Dodaj do ulubionych

toksyczny romans

20.05.18, 15:36
Witam, jestem nowa na tym forum a piszę aby was poprosić o pomoc i może porządnego kopa. Otóż uwikłałam się w romans z typowym narcystycznym samcem.... jest on żonaty od ponad 20 lat, od początku zdradzał swoją żone, ma niezliczone kochanki co jest powszechnie wiadome w środowisku. Niektóre jego układy są długoletnie w których chodzi tylko o sex, niektóre sprawiają wrażenie bardziej uczuciowych związków. On ze swojej strony uprzedza że ma inne, że może zaoferować tylko sex i dyskrecje. Nie obiecuje uczuć a co więcej nawet nie potrafi ich okazać. Wymaga dla siebie, oferuje tylko bajeczny sex, który potem zabiera gdy się nie robi tego on chce. Manipuluje i każde swoje złe i poniżające mnie zachowania tak przetłumaczy że nigdy nie jest jego wina. Potrafi poniżyć, namawiać o rzeczy na które nie mamy ochoty a jeśli się nie zgodzimy to grozi zerwaniem relacji. Ma kilka takich samych relacji w tym samym czasie. głównie z mężatkami.
Gdy się nie zgodziłam na jego chore zachcianki to się nie odzywał przez 2 miesiące a potem wrócił z wielkim zdziwieniem że się nie odzywam. I wszystko teraz jest dobrze. Jestem tak wciągnięta w tą relację że nie daje sobie rady...
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: toksyczny romans 20.05.18, 16:49
      I odpowiada Ci bycie jedną z wielu? Dawac się poniżać?
      • mona.blue Re: toksyczny romans 20.05.18, 16:50
        Chyba,że to jakiś trolling.
      • ofiaranarcyza1 Re: toksyczny romans 20.05.18, 18:01
        nie, ale nie potrafię tego skończyć
        • mona.blue Re: toksyczny romans 20.05.18, 18:18
          Nie możesz się rozejrzeć za kimś wolnym?
          • mona.blue Re: toksyczny romans 20.05.18, 18:19
            Kto będzie Cię dobrze traktował?
            • ofiaranarcyza1 Re: toksyczny romans 20.05.18, 18:29
              to nie tak łatwe przenieść uczucia z jednej osoby na drugą
    • alpepe Re: toksyczny romans 20.05.18, 17:23
      Kup sobie może dobry wibrator i jak cię najdzie na niego ochota, zaspokajaj to mechanicznie, ot, kwestia odruchu.
      • ofiaranarcyza1 Re: toksyczny romans 20.05.18, 18:02
        ale ja chce tego, żeby on mnie chciał, żeby chciał mi dać coś od siebie, żebym była ważniejsza niż te inne
        • alpepe Re: toksyczny romans 20.05.18, 18:08
          no, na głupotę nie ma lekarstwa, przykro mi.
          • ofiaranarcyza1 Re: toksyczny romans 20.05.18, 18:14
            nie każdy potrafi się wyrwać z toksycznego związku, czytam dużo rozumiem już mechanizmy jakie mnie trzymają ale nie umiem przewalczyć tego sama. Czasem jest dobrze, nie odzywam się stawiam granice zrywam tą znajomość a po kilku tygodniach mam doła jak teraz i chciałabym aby był ze mną. I wracam
        • hanusinamama Re: toksyczny romans 21.05.18, 11:46
          NO w tym przypadku mogłabys tez chciec posiadać jednorożca i umic fruwać. Zarówno to jak i wymarzone zachowanie twojego Pana są nierealne.
    • obrotowy niezly Harlequin... 20.05.18, 17:38
      ale pogonilabys chociaz konkurentki...

      swojego sie juz "nachapaly"...
      • ofiaranarcyza1 Re: niezly Harlequin... 20.05.18, 18:03
        te mężatki? nie wiem kto to wiem tylko że są
    • znana.jako.ggigus Re: toksyczny romans 20.05.18, 19:16
      Dajesz radę, skoro to spisałaś i wiesz.
      Może przeczytaj sobie, zanim następnym razem zadzwonisz, aby przyjechał.


      ofiaranarcyza1 napisał(a):

      > Jestem tak wciągnięta w tę relację że nie daje sobie rady...
      • ofiaranarcyza1 Re: toksyczny romans 20.05.18, 19:22
        Dziękuję, spisałam też wszystkie chwile gdy mnie źle potraktował, lub po prostu źle się w tym układzie czułam. Czytanie tego pomaga.
    • dziala_nawalony Re: toksyczny romans 20.05.18, 20:37
      chory układ i to po obu stronach,dobra nie będę prawil morałów, ale sluchaj...przecież piszesz,ze wszystko teraz jest dobrze, to skoro tak, to w czym problem?
      a nie masz gdzies pod reka jakiegoś innego kandydata na dostarczyciela mocnych wrazen w wyrze? wiesz no bo ten pierwszy pieprzy się niczym krolik w ruii, a Ty mocno wystawiasz na szwank swoje zdrowie, albo zastanow się czy nie zdrowszy będzie lezacy pod lozkiem jakiś przyjaciel na baterie,a swoja droga ciekawe jak gość ten wasz caly harem obskakuje i ma jeszcze sily na prace i normalne zycie??
      • ofiaranarcyza1 Re: toksyczny romans 20.05.18, 20:45
        jestem w takim stanie że trudno mi się rozglądać za jakąś zdrową relacją, muszę to zakończyć i pobyć trochę sama
      • ofiaranarcyza1 Re: toksyczny romans 21.05.18, 17:55
        bardzo długo byłam sama, no i chyba to że mam już 30 lat powoduję za tak głupieje. Z jednej strony chcialabym mieć dziecko już i normalną rodzinę a z drugiej wiem że jak się nie uwolnie to nie ma na to szans a czas ucieka
    • hanusinamama Re: toksyczny romans 21.05.18, 11:45
      Po pierwsze zrób sobie badania na choroby weneryczne. Po drugie dobrze zabepiecz sie przed ciązą...innych rzeczy nie radze. Jestes swiadoma jaki to pan, ze ma inne panie, ze cie poniza i wykorzystuje. My ci tu nic nie pomozemy. Wiesz a dajesz sie tak traktować. Moze psycholog albo psychiatra by pomógł (to nie było złośliwe)
    • mmkaa1 Re: toksyczny romans 21.05.18, 20:07
      Terapia u godnego zaufania terapeuty. Gdybys miala szacunek i milosc do samej siebie, to nigdy bys takiego faceta nie wpuscila do zycia. Bez odzyskania godnosci i woli on bedzie robil z Toba co bedzie chcial. Jak naprawisz swoje deficyty bedziesz w stanie wykopac go ze swego zycia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka