Dodaj do ulubionych

O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdetach

25.03.18, 20:07
Trzeba Bozi w sercu nie mieć, by o piśce mówić srom.
Nawet wagina wali na kilometr jakimś szczurem w formalinie, ale srom i tak miażdży ją niemiłosiernie.

Ziuta, z kim ty polaka w szkole miałaś ? Z jakąś dr Mengele ? Bo na moje, facet by czegoś tak wypranego z uczuć na podmiot liryczny połowy światowej poezji (b ostrożny szacunek), za skarby nie wymyślił.

Podobnie, jak 'piwsko' na bank wymyśliła kobita. 'Tak więc, estetyka może być pomocna w życiu. Nie należy zaniedbywać nauki o pięknie'
Obserwuj wątek
    • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:18
      o esu
      nie dorosłeś nawet do moich starych wątków
      srom/wagina/ci... normalna rzecz
      tak samo jak kutas/fiut/prącie
      infantylizacji mówimy nie
      żałosny jest, w XXI wieku, werbalny nierdorozwój, polegający na infantylizacji damskich narządów rozrodczych
      bo co ci pasuje?
      "muszelka", ku...?
      "kwiatuszek"?
      "pampuszka"?
      "tam"???

      Jesteś dorosły.
      Zanim zaruchasz, dorośnij do nazywania po imieniu tego co masz zamiar ru....
      • eat.clitoristwood Tembardziej nalegam 25.03.18, 20:23
        na wyłuszeczenie mi oburzenia w kwestii skojarzenia sromu z zasromaniem. Jaką ku... świętość poruszyłem?!
        • piataziuta Re: Tembardziej nalegam 25.03.18, 20:46
          za dużo było cipienia i sromowania, w negatywnym kontekście, w jednym słów spuszczeniu
          musiałam pojechać ch...em, inaczej bym spać nie mogła :P
          • zbyfauch Re: Tembardziej nalegam 25.03.18, 20:58
            I jak tu Cię nie kochać?
            • piataziuta Re: Tembardziej nalegam 25.03.18, 21:04
              ;)
      • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:26
        > muszelka", ku...? "kwiatuszek"? "pampuszka"? "tam"???

        Każde jest lepsze, niż srom, choć w moim prywatnym rankingu wygrywa piśka.
        Ale dobra, gustibus et coloribus, ale za skarby nie uwierzę, że normalny facet wybrałby srom
        Błagam, nie burz mego świata, mówiąc że naprawdę tego nie czujesz.
        Jakiś Leśmian, Tuwim, nie wiem, Poświatowska ? Nic ?
        No chyba że tylko Bursa i Wojaczek
        • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:31
          "piśka"???
          seriously?
          zaraz się zesram ze śmiechu
          albo zrzygam tęczą
          • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:35
            P I Ś K A - i jakby nie było jutra. I zaraz se ją wydziaram na klacie
            • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:43
              dopóki wyznajesz związki monogamiczne, masz prawo wyznawać tylko jedną "piśkę" - pod warunkiem, że właścicielka się zgodzi
              od mojej wara
              • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:46
                A skąd pomysł, że tu jest coś o Twojej ? Peace, sis ;)
                • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:54
                  piszesz o wszystkich
                  a więc i o mojej
                  wara ci do mojej - nie życzę sobie, żebyś nazywał moje narządy rozrodcze pieszczotliwie
                  to samo powie ci tu reszta dorosłych, uświadomionych seksualnie forumowiczek
                  zresztą zapytaj, a się dowiesz
                  • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 21:10
                    Czyli nie mogę napisać nawet w pełnej ogólności 'piśka', bo wg Ciebie będzie to też o Twojej ?
                    A jak Ty napiszesz penis, to miałbym się prawo obruszyć, że mój to nie żaden penis, tylko fiut aka wacek, primo voto xuj ?

                    Heh, paradne ;)
                    • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 21:26
                      Nie czytasz ze zrozumieniem, to nie pomogę.
                      • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 21:32
                        Dobra. Od teraz, pisząc 'piśka', będę miał na myśli każdą jedną prócz Twojej. Ale Ty pisząc 'penis' będziesz miała na myśli dowolnego, prócz mojego. Git ?
                        • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 26.03.18, 09:40
                          Spoko.
                          Nawet nie przyszło mi do głowy, że coś takiego masz.
        • eat.clitoristwood Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:33
          gyubal_wahazar napisał:

          > Każde jest lepsze, niż srom, choć w moim prywatnym rankingu wygrywa piśka.

          Vulva jest piękne, egzotyczno meksykańskie i tajemnicze, jak plastikowa torba ze zdechłym kartoflem.
          • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:36
            No dobra, obleci. I tak o lata świetlne lepsza od sromu
        • wiarusik Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:38
          gyubal_wahazar napisał:

          > > muszelka", ku...? "kwiatuszek"? "pampuszka"? "tam"???

          klapciocha
          • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:48
            Aaahaha :) Jak mówią dzieci - pojechałeś, Wiarus :)
        • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:40
          za chwiluńkę wezmę mój kubeczuś i napiję się herbatki podparłszy ją talerzyczkiem
          zjem kanapuszkę, po czym pobiegnę do kibelka, wypnę swoją piśkę i oddam sisiuńki
          a następnie podetrę papiereczkiem
          • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:52
            Hehehe i nawet tak, o niebo lepiej od sroma ;)
          • adriana_ada Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 21:30
            Mnie kiedys najbardziej roznawilo jajeczko na mieciutko, buleczka z maselkiem i plastereczkiem serka i kubeczkek kawki z mleczkiem. Ona pytala jego w knajpie, czego zechcialby w dniu jutrzejszym na sniadanie a on jej tak odpowiedzial, czego by chcial
        • stokrotka_a Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 23:07
          gyubal_wahazar napisał:

          > Każde jest lepsze, niż srom, choć w moim prywatnym rankingu wygrywa piśka.

          Ranking twój dorównuje sromowi, moim zdaniem. Fuj!
    • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:20
      I jak masz zamiar odnosić się z uczuciem, do damskiego sromu, błagam, pomiń mój.
      Niech mój srom, pozostanie dla ciebie sromem, skoro się nie kochamy.
      • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:33
        Nie da rady. Będę bronił piśki jak niepodłegłości. W końcu trzeba mieć pare świętości w życiu
        • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:41
          Niuniuś zachowaj sobie "piśkę" dla ukochanej kobiety.
          Moja pi..., niech pozostanie dla ciebie cipą/pizdą/sromem/waginą.
          Nie życzę sobie zdrobnień z twojej strony, w kontekście moich organów rozrodczych.
          Kumasz trochę, czy dalej nic?
          • eat.clitoristwood Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:46
            piataziuta napisała:


            > Nie życzę sobie zdrobnień z twojej strony, w kontekście moich organów rozrodczych.

            Przepraszam, że się wcinam, niemniej misja organisty (a nawet orgianisty) rozrodczego, wobec Ciebie ... No nie gniewaj się. :)
    • wiarusik Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:21
      mnie to zawsze zastanawia, że ilekroć pisałem tutaj "srom" tedy post leciał w kosmos. w takim razie muszę używać innego medycznego określenia, czyli piz-da.
      • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:30
        Wiarusik, bierz piśke. Piśka otwiera każde drzwi i żadne parchate gugle jeszcze jej nie wyniuchały
        • wiarusik Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:34
          kolejnym słowem banowanym tutaj jest "świnia". pytanie czy ma to coś związek z Michnikiem i koszernością.
          • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 21:00
            Serio ? Nawet poczciwa 'świnia' jest niepoprawna politycznie ? Wooody ..
            • wiarusik Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 21:11
              serio. szczególnie jak jest młoda.
        • stokrotka_a Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 23:03
          gyubal_wahazar napisał:

          > (...) i żadne parchate gugle jeszcze
          > jej nie wyniuchały

          "parchate gugle"? Serio?
    • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:29
      >Podobnie, jak 'piwsko' na bank wymyśliła kobita.

      Pewnie! Bo zawsze jak coś jest beznadziejne, albo wymyślone beznadziejnie, to znaczy, że jest kobiece, albo kobieta wymyśliła.
      Słuchaj stary, powoli zaczyna mnie nudzić edukowanie ciebie w zakresie podstawowych norm i zjawisk społecznych.
      Gdy piszesz coś o kobietach vs. mężczyznach, brzmisz, jakbyś przehibernował 40 lat w więzieniu i dopiero wracał do rzeczywistości, złożonej z kobiet i mężczyzn.
      Pracujesz w korpo - wiem, że tam nie jest idealnie, ale poczytaj trochę, rusz łbem, pogłówkuj, zobacz czy te żałosne stereotypy, które wypluwasz na lewo i prawo, pokrywają się z rzeczywistością chociażby w promieniu najbliższych 50 metrów. Bo trafisz w końcu na jakąś interesującą osobniczkę, warto wtedy, żebyś wiedział, jakimi słowami się nie kompromitować.
      • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 20:45
        Bez tych żałosnych stereotypów, nie zawiązałabyś sznurówki. A że nie działają w 100 na 100 ? Nic nie działa

        > Gdy piszesz coś o kobietach vs. mężczyznach, brzmisz, jakbyś przehibernował 40 lat w więzieniu i dopiero wracał do rzeczywistości, złożonej z kobiet i mężczyzn.

        W ogóle sie tym nie przejmuj. Mnie te Twoje rajcowne oberki feministyczno-wyzwoleńcze też chwilami osłabiają,
        ale troche folkloru jeszcze nikomu nie zaszkodziło

        > Bo trafisz w końcu na jakąś interesującą osobniczkę, warto wtedy, żebyś wiedział, jakimi słowami się nie kompromitować.

        Myślisz że się będę autocenzurował, tylko po to by dobrać się do jej barchanków ? Smutne, jakie usmarkane męskie sierotki miałaś pecha obserwować
        • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 21:00
          echhh
          czyli wracamy do średniowiecza
          mając dość tego zjawiska w realu, pozwolę sobie opuścić tę inicjatywę w wirtualu ;)
          baj baj



          • wiarusik Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 21:15
            BIAŁOGŁOWO, zaiste byłżeby jam rad iżby takie czasy nastały.
            • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 21:18
              Chędogo to ujęła Wasza Miłość
              • wiarusik Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 21:23
                naszym ojcom wystarczyły dziewki srogie i skrzeczące
                my po miłe sercu przychodzimy ulicami pląsające
                • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 21:25
                  No fajna ta parafraza, dawaj więcej
                  • wiarusik Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 21:28
                    naszym ojcom wystarczyło kiedy dupy dobywali
                    a nas feminizm odstrasza niczym szum morskiego tsunami.
          • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 21:16
            Ale foch ;)
            • dziala_nawalony Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 22:14
              mnie zawsze rozwalalo czasem spotykane w slowianskich starodrukach określenie, które tak na dobre wcale nie kojarzy mi się z ruchami frukcyjnymi,..to cos takiego to...wychedozyl jurna dziewke w samosieku, co do tematu oboje z Ewka akceptujemy pieszczotliwe boberek i muszelka,
              • adriana_ada Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 22:24
                Teraz jeszcze z malzonka wymyslcie projekt, zeby na lekcjach biologii uczyli dzieci, ze mezczyzna ma boberka, a kobieta muszelke i podpiszcie projekt wszystkimi swoimi nickami:)
                • wiarusik Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 22:27
                  kobieta ma srom. tak mnie w podstawówce uczyła pani na biologii i nie widzę powodów do zmian.
                  • stokrotka_a Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 23:12
                    wiarusik napisała:

                    > kobieta ma srom. tak mnie w podstawówce uczyła pani na biologii i nie widzę pow
                    > odów do zmian.

                    Niestety, pani od biologii nie nauczyła cię, do czego służy mózg. No chyba, że masz ten organ w stanie szczątkowym... :-)
                • dziala_nawalony Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 22:49
                  ,..wyraźnie od jakiegoś czasu szwendasz się za mna,znamy się, czy jaki wuj??dzidzia cierpisz na chroniczne swędzenie? to weź se wymien bateryjki,na jakiś czas powinno pomoc,..nie twoja broszka pod jakim nickiem aktualnie jestem,zadna tajemnica, o czym powszechnie wiadomo, acha od tej chwili jesteś dla mnie przezroczysta,zwyczajnie nie ma cie.// ozieble zegnam i zalaczam wyrazy...
                  • adriana_ada Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 23:08
                    Ja sie za toba szwedam? nie wiem, czy masz schizofrenie, czy jakas nieuzasadniona megalomanie. To jest publiczne forum i mam prawo na kazdy temat wypowiedziec sie jak mi sie podoba, mam prawo do wlasnych sadow, opinii i podpisac sie pod jakim postem mi sie podoba. Mozesz mnie wyszarzyc, mnie to zwisa i powiewa.
                    O moje bateryjki sie nie martw, o takich to twoja malzonka moglaby jedynie pomarzyc
                    • stokrotka_a Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 23:19
                      adriana_ada napisała:

                      > O moje bateryjki sie nie martw, o takich to twoja malzonka moglaby jedynie poma
                      > rzyc

                      Uważaj, bo jedziesz na chińskich podróbkach, wierząc że to towar wysokiej jakości. :-)
                      • adriana_ada Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 23:27
                        Wiesz, czlowiekowi dane mylic sie:)
        • stokrotka_a Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 25.03.18, 23:09
          gyubal_wahazar napisał:

          > Bez tych żałosnych stereotypów, nie zawiązałabyś sznurówki.

          Bzdura.
    • ogrod_rozkoszy Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 28.03.18, 03:52
      "... są już takie słowa, kolory i rytmy, co się śmieją i płaczą jak żywe..." :)
      (I tym sposobem Gyubal natychmiast wzbudził moją sympatię. :) )

      Ale do meritum. ;)
      Tak sobie czytam i się zastanawiam... Serio czekaliście, aż Wam pani w szkole powie, jak co się nazywa? ;) I w której klasie to było? A wcześniej - nic a nic?
      W takim razie ja się dowiedziałam dużo wcześniej, że to jest cipka. Po prostu. :)
      Chyba w przedszkolu, ale nie pamiętam od kogo.
      Tak czy owak, tej wersji trzymam się do dziś i wciąż wydaje mi się optymalna. :)
      Jeśli facet chce - może sobie tę nazwę zdrabniać lub kreować synonimy. Byle nie przesadnie infantylne. Ale medyczne - tym bardziej nie (zresztą: to akurat brak kreatywności; dosadność i dosłowność - tak).
      Ale już kompletnie nie akceptuję wulgarnych. Rażą mnie i w sekundę potrafią pozbawić libido. ;) - Jeśli padają z ust mężczyzny.
      Bo jeśli z kobiety - zwyczajnie budzą niesmak i niechęć. I wobec określenia, i wobec niej.

      A jeszcze na marginesie (albo i nie):
      Nie sprowadzajmy cipki jedynie do organu rozrodczego. A piersi - do gruczołu karmiącego.
      Który to tam mamy wiek..? ;) Coś wspominaliście...
      Litości!
      • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 29.03.18, 18:57
        Witaj Ogródku :)

        "... są już takie słowa, kolory i rytmy, co się śmieją i płaczą jak żywe..."

        Wyguglowałaś, czy znałaś ? Ale nawet jak wyguglowałaś to też fajnie widzieć ślady mistrza.

        Co do meritum, to wulgaryzmy u facetów to norma, więc nawet ich nie zauważam, ale u dam mnie rażą.
        Na całą resztę patrzę tak jak Ty


        • ogrod_rozkoszy Do Gyubala. 29.03.18, 23:24
          Herberta? Gyubalu, na pamięć! :)
          Początkowo dzięki Gintrowskiemu...
          Ale Hłaskę też rozpoznałam ("centrum miasta" :).

          Też lubię na takie "ślady" - zupełnie nieoczekiwanie - trafiać.
          Raduje się serce... i ogólnie: sursum cocarda! ;)
          • gyubal_wahazar Re: Do Gyubala. 30.03.18, 20:50
            > Herberta? Gyubalu, na pamięć! smile Początkowo dzięki Gintrowskiemu...

            Hehe, ja podobnie :)

            Kiedyś za skarby nie umiałem się połapać co za 'Marktuliusz' przewracał się w grobie.
            I przez lata tak sobie pod nosem bredziłem, aż kiedyś stojąc w korku i przypadkowo przełączając stacje w radiu, gdzieś przewinęło się 'Marek Tuliusz Cyceron'. Uff :)

            Z Kaczmarskim miałem sporo takich zagwozdek, bo mimo że brzmiał znacznie wyraźniej od Gintrowskiego, to zapieprzał tak, że nie sposób się było połapać. Coś jak '(..) Bzdura, na chwile przerwij, bolą kości, co z poetą którego rozkazałem wczoraj śledzić' - na jednym oddechu.

            Kiedyś z kumplami którzy też brzdąkali, sprawdzaliśmy który z nas ma nasilniejszy łeb.
            Wychylaliśmy kolejkę i każdy odstawiał parę zwrotek Pompei. Najdalej po 3-cie wysypywalismy się wszyscy

            Szkoda, że już żadnego z naszych proroków nie ma, nie ?
        • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 21:44
          >Co do meritum, to wulgaryzmy u facetów to norma, więc nawet ich nie zauważam, ale u dam mnie rażą.

          Seksizm to duży problem u dzisiejszych mężczyzn, uważających się błędnie za centrum tego świata, tylko dlatego, że pracują jako wyrobnicy w korpo.
          • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 21:57
            Ziuta,
            1) wiesz że Cię lubię
            2) nie mam się za nikogo, jestem zwykłym szarakiem
            3) zgadza się, jestem wyrobnikiem tyrającym na bułkę od bladego świtu

            Święta idą, więc zróbmy wirtualnego jabola pokoju i hare-hare, git ? :)
            • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 22:01
              Nie, kochaniutki.
              Masz potencjał, więc będę cię gryzła dopóki nie załapiesz rzeczywistości.

              Buziaczki: cmok, cmok!
              <trzepot rzęs>
              • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 22:05
                Plus pojadę banałem, choć to mało w moim stylu ;)
                Beata Tyszkiewicz - dama, czy nie?

                plejada.pl/newsy/beata-tyszkiewicz-dama-pije-pali-i-przeklina/q2yrs2
                • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 22:13
                  Na moje - tak. Mimo upływu lat ma klasę. A kiedyś i krasę.
                  Co wygrałem ? Jeśli mogę wybrać to zamiast kompletu sztućców wolałbym uszanke
                  • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 22:20
                    Doskonale!
                    Mamy więc jakiś punkt wspólny w kontekście roli i wersji potencjalnych, wspaniałych kobiet.
                    • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 22:22
                      Co do uszanki.
                      Mam ci kupić?
                      Jeśli wykażesz się wystarczającą inteligencją i empatią, i pojmiesz w mig zasady funkcjonowania płci we współczesnym świecie, to może jebnę ci uszankę z jenota.
                      A co!
                      • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 22:36
                        > zasady funkcjonowania płci we współczesnym świecie

                        Chcesz mnie w nerwice wpędzić, bym się w środku nocy budził z krzykiem ?
                        Ogólna harmonia i symbioza ma być. A współczesnego świata za to może wogle nie być.
                        I co Ty na to ? Konweniuje Ci taki zgniły kompromis ?

                        • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 22:48
                          "Harmonia i symbioza" - jestem za!
                          Celem moim jest wprowadzenie cię w standardy kobiet współczesnych, wykształconych i myślących.
                          Jeżeli celem twym były powielającą schematy osobniczki, bierne umysłowo owieczki - to przepraszam, że się wtrynadalam.
                          Bądź jednak świadom, że zdradzają i oszukują (wiem, że tego byś nie chciał) zwykle te, które nie przemyślały swojego życia i dały się wpindolić w nie do końca pasujące im schematy.
                          Czyli co?
                          Myślenie i grzebanie w odmętach, i piardach umysłów jest złe?
                          Czy jednak gorsze jest niegrzebanie i powielanie schematów społeczeństwa, oraz oszukiwanie - spowodowane dyskomfortem związanym z tymi schematami?
                          ;)
                          • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:21
                            > Celem moim jest wprowadzenie cię w standardy kobiet współczesnych, wykształconych i myślących.

                            Aż mnie ciary po plecach przeszły. Wal ! ;)
                            Zrewanżuję się standardami cynicznych, reakcyjnych i niereformowalnych męskich drani
                            • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:31
                              Próbuję.
                              Podaję na tacy pod nos.
                              Daję ci proste, piękne danie, a ty nie ogarniasz i wydaje ci się, że to przystawka.
                              • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 00:02
                                Gorzej. Jestem tak niemiłosiernie skotłowany tym wojowaniem bab z chłopami, że jak nie puścisz mi zaraz jakiej przecudnej urody kołysanki, to rzuce się w morskie fale.

                                A by Ci nie poszło za łatwo, to uprzedzę Cię puszczając taką: www.youtube.com/watch?v=lB9rsnaMwGI
                                • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 00:08
                                  o esu
                                  nie cierpię tego zadufanego w sobie babsztyla
                                  chciała poszczuć mnie dobermanem, tylko dlatego, że weszłam do swojej zwyczajowej garderoby zobaczyć, czy mi się makijaż nie rozmazał przed koncertem
                                  a ona myślała, że się do niej pcham
                                  żal peel :/
                                  • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 00:11
                                    rottwailerem nie dobermanem
                                    o esu
                                  • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 00:22
                                    To w środku nocy na koncert sie wybierasz ? A kto gra ?
                                    • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 08:42
                                      czas przeszły, misiu
                        • adriana_ada Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:00
                          A kogo to obchodzi, ze bedziesz sie budzil z krzykiem na skutek czytania forumowych postow?
                          Nie jestes odporny na posty Ziuci, to ich zwyczajnie nie czytaj.
                          Coz jest ta ogolnie pojeta harmonia? Twoje widzimisie, bo bedziesz w nocy krzyczal, niczym jedna forumowiczka, ze bedzie tupac?
                          A krzycz sobie a tamta niech sobie tupie
                          • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:07
                            > A kogo to obchodzi, ze bedziesz sie budzil z krzykiem na skutek czytania forumowych postow?

                            Mnie

                            > Nie jestes odporny na posty Ziuci, to ich zwyczajnie nie czytaj.

                            Gdzieś po tygodniu lizania ran, zwykle wracam do siebie, wiec - jak mówią dzieci - spox
                            • adriana_ada Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:12
                              Ciebie to obchodzi?
                              Zwroc uwage na realia. Jak bedziesz krzyczal pod wplywem czytania forumowych postow, to sasiedzi zwyczajnie zadzwonia na policje i cie zabiora- na izbe wytrzezwien, jak jestes pod wplywem, a jak nie jestes pod wplywem, to do najblizszego szpitala na oddzial psychiatryczny. Tam nie bedzie nikogo obchodzilo, co czytasz, tylko jak sie zachowujesz
                              • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:22
                                To przenośnia jeno taka była. Środek wyrazu, metafora. Będę krzyczał szeptem
                                • adriana_ada Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:27
                                  Z mojej strony to nie byla zadna przenosnia, tylko proba zachecenia cie do przeniesienia sie do realiow zycia spolecznego sensu stricte.
                                  Zwoc uwage na to, ze jest to forum publiczne i kazdy ma prawo do wlasnych opinii, niezaleznie od tego, czy podobaja ci sie one, czy tez nie.
                                  • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:32
                                    > Z mojej strony to nie byla zadna przenosnia, tylko proba zachecenia cie do przeniesienia sie do realiow zycia spolecznego sensu stricte

                                    Poczułem się trochę jak Nicholson w Locie nad kukułczym gniazdem, jak słyszy coś zbliżonego od tej szefowej pielęgniarek ;)
              • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 22:09
                Słabo żyję życiem narodu i te wszystkie feminizmy mnie mało ruszają.
                Na moje, zasadniczo rozchodzi się o to, by nikt nikomu na łeb nie właził, reszta to didaskalia.

                <a zatrzepotnij jeszcze raz, co ?>
                • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 22:18
                  Misiu, ja się biję o siebie, nie o truizmy.
                  Twoje wąskie postrzeganie kobiet, obraża MNIE. Resztę mam raczej w dupie.
                  Dopóki nie pojmiesz tej oczywistości, nie zatrzepotam dla ciebie niczym - choć wiem, że przeciwieństwo tego nie byłaby dla ciebie żadnym awansem - skoro się nie znamy.
                  • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 22:29
                    Jakie wąskie postrzeganie ? Jestem od zawsze zagorzałym Waszym szalikowcem. Wielbię Was i wysławiam: alleluja-alleluja. Chyba pomyliłaś mnie z Predziem (tym od facetek sprzed paru lat na Mężczyźnie), albo jakim innym czubem
                    • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 22:50
                      ecchhh i wszystko od początku...
                      • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:03
                        Orka na ugorze, co ? ;)

                        No nie da sie, pani kochana no nie da sie z nim i już. Wszystko jak grochem o ściane. Po 30 razy można powtarzać a i tak wszystko jak krew w piach.

                        I jak ? Wczułem się w klimat i wykazałem odrobine empatii ? ;)
                        • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:15
                          Nie.
                          Pierdolisz jak zwykle, a myślisz w tle.
                          ;)
                          • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:24
                            Weź mi to narysuj, bo za trudne ;)
                            • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:33
                              Potrafię.
                              Pytanie: co z tego artystycznego, dodatkowo tłumaczącego ci zawiłości współczesnego społeczeństwa produktu, będę miała?
                              ;>
                              • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:40
                                Krew, pot i łzy ;)

                                PS A co byś chciała ?
                    • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 22:59
                      Dobra, konkrety!
                      Z jednej strony piszesz, ze u dam rażą cię wulgaryzmy.
                      Z drugiej przyznajesz, że Beata Tyszkiewicz - twierdząca, że dama pije, pali i przeklina - to dama.
                      Wniosek: brak konsekwencji w twoich stwierdzeniach (rzucanych dzień po dniu).
                      Gdybym była seksistowską świnią, skomentowałabym: "no pie... bez sensu, jak baba!".

                      Ale nie zrobię tego, bo pie...nie bez sensu nie jest domeną kobiet, jest domeną niekonsekwentnych, mało myślących ludzi.
                      I to jest jedyna teoria, którą próbowałam udowodnić i właśnie to zrobiłam.
                      • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:13
                        Jakieś 10 lat czytałem jej biografię i całkiem fajnie brzmiała. A poza tym, nie ma brzydkich słów, są tylko brzydkie znaczenia. No i zależy z kim się rozmawia. Z ekipą która Ci 2-gi tydzień partaczy ogrodzenie, będziesz gadała jak z siostrą Teresą ?

                        A ta uszanka to będzie z prawdziwego jenota czy chińska podróba ?
                        • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:16
                          Aa no i rażą mnie wulgaryzmy u dam, nic nie poradzę. Ale nie zawsze i nie u wszystkich, bo są takie które umieją to robić z wdziękiem. Albo jeśli dama jest po przejściach lub w ich trakcie, to świetnie rozumiem, że trzeba usunąć toksyny z organizmu
                          • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:40
                            >Aa no i rażą mnie wulgaryzmy u dam, nic nie poradzę. Ale nie zawsze i nie u wszystkich, bo są takie które >umieją to robić z wdziękiem.

                            Brak logicznej systematyki w przypadku prostych, podstawowych zjawisk.
                            Czyli inżyniera nie masz, kochany.


                            • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:45
                              A to pech. A remiechę jakiego ? Albo choć zastępcę pionka ?
                              Ty się konecznie chcesz ścigać, nie ?

                              Ok, wybieraj broń: szachy, poker, brydź, chapanka ? Aaa, byłbym seksistowsko pominął siłowanie na rękę albo trykanie na gołe klaty
                              • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:51
                                Oj niuniek, nie podskakuj.
                                Mówisz: "siłowanie na rękę", a ja przypuszczam, że cwaniakujesz, boś większej wagi i zaproponuję: kto więcej pompek (oczywiście "męskich" - zwykłych, albo jeszcze lepiej - tricepsowych).
                                Podejmiesz wyzwanie?
                                Czy skupimy się na obalaniu twojej
                                • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:52
                                  ekchhm (kontynuując).... logiki???
                                  <trzepot rzęs>
                                  • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 00:08
                                    No jak chcesz sie sprawdzić z logiki, to szachy, pokerek, albo brydż. Jak za trudne, to wojna, albo kuku ;)
                                    • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 00:13
                                      ty się serio chcesz jeszcze sprawdzać z logiki???
                                      • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 00:30
                                        Nie, tylko szukam guza. Taaa i tak to bywa jak niewiele jest na poparcie gadu-gadu
                                        Ale gadało się - nie taję - miło. No nic, miłego koncertu. Daj znać jak było
                                        • kalllka Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 03:16
                                          Boj sie Boga rzutka,
                                          i taki nabój ma zastąpić drogę krzyżowa?
                                          PS
                                          Kapuściński się w grobie przewraca..
                                          • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 09:04
                                            Boj sie Boga rzutka,
                                            i taki nabój ma zastąpić drogę krzyżowa?
                                            PS
                                            Kapuściński się w grobie przewraca..

                                            Pliz, nie mieszaj Kapuścińskiego z Bogiem i drogą krzyżową, bo się zrzygam
                                • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 00:05
                                  Na kościach, lepiej mi idą niż zwykłe. Gdzie i o której ?
                                  • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 00:18
                                    jesteś taki łatwy, że nawet molly wyciągnęłaby cię na ochlej
                                    • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 00:25
                                      Jeszcze gorzej. Sam siebie co weekend wyciągam do lokalnego mikrokosmosu, czyli okolicznych spelunek i mordowni
                                    • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 00:27
                                      No i blefować się nawet nie umie ;)
                                      Jakbyś rzekła, by się ścigać na jakieś szpagaty czy piruety, to bym nie sprawdził, a tak - kicha ;)
                                      • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 09:02
                                        czemu uparcie chcesz się ścigać w dziedzinach w których nie masz szans?
                                        tu logika, tam szpagaty...
                                        jesteś masochistą, czy co?
                                        • adriana_ada Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 10:30
                                          Ziuciu, przeczytaj sobie jego poprzednie posty, np. ten, gdzie pisze, ze dla niego wsolczesnego swiata moze nie byc. Byc moze on sie boi wspolczesnosci, bo do niej nie pasuje, nie odnajduje sie w niej, byc moze ma pewne ograniczenia, ktore nie pozwalaja mu wspolczesnej rzeczywistosci ogarnac i stad ten bunt, prawdopodobnie na skutek strachu. On tego nie rozumie, ze ludzie nie chca spakowania swiata i przeniesienia go do malej wioski, jak na przyklad Junkrowy w woj. pomorskim i siedzenia z gromadka dzieci w chalupce ogrzewanej jednym piecykiem na drewno, spac w jednym lozku razem z dziecmi pod jednym spiworem. On chce czegos, co nie istnieje, co zmarlo 100 lat temu, chce wskrzesic cos, w czym w dniu dzisiejszym nie odnalazlyby sie pewnie i nasze babcie. Zyje uluda, ze bieda generuje prawdziwa milosc, czego chcial dowiesc w watku o dziewczynie na obcasach i czipsach probujac sugerowac, ze ludzie, ktorych stac na lepsze zycie, niz z butelka jabola siedzac i trzesac sie przy piecyku na drewno z pewnoscia nie stac na prawdziwe uczucie, a gest pomocy narzeczonej na obcasach byl jedynie czyms na pokaz. My nie zrozumiemy jego swiata wewnetrznego, jego archetypicznych potrzeb podobnie, jak on swiata wspolczesnego, w ktorym odnajduje sie jakies pewnie 90% populacji, w tym i my Ziuciu.
                                          • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 16:11
                                            >Byc moze on sie boi wspolczesnosci, bo do niej nie pasuje, nie odnajduje sie w niej, byc moze ma >pewne ograniczenia, ktore nie pozwalaja mu wspolczesnej rzeczywistosci ogarnac i stad ten bunt, >prawdopodobnie na skutek strachu.

                                            Masz w tym punkcie pewnie sporo racji, ale nie bierz tego wszystkiego tak śmiertelnie poważnie, bo piszemy tu z gyubalem pół-żartem pół -serio.
                                            • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 16:37
                                              W sumie tu dobra pointa się nasuwa.
                                              Faceci którzy hejtują współczesne, "wyzwolone" kobiety, boją się, że te im zagrażają, że coś im chcą odebrać, że nie będą się umieli z takimi odnaleźć.
                                              Dopóki nie poznają swojego wroga i nie przekonają się, że współczesna kobieta to nic złego, bo to po prostu zwyczajna kobieta, tyle że myśląca.

                                              Choć pewnie u niektórych jest też w tym trochę złości, bo jest im to nie na rękę - jak w XIX wieku, w Stanach, w czasach wyzwolenia niewolników. Wcześniej znali swoje miejsce i robili wszystko za pana, za darmo. A nagle zapragnęli być równi, mieć prawa i inne fanaberie.
                                              • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 19:25
                                                > Faceci którzy hejtują współczesne, "wyzwolone" kobiety, boją się, że te im zagrażają, że coś im chcą odebrać, że nie będą się umieli z takimi odnaleźć

                                                Etam. Nie przepadam wprawdzie za non-stop zbyt narwanymi damami, ale do bania się, są jeszcze lata świetlne.
                                                Bardzo lubię za to myślące dziewczyny, bo jest o czym pogadać, czy pospierać się, zamiast zwyczajowego pitu-pitu o miodzie i przyrodzie

                                                Tak że nie pasuję do żadnego schematu zastraszonego, czy zdominowanego damskim sposobem myślenia, ptysia

                                            • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 19:18
                                              Amen. Każdy chyba lubi czasem troche pochojrakować i powygłupiać się przy płci przeciwnej. To boksowanie o jakieś tam teoryje, to też z przymrużeniem oka. Przynajmniej jeśli chodzi o mnie
                        • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:25
                          Niuniuś, najpierw przyznaj, żeś niekonsekwentny, żeś najpierw pie...ł, że wulgaryzmy nie przystoją damom, a po chwili, że jednak przystoją.
                          Wyznaczyłeś już zależność, od której zależy jak się rozmawia: u dam wulgaryzmy cię rażą.
                          Jak więc zarzucisz damie, że wzięła kasę a spie...ła ci ogrodzenie?
                          Jesteś nie spójny i nie konsekwentny - jak stereotypowa baba.
                          Razem więc obalmy stereotypy, a wtedy się zastanowię, czy jenot się należy.
                          • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:38
                            Jeśli u 90% mnie rażą, a u 15% nie, to nie da się tego uogólnić do stwierdzenia że 'wulgaryzmy u kobiet mnie rażą' ?

                            No przecież niemal w każdym przypadku kiedy ktoś używa uogólnienia, przyzna że jakieś marginalne odstępstwa akceptuje. To nie transformata fouriera ani chirurgia mózgu, ze precyzja musi być na 5 dziewiątek po przecinku.

                            > Razem więc obalmy stereotypy, a wtedy się zastanowię, czy jenot się należy.

                            Może obalmy najprzód tego wirtualnego jabola, będzie się łatweij gadać. Mój się zwie okocim, a Twój ?
                            • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:41
                              >Jeśli u 90% mnie rażą, a u 15% nie

                              :D:D:D:D:D
                              sirjusli?????
                              • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:46
                                ezehel :)
                            • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:45
                              >Może obalmy najprzód tego wirtualnego jabola, będzie się łatweij gadać. Mój się zwie okocim, a Twój ?

                              Najpierw pomyśl logicznie na trzeźwo, a ja obalę porządnego jabola, wtedy może wreszcie nawiążemy nić porozumienia.
                              • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:49
                                Dobra. Tylko narpief się przyznaj ilu chłopów już tym filozowaniem wykończyłaś.
                                I po ilu minutach średnio każdy wymiękał, bo zdaje mi się że ide na rekord
                                • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:54
                                  Zależy z kim się chcesz zestawić: ze znajomymi, kumplami, czy partnerami? ;)
                                  • piataziuta Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 30.03.18, 23:57
                                    Tak naprawdę to boję się, że jak powiem co myślę, to znowu będziesz się musiał odbijać psychicznie przez tydzień.
                                    • gyubal_wahazar Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 31.03.18, 00:11
                                      1) W kategorii open

                                      2) Ja i tak już jestem ruiną psychiczną, więc nic mi nie zaszkodzi
    • hhesse Re: O frazeologii i estetyce, czyli samych bzdeta 29.03.18, 22:03
      Czysta semantyka. A co to jest piśka? Dobra, srom dziwnie brzmi. Ale skoro na pochwę można mówić wagina, a na prącie penis, to nic z przeproszeniem nie stoi na przeszkodzie, żeby na nieszczęsny srom mowić z tak samo z łacińska vulvus:-) I w ramach literackich uniesień na macicę mówić "łono".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka