rozalia1987
08.12.15, 21:44
Mój facet po spotkaniu integracyjnym kompletnie pijany dzwonił nad ranem (ok 6.30) i powiedział, że do mnie przyjedzie (nie mieszkamy razem), półprzytomna powiedziałam ok, przyjechał. Ledwo stał na nogach, położyłam go spać. Obudził się jeszcze pijany i zaraz zadzwonił do kumpla, którego zapoznał ze swoją koleżanką z pracy z pytaniem czy sobie poużywał. Mówił, że to super laska, nie chce związków, małżeństwa, szuka faceta do seksu przynajmniej raz dziennie.
Potem w jego komórce (tak, wiem prywatność...) znalazłam smsy do innej koleżanki, że wrócił do domu, że ok, ale mu smutno, że tamta wyzwolona wolała jego kumpla.
Mi się tłumaczy, że był pijany, że nie wiedział co pisze, a tamtą tylko odprowadził z kumplem i ich zostawił i przecież przyjechał do mnie.
Co o tym sądzicie?