Dodaj do ulubionych

kiedy uczucia juz nie ma...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 11:09
albo czujecie, ze wygasa. i ta bezradnosc,ze nie mozesz juz z tym nic zrobic.
czujesz, ze dziela cie od niego lata swietlne. a niedawno jeszcze byliscie
jednym. czy to wina jesieni? bo jesli tylko pory roku to pół biedy, ale chyba
to nie wina spadających liści....
Obserwuj wątek
    • listek_a Re: kiedy uczucia juz nie ma... 23.09.04, 11:11
      a ja mam tak, ze czasami go kocham, tesknie, a innym razem zastanawiam sie czy
      to ma sens, kopnelabym go porzadnie. O to samo chodzi? Czy raczej tylko
      natarczywe negatywne mysli? I czy moje sa normalne?
      • Gość: obierzyna Re: kiedy uczucia juz nie ma... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 11:16
        to, o czym piszesz, to jest tylko jeden z etapow. ten juz mam za soba. jesli
        tak jest rzeczywiscie, jak to czujesz, to nie wrozy to niczego dobrego. jednak
        wszystko zalezy od dwojga ludzi. najgorzej, kiedy tracisz rowniez nadzieje.
        • listek_a Re: kiedy uczucia juz nie ma... 23.09.04, 11:18
          pewnie on nie widzi, ze cos jest nie tak??Czasami sie zastanawiam czy jest w
          zyciu cos latwego. Nawet seks niektorym trudnosc sprawia i to wielka!
          • noelka28 Re: kiedy uczucia juz nie ma... 23.09.04, 11:24
            listek, wyjmujesz mi slowa z ust...

            ale najbardziej przeraza mnie to ze taki stan rzeczy pokazuje bezsens
            jakichkolwiek zwiazkow - bo po co to wszystko jak fajnie jest tylko na
            poczatku, jakkolwiek dlugo by on nie trwal

            tylko dzieci potem szkoda
            • pierozek_monika Re: kiedy uczucia juz nie ma... 23.09.04, 11:30
              nie mam złudzeń, że będzie między mną i mężem gorące uczucie aż po grób. I tak
              mieliśmy poważny kryzys, prawie się nie rozstaliśmy. Na szczęście są takie
              sprawy cementujące związek, jak wspólne dzieci, wspólni znajomi, wspólne
              zainteresowania, akceptacja wad u partnera, wspólne wspomnienia... uczucia się
              schładzają, może zmieniają barwę, ale jednak nie odchodzą.
          • Gość: obierzyna Re: kiedy uczucia juz nie ma... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 11:34
            nie widzi, bo pracuje od rana do wieczora i jeszcze w kolejne weekendy. moglby
            to inaczej rozegrac, ale dla niego licza sie pieniadze. dla mnie tez,bo jak bez
            nich zyć? ale potrafie wywazyc pewne sprawy. mam teraz trudny okres, zreszta
            ciagnie sie to juz pare miesiecy i naprawde potrzebuje kogos , kto bylby ze
            mna, a nie tylko obok.
    • Gość: Dalila Re: kiedy uczucia juz nie ma... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 11:24
      Uczucia ze swej natury są nietrwałe. Jeśli buduje się związek tylko na nich, to
      po jakimś czasie się sypnie i nie ma na to rady. Miłość to inna sprawa. To akt
      woli, po prostu.
    • wojtow Re: kiedy uczucia juz nie ma... 23.09.04, 11:30
      Jesienna zaduma ?
      • Gość: Asik Re: kiedy uczucia juz nie ma... IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 23.09.04, 11:45
        wojtow napisała:

        > Jesienna zaduma ?

        Widać, że jesień nieubłaganie wstąpiła w nasze życie:-)
        Uczucia mają to do siebie, że zmieniają się. Dojrzewają powoli i uspokajają
        się. Raz są silniejsze, a kiedy indziej znowu przycichają:-)
        To jest tak, jakby naturalny cykl. Tak, jak z porami roku:-)
        Oby do wiosny, kiedy znowu nabiorą one siły.
        • Gość: obierzyna Re: kiedy uczucia juz nie ma... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 11:51
          jesli rzeczywiscie wiosna przynosi cos dobrego dla zwiazku, to ja sie chce
          zamienic w niedźwiedzice i zapasc w hibernacje. inaczej nie wyobrazam sobie
          tych kilku miesiecy.
          • Gość: Asik Re: kiedy uczucia juz nie ma... IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 23.09.04, 11:58
            Jeśli było uczucie, to można nad nim popracować i je obudzić. Jeśli w mężu je
            rozbudzisz to i w Tobie ono też będzie silniejsze:-)Sama wiesz, co Wam potrzeba.
            A, każda pora ma swoje znaczenie. Tak, jak jesienią odpoczywamy i zastanawiamy
            się nad jakimiś sprawami, aby później je ulepszyć.
            Kiedyś też myślałam, że to uczucie mija. Już nie jest takie silne:-) A, ono po
            prostu zmienia się i dojrzewa.
            • Gość: monia Re: kiedy uczucia juz nie ma... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:02
              kochane dziewczyny!
              czytając wasze wypowiedzi uświadomiłam sobie że my się kochamy nadal ( ja i
              mój facet ) dziękuje !
              • Gość: obierzyna Re: kiedy uczucia juz nie ma... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:22
                prosze bardzo. miesiac temu powiedzialam tutaj cos podobnego. do zobaczenia
                wiec za miesiac:)
            • Gość: obierzyna Re: kiedy uczucia juz nie ma... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:21
              ja nie musze (podobno) budzic uczucia w moim meżu bo ono (podobno) nadal jest.
              on caly czas twierdzi, ze mnie kocha (twierdzi, ze jego uczucie do mnie jest
              silniejsze niz moje do niego). tyle, ze dla mnie to nie jest milosc. czy ja
              wymagam zbyt wiele, oczekujac na minimum zainteresowania moimi (naszymi - bo
              jest jeszcze w domu nastolatek) problemami? kiedy on mial podobne problemy
              musialam calymi dniami (a trwalo to kilka miesiecy) znosic jego podle nastroje,
              nerwowosc i zawyzone spozycie piwa (na uspokojenie).
              • Gość: Asik Re: kiedy uczucia juz nie ma... IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 24.09.04, 13:17
                Fajny w TV był raz wywiad z tym kubańczykiem-muzykiem z programu "Wieczór z
                Wampirem".
                Powiedział, że kobieta daje, daje i daje, aż przyjdzie moment, że poczuje żal,
                że nic nie dostaje od mężczyzny i nie da jemu np. szklanki wody. Takiej drobnej
                rzeczy w naszych realiach:-)Wtedy on dopiero zauważy, że ona jest rozżalona, że
                nic on nie robił, a ona cały czas dawała. Kobiety są z Venus, a mężczyźni z
                Marsa. Tylko, żeby mężczyźni też chcieli to zrozumieć.
                A, przynajmniej ten jeden:-)
          • niedzwiedzica_sousie aż tak mnie lubisz???? :)) Obierzyno!: 23.09.04, 13:36
            Obierzyno, jeszcze niedawno pisałaś nam o cudownym wyznaniu, które poczynił
            twój luby, aż mnie się ciepło w klacie zrobiło. A teraz co? Nie odczytaj tego
            źle, proszę, ale myślę, że problem tkwi w tobie, ogólna nostalgia cię dopadła,
            melancholia, kryzys, cośtam cośtam, skanalizowałaś to na związek i upatrujesz
            przyczyn w zachowaniu partnera. poszukaj w sobie lub zajdź do kogoś, kto pomoże
            znaleźć ci prawdziwe źródło twoich rozterek
            pozdrawiam cie goroco!
      • listek_a Re: kiedy uczucia juz nie ma... 23.09.04, 12:21
        Wojtow! Nie badz natarczywy bo mnie denerwujesz!!
    • kohinor Re: kiedy uczucia juz nie ma... 23.09.04, 12:08
      ... trzeba zyc dalej.
      Bo uczucie (w znaczeniu milosc) wygasa zawsze, ale pozostaje szacunek,
      przywiazanie, i PRZYJAZN. Dlatego trzeba szukac drugiej polowki nie tylko na
      zasadzie CHEMII ale i przyjazni.
      Jak to zrobic?
      Trzeba sobie wyobrazic ukochanego/ukochana BEZ UCZUCIA. Popatrzec na niego bez
      milosnych okularow. Rozebrac z emocji. I co? Czesto sie okazuje, ze jest6
      wkurzajacy(ca), nudny(na), egoistyczny(na) itd.
      To zle rokuje.
      Wiec naprawde jest lepiej, gdy uczucie milosci wygasa miec w poblizu
      przyjaciela, kochanka, interolutora, partnera itd.
      Zycze Ci tego :)))))
      • Gość: obierzyna masz kupe racji w tym ustępie Kohinor:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:26
        myslalam o tym, ale....nie potrafie. tzn. chcialabym spotykac sie z facetem, z
        ktorym moglabym tylko pogadac (mialam kiedys takiego przez dwa lata, to byl
        najpiekniejszy okres mojego zycia). ale ONI chca tez spotkan w łóżku. ciężko
        spotkac takiego tylko do pogadania. chociaz...na forum jest taki jeden:)
        jestem psychiczna i fizyczna monogamistka.
    • kopov Re: kiedy na forum pojawiaja sie takie wątki:)nt 23.09.04, 12:21

      • Gość: obierzyna Re: kiedy na forum pojawiaja sie takie wątki:)nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:27
        cos chciales Kopov powiedziec, bo zdanie jakby niedokończone...
        • kopov Re: kiedy na forum pojawiaja sie takie wątki:)nt 23.09.04, 12:32
          :))))))) to znaczy, ze to koniec uczucia
          • Gość: obierzyna Re: kiedy na forum pojawiaja sie takie wątki:)nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 13:04
            chcialbys Kopov,ale smierc ma rozne oblicza. czasami umiera sie szybko, a
            czasami dlugo i w bolach. sa przypadki, ze smierc plata figla i omija.
            • kopov Re: kiedy na forum pojawiaja sie takie wątki:)nt 23.09.04, 14:23
              :))))))))) a co ty tak o smierci, umarł ktoś?
          • Gość: Asik Re: kiedy na forum pojawiaja sie takie wątki:)nt IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 24.09.04, 13:31
            kopov napisała:

            > :))))))) to znaczy, ze to koniec uczucia

            Ja myślę, że nie jest to objawem tego. Gdyby to był koniec, to nie byłoby
            żalu. Po prostu wygasłoby i tyle:-) Jeśli są przy tym jeszcze jakieś emocje, to
            jest to jedynie czas, aby popracować nad nim. Przemyśleć to. Może mniej
            oczekiwać. Więcej samej coś robić i mniej dawać:-) Jeśli mężczyźnie zależy na
            kobiecie to powinien zauważyć zmianę i postarać się coś więcej, czy inaczej
            zadbać o Was. Jeśli chce też dostawać Twoją miłość, Obierzyno:-)Tak myślę, a
            wiem, że będąc z kimś jest to trudniej przeprowadzić:-(
            Mniej dając od niego, też myślę, że mniejszy żal będziesz do niego odczuwać. I
            zdrowsza będzie Twoja miłość. A, może też powinno się zrozumieć, co on dla Was
            robi. Mężczyźni inaczej widzą dawanie miłości. Praca i zarabianie pieniędzy
            widzą tak, jak kiedyś polowanie i przynoszenie żywności dla rodziny. Ja to
            widzę u mojego ojca, jak cieszy się, że zdobył coś dla rodziny:-)Mężczyźni
            często wtedy myślą, że zrobili wystarczająco, aby udowodnić swoją miłość do
            kobiety. Dlaczego, jak pokochają kobietę zaczynają tak dużo pracować?
            Tylko, że wtedy nie ma ich przy kobiecie, a ona to może odebrać, że on jej już
            nie kocha.
            Może on nie wie, czego Ty naprawdę potrzebujesz, Obierzyno?
    • Gość: zuzka kazdy czasem ma takiego dola :( IP: *.elpos.net 23.09.04, 12:22
      ja wtedy wspominam jak bylo na poczatku, dlaczego wlasnie go wybralam, i mija wszystko wszystkie problemy :) radze Ci powspominac dobre chwile :)i bedzie ok :)
      • Gość: obierzyna Re: kazdy czasem ma takiego dola :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:28
        chyba wroce do robienia na drutach. bede dziergac dla niego sweter i wspominac
        jak to bylo i jak to juz nie wroci. tyle, ze ja nie lubie wspominac. i to jest
        tez moj problem. jestem mentalna futurystką, we wszystkim, co robie.
        • noelka28 Re: kazdy czasem ma takiego dola :( 23.09.04, 15:29
          mentalna futurystka - super okreslenie, podpisuje sie
      • Gość: obierzyna dobrze ze pan bog wymyslil internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:30
        jeszcze troche i bede mogla pisac z domu. nie bedzie mi juz wtedy potrzebny do
        rozmow mąż. niech sobie rozmawia z innymi.
        • Gość: gazeta Re: Uczucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:52
          Dla mnie uczucie nie wygaslo ale chyba moj partner zaczyna to odczuwac i to
          mnie najbardziej martwi ze on nie mysli o tych fajnych chwilach ktore byly
          miedzy nami i sa.Ja mysle o nich caly czas i to daje mi sile do dalszego
          dzialania
      • wioletta7 Re: kazdy czasem ma takiego dola :( 23.09.04, 17:38
        zuzka,zgadzam sie z toba.Ja zapomnialam sobie przypominac czasami dlaczego
        wybralam go,zadufana,ze nigdy go nie utrace. Mylilam sie strasznie,dzis
        wiem ,ze znalazl sobie inna kobiete,ktora kocha,odkrylam to sama. Jutro gdy
        wroci do domu musze z nim porozmawiac,musi odejsc,nie tylko dlatego,ze
        zdradzil,rowniez dlatego,ze kocha inna.Ja nadal mam do niego tyle uczuc,ze az
        mi serce peka z bolu za nim,z zalu do siebie,ze za malo dbalam,i...wiem co to
        znaczy kochac,po prostu on musi byc z nia, nie chce mu wiecej stac na drodze.
        Swoje juz przeplakalam, i jeszcze przeplacze, Kocham go nadal po tych 7 latach,
        ale nie chce go juz krzywdzic swoim chlodem,i brakiem umiejetnosci okazywania
        uczuc. On zasluguje na kogos,kto kocha go tak jak ja ,ale potrafi to
        okazac.Mnie zawsze przychodzilo to ciezko.I dlatego zawsze wychodzilo,ze nie
        dbam....a to nie tak.... Tak,trzeba pamietac kazdego dnia,czemu sie z kims jest
    • lena_zienkiewicz Re: uczucie może "wrócić" 23.09.04, 13:11
      różnie się między nami układało, ale więcej było pięknych chwil niż tych
      gorszych.Nie wiem czy moja miłość wygaśnie czy nie, czasem miałam wrażenie, że
      już po niej, ale upłynęło trochę czasu i wstyd mi było, że w ogóle jej nie
      dostrzegałam.W 2002 roku mój małżonek powiedział mi, że mnie już chyba nie
      kocha.To było najgorsze.
    • listek_a Re: kiedy uczucia juz nie ma... 23.09.04, 13:16
      Po tym co przeczytalam, to moje kochanie i co jakis czas denerwowanie sie na
      mojego faceta jest raczej normalne.Kazdy tutaj ma jakies momenty gdzie jest
      niepwenie w zwiazku! Dobrze mysle??
    • Gość: karolina Re: kiedy uczucia juz nie ma... IP: 217.11.152.* 23.09.04, 13:24
      prawdopodobnie Ci sie wydaje ze nie ma. Moze masz ciezki miesiac i duzo spraw
      na glowie ... czasem jest tak że nawet mój osobisty mąż mnie irytuje. Tak to
      już w życiu bywa. Walcz i badź silna
      • listek_a Re: kiedy uczucia juz nie ma... 23.09.04, 13:28
        Osobisty mąż? a służbowy jakiś też jest?:)
        • niedzwiedzica_sousie Re: kiedy uczucia juz nie ma... 23.09.04, 13:42
          jak również przenośny :)
          • Gość: margie Re: kiedy uczucia juz nie ma... IP: *.kcp.pl / 213.241.45.* 23.09.04, 13:59
            jest jeszcze wirtualny:))
            Chwile zwatpienia zdarzaja sie kazdemu i zawsze. Nalezy je pzreczekac,
            przemyslec, poszukac problemu u siebie i z usmiechem isc dalej:)) Czego Wam
            wszytskim zycze mimo natezajacej sie jesieni ( jak ja nienawidze jak jest
            zimno!!!!!!!)
    • Gość: marta Re: kiedy uczucia juz nie ma... IP: *.proxy.aol.com 23.09.04, 21:41
      po 2 latach zwiazku mialam uczucie ze stracilam czas. wlasciwie wydawalo sie ze
      po eta[ie zauroczenia, szalonego sexu nic juz nie pozostalo.
      sex przestal dawac satsfakcje, kazde z nas zaczelo zatracac sie w swoich
      problemach. ja w rozmyslaniach czy dobrze zrobialam wyjezdzajac z kraju
      przerywajac moja kariere zawodowa, on w poszukiwaniu wielkiej kasy.
      stalo sie - podjelam decyzje - wracam do kraju, a ty rob co chcesz.
      mam wrazenie, ze oboje czekalismy na taki moment, bo swiadomosc, ze mozemy sie
      stracic sprawila, ze dawne uczucia odzyly.
      wracam do kraju, ale ......... bedziemy razem. albo on przyjedzie do polski
      albo ja wroce do stanow.
      hmm chyba wierze w magie naszego malzenstwa.
      • Gość: a444 Japoński sposób ratowania związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 08:01
        W Japoniii w takich sytuacjach proszą ,aby małżonkowie zaczęli sobie...dziękować
        za drobiazgi. "Dziękuję za to,że zrobiłes mi kawę.","dziękuję,że wróciłeś
        dzisiaj wcześniej","dziękuję,że zamknąłeś po sobie klapę od
        kibelka","dziękuję,że tym razem nie trzasnąłeś drzwiami".
        Oczywiście, poszłam trochę w kierunku żartobliwym /och,ten wewnętrzny
        chochlik!/,ale wiecie o co chodzi. Podobno efekty są niesamowite! Każdy zaczyna
        czuć,że jest ZAUWAŻANY.
    • alpepe Re: kiedy uczucia juz nie ma... 24.09.04, 08:23
      najlepiej dać sobie na luz, zająć się pracą i pisaniem na forum Kobieta. A o
      związek sięnie martwic, o ile druga strona nie robi skoku w bok... To jesień :)
    • Gość: Ika Re: kiedy uczucia juz nie ma... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 08:37
      Cześć Obierzynko!
      u mnie jest podobnie mój mąż pracuje od rana do wieczora, często w soboty i w
      niedziele. Bywają okresy, że mam tego dość, czuję się cholernie samotna. Bywa,
      że zastawiają na mnie sidła inni faceci, to bywa kuszące, ale nie interesują
      mnie takie układy. Czasem miałabym ochotę odejść od męża, ale nie zrobię tego
      bo zwykle po okresie chłodu uczuciowego zbliżamy się mocno do siebie.
      Pieniądze szczęścia nie dają - to banał, ale jaki prawdziwy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka