Dodaj do ulubionych

Samotność

IP: *.eranet.pl 28.09.04, 17:43
Jak poradzić sobie z samotnością? Od kilku lat jestem sama (ostatni mój
poważny, długi związek, gdzie moje uczucia były bardzo silne, zakończył się z
jego strony), z przerwami na kilka krótkich związków, które nie przerodziły
się w nic poważnego.
Moje życie to praca, powrót do pustego domu lub jakieś wyjscie z koleżanką, w
weekendy imprezy na mieście.
Spotykam mężczyzn, którzy mi się podobają, ale niestety ja nie podobam się
im. Ci, którym ja się podobam, nie podobają się mi - i nie chodzi tu o wygląd
zewnętrzny, tylko coś, co by mnie do nich przyciągało. Brakuje mi bliskości,
czułości, normalnego życia z kimś. Czasami myślę, że czas się pogodzić.
Przywykłam, ale coraz bardziej mi brakuje tej drugiej osoby. Co się dzieje?
Mam dosyć samotności...
Obserwuj wątek
    • Gość: Calvin Klein Re: Samotność IP: *.magma / *.magma-net.pl 28.09.04, 17:46
      Główka do góry:) nie ma co się martwić:) i bron boże nie zamykaj sie w domu:0
      powinnas jak najczesciej wychodzic z kolezankami... podczas takiego niewinnego
      wyjscia do Pub-u możesz poznac tego jedynego;)
      • serta Samotność 28.09.04, 18:34
        Calvin,nie moge sie powstrzymac - mogles podsunac kolezance pomysl wybrania
        sie na jakis tor crossowy ;)

        a tak powaznie - ja wiem z wlasnego doswiadczenia,ze po jakims czasie
        przestaje sie miec ochote na wyjscia z kolezankami do pubu - widzi sie tyle
        osob,ktore swietnie sie bawia,tyle par,a ja ... z kolezanka? :( Mysle,ze warto
        sobie w takiej sytuacji znalezc jakas pasje,odskocznie.
        • Gość: Calvin Klein do Serta IP: *.magma / *.magma-net.pl 28.09.04, 22:24
          heheh lepiej na jakies GP w Europie np Brno :)
    • mr_misio Re: Samotność 28.09.04, 17:51
      Smutno mi się tak zrobiło czytając Twój post. Nie wiem co powiedzieć, chyba
      tylko to żebyś nie traciła nadzieji i może spróbowała kogoś znależć w necie. Są
      tu tez osoby samotne. Proponuje portale randkowe.
      ---
      Zyczę powodzenia i ostroźności w kontaktach. (czasami też tu zdarzają się
      idioci)
      • spaldi Re: Samotność 28.09.04, 18:31
        a ja proponuje ....kupic MISIA i mocno sie do niego przytulic:)))))
    • Gość: white_rose Re: Samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 20:23
      Hmmm wiesz co ja do niedawna patrzylam najpierw na wyglad, a potem na charakter
      i źle na tym wychodziłam, bo nie myslałam secem. Nadszedł jednak czas, że sama
      zwrocilam uwage na kogos kto zabiegal o moje wzgledy, wogole nigdy bym na niego
      nie spojrzala, ale w koncu zaczelam sie z nim spotykac, zawsze mial dla mnie
      czas, umial mi pomoc, w koncu moje serduszko zabilo takze w jego kierunku... to
      przypadek, los... a moze fart. W kazdym razie bardzo go kocham.


      P.S.
      Kto szuka, ten znajdzie...
    • Gość: PG :) IP: *.proxy.aol.com 29.09.04, 03:55
      Troche mi to przypomina moja sytuacje, chociaz jestem facetem....
      Moja sytuacja jest chyba jeszcze gorsza (?) gdyz zamknalem sie na wiele lat na
      emigracji, czego z perspektywy lat raczej zaluje. Do tego o czym Ty napisalas
      dochodzi wiec jeszcze poczucie tego, ze mieszka sie w dziwnym i tak naprawde
      obcym miejscu, gdzie tzw Polonia jest uboga pod kazdym wzgledem (umyslowym i
      ambicjonalnym takze). Atrakcyjna praca w sumie nie rekompensuje ""strat""gdzy
      jest sztuka dla sztuki tak naprawde. Natomiast tzw. zaaklimatyzowanie sie na
      emigracji to mit, nawet jesli wyjedzie ie w stosunkowo mlodym wieku jak ja,
      mimo plynnej znajomosci jezyka, kultury i grona znajomych tu na miejscu.
      pozdrawiam.
      • Gość: Judyta Re: :) IP: *.eranet.pl 29.09.04, 15:46
        Z perspektywy lat żałujesz tego, ale przecież gdy nie czujesz się tam za dobrze
        i nie potrafiłeś się zaaklimatyzować, zawsze możesz wrócić do Polski - i tak
        jak tam zaczynałeś pewnie wszystko od nowa, tutaj, nawet jeśli nie masz
        zaplecza w postaci rodziny, a dawni znajomi się rozproszyli, możesz rozpocząć
        również. Co Cię tam trzyma w takim razie, jeśli praca nie rekompensuje tej
        izolacji? Podejrzewam, że skoro tam masz niezłą pracę, po takich
        doświadczeniach z łatwością znajdziesz coś tutaj. A Polacy są na tyle otwarci,
        że powinieneś znaleźć wśród nich nowych przyjaciół.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka