa ale to już o literature sie opiera.
            • Gość: gość Re: InPost - rozczarowanie IP: *.c.softax.pl 05.06.08, 15:13
              > DBAŁOŚĆ O KLIENTA TO NASZ PRIORYTET , BĘDZIEMY ROBIĆ WSZYSTKO BY
              TO UDOWODNIĆ
              > CODZIENNĄ PRACĄ .

              Witam!
              Fakty niestety pokazują coś innego - Klienta trzeba szybko zbyć.
              Bo póki sytuacja wygląda tak że wykonałam kilka telefonów do
              centrali/do Krakowa w sprawie mojej ważnej przesyłki (odbiorca czeka
              na farmaceutyk), która już dawno powinna dojść i nikt nic
              konkretnego nie chce mi powiedzieć. Mało tego Pani z centrali nie
              chce podać numeru do oddziału do którego teoretycznie trafiła
              przesyłka. Ciekawe dlaczego????? Czy to aż taki duży kłopot, jak
              zadzwonię spytam o swoją przesyłkę??? A ja chcę tylko dowiedzieć się
              PODSTAWOWĄ rzecz - gdzie jest moja przesyłka i kiedy wreszcze
              zostanie dostarczona lub jeśli nie, kiedy zostanie pociągnięta do
              odpowiedzialności osoba, która ukradła przesyłkę w celach handlowych
              i dlaczego osoba, która przejęła moją paczkę i zaopiekowała się
              zawartością nie zostaje postawiona przed faktem zwrotu kwoty na jaką
              faktycznie opiewa zawartość. Dlatego właśnie (jak podejrzewam)
              dochodzi do kradzieży, bo listonosz sobie "buchnie" przesyłkę i ma
              większą korzyść z zawartości niż szkodę z ew. kary finansowej. A
              miałam się już przekonać do Inpost i taka niespodzianka zaraz na
              początku współpracy. Oczywiście odpowiedzi na skargę też nie mam...
              Nie polecam!! A to życie właśnie...
    • Gość: Cyprian Re: InPost - rozczarowanie IP: *.cire.pl 30.01.07, 15:15
      Chciałem dać im szansę bo też poczty nie lubię (kolejek na mojej lokalnej
      zwłaszcza). Wysłałem 15.01 list za zwrotnym potwierdzeniem odbioru.

      Nie było "zwrotki" do 23.01 więc napisałem prośbę o wyjaśnienie co się dzieje z
      przesyłką. Użyłem formularza reklamacji na stronie.

      Do dzisiaj zero kontaktu. Zadzwoniłem na infolinię. Mają moją reklamację w
      systemie, a jakże... i miesiąc na wyjaśnienie jak powiedziała Pani. Próbowałem
      dowiedzieć się czy nie dotarła tylko "zwrotka" czy zgubiła się cała przesyłka
      ale Pani nie potrafiła tego ustalić. Pytałem czy na pewno nie muszę nigdzie
      dostarczać potwierdzenia nadania (w reklamacji pisało że mogę ale nie muszę, jak
      chcę to może to przyspieszyć) ale Pani:
      a) nie była pewna
      b) powiedziała żebym to odesłał do Krakowa bodajże

      No to mimo antypatii do Poczty Polskiej to ja serdecznie dziękuję za dalszą
      współpracę

      C. Sawicki
      • rafjas Re: InPost - rozczarowanie 30.01.07, 18:47
        Dzisiaj dostałem przesyłkę dostarczoną przez Bohaterów Tego Postu (BTP).
        Spodobała mi się koperta - wszedłem na stronę www BTP pl - super ceny i
        lokalizacje punktów.
        Zapakowałem pustą kopertę do aktówki żeby jutro zaprezentować w firmie
        alternatywę dla Poczty ale . . . . zacząłem szukać informacji w internecie.
        Trafiłem na to forum - nie ciekawe opinie, na inne - też kiepsko.
        Czyli zanim skorzystałem - już się przestraszyłem.

        Może wykorzystywanie kiosków, sklepów odzieżowych, punktów ksero itp. (w każdym
        razie w Krakowie) jako sieci sprzedaży nie sprawdza się ?

        Obawiam się, że odpowiedź jest twierdząca i chyba nie ma co czekać na poprawę
        opinii o BTP tylko na jakiegoś nowego profesjonalnego niezależnego operatora
        pocztowego.

        Ale Pan Google na razie milczy w tej kwestii . . .

        Pozdrawiam
        • Gość: arek Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 15:02
          Osobiście uważam, że nie można się zniechęcać opiniami jeżeli czegoś najpierw
          się nie wypróbuje. Serdecznie oczywiście współczuję wyżej opisanych doświadczeń
          ale jednak należy też wziąć poprawke na to że opinie często nie są wiarygodne a
          to co się dzieje w necie wygląda jak jedna wielka antyreklama prowadzona przez
          konkurencje. Nie wątpie oczywiście, że ta historia rozminęła się z prawdą ale
          sam korzystam z InPost i nic mi się jeszcze nie przytrafiło. Dlatego z
          dystansem podchodzę do nie których komentarzy plątających się po necie. Tym
          bardziej, że ogrom antykampani jest imponujący a klientela InPost rośni więc
          kto ma racje!!!!????
          • Gość: gość portalu Re: InPost - rozczarowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 16:25
            Oczywiście
            Jeżeli ktoś pisze dobrze o InPost to OK pozdrawiam.
            Ale jeżeli opisywane są fakty - to oczywiście działania konkurencji.
            Niestety InPost nie jest żadną konkurencją dla Poczty - bo aby być konkurencją
            trzeba oferować konkurencyjne produkty.
            Ale największe rozczarowanie firmą nie jest ze strony klientów ale listonoszy ,
            którzy uwierzyli w ofertę pracy.
          • Gość: józef cieśla Re: InPost - rozczarowanie IP: *.org.pl 31.01.07, 18:39
            > Nie wątpie oczywiście, że ta historia rozminęła się z prawdą

            mogę wstawić skan WZ-ki i zdjęcie otrzymanych w końcu (po 8 dniach od
            zamówienia) kopert, jeśli sądzisz, że choć trochę ta historia rozminęła się z prawdą
            rozmów z infolinią oraz łódzkim biurem nie nagrywałem oczywiście na dyktafon,
            ale mogę z billingu co do sekundy zrekonstruować ile razy tam dzwoniłem
          • qqryk Re: InPost - rozczarowanie 05.06.08, 15:36
            ...> ale jednak należy też wziąć poprawke na to że opinie często nie
            są wiarygodne a
            >
            > to co się dzieje w necie wygląda jak jedna wielka antyreklama
            prowadzona przez
            > konkurencje. Nie wątpie oczywiście, że ta historia rozminęła się z
            prawdą ale
            > sam korzystam z InPost i nic mi się jeszcze nie przytrafiło...

            To gratuluję sukcesu. Poczekamy, zobaczymy. Ja przejechałam się już
            przy 2 próbie. Żeby mówić o czymś że zdarza się często pasowałoby
            mieć jakieś podstawy, a nie pisać że coś jest często jeśli tak nam
            się tylko wydaje, nie tędy droga.
          • rydrych Re: InPost - rozczarowanie 23.08.15, 20:29
            Kto ma rację???( prasy nie czyta?) - Jędrek od Kapliców !!!!......Ten to ma rację - wszystkie dziewuchy z okolicy ją znają....Zamiast przesłać wiadomość InPostem, użyj tam-tamów albo znaków dymnych
        • Gość: mr. joniec Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 18:02
          będe orginalny na tej stronie ponieważ pracuje w firmie, która korzysta z usług
          InPost i jesteśmy zadowoleni ze współpracy. Polecamy mimo wszystko wypróbować
          bo mają atrakcyjną oferte. Serdecznie wpółczuje powyższej przygody z tą firmą
          jednak mamy do czynienia chyba z różnie prowadzonymi komórkami u mnie wszystko
          jak narazie ok!
        • Gość: nowa Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 20:14
          niewiem czy korzystam z jakiegoś innego InPost ale ten mój działa bez zarzutu.
          Co więcej bardzo się ciesze, że pojawił się na rynku bo prywatna firma to
          zawsze lepsze usługi. Pozatym gdyby nie pojawiały się konkurencyjne firmy to
          np. internet dalej oferowałaby tylko TP a to byłaby prawdziwa katastrofa.
    • kalinazkalinowa Re: InPost - rozczarowanie 04.02.07, 08:12
      Ja jestem osobą prywatną więc nie miałam tego typu problemów. Nadawałam jeden
      list w Inpoście i od razu problemu. Tzn pierwszewrażenie bdb, koperta ładna,
      obsługa miła tylko ciężko nadać w godz. ich pracy bo punkt otwarty do 17:00.
      Zapłaciłam niewiele list ekspresowy polecony z Warszawy do Warszawy. Zgadnijcie
      kiedy go doręczyli - za tydzień......... a miał góra w przeciągu 2 dni. W tym
      czasie napisałam mailem reklamację zero odp.
      Nadałam 2 list po jakimś czasie tel że to miasto nie jest niestety pbsługiwane
      powiedziałam im aby zapoznali się z ich str internetową bo tam to miasto jest w
      woj. małopolskim. I ucichli..... Chaos chaos i jeszczeraz chaos i olewanie
      klienta. Jaka cena taka obsługa.



      -------------------
      www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1504759
      • Gość: kulka Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 16:44
        myśle, że InPost ma małe doświadczenie na rynku ale należy im się szansa
        ponieważ ratują ludzi od monopolu na usługi pocztowe. Z czasem dopracują jakość
        usług i szczerze na to licze bo na Poczcie Polskiej to już może być tylko
        gorzej. Obciąża się InPost tyloma zarzutami a oni poprostu się organizują
        popełniają takie same błędy jak niejedna początkująca instytucja, myślę że
        wyciągną z tego wnioski i radze się nie zniechęcać bo na zawsze poutykamy w
        kolejkach na poczcie!
        • Gość: Handlowiec Kraków Re: InPost - rozczarowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 08:14
          Dziekujemy za wiare w imieniu Firmy. Malego doswiadczenia nie mamy, mamy
          olbrzymi potencjal sił i mozliwosci, wszelkie negatywne komenatrze pojawiac sie
          zaczęły gdy Poczta zaczeła sie branic, wysnuwając rozne nie do konca prawdziwe
          zarzuty pod naszym adresem. Świadczymy rzetelne uslugi, konkretne ustalenia sa
          z naszymi klientami, kazda uwaga nie pozostaje bez odpowiedzi z naszej strony.
          Troszczymy sie o dobro naszych klientow.
          • rydrych Re: InPost - rozczarowanie 23.08.15, 21:04
            Czy sam wierzysz w to co piszesz????,,,,ile warte są Twoje wyrazy w walucie wymienialnej jaką jest PLN.

            Załóżmy, że uwierzę w Waszą "rzetelność", "uczciwość", "odpowiedzialność" i skuszę się na ofertę pracy, jak mnie za nią nagrodzicie - marchewką?, dwoma?....w sezonie czy poza nim?
            Przyznać muszę z należnym Wam szacunkiem, że potencjał to Wy macie. Ja przy moim, znikomym mam tylko dwóch synów, a Wam udało się wydymać znaczące w tym kraju instytucje, np. sądy.
            I jeszcze prośba - przestań Pan pluć na Pocztę Polską z działalnością zarejestrowaną w tym kraju.
            Sądy marzą o powrocie starej PP
      • handlowieckrakow1 Re: InPost - rozczarowanie 13.02.07, 08:31
        Klienci nie zwracaja uwage na liste miast gdzie My dzialamy jako InPost,
        wysylaja czasem gdzie popadnie swoje listy, pozniej z tego tytułu sa
        zaskoczeni, ze nnie obslugujemy. Zaznaczam, ze na naszej stronie internetowej
        sa najbardziej aktualne informacje o InPost, listy miast, Punktow Obslugi
        Klienta, nie ma tam pomylek, a jesli kazdy klient chce uzyskac dodatkowych
        informacji moze zadzwonic na infolinie i je uzyskac. Warto miec swiadomosc z
        jakich narzedzi korzystac, by nie zglaszac pozniej pretensji,.
      • handlowieckrakow1 Sprostowanie 13.02.07, 08:47
        Wszelkie reklamacje zglasza sie na stronie internetowej InPost na infolinie,
        jest sprawnie dzialajacy dzial reklamacji, ktory pomoze rozwiazac problem.
        Pisac bzdury kazdy moze, warto zrobic wyjasnienie nim zacznie sie pisac
        oszczerstwa, ktora nie jest uzasadnione.
        • Gość: Cyprian Re: Sprostowanie IP: *.cire.pl 13.02.07, 10:44
          > Wszelkie reklamacje zglasza sie na stronie internetowej InPost na infolinie,
          > jest sprawnie dzialajacy dzial reklamacji

          Sprawnie??? No to chyba spore nadużycie słowne. Zgłosiłem na stronie
          internetowej reklamację, a jakże. Poza nadaniem nru reklamacji (służę numerem na
          priva jeśli ktoś z Inpostu to czyta) NIC się nie dzieje do tej pory. Nie
          pozostałem pasywny, sam zadzwoniłem na ichnią infolinię żeby usłyszeć że nic nie
          wiedzą i nie wiedzą kiedy cokolwiek będą wiedzieć. Że przesyłki śledzą gdzie
          która jest ale o mojej to akurat nic nie wiedzą. Ah, no i w ramach ostatniej
          deski ratunku napisałem też oczywiście do nich maila na adres wrocławski. Jaki
          odzew? Od 2 lutego absolutnie zerowy.

          Cyprian
        • Gość: agniecha do Handlowca z Krakowa IP: *.range81-152.btcentralplus.com 13.04.07, 09:55
          Szanowny Panie Handlowcu!
          Podziwiam Pana walke o dobry image firmy dla ktorej Pan pracuje.
          Rzuca Pan tutaj teksatmi z oferty, wyuczonymi na pamiec (np ktos zarzuca
          inpostowi brak doswiadczenia, a Pan pisze o potencjale).
          Problem polega na tym, ze Pan moze miec checi szczere i dobre, ALEz tego co
          zytam firmie brakuje JEDNEGO, SENSOWNEGO I SPOJNEGO systemu informacji i obslugi
          klienta.
          Jezeli osoba zamwia koperty telefonicznie, mailowo i przez strone intenretowa,
          to w dobrym CRMie te informacje powinny byc zapisane, i dobry konsultant obslugi
          klienta po wejsciu w dane klienta i przeczytaniu o 3 krotnym powtorzeniu tej
          samej prosby i niezrealizowaniu zamowienia powinien przeprosic klienta i chocby
          konkurencyjnym kurierem wyslac te pozadane koperty.
          Tylko wasz problem jak widze polega na tym, ze macie dobrych, na pewno
          wyszkolnych handlowcow, natomiwast system obslugi klienta wraz z softwarem do
          jego obslugi wola o pomste do nieba.
          Nie pisze z konkurencji tylko opierajac sie na 7 letnim doswiadczeniu
          marketingowo-obslugi klienta i PR-owym. I to co napisalam to sa najczestrze
          bledy nowych firm. Swietnie wyszkoleni handlowcy i brak zaplecza do realizacji
          tych swietnych, rewelacyjnych i konkurencyjnych uslug.
          Agnieszka
      • Gość: Szalony listonosz Re: InPost - rozczarowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 18:06
        Rany czytam i nie moge uwiezyc w to wszystko moze to tylko w lodzi takie historie.. W lublinie dziala to wszytko sprawnie i bez jakis wiekszych problemow nic nie ginie nik nie narzeka ....>Ludzie firma dopiero sie rozwija dajcie szasze to nie jest takie proste z punktu klijenta jak by sie moglo wydawac...
        InPost jest bardzo prezna firma ktora sie codziennie rozwija...
        Duzo ludzi Polacy sa poprostu wredni i zozwydrzeni i jak na tacy mu przyniesiesz to powie ze to nie ta taca !!!
        Jak ktos mial jakis problem w Lublinie prosze o odpowiedz... Pozdrawiam wszytkich :)) Szalony Listonosz :))
    • pani_kasia Re: InPost - rozczarowanie 16.02.07, 15:41
      Ja niestety tez jestem rozczarowana praca InPostu... Wysylam sporopaczek i
      wydawolo mi sie ze bedzie lepiej robic to za posrednictwem tej firmy... Z
      wielkim trudem udalo mi sie znalezc punkt gdzie niby sa przyjmowane paczki, to
      bylo gdzies na poczatku tego roku. I co sie okazolo... Oni paczek jeszcze nie
      przyjmuja, moooze w lutym, ale to "moze" jest bardzo glebokie i szerokie...
      Bylo wielkie boom wokol otwarcia firmy, ale jak widac nie wszystko w niej do
      konca gra. Moze jak bylabym katim duzym klientem jak TP moglabym skorzystac z
      uslug InPostu. Niestety nie jestem i nie majac wiekszego wyboru zostaje wierna
      Poczcie Polskiej.
      Chyba to wszystko troche przyreklamowane jest jak na moj gust...
      • Gość: nowa Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 16:55
        w polsce nie daje się szansy roawinąć niczemu! To normalny proces pojawiania
        się nowej instytucji na rynku! Operatorów sieci komórkowej jest 3 żaden nie
        daje 100% satysfakcji tu lepsze jest to tam tamto ! Poczta Polaka ma 70 lat
        InPost kilka miesięcy ! PP ma po tak długim stażu potwornie dużo nieścisłości
        nie mają infolini nie ma się gdzie skarżyć, są nie uprzejmi i przesyłki gubią
        bardzo często ale o tym się nie mówi bo są od zawsze ! Natomiast jeżeli ktoś
        daje nam wybór to odrazu jest skreślony bo nowy a my kochamy PP i klimat PRL-u
        (bo wtedy to było lepiej)!
        • kalinazkalinowa Re: InPost - rozczarowanie 16.02.07, 19:41
          chwileczkę nikt krytykując nie atakuje nowej firmy dzielimy się swoimi
          doświadczeniami zaufaliśmy wybraliśmy nową firmę z minimalnym doświadczeniem a
          zażuca się nam szykanowanie gdy jesteśmy w kropce bo nienależycie wykonano
          usługę
          mało tego wszelką krytykę odbiera szefostwo tej firmy jako atak i odpowiada
          atakiem to śmieszne
          • Gość: gość portalu Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 15:06
            nikt nikogo nie atkuje i nie szykanuje po mojemu ! Poświęciłam dużo czasu, żęby
            to wszystko przeczytać i wychodzą mi tu następujące wnioski: InPOst jest firmą,
            która ze wszystkich sił chce spełniać oczekiwania klientów
            klienci a przynajmniej większość ze wszystkich sił próbują obsmarować InPost
            zwłaszcza w necie
            niestety tak się zdarza, że może brakuje im na początek doświadczenia ale jakby
            na to nie patrzeć to nie jest Poczta Polska i nie jest na rynku 70 lat ale
            uważam, żę należy dać im szanse bo strasznie o to walczą ! Widać to nawet na
            tym forum a każdą usilną próbe wytłumaczenia się z czego kolwiek traktuje się
            tu jako atak!!!
            Przecież odezwał się tu sam zarząd !
            • Gość: lumumba Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 00:45
              A wysłałaś cokolwiek przez inPost? wątpie. więc ciesz się że nie czekasz na przesyłkę wysłaną dwa i pół tygodnia temu. jak można konkurować z PP gdy się kłamie jak z nut. cytat "Współpracując z InPost mogą być Państwo pewni szybkich terminów realizacji przesyłek" chamstwo i tyle. zamiast "walczyć" jak napisałaś mogli by poprostu wywiązywać się ze swoich obowiązków za które wzieli pieniądze. proste niczego więcej nie trzeba. Więć jeśli nieczego nie wysłałaś ( czego uczciwie odradzam ) to ich tak nie broń bo nie są małymi dziećmi wiedzą co robią. no przynajmniej powinni. Jeśli się za coś zabiera to się to robi pożądnie. i nie jestem odosobnionym nie zadowolonym klientem
              • Gość: zkrakowa Re: InPost - rozczarowanie IP: *.chello.pl 18.02.07, 23:21
                Witam
                Wysłałem 14 listów tą firmą i mniej więcej wyglądało to tak:
                -5 doszło szybko czyli 2 do 4 dni
                -5 doszło wolniej czyli około 7 do 10 dni
                -2 szło około 3 tygodni
                -2 nie doszły do dziś jedna z 23.01.2007 druga z 30.01.2007
                Na jedną z paczek która już doszła składałem reklamacje na www oczywiście bez
                żadnego odzewu. Natomiast na paczkę wysłaną 23.01 wysyłałem reklamację już co
                najmniej kilkanaście razy (po kilka razy dziennie, a co mi tam) , ale jutro
                zadzwonię tam i zobaczymy co mi powiedzą
                • Gość: Pan anonim Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 08:48
                  Jestem pracownikiem InPost od 2 miesięcy. Firma naprawdę bardzo prężnie się
                  rozwija i nie olewa klienta.
                  Prawdą jest jednak, że najczęściej kuleje banalna wymiana informacji - przede
                  wszystkim oraz spora rotacja między innymi doręczycieli. Wszystko działa jednak
                  coraz bardziej sprawnie.
                  Kolejna sprawa: nie ma szans na zachowanie obiecanych terminów doręczenia -
                  przynajmniej na razie. Sam się dziwię kiedy udaje się polecony dostarczyć w
                  jeden dzień, na razie to zaledwie ułamek.
                  Powtarzam: nie wynika to ze złej woli, problemy są typowe dla raczkującej
                  instytucji, a sytuacja poprawia się z dnia na dzień.
                  InPost w takiej formie, jakiej życzyliby sobie klienci i zarząd to kwestia
                  kilku miesięcy. Póki co, sam, kiedy potrzebuję wolę skorzystać z usług PP.
                  • Gość: Pan anonim Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 22:07
                    I bardzo dobrze! Do tego dążymy. Ale do stanu deklarowanego brakuje, to jeszcze
                    nie standard. Sam, choć nie jestem doręczycielem czasem donoszę listy wracając
                    do domu.
                    Jak na swój wiek, mam całkiem niezłe CV i cichą nadzieję, że kiedyś InPost
                    będzie mógł tam figurować jako kolejna poważna firma. Ale ta machina ma bardzo
                    dużo trybików, to musi potrwać. Usiłuję robić swoje solidnie, ale mam niezły
                    obraz ilości słusznie niezadowolonych klientów.
                    Zjawisko "ginięcia" jest sporadyczne. Może się zdarzyć opóźnienie, w
                    najgorszym wypadku zwrot do nadawcy, ale zaginięcia to bardzo rzadkie wyniki.
                    W porównaniu se skostniałą PP, InPost zapowiada się naprawdę dobrze.
                    PS: to nie agitacja. Mam świadomość błędów, ale też obserwację na codzień i z
                    pierwszej ręki.
                    • Gość: anonim Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 13:50
                      no właśnie o tym mówie ja patrze na to przez pryzmat doświadczenia! Młoda firma
                      klimatyzują się dopiero, najważniejsze to wyciągać wnioski. Poczta Polska jast
                      na rynku już naprawde długo i co my mamy z tego nic system cały czas ten sam i
                      public relation też:( Pozatym tak wszyscy obsmarowywują ten InPost a przecież
                      gdyby nie było miejsca na nowego niezależnego operatora na rynku to nie
                      zaistnieliby a są i mają coraz większą liczbe klientów to coś znaczy
                      przecież!!!! Byli potrzebni ja rozumiem, żę pojawia się niezadowolenie gdy mamy
                      opóźnienia czy coś w tym stylu ale przecież nie wybielajmy PP tam też mają
                      miejsce liczne reklamacje i opóźnienia a nawet niedoręczenia!!!!
                  • Gość: Galih Re: InPost - rozczarowanie IP: 159.226.104.* 21.06.12, 15:50
                    :e2809eUwielbiame2809d, gdy widzc499 naszych mc3b3wic485cych WOOOLNOOO i wyrac5banie w ojsztcyym jc499zyku (po polsku), jak do kogoc59b, kto ma problemy ze zrozumieniem sc582yszanego tekstu, myc59blc485c przy tym, c5bce obcokrajowiec zrozumie, jec59bli tylko bc499dziemy mc3b3wic487 jeszcze woooolnnniej i wyrac5bac5bac5baniej :). Tarzam sic499 po c582c3b3c5bcku przypominajc485c sobie takie sytuacje, szczegc3b3lnie gdy skc582adajc485 zamc3b3wienie w barze :)przychodzi Polak do sklepu za granica, sprzedawca to Murzyn, Polak mowi: No, Murzyn, pilka, PIIIILKAAA! Pilka!!! (pokazuje kozlowanie, gestykulujac okragly ksztalt) PIlka! Wiec Murzyn w koncu: Oh! A ball! Yes! Polak skumal, ze sprzedawca zrozumial: Teraz bedzie ta trudniejsza czesc: DO METALU! Do Meeeetaaaaluuu!GD Star Ratingloading...
    • Gość: Artur Re: InPost - rozczarowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 11:23
      Na cztery przesyłki wysłane jednocześnie 09.02 do czterech adresatów (z Gliwic
      do Zabrza) dotarła tylko jedna! Zupełna porażka, jest 26.02 i zero odzewu na
      formularze reklamacyjne, infolinia i oddział w Zabrzu nie ma bladego pojęcia
      gdzie są przesyłki ani gdzie mogłyby być (nie znają tras i sposobu postępowania
      z zaginionymi/niedoręczonymi przesyłkami). Strasznie mi teraz wstyd przed moimi
      klientami... InPost - zdecydowanie nie warto!
        • Gość: ddd Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 09:47
          Pracuję w Inpoście od trzech miesięcy jako doręczyciel. Powiem tak: na 20
          listów poleconych dziennie ok 60% dociera do klienta z datą nadania z dnia
          poprzedniego. Inna sprawa, że klient też nie zawsze jest w domu i wtedy
          awizujemy.
          30% są to listy 3-4 dniowe (zwłaszcza po weekendzie)
          10% do 14 dni- niestety zdarzają się (czasem pomyłka przy sortowaniu u nas,
          czasem przychodzą do nas opóźnione).
          Inna sprawa, że czasem klienci nie przychodzą po awizowane przesyłki chociaż
          coraz częściej się zgłaszają.

          Sprawa gdy np. dostajemy zwrot z adnotacją :nie ma takiego adresu.
          W Inpoście płacą doręczycielowi za każdą doręczoną przesyłkę. Bardzo często
          zdarza się, że numeracja domów jest tak fatalna albo brak jej w ogóle, że
          naprawdę można się wkurzyć wrzucić przesyłkę na tył samochodu i zabrać się do
          dalszej pracy. I tu winni są klienci (w domkach prywatnych). Tak samo zresztą
          jest w przypadku braku skrzynek. Jak mam czas to oczywiście chodzę wtedy od
          domku do domku i pytam po sąsiadach czy aby napewno ktoś taki tam mieszka, bo
          przecież nie zostawię awiza o kogoś obcego nie ? Czasem bywa tak, że nikt nic
          nie wie albo z wywaidu wynika, że nikt taki tam nie mieszka. Czasem mówię sobie
          a niech stracę i oddaję przesyłkę jako niedoręczoną (tylko listy zwykłe)czyli
          pojechałem tam za free. Kiedy jadę ponownie na ten rejon znowu ją mam i wtedy
          ryzyk fizyk czy ktoś będzie.
          Brak awiza- nie zdarzyło mi się nie zostawić. Choć w kilku przypadkach mam
          wątpliwości czy dotarło do klientów oczywiście z powodu braku skrzynki. Nie
          mogę mieć pewności wtedy czy wiatr tego nie wywieje, czy deszcz nie zacznie
          lać, albo pies nie zje.
          Na innych forach widziałem, że ludzie dziwili się jak opłaca się żeby listonosz
          przyjeźdzał do klienta samochodem z paczką. A jak ma nie przyjeźdzać skoro
          rejon ma taki, że maratończyk nie dał by rady. Ja podczas dniówki na swoim
          rejonie spotykam ok 10 listonoszy PP (nie ma tu tych których nie spotykam). W
          moim mieście jest 170 listonoszy PP natomist Inpostu 5 więc sami możecie
          policzyć. Zresztą firmy i tak nie interesuje ile jeździłeś. Płacą marną kasę na
          paliwo (choć na to nawet nie starcza) a tuczenie samochodu to już twoja sprawa.
          Mamili nas obietnicą umowy o pracę haha. Wolne żarty. Pewnie kiedyś się to
          zmieni ale ja niestety muszę mieś płacone składki no i z lekarza trzeba bulić z
          własnej kieszeni.
          Sprzedaję na Allegro ale na dzień dzisiejszy jeszcze nie zdecydował by się na
          wysyłkę Inpostem :-) Może za 4-5 miesięcy spróbuję.
          No i jeszcze te POK-i. Panowie na górze nie można by więcej otworzyć.
          • Gość: gorni Re: InPost - rozczarowanie IP: 80.51.176.* 15.03.07, 14:07
            Też pracuję w InPost. I mam pojęcie o ilości przesyłek i czasach doręczeń. 90%
            poleconych dochodzi w ciągu 4 dni. Ilość reklamacji nie przekracza 0.1% ogólnej
            ilości obsłużonych przesyłek. Czy to są złe wyniki? PP nie umywa się. Tylko PP
            nie ma Infolinii gdzie można się wyżalić, od PP nikt niczego tak na prawdę nie
            oczekuje. A czy ktoś czytał raport NIK o PP? Ciekawa lektura. Ktoś powie, że to
            argument w stylu " a u was biją Murzynów " ale chodzi o to aby porównywać się z
            innymi firmami na rynku. A tu jesteśmy bezkonkurencyjni- zarówno cenowo jak i
            jakością usług.
            • qqryk Re: InPost - rozczarowanie 05.06.08, 15:47
              PP nie umywa się. Tylko PP
              > nie ma Infolinii gdzie można się wyżalić, od PP nikt niczego tak
              na prawdę nie
              > oczekuje.

              Może i nie ma infolinii, ale bez problemu można znaleźć informację o
              numerze telefonu do danego oddziału i w razie czego zadzwonić i
              spytać o zaginioną przesyłkę. Co mi po tym że Inpost ma infolinię,
              jeśli kompletnie niczego nie mogę się dowiedzieć, a to Pani nic nie
              wie, prosze napisać e-maila, a to system nie działa, a to proszę
              jeszcze czekać, a nuż się jeszcze znajdzie i listonosz się ocknie.
              Oczekuję uczciwości zarówno od PP jak i od Inpost. Na razie PP w tej
              kwestii wygrywa w moim przypadku.
            • Gość: jaroslaw Re: InPost - rozczarowanie IP: 157.158.208.* 17.06.14, 18:59
              nie dostarczono mi paczki do paczkomatu ponieważ ktoś nie zmierzył jej rozmiaru - śmiech na sali :) zadzwonili do mnie z informacją niestety już po skończeniu pracy przez kurierów :)) w swoich informacjach ze strony podzielają zapracowanie polaków - muszę mieć 100% dyspozycyjność i dlatego wybrałem paczkomat 200 m od zamieszkania a także że NAJCZĘŚCIEJ (o czym wiedzą) odbieram paczki w nocy, Pytali o której kurier może podjechać i gdzie następnego dnia, ewentualnie zapraszają mnie do Zabrza 9 km od miejsca zamieszkania :))))))) pierwsze dwie paczki wygodnie łatwo bezproblemowo - wszystko do czasu :((((((( masz swoją jakoś usług
          • Gość: Kasia Re: InPost - rozczarowanie IP: *.238.spine.pl 04.06.14, 11:47
            Niezłe bzdury. Już kilka razy przychodziły do mnie polecone nadane InPostem i jeszcze się nie zdarzyło, żeby list dotarł szybciej niż w ciągu tygodnia! Teraz czekam na przesyłkę nadaną 26 maja (jest 4 czerwca) i jakoś nie mogę się doczekać. Być może InPost się ogarnie, bo chyba nie działają na rynku długo, ale na razie działają w tempie żółwia.
            • Gość: listonosz Re: InPost - rozczarowanie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.06.14, 21:36
              Wszyscy czepiacie się tylko tych młodych ludzi co nie mają pracy więc idą do inpostu.Sam pracuję w poczcie pilskiej i na rejonie który obsługuję z 2 kolegami to z inpostu jest jeden chłopak i współczuję mu bo pełna torba listów jednak waży swoje.A u ludzi ma tylko same pozytywne zdanie,bo sam się dowiadywałem w kilku miejscach.To nie jest ich wina że mają takie kierownictwo co wszystko zawala,u którego nie można nic się dowiedzieć ,które zalega z płatnościami.U nas w Poczcie Polskiej też nie płacą na czas.Wina też leży też po stronie tych co chodzą na wybory i wybierają takich rządzących którzy obiecują pracę a jej nie ma dla nikogo.Jak ktoś z was by poszedł nawet ze mną w rejon i zobaczył na czym polega praca listonosza lub doręczyciela z inpostu to byście zmienili zdanie,bo najlepiej jest oceniać coś o czym nie ma się pojęcia.Zastanówcie się ludzie...
            • Gość: Rafał Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.14, 20:21
              inpost (pi.. z małej litery) - kilka słów o tej firmie krzak



              Proszę państwa,

              mieszkam na na warszawskich Bielanach, jestem osobą upośledzoną.

              Otrzymywałem zasiłek pielęgnacyjny przez pocztę polską, która znaujduje się w rejonie mojego zamieszkania która
              oddalona od miejsc zamnieszkania mieszkańców o ok. 200 do 500 metrów. Niestety od kilku lat mam te nieprzyjemność otrzymywać go z poczty inpost. Poczta ta wygrywa konkursy w niejasnych przetargach. Mogą handlować państwa danymi osobowymi - to jest prywatne i w rękach żydostwa.

              Pracę dorywczą kończę o godz 16:00. Biorę awizo i nawet nie zachodzę do mieszkania tylko pędem jadę do zupełnie innej dzielnicy przez kilka dzielnic aż NA WOLĘ na ulicę Zwrotniczą 6. Biegnę (gdzie mi nie wolno biegać) żeby zdążyć do godz 17:00 a więc praktycznie wtedy, kiedy ludzie kończą pracę i nie zdążą też awiz zrealizować już.

              Wreszcie jestem. Jest godz. 16:50. Podchodzę do okienka a ta pani (żydówka bo to w rękach żydostwa ta poczta jest)
              mówi mi że listonosz jeszcze nie zdał. Ok czekam jeszcze. Na koniec mówi mi że nie ma takiej możliwości
              żebym jeździł na następny dzień.

              Inne ich metody. Ich listonosze nie pukają i nie dzwonią, tylko zostawiają awizo. W tym czasie obracają państwa pieniędzmi. Przypominam listonosz poczty polskiej puka 2 x i nie dzwoni bo dzwonek może też nie działać tylko puka, głośno puka.

              Teraz idziemy dalej. Ta ich pseduo-poczta jest na zadupiu na ul. Zwrotniczej 6 w Warszawie, gdzie przeciętnemu obywatelowi będzie ciężko trafić a co dopiero mówić upośledzonemu.

              Jestem biedny, potrzebowałem coś dzisiaj zjeść, żyję od renty i zasiłku a za pracę chałupniczą to wiecie ile można dostać i dziś nie zjadłem nic, chodzę głodny już od 2 dnii bo mi nie wystarcza a z powodu że mi dziś nie wydali pieniędzy będę głodny 3 dzień i jutro do przedpołudnia. Będę musiał się też z pracy wolnić za co mi obetną z wynagrodzenia.

              Nieuprzejma, nie czująca sytuacji obsługa o mentalności talmudycznej, mająca na celu opudlenie człowieka.

              I teraz tak, na tej speudo poczcie jest tylko jedna kasa - na normalnej poczcie jest kilka, kilkanaście stanowisk i poczta jest do godziny 21:00.


              Ja się pytam w czym ta poczta ma być nowoczesna i przyjazna ??? Bo to są puste słowa rzucane wobec prostodusznych i naiwnych ludzi.


              Jakiś czas temu popsuł się zamek w skrzynce pocztowej (albo sami go popsuli) próbowałem się od nich dodzwonić ale telefon głuchy był. Wreszcie gdy już go uruchomili, trzeba było czekać długie minuty aż z kimś właściwym mnie połączą - nie dość że naciągają na rozmowy to jeszcze wpisują sobie państwa nr. telefonu kom. (zbierają wszelkie dane). I tak po jakimś czasie dopiero naprawili zamek bo chyba IM PRZESZKADZAŁO.

        • qqryk Re: InPost - rozczarowanie 05.06.08, 15:31
          Poczekamy aż zaginie Ci przesyłka i następnie nie będziesz mógł od
          nikogo niczego się dowiedzieć. Wtedy zrozumiesz co piszą inni,
          którzy przeszli przez to co opisują. W jakim celu mieliby wymyślać
          jakieś dziwne historie? Ja akurat wiem, że poszkodowani piszą prawdę
          bo sama tego doświadczyłam. I nie życzę nikomu, żeby przez tą
          ścieżkę przechodził.

        • Gość: Elza Budzenie i walenie w okno o Poranku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 11:26
          Witam,
          Dlaczego Wasz listonosz, za każdym razem, jak coś wrzuca do skrzynki, to dzwoni
          w dzwonek i odjeżdża? Pytam jakim prawem??
          Dlaczego niepokoi mnie, mój dom, budzi dzieci, i męża po pracy w nocy?? Żądam
          odpowiedzi, wasza odpowiedź zostanie opublikowana na forum i na facebook. To
          chamstwo się musi skończyć. Mieszkam w warszawie, Praga Południe i proszę
          zdyscyplinowac swoje chamstwo, do jakiegoś poziomu. Uprzedzam, że następnym
          razem, to podjadę pod sortownię i gnojowi w obecności policji wygarnę i oskarżę
          o naruszanie miru domowego. Jeżeli jeszcze raz nas obudzi, to cała Polska się o
          tym dowie!
          Własnie się dowqiedziałam, że u niej wali w okno, ona ma 2 psy, które szczekają,
          no cyrk wielki!! Ona i tak nie wychodzi do niego.
        • Gość: BALBINOSKY Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 02:26
          Ja nie wiem, czy te posty chwalebne ku czci firmy InPost to piszą jacyś
          omanieni czarami Prezesa pracownicy tejże firmy czy Nasz naród i jej klienci
          jest naprawdę taki ciemny i nie widzi że to dno? To jest najgorsza firma
          pocztowa istniejąca na Naszym rynku!

          Tak się składa że ja prowadzę działalność gospodarczą. Wysyłam miesięcznie od 50
          do 100 przesyłek różnego rodzaju (także listy polecone). Miałem przygodę z tą
          firmą, niestety niechwalebną. Długoby opowiadać ale największe wady tej firmy to:
          1. Kosmiczne opóźnienia w doręczeniach przesyłek (raz przesyłka nadana w mieście
          X i adresowana do tego samego miasta została doręczona uwaga po 11 dniach!).
          Polecone też są opóźniane. Średnio dochodzą po 4 dniach. Największe opóźnienia
          są w przypadku wysyłki do dużych miast, wojewódzkich etc.
          2. kompletne olewactwo na klienta ze strony pracownic i franczyzobiorców InPost
          (dużo osób otwarcie mówi że InPost kiepsko płaci prowizje, nie wywiązuje się z
          umowy i to kiepski interes ogólnie jest...)
          3. marne wyposażenie POK'ów i informacja o usługach (często mała ilość kodów,
          brak innych etykiet i formularzy, a to się w Poczcie Polskiej nie zdarza).
          4. Brak kompetentnej infolinii i działu obsługi klienta. Rozpatrzenie
          jakiejkolwiek reklamacji to już kompletna męka i "droga krzyżowa" - nie warto
          się szarpać.
          5. Mizerna ilość POK'ów a jeśli są to są często ohydne, brzydkie, zapyziałe że
          aż strach wchodzić.

          Zaleta jest tylko jedna - MARKETING. Pan Prezes Brzoska dobrze wie co robi,
          buduje wizerunek firmy i reklamę. Tyle tylko umie. Normalnie w moich oczach jest
          ZEREM jako Prezes. Firma jest rozpoznawalna, ma ładne logo i się ładnie
          reklamuje dlatego bo jest dużo o Niej "gadane" w mediach. Krótko mówiąć - prezes
          pilnuje aby wokół jego firmy dużo było szumu w mediach, prawie, internecie itp.
          I jest. Ale co z tego - kiedy mam do czynienia z gównem w ładnie opakowanym
          papierku...

          Wkrótcę zamierzam bliżej przyjrzeć się z PAF Operator Pocztowy. Zobacyzmy jak
          oni wypadną. Jedno jest pewne - opinii negatywnych mają mniej od InPost.

          Naprawdę - za Nim zechcecie skorzystać z InPost i wysłać coś ważnego zastanówcie
          się 3 razy! Poźniej będzie Was to kosztować tylko kupe nerwów a jeśli
          dostaniecie odszkodowanie to nie będzie ono większe niż 50zł. Dla porównania
          Poczta Polska za zgubiony polecony priorytet płaci 110zł. a za polecony
          priorytet ze ZwrotnymPotwierdzeniemOdbioru 180zł. Inpost - 48zł po wielkiej męce
          i łasce. Liczby mówią same za siebie.

          P.S
          Poczto Polsko - nie masz się czego obawiać! InPost Tobie do pięt nie sięga i nie
          sięgnie.
          • Gość: Amanda Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 08:26
            mnie poczta polska nie wypłaciła ani jednej złotówki za skradzioną zawartość
            paczek- nikt nic nie wiedział, niczyja wina, w ogóle to przecież o co chodzi,
            takie rzeczy się zdarzają, więc jakim prawem ja mam pretensje... pozdrowienia z
            wakacji nie dochodzą do adresata, a na kartkę świąteczną czeka się trzy miesiace...
            • Gość: BALBINOSKY Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 13:17
              eee tam, naciągasz trochę. Na Pewno na kartkę nie czeka się 3 miesiące. Nie
              przesadzajmy :-)

              Ja wiem Wam jedno powiem o Poczcie Polskiej. Problemem Poczty Polskiej jest tzw.
              czynnik ludzki. Niestety. Czyli to, co UKE w kontroli powiedział jasno, szczerze
              i prawdziwie. Generalnie usługi w zamyśle i ogóle są na dość dobrym standardzie.
              Problemem jest być może pewna kadra pracowków "rodem z PRL'u" których po prostu
              czas i naturalne zjawisko musi wyplenić.

              Ja wiem że jest ogólna moda na "jazdę" po Poczcie Polskiej. Tylko ja Wam powiem
              jedno. Poczta Polska ma wszystko to co inne firmy, i takie nędzny InPost nie ma.
              Ma rozpoznawalną markę, setki tysięcy placówek, świetne zaplecze
              sprzętowo-logistyczne, tysiące samochodów i kierowców no i miliony ludzi do
              pracy z roku na rok coraz lepiej opłacanych. Pamiętajmy że Poczta Polska to w
              skali wielkości 4 narodowy pracodawca w tym kraju! Więc, naprawdę nie
              opowiadajmy bajek i stereotypów. W Poczcie Polskiej Dział Reklamacji jakoś
              działa moim zdaniem rzetelnie rozpatruje skargi (na pewno zgodnie z prawem - mam
              wykształcenie prawnicze) no i coś takiego jak Obsługa Klienta instnieje. Zawsze
              można zadzwonić do COK albo wysłać e-mail'a - proszę mi wierzyć, odpowiadają.
              InPost może tylko pogadać o planach i inwestycjach bo robienie szumu mu wychodzi
              najlepiej. A ta naprawdę jest bedny jak mysz kościelna (czegoś biedny, boś
              głupi, czegoś głupi, boś biedny) i wszelkie inwestycje wychodzą im z wielki trudem.
              W InPost pracują sami partacze, prostaki i oszuści z prezesem na czele.
        • Gość: Ania Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.09, 15:38
          Jak to nic? jak się nie chce to się nie zrobi. Zniszczonej, otwartej
          paczki się nie odbiera. Następnie składa reklamację. Tylko trzeba to
          zrobić, ale niektórzy wolą strzępić języki.
          Jestem sprzedawcą i wysyłam towar za pośrednictwem Poczty Polskiej.
          Adresat poinformował mnie, że jego mama odebrała przesyłkę, w środku
          były zbite perfumy. Klient zaniósł (tak jak prosiłam) paczuszkę na
          pocztę i złożył reklamację. Ja również poszłam na pocztę i złożyłam
          pismo w tej sprawie. I co? zostało wypłacone odszkodowanie w
          wysokości 110 zł. Można? można, tylko trzeba chcieć i 4 litery ruszyć
      • Gość: M Re: InPost - rozczarowanie IP: *.play-internet.pl 05.03.12, 21:58
        rozczarowanie. Kupiłem dwa t-shirty. Jeden w firmie z Gdyni (wysłany PP) drugi w Krakowie (wysłany przez inpost). Oba wysłane w środę i mimo pięknego PR Inpostu oraz profesjonalnego wyglądu to jedynie Poczta Polska dostarczyła w dwa dni z wybrzeża do krk. Przesyłka Inpostu wciąż w statusie "w drodze". InPostowi już dziękuję.
    • Gość: izabeg InPost - rozczarowanie IP: *.toya.net.pl 04.03.07, 09:36
      Kupuję na Allegro od lat, ostatnio 2 rzeczy zostały wysłane do mnie przez
      Inpost, na jedna czekam juz 10 dni, na drugą 6. Ciekawe, czy je kiedykolwiek
      otrzymam? Dodam, że spradzałam osobiście, kiedy zostały wysłane. To, że jestem
      rozczarowana usługami tej firmy to mało powiedziane, na pewno NIGDY nie
      skorzystam z jej usług i będę to wszystkim odradzać! Dla mnie to jakaś totalna
      porażka, jak ktoś nie potrafi zorganizować odpowiednio pracy firmy, to niech
      się lepiej za węgiel weźmie!
      • Gość: laporteki Re: InPost - rozczarowanie IP: *.jas.us.edu.pl 07.03.07, 12:51
        Wysyłałam w różnym czasie 2 listy polecone z Jastrzębia Zdroju (śląskie) do
        Szczecina. Oba szły 8 dni czyli bardzo długo ale biorąc pod uwagę cenę- do
        przeżycia. To co ewidentnie mi się nie podoba to KOPERTY zrobione z jakiejś
        śliskiej tektury na której rozmazują się pieczątki i nie idzie nic napisać
        długopisem.
        • Gość: anka Re: InPost - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 15:30
          To jakaś bzdura straszna jest!!!! każdy kto miał w rękach koperte InPost dobrze
          wie, że można napisać na niej adres każdym długopisem a pieczątki wcale się nie
          rozmazują !!! Można zrozumieć brak satysfakcji z usług i tego typu rzeczy ! Ale
          rany boskie co teraz nowy trend obrabiamy koperty! Naprawde komuś się tu
          strasznie pomieszało !!!!!