Dodaj do ulubionych

Brak asertywności

19.02.20, 19:14
Jestem zawsze miła, grzeczna, każde zwrócenie komuś uwagi mocno przezywam, dlatego już wole sie nie odzywać, żeby potem nie rozpatrywać takich sytuacji. Nawet dzisiaj w kolejce w sklepie para wpakowała mi sie bezceremonialnie w kolejkę, a ja nie pisnęłam słówka, bo chciałam sobie oszczędzić nerwów.
Obserwuj wątek
    • adria231 Re: Brak asertywności 21.02.20, 05:52
      Trzeba odróżnić rzeczy ważne, od mniej ważnych. Te osoby wpychające się bez kolejki nie warte były uwagi i w konsekwencji kłótni. Natomiast, gdyby ktoś ze znajomych, czy współpracowników wciąż spychał na ciebie dodatkowe obowiązki( trudno mi teraz wymyślić takie sytuacje), wtedy grzecznie, ale stanowczo zająć stanowisko i powiedzieć: nie.
      • horpyna4 Re: Brak asertywności 21.02.20, 08:36
        Teoretycznie można się przygotować na takie sytuacje, wyobrazić je sobie i przygotować właściwą reakcję. W praktyce może wyjść tak, jak w serialu "Co ludzie powiedzą?", kiedy to sąsiadka Hiacynty razem z bratem ćwiczyła odmowę przyjścia na kawę...

        Mimo wszystko poćwiczyłabym stanowcze zachowania w rozmaitych sytuacjach. Odpadnie element zaskoczenia i będzie łatwiej.
      • obrotowy za co sie nie wezme - to spie*dole... 21.02.20, 17:17
        adria231 napisała:
        Natomiast, gdyby ktoś ze znajomych, czy współpracowników wciąż spychał na ciebie dodatkowe obowiązki
        .... wtedy grzecznie, ale stanowczo zająć stanowisko i powiedzieć: nie.


        mam lepsza metode...
        nigdy nie odmawiam, gdy z rozwoju sytuacji wynika, ze odmowic nie wypada...

        ale jak czegos robic nie chce, to to robie, ale tak nieuwaznie, ze to spie*dole


        strona proszaca orientuje sie , ze jestem fujara i nastepnym razem mnie juz o dany uczynek nie prosi...

    • lumeria Re: Brak asertywności 23.02.20, 17:55
      Jeśli wolisz tak, no to fajnie. Twój wybór.
    • muy_rica Re: Brak asertywności 25.02.20, 00:56
      Asertywność trzeba ćwiczyć, nie jest to coś, co przychodzi samo. To zrozumiałe, że zwrócenie uwagi obcym ludziom sprawia ci trudność, ale nie od razu Kraków zbudowano. Zacznij od metody małych kroków.

      Zastanów się, czego najbardziej się obawiasz w takiej sytuacji. Zapewne - tak jak większość osób - wrogiej reakcji rozmówcy. Jak jej zatem uniknąć, nie uciekając od problemu? To proste: najpierw ogłuszasz rozmówcę, a dopiero potem wygłaszasz asertywną uwagę, pamiętając o tym, by nie wskazywać winnych, ale mówić o problemie. I przez jakiś czas postępujesz w ten sposób, aż oswoisz się z nowym nawykiem, unikając najbardziej stresogennego w danych okolicznościach czynnika.

      Jak już to opanujesz, podam ci dalsze instrukcje. Trzymam kciuki.
      • lumeria Re: Brak asertywności 26.02.20, 13:37
        Ale watko-dajka nie napisała, ze jej z tym źle, tylko poinformowała świat, ze tak ma.

        Sa ludzie, dla których wycofywanie jest preferowana reakcja, tak czuja się najlepiej i przeżyją tak cale życie. I zupełnie dobrze się maja, a inni często ich ratują.
        • muy_rica Re: Brak asertywności 26.02.20, 14:16
          lol
    • emmi-nika Re: Brak asertywności 26.02.20, 10:56
      Moim zdaniem nie da się zawsze, w każdej sytuacji być milym i grzecznym. Skoro o tym piszesz, tzn czujesz gdzies tam, ze być może powinnas czasem "zawalczyć" trochę bardziej o siebie.
      Tez tak mam czasem, ale już coraz rzadziej. Oczywiście nie anmawiam do bycia chamskim, ale do wpychajacych się przede mnie w kolejce zawsze mam jakąs "zwrotkę".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka