Dodaj do ulubionych

o ludziach-owcach

06.12.17, 11:18
Człowiek-owca gapi się na drugiego człowieka martwym wzrokiem pozbawionym cienia myślenia i bezmyślnie podąża głową za jego ruchem.

https://uwielbiamwiedze.pl/wp-content/uploads/2013/03/offca.jpg

Człowiek-owca należy do stada, chodzi w grupie i robi to co reszta grupy.
Człowiek-owca nie zastanawia się dlaczego coś robi - jeżeli stado to robi.

A wy? Jesteście ludźmi - owcami?
Nie?
To dlaczego nie będąc wierzącymi katolikami, obchodzicie katolickie święta typu wigilia?
Obserwuj wątek
    • mariuszg2 Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 11:31
      jako katolik muszę Ci wyznać, że wigilia nie jest żadnym świętem kobieto - baranie.
      • piataziuta Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 11:46
        Jako katolik, powinieneś się nieco doedukować z tego, w co wierzysz.

        "Wigilia Bożego Narodzenia, wigilia świąt Bożego Narodzenia (wieczerza wigilijna, wieczór wigilijny, niekiedy także gwiazdka) (z łaciny vigilia – czuwanie, straż; vigilare – czuwać) – w tradycji chrześcijańskiej dzień poprzedzający Boże Narodzenie, kończący okres adwentu.

        Początki tego święta sięgają prawdopodobnie obchodów Saturnaliów w starożytnym Rzymie, gdzie rozwijało się chrześcijaństwo[1]. (pl.wikipedia.org/wiki/Wigilia_Bo%C5%BCego_Narodzenia)
        • paco_lopez Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 11:55
          Moje podejście jest jak rozmowach kontrolowanych. - To kiedy towarzyszu urządzacie tę wigilię
          - 24 grudnia
          - a to świetnie. To jeszcze przed świętami
          Kurtyna
    • eat.clitoristwood instynkt stadny 06.12.17, 11:57
      Będąc dziecięciem z mniejszą bądź większą niechęcią uczestniczyłem w różnych stadnych celebracjach, do którego to uczestnictwa czułem się zmuszany przez dorosłych. Wszystkie te akademie, apele, bożenarodzenia ... uważałem za narzędzie ucisku, manifestację władzy dorosłych nade mną. Podobnie w wojsku. Aczkolwiek, będąc już prawie dorosłym, dziwiłem się, że ci starzy faceci, ojcowie dzieciom, dziadkowie wnukom, na serio uczestniczą w tych żenujących spektaklach tłuczenia kopytami o ziemię, wymachiwania kończynami i porykiwaniami komend czy meldunków.
      Długie lata nie mogłem się z tym pogodzić.
      Dopiero dzisiaj, dożywszy wieku sędziwego, zaczynam powoli rozumieć, że ludzie to właśnie Twoje owce. Że potrzebują stadnych rytuałów, które zaspokajają ich potrzebę przynależności i dają poczucie bezpieczeństwa.
      Smutne, niemniej prawdziwe.
      • piataziuta Re: instynkt stadny 06.12.17, 12:51
        O tak. Też mam ten bunt w sobie od dzieciństwa. I też byłam w szoku, że dorośli - którzy mają wybór, nie korzystają z niego. Bo łatwiej robić coś z przyzwyczajenia i tak jak wszyscy wokół, niż zadać sobie pytanie "po co".

        Co do świąt, to jeszcze bardziej kripi jest święto zmarłych w listopadzie. Martyrologia, którą wszyscy zaczynają na hejnał - groteska, kicz i pastisz.
        • paco_lopez Re: instynkt stadny 06.12.17, 12:56
          Co ciekawe nie wiem jak reszta, ale ja widzę tego kripi więcej teraz niż kiedyś. Jak zobaczyłem w jakich rynsztunkach mój szwagroland zapylał na cmentarz to przełknąłem ślinę.
          • piataziuta Re: instynkt stadny 06.12.17, 13:12
            A no, ja nie mam porównania - kiedyś zbyt skupiona byłam na chowaniu się i trzymaniu mebli pazurami, żeby mnie nikt nie wyciągnął przypadkiem z domu siłą.

            W dzisiejszych czasach wsiadam na rower i jadąc sobie rowerową ścieżką, kontempluję ku... i inne wyzwiska, że jak śmiem jeździć na rowerze ścieżką rowerową "w taki dzień".
        • eat.clitoristwood Re: instynkt stadny 06.12.17, 13:03
          piataziuta napisała:
          > O tak. Też mam ten bunt w sobie od dzieciństwa.

          Kiedyś zesłali się rodzice ze mną na ślub, do jakiejś podkieleckiej bodaj wiochy. Ukryłem się na strychu, żeby nie iść do kościoła. Czekałem długo obserwując przez okno w dachu dziedziniec, w nadziei, że o mnie zapomną. Będą pewny, że wszyscy poszli zszedłem na dół. Niestety, na dole czekali rodzice. Chyba nawet w dupę dostałem. Taka trauma z dzieciństwa.
          • piataziuta Re: instynkt stadny 06.12.17, 13:18
            :D
    • glamourous Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 13:38
      Cale zycie jestem anty-owca. Moja mama byla zawsze typowa owca, na moje pytania, "mamo, ale dlaczego, po co?", odpowiadala ""bo tak trzeba". Na szczescie nie zdolala wpoic mi sheep attitude, od dziecka mialam w sobie bunt przeciwko wszelkim stadnym absurdom.
      Do tego stopnia ze nienawidze wszelkich kolektywnych zajec sportowych, jak widze te wszystkie fitness-owce podskakujace w jednym rytmie na komende pasterza - prowodyra, to mi sie robi autentycznie niedobrze.
      Ale swieta akurat sa mile i glaszcza nas od srodka rodzinnym ciepelkiem. Tyle ze ja nie spedzam ich po polsku ani tradycyjnie. Choinka i prezenty, owszem, ale zadnego kosciola czy innych spedow "bo tak trzeba".
      • piataziuta Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 14:32
        >Moja mama byla zawsze typowa owca, na moje pytania, "mamo, ale dlaczego, po co?", odpowiadala ""bo tak trzeba"

        U mnie był dalszy ciąg tego dialogu:
        "ale DLACZEGO?"
        "BO TAK MÓWIĘ!"
        Manifestacja władzy dorosłych na dziećmi - jak to idealnie określił eat, w czystej postaci.

        >Do tego stopnia ze nienawidze wszelkich kolektywnych zajec sportowych, jak widze te wszystkie fitness-owce

        Ćwiczenia w grupie, mają sens i uzasadnienie.
        Po pierwsze, wiadomo dlaczego to się robi: po formę, jędrne i zdrowe ciało.
        Po drugie, jest łatwiej gdy ćwiczenia dyktuje trener: nie trzeba poświęcać czasu na opracowywanie treningu samemu, ćwiczenia są bardziej urozmaicone, niż gdy się ćwiczy to, co się samemu zna i trener poprawia pozycje, co minimalizuje ryzyko kontuzji.
        Po trzecie, ćwiczenia w grupie są tańsze, niż z trenerem indywidualnym.

        Tymczasem dla obchodów świąt znajduję tylko dwa uzasadnienia, z czego tylko jedno szanuję:
        jest się wierzącym katolikiem, wie się co to jest za święto, skąd się wzięło i dlaczego się je obchodzi. Drugie: bo wszyscy tak robią, bo rodzina, bo tradycja - sprawia, że myślę o ludziach-owcach.

        >Ale swieta akurat sa mile i glaszcza nas od srodka rodzinnym ciepelkiem.

        Ano jest to jakiś argument, choć jak dla mnie niewystarczający, żeby robić coś wbrew mojemu umysłowi.
        Ciekawe, czy innych też głaszczą, czy raczej jest to "uszarpywanie się" mówiąc językiem Lopeza.
        • glamourous Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 19:52
          > Ćwiczenia w grupie, mają sens i uzasadnienie.
          > Po pierwsze, wiadomo dlaczego to się robi: po formę, jędrne i zdrowe ciało.
          > Po drugie, jest łatwiej gdy ćwiczenia dyktuje trener: nie trzeba poświęcać czasu na opracowywanie treningu samemu,
          > ćwiczenia są bardziej urozmaicone, niż gdy się ćwiczy to, co się samemu zna i trener poprawia pozycje, co minimalizuje
          > ryzyko kontuzji.
          > Po trzecie, ćwiczenia w grupie są tańsze, niż z trenerem indywidualnym.

          Ja zawsze dobieralam sobie sporty bedace w zgodzie z moim wstretem do chodzenia za stadem. Do niedawna byl squash, teraz robie dlugie kilometry na rolkach, sama w swojej bance, ze swoimi myslami.... ile rzeczy mozna sobie przetrawic i przeglowkowac, do jakich fajnych wnioskow mozna dojsc w takiej sportowej samotni.... bez namolnego komenderowania wodzireja w tle...
    • stokrotka_a Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 14:07
      piataziuta napisała:

      > A wy? Jesteście ludźmi - owcami?
      > Nie?
      > To dlaczego nie będąc wierzącymi katolikami, obchodzicie katolickie święta typu
      > wigilia?

      Nie obchodzę katolickich świąt. Zazwyczaj świętuję dni wolne (świętuję tę odrobinę wolności), które są ustanawiane przez chrześcijan, ale od tej dyktatury uwolnić się dość trudno.
    • znana.jako.ggigus Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 14:21
      Nie jestem owcą, chociaż niechętnie się określam.
      Mnie ówiTa same w sobie nie irytują. Tylko mi szkoda LAst Christmas jak teraz leci,. Nawet na clip jak co roku namiętnie nie patrzę, jak w drugiej minucie George spojrzał wymownie. Serce mi się kraja.
      Mnie irytuej całokształt - ludzie uczestniczą w komuniach dla dzieci, naukach przedmałż., śmieją się z tego po kątach, no co to za zabobony i dalej chodzą.
      To nie owce, bo bunt jest. No nie wprost, bo nikt nie wystąpi wprost. Nikt nie che być tym pierwszym, co nie posłał dziecka do komunii i ohoh co za skandal. Prawie nikt nie chce być tą parą, ci nie poszli do ślubu kościelnego. No bo jak ty to sobie wyobrażasz??
      • znana.jako.ggigus Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 14:29
        PS ale drzeć łacha z proboszcza, albo wybuch gniewu, bo co to za furę sobie proboszcz kupił i dom wystawił, to tak.
      • piataziuta Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 14:44
        Zgadzam się z całokształtem: komunie, nauki przedmałżeńskie, śluby kościelne.
        Nie zgadzam się, że jest bunt - nie ma buntu.
        Śmianie się po kątach, przy jednoczesnym braniu udziału, to żaden bunt, to jeszcze gorzej niż bezmyślność: to hipokryzja i żal peel.
        I nazywam tych ludzi właśnie - owcami.
      • stokrotka_a Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 15:02
        znana.jako.ggigus napisała:

        > Prawie nikt nie chce być tą parą, ci nie poszli do ślubu kościelnego.

        Ja bym chętnie poszła do ślubu kościelnego, ale krosdżenderowi hipokryci nie chcą mi go udzielić. ;-)
        • piataziuta Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 15:35
          Chcesz powiedzieć, że gdybyś mogła, wzięłabyś ślub u tej seksistowskiej bandy zboczeńców w czarnych sukienkach?
          • stokrotka_a Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 15:42
            piataziuta napisała:

            > Chcesz powiedzieć, że gdybyś mogła, wzięłabyś ślub u tej seksistowskiej bandy z
            > boczeńców w czarnych sukienkach?

            Nie, gdybym mogła, to poszłabym do ślubu kościelnego, żeby publicznie z niego zrezygnować. :-)
            • piataziuta Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 15:56
              Tak myślałam. :)

              Ale wiesz, że żeby z czegoś zrezygnować, trzeba najpierw to coś uznać?



              • piataziuta Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 16:03
                Tak jak apostazja jest uznaniem władzy kościoła.
                Bo jeżeli człowiek uznaje, że musi się przed kościołem wytłumaczyć, że już do niego nie chce należeć, to niechcący przyznaje, że ten kościół ma znaczenie.

                O ile piękniej jest umniejszać, przez ignorowanie - może wtedy w końcu zniknie.
                • stokrotka_a Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 16:06
                  piataziuta napisała:

                  > O ile piękniej jest umniejszać, przez ignorowanie - może wtedy w końcu zniknie.

                  Ja mam inne zdanie w tej kwestii - ignorowanie nie spowoduje zniknięcia, bo ignorowanie to ciche zgadzanie się na status quo.
                  • piataziuta Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 16:22
                    A nie jest z tym trochę jak mediami?
                    Nieważne jak ludzie mówią, byleby mówili, bo wzrost popularności, zwłaszcza tej kontrowersyjnej, antagonizuje społeczeństwo?
                    • stokrotka_a Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 16:50
                      piataziuta napisała:

                      > A nie jest z tym trochę jak mediami?
                      > Nieważne jak ludzie mówią, byleby mówili, bo wzrost popularności, zwłaszcza tej
                      > kontrowersyjnej, antagonizuje społeczeństwo?

                      Moim zdaniem nie jest. Im (tym z hierarchii kościelnej) nie chodzi o rozgłos i popularność. Im chodzi o to, żeby mieć milczącą akceptację status quo, zapewnione dochody z budżetu państwa i od potulnych owieczek oraz pozakulisowy wpływ na polityków i ustawodawców. Jeśli będą mieć dostęp do przedszkoli i szkół, bez sprzeciwu rodziców, to wychowają sobie wystarczającą liczbę potulnych owieczek, żeby dostatnio funkcjonować. Ignorowanie ze strony zbuntowanych niczego nie zmieni.
              • stokrotka_a Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 16:04
                piataziuta napisała:

                > Ale wiesz, że żeby z czegoś zrezygnować, trzeba najpierw to coś uznać?

                Nigdy nie uznałam chrztu i przynależności do KRK jako osoba zdolna do samodzielnego podejmowania decyzji o sobie, a jednak zrezygnowałam, żeby nikt nie mógł się na moją przynależność powoływać. Podobnie zrezygnowałabym ze ślubu kościelnego, gdyby ktoś za mnie zdecydował, że jako ochrzczona powinnam taki ślub wziąć.
            • eat.clitoristwood Phi! 06.12.17, 15:58
              stokrotka_a napisała:

              > Nie, gdybym mogła, to poszłabym do ślubu kościelnego, żeby publicznie z niego z
              > rezygnować. :-)

              Gdybyś wygrała zawody na miśfiata i nie przyjęła korony ani toyoty w proteście ...
              To byłoby coś.
              • piataziuta Re: Phi! 06.12.17, 16:05
                :D
                Jeszcze kilka postów i zakładam ci fanklub.
              • stokrotka_a Re: Phi! 06.12.17, 16:08
                eat.clitoristwood napisał:

                > Gdybyś wygrała zawody na miśfiata i nie przyjęła korony ani toyoty w proteście
                > ...

                Na pewno bym nie przyjęła, a na uroczystość wręczenie przyszłabym z niewydepilowanymi nogami. ;-)
                • znana.jako.ggigus Re: Phi! 06.12.17, 21:42
                  hihih
    • zeberdee28 Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 17:55
      Wigilię obchodzę bo lubię, jakoś tak się dzieciństwo przypomina i to jest fajne, a jak się jeszcze poprawi jakimś winem to już bajka:) W listopadowym święcie nie biorę udziału, ale sprzątam osobiście grób babci jak mam czas albo zlecam sprzątanie, bo babcia sobie życzyła żeby o ten grób dbać i to de facto jedyny powód.
    • hhesse Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 20:33
      Ciekawie ujęty temat. W stadach generalnie stado robi to co lider i poza pewnymi zagrożeniami (np. głupi lider, który polezie w przepaść) rzecz oszczędza energię (mózg potrzebuje jej bardzo dużo) i może umożliwiać przeżycie większości. Temat bardzo ciekawy z biologicznego punktu widzenia. Tak "niebiologicznie" to w gruncie rzeczy to praktycznie każdy z nas podąża za takim czy innym stadem, w mniejszym lub większym zakresie.
      A co do mnie: ateistki na wigilii (która nawiasem mówiąc świętem nie jest, jest ... wigilią katolickiego święta)-ja zwykle jeżdżę w tym czasie na narty w Tatry. W tym roku naszło mnie rodzinnie, na spotkanie w dużym rodzinnym gronie. Może to już wiek, może to kłopoty ze zdrowiem, które pozwalają docenić czas spędzany z bliskimi, bo mam poczucie jak ten czas się kurczy i robi się go coraz mniej, jest "data ważności" życia i nie mam ochoty, żeby odpuszczać spotkanie w fajnym gronie, bo to jakiś tam katolicki event. A grono ciekawe bo i niewierzący i prawosławni i katolicy. I chłopaki i dziewczyny przedstawicieli młodego pokolenia-osoby z innych krajów i kontynentów. Szykuje się niezła impreza :-) No i dam sobie dyspensę na moje ukochane pierogi z kapustą, których normalnie nie jadam. Tak, że tego...
      • piataziuta Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 21:43
        >Ciekawie ujęty temat. W stadach generalnie stado robi to co lider i poza pewnymi >zagrożeniami (np. głupi lider, który polezie w przepaść) rzecz oszczędza energię (mózg >potrzebuje jej bardzo dużo) i może umożliwiać przeżycie większości. Temat bardzo ciekawy z >biologicznego punktu widzenia. Tak "niebiologicznie" to w gruncie rzeczy to praktycznie >każdy z nas podąża za takim czy innym stadem, w mniejszym lub większym zakresie.

        Piękna analiza, choć raczej intuicyjna niż merytoryczna.
        Jak twoja postać odnajduje się w gąszczu tej retoryki?
        Czyli: za którym stadem ty podążasz?

        >A co do mnie: ateistki na wigilii (która nawiasem mówiąc świętem nie jest, jest ... wigilią katolickiego święta)

        "Wigilia (z łac. vigilia = „czuwanie”, „straż”; vigilare = „czuwać”) – w tradycji chrześcijańskiej rozpoczęcie obchodów świątecznych wieczorem dnia poprzedzającego. Taki sposób świętowania osadzony jest ściśle w żydowskiej rachubie czasu, w której początkiem doby jest zmierzch. (pl.wikipedia.org/wiki/Wigilia)"

        >ja zwykle jeżdżę w tym czasie na narty w Tatry. W tym roku naszło mnie rodzinnie, na >spotkanie w dużym rodzinnym gronie. Może to już wiek, może to kłopoty ze zdrowiem, które >pozwalają docenić czas spędzany z bliskimi, bo mam poczucie jak ten czas się kurczy i robi >się go coraz mniej, jest "data ważności" życia i nie mam ochoty, żeby odpuszczać spotkanie >w fajnym gronie,

        To racja.
        Dobrze jest z wiekiem odpuszczać najbliższym głupoty ludzkie i przymykać oko na okoliczności, w imię: "nie będziemy wszyscy żyć wiecznie" - mówiąc kolokwialnie.
        Jeżeli to byłby jedyne "okazje" do spędzenia czasu z bliskimi dalszych pokoleń, pewnie przełknęłabym gula.

        Ale już "dyspensa" na pierogi?
        Serio jesteś ateistką? Czy ci się coś pomyliło?
        • hhesse Re: o ludziach-owcach 06.12.17, 22:23
          Taaa, jestem ukrytą opcją moherową i biegam na marsze różańcowe i tym podobne i tylko ściemniam :-) Na poważnie, tak ta wigilia to jedyna okazja w ciągu roku, żeby w dużym rodzinnym gronie spędzić wieczór. Może to niedobrze, ale na codzień jakoś tego czasu i okazji brak. Za jakim stadem podążam? Mam świadomość, że mogę sobie tego nawet nie uświadamiać :-)
          "Dyspensa" polega na tym, że ciepię na poważną chorobę, w której dieta ma kolosalne znaczenie. I na małe odstępstwo od tej diety pozwolę sobie tylko z okazji tego spotkania.
          • lew_ [...] 07.12.17, 06:49
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • paco_lopez Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 07:39
              Nie wiem czy zauważyłeś ale zmarłych można czcić 50 razy w roku z tym że nie wtedy kiedy mówi o tym kalendarz.
            • stokrotka_a [...] 07.12.17, 08:09
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • martyna_922 Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 10:06
                to bez sensu tak uogólniać. Myślę, ze tak naprawdę to osobista sprawa jak ktoś przezywa takie wydarzenia jak np. święto zmarłych i wcale nie musi być przy tym wierzący.
                Jeśli komus brakuje jakiegoś członka rodziny, który niedawno odszedł, to na pewno będzie to po cichu przezywał.
                Co innego jakiś Janusz odwiedzający grób teściowej której nie znosił.
                Ja tez nie jestem zbyt wierząca osobą, a święta np. Bożego Narodzenia są dla mnie ważne, bo to czas, kiedy widuje się z dawną nie widzianą rodziną, jedyna okazja w roku żeby się spotkać
              • lew_ Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 11:07
                Tak,nazywam to czczceniem zmarlych,dniem kiedy szczeoglnie mysle o mich zmarlych dziadkach !! Jak nisko ttrzeba upasc zeby nazywac Dziem Zmarlych targami proznosci?? Ale w stosunku do Ciebie nic mnie juz nie zdziwi.Sa tacy ludzie jak Ty,teraz taki czas ze tacy jak Ty glosza swoje chore poglady publicznie bo im za to nie grozi zadna kara !
                • stokrotka_a Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 11:28
                  lew_ napisał:

                  > Tak,nazywam to czczceniem zmarlych,dniem kiedy szczeoglnie mysle o mich zmarly
                  > ch dziadkach !!

                  Czyli co, raz w roku myślisz o swoich zmarłych dziadkach, a przez cały rok masz ich gdzieś? I ty to nazywasz czczeniem? To żałosne.

                  > Jak nisko ttrzeba upasc zeby nazywac Dziem Zmarlych targami p
                  > roznosci??

                  Jak nisko trzeba upaść, żeby uczestniczyć w tych targach próżności, zamiast szanować równość wszystkich zmarłych w obliczu śmierci?

                  > Ale w stosunku do Ciebie nic mnie juz nie zdziwi.Sa tacy ludzie
                  > jak Ty,teraz taki czas ze tacy jak Ty glosza swoje chore poglady publicznie
                  > bo im za to nie grozi zadna kara !

                  No pewnie, ty byś się cieszył, gdyby za głoszenie poglądów były kary jak w nazistowskich Niemczech.
                  • znana.jako.ggigus Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 11:33
                    Lew ma swoje poglądy i tak ma być. Bo tak jest i to jest prawda.
                    I koniec.
                    • lew_ Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 14:47
                      Gigus upilas sie ?? Kazdy niech ma swoje poglady,ale nie wrzeszczy o tym publicznie zeby zwrocic na siebie uwage.Odmiency sexualni i bezbozniki zawsze byli.W kazdym czasie i w kazdej epoce.I zawsze byli nedznym marginesem spoleczenstwa.
                      • stokrotka_a Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 15:10
                        lew_ napisał:

                        > Odmiency sexualni i bezbozniki zawsze
                        > byli.W kazdym czasie i w kazdej epoce.I zawsze byli nedznym marginesem spol
                        > eczenstwa.

                        Bzdura. Marginesem społeczeństwa byli heteroseksualni fanatycy religijni, którzy zarzynali innowierców w imię swojego boga i swojej wiary.
                        • paco_lopez Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 17:49
                          A jakby tak się im przyjrzeć to biseksualni sadystyczni onaniści twardo chowający swe dewiacje
                      • znana.jako.ggigus Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 15:31
                        Kto tutaj wrzeszczy o sobie? Czy mowienie o swojej orientacji to wrzask?
                        • lew_ Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 19:30
                          Cz.y heterosexualni ludzie laza po ulicach ze swoja flaga i obnosze sie z tym ze kochaja zgodnie z natura?? Albo robia to tylko ludzie pokroju stokroty??
                          • stokrotka_a Re: o ludziach-owcach 08.12.17, 07:58
                            lew_ napisał:

                            > Cz.y heterosexualni ludzie laza po ulicach ze swoja flaga i obnosze sie
                            > z tym ze kochaja zgodnie z natura?? Albo robia to tylko ludzie pokroju s
                            > tokroty??

                            Ludzie heteroseksualni nie są dyskryminowani i nie są przedmiotem agressji z powodu swojej orientacji seksualnej, matołku, więc nie muszą o z tymi zjawiskami walczyć. Ciemny jesteś, jak chłop średniowieczny.
                            • lew_ Re: o ludziach-owcach 08.12.17, 10:49
                              Ldzie heterosexualnie sa NORMALNI dlatego nie sa dyskryminowani !!
                              • znana.jako.ggigus Re: o ludziach-owcach 08.12.17, 11:00
                                A to ze kto jest inny niz ty, oznacza, ze masz go dyskryminowac? Bo? Bo uwazasz, ze jak wkladasz fiuta kobiecie, to jestes normalny?
                              • stokrotka_a Re: o ludziach-owcach 08.12.17, 11:58
                                lew_ napisał:

                                > Ldzie heterosexualnie sa NORMALNI dlatego nie sa dyskryminowani !!

                                A ty, matołku, uważasz, że można kogoś dyskryminować, ponieważ w twoim przekonaniu ten ktoś jest nienormalny? Jeśli więc uznam, że jesteś nienormalny, to będę mogła cię dyskryminować i tobą pomiatać?
                  • eat.clitoristwood Czcze czczenie 07.12.17, 11:45
                    stokrotka_a napisała:

                    > (...) I ty to nazywasz czczeniem? (...)

                    A po co w ogóle cokolwiek czcić?
                    Na czczo to się idzie na pobranie krwi do badania.

                    Chyba, że w Meksyku.
                    A taki meksykański bandyta to na czczo idzie sobie na "akcję".
                    Oddawszy przed tem, czczi pełen, pistolę w opiekę Najjaśniejszej Panięce.
                  • lew_ Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 14:45
                    Nieprawda ! Moja rodzina w tym uczestniczyla,,8 mezczyzn z mojej rodziny poleglo na frontach 2 wojny swiatowej walczac za nazistow ! Moj dziadek siedzial 5 lat na syberi i pracowal w kopalni wegla od marzca 1945 jak do naszej wsi wkroczyli rusy.Nie pochwalam i gloryfikuje nazistow.Co mnie mierzi :Dlaczego tacy ludzie jak Ty nie potrafia nomalnie zyc i musza wychodzic na droge ,machac teczoowymi flagami,przebierac sie w skory i lancuchy i demonstrowac swoja odmiennasc?? Dlaczego nie zostawiacie swej odmiennosci sexualnej w domu?? Hetero tez chodza po drodze i wrzeszcza ze sa hetero?? PO drugie: Ja mysle o moich zmarlych dziadkach i ciotce zawsze ale w szczegolnosci w Dzien Zmarlych .W tej sposob okazuje im ze pamietam o nich w sposob szczegolny.Nazywajac targ proznosci Swieto zmarlych ...............Ty nie masz zadnych zasad moralnych ,kompletnie nic.Idz na droge i pokaz jaka jestes,wrzeszczac o tym na drodze !! Za Twoje gloszenie pogladow ka<ry nie musi byc,wystarczy sie do Ciebie obrocic plecami i cie zignorowac.Tak robia wszyscy normalni ludzie.Ale nie zawsze tak bylo i bedzie.Ty i Tobie podobi sa marinesem spolecznym ktrymi gardze .Nie za to ze jestes innej orientacji sexualnej ale za to ze sie tym obnosisz .Nie sadze zebys cos z tego zrozumiala.-Najlepsze szkoly i wyksztalcenie ci w tym nie pomoze.Coo was to obchodzi ze ludzie swietuja Swieta ?? Zostawcie ich w spokoju !!
                    • stokrotka_a Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 15:06
                      lew_ napisał:

                      > Nieprawda ! Moja rodzina w tym uczestniczyla,,8 mezczyzn z mojej rodziny pol
                      > eglo na frontach 2 wojny swiatowej walczac za nazistow !

                      Skoro oni walczyli za nazistów, to nie dziwię się, że masz nazistowskie poglądy w kwestii wolności (a raczej jej braku) przekonań.

                      > Co mnie mierzi :Dlacz
                      > ego tacy ludzie jak Ty nie potrafia nomalnie zyc i musza wychodzic na droge
                      > ,machac teczoowymi flagami,przebierac sie w skory i lancuchy i demonstrowac sw
                      > oja odmiennasc?? Dlaczego nie zostawiacie swej odmiennosci sexualnej w domu??

                      A dlaczego ty nie zostawisz swojej heteroseksualności w domu? Dlaczego wchodzisz na publiczne forum i trąbisz nieproszony, że jesteś heteroseksualny??

                      > Hetero tez chodza po drodze i wrzeszcza ze sa hetero??

                      Ależ tak, i do tego wrzeszczą na osoby homoseksualne, a nawet stosują wobec nich przemoc fizyczną.

                      > PO drugie: Ja mysle
                      > o moich zmarlych dziadkach i ciotce zawsze ale w szczegolnosci w Dzien Zmarlyc
                      > h . W tej sposob okazuje im ze pamietam o nich w sposob szczegolny.Nazywajac t
                      > arg proznosci Swieto zmarlych ...............

                      A czym się ta szczególność objawia? Masz bardziej zaczerwienione uszy od myślenia? Myślisz, że szanowanie zmarłych to pokazanie się raz do roku na cmentarzu w celu obnoszenia się ze swoją próżnością?

                      > Ty nie masz zadnych zasad moralnych ,kompletnie nic.

                      Odezwał się człowiek, który pogardza innymi z powodu inności ich przekonań i odmienności seksualnej. I ty śmiesz komuś zarzucać brak zasad? Przecież ty nie masz pojęcia, co to są zasady moralne.

                      > Za Twoje gloszenie pogladow ka<ry nie musi byc,wystarczy sie do
                      > Ciebie obrocic plecami i cie zignorowac. Tak robia wszyscy normalni ludzie.

                      To dlaczego wciąż mówisz o braku kary?? Dlaczego nie zignorujesz, tylko okazujesz mi pogardę? To znaczy, że nienormalny jesteś!

                      > Najlepsze szkoly i wyksztalcenie ci w tym nie pomoze.

                      Tobie nic nie pomoże w pozbyciu się chamstwa.
                      • znana.jako.ggigus Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 15:32
                        on jest nieuleczalny
                        • lew_ [...] 07.12.17, 19:42
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • lew_ [...] 07.12.17, 19:41
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • stokrotka_a Re: o ludziach-owcach 08.12.17, 08:04
                          lew_ napisał:

                          > Kobieto,Tobie nie pomoze juz nic oprocz 1 Jahr Erziehungslager ! Tam wiedzie
                          > li jak sie z takimi jak TY obchodzic i mieli duze sukcesy:) Nach einem Jahr
                          > da,fickstu wieder mit Männer so wie der Gott es bestimmt hat:) Wenn Du wills
                          > t ,kann ich dazu beitragen und Dein Arsch Wund abficken:) Nachdem Dein Arschlo
                          > ch auf richtige Mass gebracht wird,kannstu wieder normal denken und bist wied
                          > er vollwertige Mitglied der Gesellschaft:)

                          Powyższy tekst to dowód twojego nazistowskiego sposoby myślenia o ludziach o innej niż twoja orientacji seksualnej. Chamstwo i pogarda wychodzą ci uszami.

                          > POlityka od zawsze byla robiona w Londyni
                          > e,Wiedniu,Berlinie ,Paryzu i Moskwie a dzwigac ja musieli zwykli ludzie.

                          Naprawdę? A w Warszawie czy Wrocławiu nigdy nie była robiona?

                          > Twoje zasady morlane sa,robic cos wbrew naturze:)

                          Po pierwsze, co to znaczy robić coś zgodnie z naturą? Wyjaśnij szczególowo. Po drugie, matołku, czy ty wszystko robisz zgodnie z naturą? Gdy dopada cię poważna choroba to się jej poddajesz zgodnie z naturą i umierasz, czy lecisz do lekarza, żeby cię ratował wbrew naturze??
                          • lew_ [...] 08.12.17, 10:55
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • znana.jako.ggigus Re: o ludziach-owcach 08.12.17, 10:59
                              Do lekarza powinines iss ty. Co cie obchodzi, jak zyja inni ludzie.
                              • lew_ Re: o ludziach-owcach 08.12.17, 17:54
                                Nic dalej nie rozumiesz albo udajesz ze nie rozumiesz !Nic mnie nie obchodzi,pisze juz od tygodnia ze mi to obojetne z kom stokrota idzie do lozka.Mi chodzi od ppoczatku tylko o jedno:Dlaczego ci ludzie ciagle o swojej orientacji murze glosno wrzeszczec?? Hab ich mich klar genug ausgedrückt?? Und Du hast studiert?? Was denn?:)
                                • stokrotka_a [...] 08.12.17, 17:59
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • lew_ Re: o ludziach-owcach 08.12.17, 18:29
                                    Moja orientacja jest naturalna i zdrowa w przeciwienstwie do Twojej :)
                                    • stokrotka_a Re: o ludziach-owcach 08.12.17, 18:38
                                      lew_ napisał:

                                      > Moja orientacja jest naturalna i zdrowa w przeciwienstwie do Twojej :)

                                      Może twoja orientacja jest naturalna, ale twoja głupota jest bardzo niezdrowa i szkodliwa społecznie. :-)
                                      • znana.jako.ggigus Re: o ludziach-owcach 10.12.17, 18:55
                                        każda orientacja ,występująa w naturze, jest naturalna.
                            • stokrotka_a [...] 08.12.17, 12:01
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • lew_ Re: o ludziach-owcach 08.12.17, 17:57
                                Ty tez studiowalas stokrota?:) Tak jak giguska?:) Do was niedociera najprostrze slowo:) Kiedy Rzym i germanie istnieli i robili polityke too ,,,Sloiwianie orali swe grzadki i zaorali wszystko.Nikt nigdy Warszawy nie bral na powaznie,nigdy.Boo polacy sie sami nie szanuja ,dlaczego wiec mieliby ich szanowac obcy??
                                • stokrotka_a [...] 08.12.17, 18:01
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • lew_ [...] 08.12.17, 18:26
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • lew_ Re: o ludziach-owcach 08.12.17, 18:27
                                      Cos Tystudiowala ?? Budoowe i sposob uzycia cepa`?;)))
                                      • stokrotka_a Re: o ludziach-owcach 08.12.17, 18:36
                                        lew_ napisał:

                                        > Cos Tystudiowala ?? Budoowe i sposob uzycia cepa`?;)))

                                        Twój dowcip dorównuje twojej głupocie. ;-)
                                    • stokrotka_a [...] 08.12.17, 18:34
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • lew_ [...] 08.12.17, 19:26
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • piataziuta Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 16:30
                      mowa nienawiści
                      won stąd pokurczu
                      • lew_ [...] 07.12.17, 19:43
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • yoma Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 20:32
                          Czego wrzeszczysz?
                          • lew_ [...] 07.12.17, 20:39
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mariuszg2 Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 14:56
      A teraz droga przyjaciółko spróbuj wejść na szczyt swojej intuicji wraz ze mną i czytaj uważnie:
      Posłaniec miłości ma dla Ciebie przesłanie aby nie bać się tego kogo własny wizerunek potrafi w odbiciu zwierciadła zabić i odebrać puchar białego wina wraz miłą twemu podniebieniu przystawką o stałej porze po zmroku...Jutro o bruk rynku wielkiego miasta zastukają kopyta rączych ogierów :D Będą przez chwilę tylko i mają dla Ciebie moc fajności.
      Wystarczy być... Niech moc będzie z Tobą. Pa....
      • piataziuta Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 16:59
        znowu idziecie do tej beznadziejnej knajpy?
        • mariuszg2 Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 19:39
          masz lepszo? Ty tu rządzisz. Prowadź! My płacimy :0)
          • piataziuta Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 19:52
            Następnym razem ja płacę maleńki.
            Ale to nie jutro bejbe. Nie płacz.
            • mariuszg2 Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 20:37
              nie stać Cię
              • piataziuta Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 21:39
                Na wódkę i śledzia? Uzbieram. :D
                • znana.jako.ggigus Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 21:51
                  Gdzie idziecie, napiszcie. Dajcie zdjęcia.
                  Jak ja zazdroszcze
                  • piataziuta Re: o ludziach-owcach 07.12.17, 22:46
                    Oni idą razem.
                    Ja idę z innymi.
                    • piataziuta Re: o ludziach-owcach 08.12.17, 09:18
                      człowiek się raz w roku z kimś umówi na konkretną datę, od wielkiego dzwonu i akurat wtedy forumowi chłopcy, tego jedynego dnia w roku, też postanawiają też zorganizować spotkanie
                      peszek
                      • znana.jako.ggigus Re: o ludziach-owcach 08.12.17, 10:31
                        co za pechoza
    • adoptowany Re: o ludziach-owcach 08.12.17, 19:01
      wigilie traktuje podobnie jak kiedyś obchody pierwszomajowe, tradycyjnie ale niezobowiazujaco,a mój katolicyzm do reszty wyparowal wraz z nadejściem epoki radiomaryjnej,teraz zas tu u nas nikt na nikogo nie wywiera zadnej presji, nikt nie ma poczucia obowiązku do tłumaczenia się z tego co i dlaczego robi wlasnie tak, a nie inaczej, tu nikt nikomu w okna nie zaglada,jak to jest w polskim zwyczaju, w polaczeniu z głupawym pytaniem- sąsiadko a okna na swieta już pani pomyla?
      zajebisty kraj w którym mogę wyskoczyć autem do sklepu bedac domowych laczkach i szlafroku.
    • strikemaster Re: o ludziach-owcach 10.12.17, 11:30
      Nie jestem owcą, co chyba widać nawet na forum. :)
      Poza tym, w niektórych sprawach taka owca tylko myśli, że jest owcą, tak naprawdę jest lemingiem.
    • krystynkaczarodziejka Re: o ludziach-owcach 14.12.17, 12:34
      Człowiek owca to nie tylko ludzie wierzący :)
      • strikemaster Re: o ludziach-owcach 23.12.17, 21:27
        Ludzie owce nie są wierzący mimo stwarzanie takich pozorów. Stadność jest związana z różnymi dziedzinami życia. Przykład religijny jest bardzo kontrasto, widoczny ale np wspominany przeze mnie chorobotwórczych nakaz spodni jest zjawiskiem tej samej grupy, do tego bardziej szkodliwy niż dzielenie się opłatkiem, tylko mało widocznym.
    • kerrygold Re: o ludziach-owcach 24.12.17, 00:12
      Zawsze bawił mnie indywidualizm na pokaz. Wszyscy tak robią, to ja właśnie nie będę, kontestuję dla samego kontestowania, taka jestem indywidualna i oryginalna.

      Obchodzenie świąt sprzyja utrzymywaniu więzi. Utrzymywanie więzi ogromnie wpływa na dobrostan człowieka. Na długość życia, kondycję psychiczną, samooczucie. Wypisywanie się z tego, poza może ekstremalnymi przypadkami ostrej patoli w rodzinie jest tak zdrowe jak codzienny godzinny seans wdychania smogu, bo tak, nikt tak nie robi, to ja będę oryginalna.

      Rozumiem, że niektórzy nie radzą sobie ze swoimi relacjami międzyludzkimi i przez to święta są dla nich trudnym okresem, ale trzeba mieć tupet, żeby na tej podstawie uważać się za lepszego od reszty ludzi(-owec).
      • eat.clitoristwood Re: o ludziach-owcach 24.12.17, 18:03
        kerrygold napisała:

        > Obchodzenie świąt sprzyja utrzymywaniu więzi. Utrzymywanie więzi ogromnie wpływ
        > a na dobrostan człowieka. Na długość życia, kondycję psychiczną, samooczucie. W
        > ypisywanie się z tego, poza może ekstremalnymi przypadkami ostrej patoli w rodz
        > inie jest tak zdrowe jak codzienny godzinny seans wdychania smogu, bo tak, nikt
        > tak nie robi, to ja będę oryginalna.

        Zaraz się wyrzygam w kolejnym wątku.
        Wyobraź sobie, że są także ludzie mający "więzi" i podążający za nimi "dobrostan" w dupie.
        I nie ma to nic wspólnego z rzekomym parciem na oryginalność.
        Z obserwacji samego siebie dostrzegam, że z postępującym wiekiem moja, od początku niewielka, potrzeba przynależności zmierza do zera. A szczególnie mierżą mnie wszelkie rytuały. Trąby, sztandary, przemowy, zaklęcia i modlitwy wywołują u mnie obrzydzenie pomieszane ze zwykłym wkurwem.
        • voxave Re: o ludziach-owcach 31.12.17, 09:51
          I mnie też.
      • piataziuta Re: o ludziach-owcach 25.12.17, 12:53
        Mnie bawi, gdy człowiek odnajduje w tekście odniesienia do siebie i czuję się urażony, więc próbuję obrazić autora ad personam - ale robi to nie znając tego autora.
        Nie idź tą drogą, to głupie i nieskuteczne, gdy próbujesz strzelać, ale nie wiesz sam w co.

        Utrzymywać więzi można i należy na co dzień. Utrzymywanie więzi na hejnał jest idiotyczne.

        Choć przypuszczam, że jest wielu troglodytów, którzy na co dzień nie potrafią, więc potrzebują hejnału.
        Ale serio, nie ma tu powodów do dumy.
    • wiarusik Re: o ludziach-owcach 24.12.17, 04:19
      skarbie, brzmisz jak ktoś z małej miejscowości. nic nie musisz, spokojnie, nie spalą cię na stosie. wojna się skończyła więc zdaj karabin, wywal nogi na stół i zapal papierosa.
      • wieczornica Re: o ludziach-owcach 24.12.17, 20:41
        wiarusik napisała:

        > skarbie, brzmisz jak ktoś z małej miejscowości.

        Rozumiem zjechać Ziutę za poglądy, ale czemu krytykujesz ludzi mieszkających w mniejszych miejscowościach ? Tacy ludzie niczym nie różnią się od tych z większego miasta. Sama urodziłam się w małym mieście (coś może ok. 20 tys. mieszkańców), i cóż z tego ? Nie jestem gorsza od osoby mieszkającej w dużym mieście ani lepsza od kogoś, kto mieszka na wsi. Szufladkowanie kogoś na podstawie miejsca zamieszkania jest prostackie i ukazuje jedynie w negatywnym świetle osobę, która ten wniosek wysunęła.
        • wieczornica Re: o ludziach-owcach 24.12.17, 20:47
          I kolejna sprawa -świat nie robi się na pokaz. To jest coś więcej niż religia - tu chodzi o samą tradycję. Jeżeli nie chcesz jej pielęgnować, to Twoja indywidualna sprawa, ale nie czepiaj się osób, które jednak chcą spędzić ten czas ze swoimi najbliższymi.
          • stokrotka_a Re: o ludziach-owcach 03.01.18, 13:28
            wieczornica napisała:

            > I kolejna sprawa -świat nie robi się na pokaz. To jest coś więcej niż religia -
            > tu chodzi o samą tradycję.

            A co to takiego ta tradycja? Czy ty postępujesz tradycyjnie? Czy w przypadku choroby idziesz do lekarza, który stosuje nowoczesne, i wcale nietradycyjne, środki i metody lecznicze? Dlaczego nie idziesz tradycyjnie do znachorki, żeby odczyniła nad tobą guślane obrzędy?

            > Jeżeli nie chcesz jej pielęgnować, to Twoja indywid
            > ualna sprawa, ale nie czepiaj się osób, które jednak chcą spędzić ten czas ze s
            > woimi najbliższymi.

            Cieszę się, że to napisałaś. :-) A skoro już to zrobiłaś, to za każdym razem, gdy skomentujesz czyjeś zachowania seksualne, przeczytaj to, co napisałaś powyżej i głęboko nad tym się zastanów w kontekście swojej własnej postawy. :-)
            • znana.jako.ggigus Re: o ludziach-owcach 03.01.18, 13:54
              To by sie nawdawalo na sygnaturke wieczornicy.
      • piataziuta Re: o ludziach-owcach 25.12.17, 12:32
        Skarbie, brzmię właściwie, bo ja jestem z małego miasta! 80tys mieszkańców.
        ;)
        Nie palę, ale każde śniadanie jem trzymając nogi na stole.
    • obrotowy i o ludziach-pol-owcach 28.12.17, 10:05
      piataziuta napisała:
      > Człowiek-owca gapi się na drugiego człowieka martwym wzrokiem pozbawionym cienia myślenia

      - to normalne, gdyz powodu do myslenia tu nie vidze, a na czyms trzeba wszak oko zawiesic, co sie napatoczy.

      i bezmyślnie podąża głową za jego ruchem.

      - przeciwnie - odwraca glowe w druga strone i szuka czegos ciekawszego.
      bycie pol-owca - to troche wyzszy etap...
      • evro44 Re: i o ludziach-pol-owcach 29.12.17, 17:05
        Do nie-owiec. Postawą bojkotującą "te święta" powinna być gotowość do pełnienia własnych funkcji zawodowych a nie korzystanie z dni wolnych od pracy przeznaczonych dla "owiec". To tak na marginesie :)
        • znana.jako.ggigus Re: i o ludziach-pol-owcach 29.12.17, 18:56
          Bo ty tak twierdzisz? Inni mają zasuwać, a nie korzystać z wolnego jak Ty.
          • evro44 Re: i o ludziach-pol-owcach 31.12.17, 11:44
            nie wyczułaś ironii...
            • piataziuta Re: i o ludziach-pol-owcach 31.12.17, 13:26
              >nie wyczułaś ironii...

              Ależ wyczuła. Po prostu nie zrozumiałaś treści.
        • eat.clitoristwood Święta nie są tylko po to, 29.12.17, 19:47
          żeby składać hołdy jakiemuś mzimu, a przede wszystkim, żeby nic nie robić.
          A że się nazywają święta? Jeśli o mnie chodzi niech się nazywają, jak chcą. Grunt, że nie muszę pracować.
          Chętnie "świętowałbym" różne inne, no, poza może ramadanem. :)
          Prawosławne święta też powinny być wolne. I Chiński Nowy Rok jest fajny.

          evro44 napisał(a):

          > Do nie-owiec. Postawą bojkotującą "te święta" powinna być gotowość do pełnienia
          > własnych funkcji zawodowych a nie korzystanie z dni wolnych od pracy przeznacz
          > onych dla "owiec". To tak na marginesie :)

    • czarna9610 Re: o ludziach-owcach 30.12.17, 23:33
      Dla mnie to nie są święta, mam wolne w pracy, więc odpoczywam. Jem barszczyk z uszkami, bo lubię, ale kanapkę z szynką rano zjem też. Na pasterkę nie pójdę, pisma świętego przed kolacją dziecku nie kazałam nigdy czytać. dwunastu potraw nie mam. Kolęd nie śpiewam ani nie słucham. Po prostu mieszkam więc dostosowuję się do obyczajów. Aha i gdybym mogła chętnie bym poszła do pracy. Cisza, spokój mało ludzi. A o te kilka wolnych dni wolałabym przedłużyć sobie latem urlop.
      • eat.clitoristwood Re: o ludziach-owcach 31.12.17, 09:24
        czarna9610 napisała:
        > A o te kilka wolnych dni wolałabym przedłużyć sobie latem urlop.

        Też dobry pomysł. Zgłoś projekt racjonalizatorski. :)
        Ja poprę.

        A jak już przejdę na emeryturę, to możecie zlikwidować wszystkie święta, z wolnymi sobotami i niedzielami włącznie. :)
        • piataziuta Re: o ludziach-owcach 31.12.17, 10:52
          Cóż za dualizm osobowości. Nonkonformistyczny oportunista!
    • voxave Re: o ludziach-owcach 31.12.17, 09:47
      Jestem drapieżnikiem,niestety :)
      • strikemaster Re: o ludziach-owcach 31.12.17, 14:33
        Polujesz na owce? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka