Dodaj do ulubionych

Wątek inspirowany

25.10.04, 20:32
Ponieważ koleżanka beżet w sposób widoczny nie chce podjąć tematu - pytam
forumowiczki i forumowiczów:

Dlaczego w ogóle nie rozwiązać problemu skakania wokół kontuzji faceta,plomby
faceta,przepukliny faceta w ten sposób,że facet sam dba o siebie?

Bo ten absurd,że używamy kobiecych sposobów,żeby raczył w ogóle pójść do
lekarza,i że on sam nie wie,co mu jest,silnie mnie wkurza.

Beżet nie odpisala także Lenie,ktora mówiła to samo...ciekawe...
Obserwuj wątek
    • uubawiona Re: Wątek inspirowany 25.10.04, 20:44
      Zaraz ciekawe, wcale nie jest ciekawe. No bo o czym tak naprawde gadac?
      Przeciez jak faceta naprawde rozboli to poleci do lekarza, a jak nie leci, to
      moze nie boli? Mozna wtedy mu pomatkowac, czemu nie, o ile ktos lubi... :-)

      > Bo ten absurd,że używamy kobiecych sposobów,żeby raczył w ogóle pójść do
      > lekarza,i że on sam nie wie,co mu jest,silnie mnie wkurza.

      A czemu to Cie wkurza?
      • kochanica.francuza Re: Wątek inspirowany 25.10.04, 20:51

        > > Bo ten absurd,że używamy kobiecych sposobów,żeby raczył w ogóle pójść do
        > > lekarza,i że on sam nie wie,co mu jest,silnie mnie wkurza.
        >
        > A czemu to Cie wkurza?

        Bo jest to zachowanie godne pięciolatka.
        • Gość: nabisa Re: Wątek inspirowany IP: *.infocoig.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 20:56
          Znam facetów, którzy lepiej od lekarzy wiedzą ile powinno być cholesteloru,
          który jest dobry itp. Jak im coś dolega, nie czekają na nic tylko lecą do
          lekarza, a potem przez resztę życia trują wszystkich swoją chorobą.
          • kochanica.francuza Re: Wątek inspirowany 25.10.04, 21:00
            Gość portalu: nabisa napisał(a):

            > Znam facetów, którzy lepiej od lekarzy wiedzą ile powinno być cholesteloru,
            > który jest dobry itp. Jak im coś dolega, nie czekają na nic tylko lecą do
            > lekarza, a potem przez resztę życia trują wszystkich swoją chorobą.

            A nie mogą PO PROSTU się leczyć,tak jak my się leczymy?
            • Gość: nabisa Re: Wątek inspirowany IP: *.infocoig.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 21:04
              Widać nie mogą przestać truć. Mój facet bez przerwy trzyma się za kręgosłp,
              żebym przypadkiem nie zapomniała sobie, że jest chory. I w zależności od
              sytuacji mówi, że ma już ileś tam lat, albo dopiero.
              • kochanica.francuza Re: Wątek inspirowany 25.10.04, 21:09
                Gość portalu: nabisa napisał(a):

                > Widać nie mogą przestać truć. Mój facet bez przerwy trzyma się za kręgosłp,
                > żebym przypadkiem nie zapomniała sobie, że jest chory. I w zależności od
                > sytuacji mówi, że ma już ileś tam lat, albo dopiero.

                Hmmm...gdyby ich socjalizować od dziecka,może byłoby inaczej...
            • triss_merigold6 Re: Wątek inspirowany 25.10.04, 21:08
              Niektórzy mogą.:) Trafiłam na taki egzemplarz co o swoje zdrowie dba bez
              popadania w hipochondrię tj. jak rzeczywiście mu coś dolega to pójdzie, badania
              zrobi i będzie brał co zapisano.
              Jak mam dość brutalne podejście do tzw. użalania się nad sobą i swoim zdrowiem.
              Boli cię? Weź tabletkę. Jeśli nie przechodzi po 2-3 dniach to do lekarza. Nie
              chcesz leku przeciwbólowego i do lekarza też nie? To nie jęcz człowieku albo
              rób to tak żebym nie słyszała.
              • uubawiona Re: Wątek inspirowany 26.10.04, 23:53
                rany...
        • uubawiona Re: Wątek inspirowany 26.10.04, 23:56
          kochanica.francuza napisała:

          >
          > > > Bo ten absurd,że używamy kobiecych sposobów,żeby raczył w ogóle pój
          > ść do
          > > > lekarza,i że on sam nie wie,co mu jest,silnie mnie wkurza.
          > >
          > > A czemu to Cie wkurza?
          >
          > Bo jest to zachowanie godne pięciolatka.

          To prawda, nizbyt madre. Dorosly facet a zachowuje sie jak gowniarz. Ale nie
          wszyscy tak maja, to raz, a dwa, jak juz tak maja, to sa jak oflagowany statek,
          od razu wiadomo, ze trzeba sie trzymac z daleka. Cenna informacja :-)

          Nadal nie rozumiem, dlaczego to Cie wkurza. Rozumiem, ze nie tolerujesz. Jak
          czegos nie tolerujesz - nie uzywasz, wywalasz, unikasz... itp. Ale zeby sie
          wkurzac? Hm?
    • Gość: beżet Re: Wątek inspirowany IP: *.pc.tek.pl 25.10.04, 21:03
      Kochanico ;)
      Teraz bardzo grzecznie mnie przeproś, boś nie poczekała na moje odpowiedzi w
      moim watku cierpliwie.Po kolei odpowiadałam swoim rozmówcom, także i Tobie.
      Pomówiłaś mnie o chowanie głowy w piach ;))) A fe!

      Od razu wybaczam i powtarzam, nadopiekuńczość jest beeeee, a mój wątek skądinąd
      ma inne przesłanie

      Buźka
      beżet
      • kochanica.francuza Re: Wątek inspirowany 25.10.04, 21:08
        Gość portalu: beżet napisał(a):

        > Kochanico ;)
        > Teraz bardzo grzecznie mnie przeproś, boś nie poczekała na moje odpowiedzi w
        > moim watku cierpliwie.Po kolei odpowiadałam swoim rozmówcom, także i Tobie.
        > Pomówiłaś mnie o chowanie głowy w piach ;))) A fe!
        >
        > Od razu wybaczam i powtarzam, nadopiekuńczość jest beeeee, a mój wątek skądinąd
        >
        > ma inne przesłanie
        >
        > Buźka
        > beżet


        Niniejszym BARDZO GRZECZNIE przepraszam beżet.
        Poza tym uznałam,że gdyby facet sam dbał o siebie,nie byłoby problemu,o którym
        był Twój wątek - dlatego podjęłam ten aspekt.
    • voleczka Re: Wątek inspirowany 25.10.04, 21:15
      Jestes nieludzka. Kobieta ma obowiazek dbac o zdrowie ukochanego mezczyzny.
      • kochanica.francuza Re: Wątek inspirowany 25.10.04, 21:20
        voleczka napisała:

        > Jestes nieludzka. Kobieta ma obowiazek dbac o zdrowie ukochanego mezczyzny.


        Kobieta ma takie obowiązki,jakie wynikają z Konstytucji kraju,w którym żyje
        lub/i którego jest obywatelką.Podobnie jak mężczyzna.

        Fakt,że to my rodzimy,i rozumiem,ze mam dbać o
        tygodniowe,miesięczne,roczne,pięcioletnie DZIECKO - bo ono samo nie da sobie rady.
        Ale nawet prawa rodzicielskie obowiązują do 18.roku życia dziecka .A facet ma na
        ogół więcej.
      • kochanica.francuza Re: Wątek inspirowany 25.10.04, 21:20
        voleczka napisała:

        > Jestes nieludzka. Kobieta ma obowiazek dbac o zdrowie ukochanego mezczyzny.
        I odwrotnie?
        • voleczka Re: Wątek inspirowany 25.10.04, 21:24
          Tak, dla normalnie kochajacych sie ludzi to sie rozumie samo przez sie.

          "odwrotnie?"
          • kochanica.francuza Re: Wątek inspirowany 25.10.04, 21:26
            voleczka napisała:

            > Tak, dla normalnie kochajacych sie ludzi to sie rozumie samo przez sie.
            >
            > "odwrotnie?"
            No,czy facet też ma obowiązek dbać o kochaną kobietę,a jak nie to jest nieludzki?
            • voleczka Re: Wątek inspirowany 25.10.04, 21:32
              Jesli nie zalezy Ci na zdrowiu partnera/ki , to nie zalezy Ci na nim samym/ej. W
              takim zwiazku nie ma milosci.
              • kochanica.francuza Re: Wątek inspirowany 25.10.04, 21:35
                voleczka napisała:

                > Jesli nie zalezy Ci na zdrowiu partnera/ki , to nie zalezy Ci na nim samym/ej.
                > W
                > takim zwiazku nie ma milosci.
                To samo ,jak rozumiem,dotyczy mężczyzny?
                • voleczka Re: Wątek inspirowany 25.10.04, 21:37
                  Tak
      • six_a Re: Wątek inspirowany 26.10.04, 09:54
        Dbać to chyba co innego, niż znać każdy mm ciała i poświęcać jego ewolucji trzy
        strony w notesie.
        • kochanica.francuza Re: Wątek inspirowany 26.10.04, 19:04
          six_a napisała:

          > Dbać to chyba co innego, niż znać każdy mm ciała i poświęcać jego ewolucji trzy
          >
          > strony w notesie.
          >
          Temat się inteesująco rozwinął w pierwotnym wątku beżet.
      • Gość: nutka Re: Wątek inspirowany IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 26.10.04, 19:10
        Oooo obowiązek?
    • sunday Kochanico,... 26.10.04, 20:36
      nie rozumiem Twojego problemu. Nikt nie każe nikomu wokół nikogo skakać. Wydaje
      mi się naturalne, że mąż dba o zdrowie żony, i na odwrót. Pamiętam o ew.
      problemach mojej żony, co zbadać, gdzie pójść i dlaczego, ew. ją wypchnę do
      lekarza lub z nią tam pójdę, jeśli się boi. I ona tak samo pamięta o moich
      sprawach i jest w stanie mnie przycisnąć i gdzieś wypchnąć. Co nie znaczy, że
      sami o siebie nie dbamy, że wokół siebie skaczemy lub że wszystko jest na głowie
      tylko jednej strony. Przecież to są nasze wspólne sprawy. Więc gdzie problem?
      • kochanica.francuza Re: Kochanico,... 26.10.04, 21:32
        sunday napisał:

        > nie rozumiem Twojego problemu. Nikt nie każe nikomu wokół nikogo skakać. Wydaje
        > mi się naturalne, że mąż dba o zdrowie żony, i na odwrót. Pamiętam o ew.
        > problemach mojej żony, co zbadać, gdzie pójść i dlaczego, ew. ją wypchnę do
        > lekarza lub z nią tam pójdę, jeśli się boi. I ona tak samo pamięta o moich
        > sprawach i jest w stanie mnie przycisnąć i gdzieś wypchnąć. Co nie znaczy, że
        > sami o siebie nie dbamy, że wokół siebie skaczemy lub że wszystko jest na głowi
        > e
        > tylko jednej strony. Przecież to są nasze wspólne sprawy. Więc gdzie problem?


        Ha!To miło!Mnie chodziło o wersję "muszę zadbać o dziubdziusia,bo on sam nie
        umie się nawet wysmarkać" - bez wzajemności.
        • sunday :) /nt 26.10.04, 21:58
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka