03.11.04, 23:16
Powyzywałam go, nawrzeszczałam na niego, w koncu się obrazilam i przestałam
się do niego odzywac, a i tak jest przewku***na. A on nic sobie z tego nie
robi, uśmiecha się tylko głupkowato i doprowadza mnie tym do jeszcze większej
pasji!!!

O Jezu, normalnie świat mi się wali! Wczoraj zrobilam test i wyszło, że
jestem w ciązy, dzisiaj powtórzyłam, bo nie wierzyłam własnym oczom i znowu
to samo! Nie przypuszczałam, że mnie to spotka, dlaczego akurat teraz!? Ja
nie jestem gotowa na dziecko, nic a nic! Jej, tak strasznie się boję.
Przeciez teraz już nic z zycia mieć nie będę! :(((
Obserwuj wątek
    • Gość: Nasa Niec sie nie martw IP: 193.129.22.* 03.11.04, 23:29
      Moze to nie twoje dziecko?
      • wietka Re: Niec sie nie martw 03.11.04, 23:37
        o to ty może jestes z tego watku na FT o zachodzeniu w ciąze przez 2 pary
        dżinsów, bokserki i stringi? :)
        • aretse11 buahahahahahah 03.11.04, 23:41
          czasem ludzie mnie rozpierniczaja komentarzami..hahah
        • Gość: Nasa Re: Niec sie nie martw IP: 193.129.22.* 03.11.04, 23:58
          Przez stringi to jeszcze moze ale przez amerykanskie dzinsy na pewno nie:-)
          • wietka Re: Niec sie nie martw 04.11.04, 00:04
            a przez dzinsy " made in china" or "thajwan", albo zwwykłe , polskie?
            • kopov Re: Niec sie nie martw 04.11.04, 00:11
              dlaczego polskie to zwykle? levis'y w plocku szyją a lee i wranglery w lodzi:))
              • wietka Re: Niec sie nie martw 04.11.04, 00:12
                tak mi sie napisało
                a ty jak myslisz, mozna zajsc w ciaze przez ubranie?
                bo ten chłopak autentycznie sie martwił :))))
                • kopov Re: Niec sie nie martw 04.11.04, 00:16
                  jeśli w ubraniu są otwory to tak:(
                • Gość: Nasa Ale ty jestes naiwna:-( IP: 193.129.22.* 04.11.04, 00:19
                  >tak mi sie napisało
                  >a ty jak myslisz, mozna zajsc w ciaze przez ubranie?
                  >bo ten chłopak autentycznie sie martwił :))))

                  Kazdy wie ze chlopak w ciaze zajsc nie moze!
                  • wietka Re: Ale ty jestes naiwna:-( 04.11.04, 00:25
                    :)))
                    coś ty, skąd wiesz ?
              • sprzeczna Re: Niec sie nie martw 04.11.04, 00:13
                Dzięki wielkie, no po prostu cieszcie się, ze nie stoicie obok mnie, bo bym w
                was czymś ciezkim rzuciła!!!
                • kopov Re: Niec sie nie martw 04.11.04, 00:15
                  przepraszam ale ja tylko w kwestii formalnej czyli spodni
                • wietka Re: Niec sie nie martw 04.11.04, 00:16
                  a ty myslałas, dzieci to bocian nosi? :))
                  nie jestes pierwsza i nie ostania :))
          • bzz_bzz Re: Niec sie nie martw 05.11.04, 20:29
            No, a normalnie jak w jeansach dziuuuraaa będzie?
    • Gość: Jozef Zawadzki Re: Kurde!!! IP: *.bulldogdsl.com 04.11.04, 00:24
      Zycia nie musisz sobie marnowac. Jest Aborcja. Tylko trzymaj jezyk za zebami bo
      cie zaszczuja w tym kraju ciemnogrodu!
      • Gość: Józef Zawadzki PS IP: *.bulldogdsl.com 04.11.04, 00:28
        Radze to przeczytac:

        Aborcja jest niezwykle kontrowersyjnym tematem. W Polsce od wielu lat toczy
        się bój tzw. "obrońców życia" ( którzy tak naprawdę mało z nim wspólnego
        mają ) oraz zwolenników wolności. Trzeba sobie jasno powiedzieć, iż w świetle
        dzisiejszych dowodów medycznych, praw demokratycznych i godności ludzkiej...
        aborcja nie jest morderstwem.

        Skąd w ogóle wzięło się określenie aborcji "morderstwem" ? Jak zwykle maczał
        w tym palce Kościół, czyli instytucja, która od wielu wielu wieków
        sprzeciwiała się nadaniem jakichkolwiek praw kobietom. A warto wspomnieć, iż
        Kościół nie od zawsze uważał zapłodnioną komórkę jajową za człowieka. Wielu
        papieży wypowiadało się przecież, iż człowieczeństwo determinuje wstąpienie
        duszy. Wg duchownych w chłopca wstępowała ona po 67 dniach, zaś do
        dziewczynki po 83 dniach. Wymysł o człowieczeństwie embrionu jest stosunkowo
        nowy.

        Mówiąc szczerze, samo stwierdzenie "embrion, płód to człowiek" wydaje się być
        nielogiczne. Nie można przecież porównywać istoty ukształtowanej, M Y Ś L Ą C
        E J, wykonującej podstawowe czynności życiowe do zapłodnionej komórki.
        Manipulacją jest teza, iż embrion/płód do 12. tygodnia ciąży myśli czy czuje.
        Jego egzystencja jest egzystencją podobną do egzystencji rośliny lub zarodka
        zwierzęcego. Twierdzenie zaś, iż odczuwa on ból podczas aborcji jest
        wyrafinowanym kłamstwem. Gdy płód nie posiada ośrodka odpowiedzialnego za
        ból, wykształconego mózgu i rdzenia kręgowego, po prostu NIE MOŻE ODCZUWAĆ
        BÓLU. Fikcją są też zdjęcia płodów z powyrywanymi rękoma i nogami. Aborcja
        dokonana do 12. tygodnia ciąży to zupełnie inny zabieg. Stosuje się często
        pigułki wczesnoporonne lub metodę próżniową, która nie powoduje żadnych
        urazów tkanek.

        Kolejnym mitem jest syndrom poaborcyjny. Da się go szybko i dość łatwo
        wytłumaczyć drogą psychologiczno-socjologiczną. Gdy społeczeństwo nieustannie
        wmawia kobiecie, iż aborcja to grzech i morderstwo, kobieta zaczyna w to
        wierzyć. Jestem pewny, iż osoba, którą wychowanoby tak, by uważała, iż drzewo
        to człowkiek, nigdy by go nie zadrasnęła, a jeżeli już - miała by właśnie
        takowy syndrom. Wmawianie czegoś jest prostą manipulacją - im więcej ci
        mówią, tym bardziej zaczynasz w to wierzyć. Warto dodać, że tzw. syndrom nie
        znajduje się na żadnej liście chorób, a także nigdy nie został udowodniony w
        sposób medyczny.

        Sprawą wartą nadmienienia jest demokracja i prawo do aborcji. Wszystkie
        wysoko rozwinięte demokracje uznają prawo kobiet do przerywania niechcianej
        ciąży. Tam też sporadycznie ( prawie w ogóle ) nie występuje syndrom.
        Natomiast odbieranie kobiecie wolności w imię zabobonu, w dodatku narzuconego
        przez jedną religię WSZYSTKIM obywatelką jest zupełnym zaprzeczeniem
        demokracji.

        Trzeba wspomnieć, iż w Polsce i na świecie DZIECI RODZĄ DZIECI. Czy to jest
        moralne ? Czy to moralne, by 11 letnie dziecko rodziło dziecko ? Gdzież tutaj
        moralność kościelna ? A co z samobójstwami nastolatek ? Dlaczego nikt nie
        mówi, iż co roku jest ich kilka tysięcy z tego powodu ? Czyżby "małe
        przeoczenie" ?

        Zakaz aborcji niszczy kobietom życie. Niestety także i w Polsce. Trzeba to
        zmienić. Szczególnie teraz, gdy weszliśmy do UE.



        • sprzeczna Re: PS 04.11.04, 00:39
          Dzięki za powazną odpowiedź. Dla mnie naprawdę to tragedia i az łzy mi się
          cisną, a pięści same zaciskają do ciosu, gdy ktoś sobie robi jaja.

          O aborcji nie ma mowy!!!
          1. mój facet w życiu się na to nie zgodzi i gotów jest zrobic sama nie wiem co,
          by do niej nie dopuścić
          2. nie mam kasy na zabieg

          A ja mam tylko 21 lat i chcę jeszcze zyć!!!!
          • Gość: Jozef Zawadzki Re: PS IP: *.bulldogdsl.com 04.11.04, 00:45
            Tak zasrana jest ta Polska:-)
            Ty jeszcze dzieckiem jestes:-(
            Oczywiscie do Aborcji cie nienamawiam, to osobista decyzja kazdej kobiety ale
            chcialem tylko zebys nie miala moralnych oporow bo takich nie powinnas miec.
            Przemysl to powaznie bo to zyciowa decyzja. Masz jakas zufana kolezanke, moze
            siostre moze starsza ciotke? Musisz z kims o tym powaznie pogadac i podjac
            odpowiednia DLA CIEBIE I TYLKO DLA CIEBIE decyzje. To twoje a nie twojego
            faceta zycie?
            pzdr
          • wietka Re: PS 04.11.04, 00:46
            posiadanie dziecka to nie koniec świata!
            a pocieszenia i prawdziwej pomocy poszukaj w realu - rodzice, lekarz, psycholog.
            moja kuzynka miała 17 jak urodziła.
            teraz jej córa ma 10 lat, a ona jest nadal młoda i zyje pełnią życia!
            powodzenia! :))
            • sprzeczna Re: PS 04.11.04, 00:56
              Ja w ogóle nie wiem jak ja powiem rodzicom!

              Rany, wczoraj w nocy prawie nie spalam i dziś też mnie to czeka. Koleżanki? Co
              mi kolezanki pomogą? Będa miały tylko pole do gadania!

              Ja sobie nie wyobrażam tego, boże jak ja skończę studia, jak ja będę wyglądać
              pod koniec ciązy!? Przeciez kobiety wygladaja wtedy okropnie- ledwo mogą
              chodzić! I to nie było tak, że nie stosowaliśmy antykoncepcji. Zawsze
              bzykaliśmy się w gumkach, a ja i tak miała opory, zawsze się panicznie balam,
              że wpadniemy i tak się stało! Tylko kilka razy dałam się namówić na globulki
              zamiast gumek i to wydawało mi się, ze w okresie niepłodnym, bo przed samym
              okresem!!! naprawdę uwazaliśmy. dlaczego to akurat mnie spotkało???
          • Gość: ??? Re: PS IP: *.dyn.optonline.net 04.11.04, 01:06
            >2. nie mam kasy na zabieg

            A jak cie na zabieg nie stac to myslisz ze na dziecko cie stac?

            Kase zawsze znajdziesz tylko decyzje trzeba na trzezwo przemyslec. Jak ktos tu
            napisal to ma byc decyzja dla twojego dobra.

            • sprzeczna A niby skąd? 04.11.04, 01:09
              Przecież nie ukradnę!

              A dziecka nie będe utzymywac sama, przecież.
              • Gość: Magda Re: A niby skąd? IP: 5.5R* / *.ruh.isu.net.sa 04.11.04, 01:15
                Skad sie znajdzie? Pozyczysz, cos sprzedasz itd. kasa to tylko czesc problemu.
                Tak ci radze:
                Nie mysl o koszcie zabiegu, niech to nie ma zadnego wplywu na twoja decyzje.
                Zastanow sie czy to jest dla ciebie odpowiednie rozwiazanie. A potem sie martw
                o kase.
          • Gość: Artur Re: PS IP: *.ss.shawcable.net 04.11.04, 14:48
            Kobieto, jest adopcja. Rodzisz dziecko i podpisujesz dokument na mocy ktorego twoje dziecko staje sie dzieckiem innej pary, ktora bardzo chce a nie moze miec dzieci. Najbardziej etyczne rozwiazanie w twojej sytuacji. A dziecko tez bedzie szczesliwsze bo zwykle te rodziny adoptujace sa dobrze sprawdzane pod wzgledem psychologicznym i zabezpieczenia materialnego.
            • Gość: Jozef Zawadzki Re: PS IP: *.bulldogdsl.com 05.11.04, 00:31
              Tak, jest adobpcja ale po jest zepchniecie jej, przez otaczajacych ja
              fanatycznych katolikow, do skrtajnbosci spoleczenstwa. Ci sami ktorzy namawiaja
              do adopcji gardza pozniej ta kobieta i niszcza jej zycie. Takie jest nasze
              spoleczenstwo taki jest ciemnogrod w ktorym zyjemy.
          • bzz_bzz Re: PS 05.11.04, 20:40
            Też wpadłam - 5 lat temu (miałam wtedy 19). Na dodatek z facetem, z którym w
            żadnym razie nie chciałam się wiązać. Dziecko się urodziło i ma teraz 4,5 roku.
            Jest najkochańszym dzieckiem na świecie! Z życia może nie korzystałam zbyt
            intensywnie, ale zdążyłam już przez dwa lata mieszkać z facetem (który
            bynajmniej nie był biologicznym ojcem dziecka - poznaliśmy sie 1,5 roku po jej
            narodzinach), teraz jestem już z innym. Chodzę na piwo do klubów, dziecko jest
            wtedy z babcią, która uwielbia swoją wnusię - tak jak i dziadek i pradziadek i
            wszystkie ciocie i wujki. Jeździmy razem po McDonaldach najeść się chemii :),
            pizzeriach i innych salonach uciech fizycznych i jest naprawdę ok.
            Gdy zaszłam, nigdy nie pomyślałam o aborcji - prędzej o tym, że oddam dziecko
            do placówki, jeśli nie będzie innego wyjścia, a gdy wyjdę na prostą, zabiorę je
            stamtąd. Na szczęście nie było takiej potrzeby.
            Zrobisz jak zechcesz - powyższe nie jest radą. Poprostu byłam w podobnej
            sytuacji i pomyślałam, że chciałabyś dowiedzieć się jak to bywa u innych... :)
            Pozdrawiam. Życzę podjęcia decyzji, której nie będziesz nigdy żałowała.
            Powodzenia!
        • Gość: postepowiec Re: PS IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.04, 22:26
          lecz sie nie jest za pozno !!! choc lepiej by bylo gdybys dokonal/a
          aborcji...na sobie !!!
      • Gość: Józef Zawadzki Kundlu podszywkowy, czółko cię gubi. IP: *.super.net.pk / 203.130.30.* 04.11.04, 01:04
        • Gość: Magda A ty kretynku o czym? IP: 5.5R* / *.ruh.isu.net.sa 04.11.04, 01:09
          To czyba ten sam idiota z FA:-( Juz te gowno tutaj smierdzi!
          • Gość: maggie jeny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 12:16
            A gdzie Panienka mieszka ze takie przerazenie? W trzecim swiecie?

            no widac ze Pani sporo brak inteligencji emocjonalnej....
            21 lat to w sam raz wiek rodzic dziecko. albo potgem czekac do 30 jak sie
            wyszaleje...

            nie radzilabym aborcji to naprawde ostatecznosc.

            Naprawde pogadaj z kims z rodziny,lub z kims zaufanym - dojrzalym, wtedy ci
            ulzy. Poczytaj troche. Nie traktuj tego jak skazanie na dozywocie...

            Czasem mnie zdumiewa co kobiety maja w glowach...
            studia mozna pogodzic.
            nad figura popracowac - dziecko da ci taka kondycje az sie zdziwisz.

            Poprostu wycisz sie, pobadz sama i pomysl o wszystkim...
            • onionka Re: jeny 04.11.04, 20:13
              ooo matkooo i ojcze, a coz to za madrosc z Ciebie bije????
              Jakze szlachetne przeslanie dla maluczkich?
    • alpepe ale na seks, to gotowa byłaś? n/t 04.11.04, 12:20
      • Gość: Jozef Zawadzki Re: ale na seks, to gotowa byłaś? n/t IP: *.bulldogdsl.com 05.11.04, 00:33
        Wlasnie o takich kretynach pisalem!
    • Gość: mm Re: Kurde!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 12:21
      A nie słyszałas o tabletkach antykoncepcyjnych?
    • 1975a2 Re: Kurde!!! 04.11.04, 12:27
      kobito, porozmawiaj ze swoim lubym co dalej zamierzacie robić, wy razem
      powinniście się martwić a nie ty sama , jak będzie w porządku to powinnien sie
      z tobą ozenić , [powiedz mu o ślubie. a jesli chodzi o wiek to bardzo
      odpowiedni. jesteś młoda , silna, urodzisz zdrowe dziecko, będziesz miała 30 na
      karku a twoje dziecko 9 lat!. życze wam rychłego slubu i szczęśliwego
      rozwiązania.
      • sprzeczna Re: Kurde!!! 04.11.04, 19:22
        On chce, to ja nie chcę. Za młoda jestem na małzeństwo, w ogóle nie wyobrazam
        sobie siebie w roli matki, czy zony. To po prostu nie dla mnie. I nie chcę
        żadnego ślubu! A on zadzwonił do swojego brata dzisiaj i nagadal mu, że będzie
        wujkiem. W weekend przyjedzie pogdac z rodzicami i załatwic formalności
        przygotowujace do ślubu. Myslałam, ze go rozerwę na strzępy gdy mi o tym
        powiedział, a on ze stoickim spokojem, bym się uspokoiła, że wszystko się
        ułozy. Nic się nie ułozy! Właśnie czuję się jak skazana na dozywocie!
        • triss_merigold6 Re: Kurde!!! 04.11.04, 19:25
          Dziecko można mieć bez ślubu. Trochę szybko Twój chłopak podejmuje decyzje.
          Nie chcesz rodzić to usuń, kasa nie problem (pożyczyć można), znalezienie
          ginekologa też nie.
          A najlepiej to poczekaj parę dni i ochłoń.
        • daimona mimo wszystko przychodzi mi na myśl 04.11.04, 20:48
          TRZEBA BYŁO SIĘ NIE SEKSIĆ ;-)))
    • trzydziecha1 Re: Kurde!!! 04.11.04, 12:28
      Trudno, stało się, to nie koniec świata.
      Odchowasz dziecko i bedziesz zadowolona, zobaczysz. Czasami los decyduje w
      pewnych sprawach za nas...
      Nie martw się, pomoze Wam rodzina, to naprawdę nie jest takie wielkie
      nieszczęście. Pomyśl o ludziach, którzy przez lata sie staraja o dziecko i
      nic...Mam z takimi do czynienia, jak później dlugo staraja się o adopcję...
      Nie łam się, życie wcale ci nie ucieknie, młoda jesteś i za kilka lat też
      bedziesz młoda.
    • Gość: ona Re: Kurde!!! IP: *.238.94.81.adsl.inetia.pl 04.11.04, 12:29
      teraz to dopiero kurde bedzie super
      • 1975a2 Re: Kurde!!! 04.11.04, 12:36
        pytam się was obywatele i obywatelki RP.!
        dlaczego ciąża uznawana jest za coś dyskryminującego, wręcz kryminnogennego !?
        czy dzieci są aż takim przekleństwem?
        a najbardziej chore dla mnie to jest już jak ktoś mówi o antykoncepcji w takich
        sytuacjach to jakbym słyszała własną matkę
        ; a nie mówiłam ?
        Ciemnogród i tyle.
        • alpepe Re: Kurde!!! 04.11.04, 12:38
          Dzieci są darem, ale nie każdy o tym wie i traktuje błogosławieństwo jak
          przekleństwo. Simple.
    • izabelki Re: Kurde!!! 04.11.04, 12:40
      straszne kurde cza myslec wczesniej
    • Gość: Artur Re: Kurde!!! IP: *.ss.shawcable.net 04.11.04, 14:49
      Odaj po urodzeniu do adopcji. Tak bedzie lepiej i dla dziecka i dla ciebie.
    • oldbay Re: Kurde!!! 04.11.04, 17:58

      Mam sporo koleżanek które rodziły po maturze albo na studiach. I wcale tak źle
      na tym nie wyszły.
      A kilka z nich to ma nawet lepsze figury niż przed ciążą [chociaż to najmniej w
      tm wszystkim ważne :) ]
      -
      oldbay
    • lena_zienkiewicz Re: przesadzasz 04.11.04, 18:03
      weź się w garść.Niektóre żyły by sobie dały wypruć by mieć dzidziucha.
      • mammamija Re: przesadzasz 04.11.04, 18:58
        Urodziłam córkę kiedy miałam 21 lat...nie z wpadki...sama chciałam.
        Teraz mam dorosłe prawie dziecko, jestem jeszcze młoda, niczego nie
        straciłam,skończyłam też studia...
        Popatrz na to z tej strony...nic nie jest tylko białe, czy tylko czarne...
        Życzę mądrych decyzji...
        Mammamija
        I porozmawiaj o tym z kimś mądrym, może będzie ci lżej...
        • sprzeczna Re: przesadzasz 04.11.04, 19:27
          Bo ty chciałaś, a ja nie chcę i to jest podstawowa róznica. Wcale nie będzie
          dobrze. A wszyscy chcą decydowac za mnie. Czuję, że się nie wywinę, ani od
          urodzenia tego dziecka, ani od slubu, bo jak spróbuję zrobic inaczej (chocby
          oddać do adopcji) to mnie normalnie ludzie zjedzą!!!

          I wcale nie przesadzam. Dla mnie TO JEST KONIEC ŚWIATA!!!
          • triss_merigold6 Re: przesadzasz 04.11.04, 19:31
            Uspokój się i poczekaj parę dni.
            Ostracyzm jest gorszy wobec kobiet, które urodziły i oddały do adopcji niż
            wobec tych co usunęły.
            • sprzeczna Re: przesadzasz 04.11.04, 19:44
              To juz zdązyłam zauwazyć. Wyobrazasz sobie, co by ludzie ze mnie zrobili, gdyby
              dowiedzieli się, ze oddałam dziecko do adopcji??
              • Gość: Jozef Zawadzki Re: przesadzasz IP: *.bulldogdsl.com 05.11.04, 00:39
                Wlasnie o to chodzi ze ci milosnicy zycia po prostu cie zjedza.
                O aborcji nikt nie musi wiedziec.
    • ala.lola Re: Kurde!!! 04.11.04, 19:47
      POWIEDZ TO KOBIETO TYM PANIOM KTORE STRASZNIE CHCA MIEC DZIECKO!!!!!!!
      • sprzeczna Re: Kurde!!! 04.11.04, 20:03
        No mówię: JA NIE CHCĘ MIEC DZIACKA!!! Ludzie różnych rzeczy chcą w zyciu. One
        juz się zapewne wyszalały, pokonczyły studia, maja pracę, męża, własny dom to i
        chcą dziecka. A ja nie chcę, bo sama czuję się mlodo, za młodo na dziecko!
    • losiu4 Re: Kurde!!! 04.11.04, 20:32
      a właściwie o co Ci chodzi? bo jakos Twoje pretensje bez sensu wyglądają.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • sprzeczna Re: Kurde!!! 04.11.04, 20:38
        O nic, tylko o to, że to niesprawiedliwe.
        • losiu4 Re: Kurde!!! 04.11.04, 20:46
          znaczy, co jest niesprawiedliwe?

          Pozdrawiam

          Losiu
          • sprzeczna Re: Kurde!!! 04.11.04, 20:49
            To, że akurat na mnie padło, mimo antykoncepcji oraz to, że inni chcą decydować
            za mnie i w koncu ja nie mam zbyt wiele do powiedzenia, ot co!
            • oldbay Re: Kurde!!! 04.11.04, 21:55
              Ale kto chce za ciebie decydować? Ktoś cię na siłę zapłodnił czy co? :) Toć to
              twoja decyzja i tego faceta.
              A co do tego "na mnie padło" to brak mi słów :) To "pada" na tych co współżyją.
              Trzeba się z tym liczyć. A 100%wej antykoncepcji nie ma (przynajmniej tyle mi o
              tym wiadomo)
              -
              oldbay
            • thistle Re: Kurde!!! 05.11.04, 10:43
              Ponad cztery lata temu byłam w tej samej sytuacji co ty, czułam się dokładnie
              tak samo - własciwie identycznie - wiek, sytuacja, reakcja chłopaka, moja
              reakcja, wszystko się zgadza.
              Ukończyłam w terminie dobry kierunek UJ, pracuję, mamy już dwójkę dzieci, było
              ciężko, jest więcej niż dobrze (choć wciaż niełatwo). To się moze skończyc
              dobrze, naprawdę :)
              Jeśli chcesz pogadać, pisz na priv
              oset
    • Gość: aga Re: Kurde!!! IP: 213.17.175.* 05.11.04, 09:16
      Wiesz co, wkurza mnie to ze własne dziecko traktujesz jak zawade, kłodę rzuconą
      pod nogi. Tak się składa, ze ono JUZ JEST, to człowieczek, być może bedzie miał
      twoje oczy lub usta... Będzie czuł bol, strach, śmiał się.. a dla ciebie to po
      prostu KŁOPOT, którego trzeba sie po prostu pozbyć. Przykre, że można do
      takiego stopnia być egoistą, myślec tylko o sobie. Ty jesteś za to dziecko JUŻ
      odpowiedzialna. Samo się nie zrobiło. W zyciu dzije się kupa
      niesprawiedliwości, kto powiedział, że ta pani spod 13 która zachorowała na
      białaczkę, zachorowała sprawiedliwie? Przecież dobrym człowiekiem była, nie? A
      umrze za dwa miesiace... Rozumiesz, o co mi chodzi? O dorosłości stanowi
      sposób, w jaki stawiasz czoło rzeczywistosci. Albo robisz to wg. pewnych ZASAD,
      albo tych zasad nie masz, wtedy okazujesz się podłym człowiekiem.
      • Gość: nutka Re: Kurde!!! IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 05.11.04, 14:51
        Wow, jakie piekne kazanie :)

        Ten człowieczek już jest!
        On będzie czuł ból i strach!
        Będzie miał twoje oczy i usta!
        Jesteś egoistką!
        Nieodpowiedzialną!
        Nie masz prawa mieć żadnych wątpliwości!
        Masz być szczęśliwa z tego powodu!
        Masz być świętą matką polką!

        aga, ale z ciebie forumowa społecznica :D
        • Gość: aga Re: Kurde!!! IP: 213.17.175.* 05.11.04, 15:04
          Przeszkadza Ci? Społecznicy tesz muszą być na swiecie :)
          Nie obrażam nikogo swoimi poglądami. Mam dziecko, wiem co mi daje. Z postów
          autorki widzę, ze po prostu chce usunąć i już. I trudno mi się z tym pogodzić.
          A co Ty wniesiesz do tej dyskusji, oprócz krytyki mojego podejścia do tematu?
          • Gość: nutka Re: Kurde!!! IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 05.11.04, 15:22
            > Przeszkadza Ci? Społecznicy tesz muszą być na swiecie :)

            To mnie śmieszy, takie kazania na forum. Moralizatorskie kawałki wciskane
            anonimowo chyba tylko po to aby dowartościować swoje żałosne ego: JA jestem bez
            skazy, bo poczęłam, urodziłam i w ogóle żadnych problemów nie było tylko
            macierzyńska miłość od pierwszej sekundy a ona??? Ona śmie mieć wątpilowści,
            śmie bać się i płakać z tego powodu.

            > Nie obrażam nikogo swoimi poglądami. Mam dziecko, wiem co mi daje.

            Jakaś ty nieskalana...
            • Gość: aga Re: Kurde!!! IP: 213.17.175.* 05.11.04, 15:30
              Ja pierniczę... A ty jesteś obrońcą ucisnionych? Taka - blisko człowieka i jego
              RZECZYWISTYCH problemów? Taka rozumiejąca ludzkie ułomności ... i pełna
              zrozumienia dla ich słabosci...
              Pisze o konkretnej sprawie, obchodzącej mnie po prostu. I nie obchodzi mnie,
              czy odbierane jest to jako moralizowanie czy nie. A ty też piszesz anonimowo.
              • Gość: nutka Re: Kurde!!! IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 05.11.04, 15:42
                > Ja pierniczę... A ty jesteś obrońcą ucisnionych? Taka - blisko człowieka i
                jego
                >
                > RZECZYWISTYCH problemów? Taka rozumiejąca ludzkie ułomności ... i pełna
                > zrozumienia dla ich słabosci...

                A co cię to właściwie obchodzi? Przecież na dole napisałaś, że cię niczyje
                zdanie nie obchodzi. Poza tym co to ma do rzeczy kim ja jestem...

                • Gość: aga Re: Kurde!!! IP: 213.17.175.* 05.11.04, 15:59
                  Przepraszam. Rozumiem, ze tylko Ty masz prawo do złośliwości..... Jeszcze raz
                  przepraszam ...
        • Gość: aga Re: Kurde!!! IP: 213.17.175.* 05.11.04, 15:08
          >Nieodpowiedzialną!
          Napisała, ze jest juz za nie odpowiedzialna, a nie ze jest osoba
          nieodpowiedzialną.
          >Nie masz prawa mieć żadnych wątpliwości!
          Tego nie napisałam.
          >Masz być szczęśliwa z tego powodu!
          Tego też nie.
          >Masz być świętą matką polką!
          Tego tym bardziej nie.
          Skąd to wnioskujesz? Złe doswiadczenia?
          Urodzenie własnego dziecka nie jest aktem poświęcenia. Jest tylko kwestia
          odpowiedzialności. Nie hołduję ideałom Matki Polki, bynajmniej.
          • sprzeczna Re: Kurde!!! 05.11.04, 15:17
            Wcale nie jestem za nie odpowiedzialna i nie chcę być. Dlaczego myślicie, że
            muszę?

            A urodzenie to poświęcenie i to bardzo duże, nie mów mi że nie, bo nigdy nie
            uwierzę.
            • Gość: nutka Re: Kurde!!! IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 05.11.04, 15:26
              Wiesz, jeśli miałabyś traktować urodzenie tego dziecka jako poświęcenie to
              rzeczywiście lepiej się na to nie decyduj. Lepiej i dla niego, dla ciebie i dla
              wszystkich.

              A jak zdecydujesz się usunąć to po kryjomu, i postaraj się żeby za duzo osób
              nie wiedziało, bo cię zlinczują!
            • magdzie Re: Kurde!!! 05.11.04, 15:32
              Slonce! to nie koniec swiata!

              www.womenonwaves.org/article-1020.272-pl.html
              www.womenonwaves.org/article-1020.197-pl.html
              cena zabiegu nie jest duza. znajdziesz wyjscie.
              jak ja k... nie znosze tego zacofania, ktore widac w watkach niektorych osob.
              napisz na gazetowa poczte jak bedziesz chciala cos wiedziec.
              pzdr.
            • Gość: aga Re: Kurde!!! IP: 213.17.175.* 05.11.04, 15:33
              Nie jesteś za nie odpowiedzialna... ciekawe. Możesz temu zaprzeczać, ale to nie
              zmieni faktu, że na Ciebie padło i ty masz ten problem.
              Urodzenie - poswięcenie? Z tego biorą sie mity o Matce Polce.

          • Gość: nutka Re: Kurde!!! IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 05.11.04, 15:18
            Wiesz co, twój post to po prostu garść nic nie wartych morałów. Twój post KAŻE
            tej dziewczynie być szczęśliwą z powodu ciąży. Bądź szczęśliwa bo jak nie to
            okażesz się bezduszna i nie zrozumieją cię inne matki, potępią cię i wylkną ze
            świętego kręgu.

            > Nie hołduję ideałom Matki Polki, bynajmniej.

            Z tego, co napisałaś wynika coś zupełnie przeciwnego.
            • Gość: aga Re: Kurde!!! IP: 213.17.175.* 05.11.04, 15:27
              Taaak ??? To masz cudowną zdolność czytania między wierszami.
              Chyba wynika to z Twoich własnych problemów?
              Nic nie każę. Stwierdzam fakty. Jest w ciaży. To jej dziecko. Jest jego matką,
              czy chce tego czy nie. Ono ma jaj geny, jej tkanki, moze być do niej podobne.
              Może to nie fakty? Tylko tak jakoś niezręcznie o tym pisać, lepiej wyskrobac
              jakiś kawałek tkanki, a nie kawałek dziecka, nie? Tak pisac bezpośrednio, jakie
              to niesmaczne...
              Może usunąc, może nie usuwać, i co?
              Pisze na forum, żeby się wyżalic? Czy znaleźć poparcie dla wersji: "usuń" To
              mogła od razu napisać, że usunie i zeby przeciwniczki sie nie wypowiadały, bo
              ją to nie interesuje.
              Ja przedstawiłam moj pogląd, moje zasady. Moje prawo. JA BYM NIE USUNĘŁA. Bo
              mam takie a nie inne zasady. A to czy moje zasady są dla ciebie cos warte czy
              nie, to twoja sprawa. Ja swoich zasad sie trzymam, dla siebie nie jestem podłym
              człowiekiem. Zdanie INNYCH MATEK i nie - matek g... mnie obchodzi. Zawsze
              wypowiadam sie w swoim imieniu.
              • Gość: nutka Re: Kurde!!! IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 05.11.04, 15:40
                > Nic nie każę. Stwierdzam fakty. Jest w ciaży. To jej dziecko. Jest jego
                > matką,czy chce tego czy nie.

                Tego dziecka nie ma. Na razie są komórki, nieunerwione, bez świadomości itp.
                Ale tej dyskusji ciągnąć nie ma sensu bo prawdopodobnie byłaby podobna do setek
                pdobnych rozmów prowadzonych od lat.
                Tkanka, dziecko, zygota, życie napoczęte, rozpoczęte, komórki - tymi słowami
                można zonglować w nieskończoność a na kompromis nie ma miejsca.

                > Pisze na forum, żeby się wyżalic? Czy znaleźć poparcie dla wersji: "usuń" To
                > mogła od razu napisać, że usunie i zeby przeciwniczki sie nie wypowiadały, bo
                > ją to nie interesuje.

                Pisze na forum bo spanikowała i ma problem a ty od razu zakładasz, że to ta
                zła, która chce wyskrobać malutkie dzieciątko kleszczami czy czym tam się to
                robi..

                > Ja przedstawiłam moj pogląd, moje zasady. Moje prawo. JA BYM NIE USUNĘŁA. Bo
                > mam takie a nie inne zasady. A to czy moje zasady są dla ciebie cos warte czy
                > nie, to twoja sprawa.

                W takim razie to zły wątek. Znajdź wątek aborcja albo jakiś taki podobny.

                > Zdanie INNYCH MATEK i nie - matek g... mnie obchodzi.

                Wiesz, śmieszne to jest :) To po co w ogóle na forum przychodzisz jak cię
                niczyje zdanie nie obchodzi tylko twoje? Bez sensu. Gdyby wszycy tak twierdzili
                to dyskusje byłyby jałowe, przecież forum służy wymianie poglądów.
                Może poszukaj Forum nieomylny egocentryk, tam znajdziesz partnerów do
                potwierdzania swoich poglądów.
                • Gość: aga Re: Kurde!!! IP: 213.17.175.* 05.11.04, 15:56
                  Kwestia czy kilka komórek to dziecko czy nie jest kwestią indywidualnych
                  poglądów. Twoim zdaniem, tego dziecka nie ma. Moim zdaniem, jest coś, z czego
                  rozwija sie dziecko. I WCALE TO NIE OZNACZA, ZE JESTEM ZA ZAKAZEM ABORCJI.
                  Ze wzgledów zdroworozsądkowych i praktycznych, aborcja winna być legalna, bo to
                  że ja mam takie a nie inne zdanie, nie oznacza, że tych aborcji nie bedzie. I
                  nie zamierzam rozpoczynac krucjaty przeciw aborcji. Wyrażam tylko moje osobiste
                  zdanie w tym konkretnym przypadku.
                  Czy tak trudno Ci się pogodzić z tym, że ktoś może mieć odmienny pogląd?
                  To ty określiłaś MOJE poglądy, jako garść nic nie wartych morałów. Dla ciebie
                  nie są nic warte, dla mnie owszem.
                  Wypowiadam się w tym przypadku, bo tego temat dotyczy, na forum aborcyjne nie
                  wchodze, bo nie czuję się na siłach walczyć z "wilczycami".
                  Ta dziewczyna pisze PUBLICZNIE o swoim problemie aby usłyszeć zdanie innych.
                  Napisałam swoje zdanie. Ale nie pytałam o twoje zdanie na temat mojego zdania,
                  rozumiesz? Nie interesuje mnie. Gdyby ona nie chciała słyszec opinii innych,
                  nie pisałaby o tym na forum publicznym. Chciała usłyszeć opinie innych,
                  usłyszała moją i twoją i innych.
                  I dziękuję, za taką błyskawiczną analizę mojej osobowości :) Pozazdroscic
                  przenikliwości, Pani Wiedząca Lepiej.






                  • Gość: nutka Re: Kurde!!! IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 05.11.04, 16:45
                    To nie jest dyskusja o aborcji i o tym, czy my jesteśmy za czy przeciw. Ale
                    skoro już wyraziłaś swoje zdanie to OK, przeczytałam i... no właśnie i co z
                    tego?
                    Już ci mówiłam, że od wyrażania poglądów aborcyjnych jest inny wątek. Tam ktoś
                    to może skomentuje ale ten temat, choć pokrewny, traktuje jednak o czymś innym.


                    > Czy tak trudno Ci się pogodzić z tym, że ktoś może mieć odmienny pogląd?

                    Wręcz przeciwnie, juz dawno zrozumiałam, że co człowiek to nowy pogląd.


                    > I dziękuję, za taką błyskawiczną analizę mojej osobowości :) Pozazdroscic
                    > przenikliwości, Pani Wiedząca Lepiej.

                    Nie ma za co :D i dziękuję za komplement :D
              • sprzeczna Re: Kurde!!! 05.11.04, 15:44
                Nie jestem niczyją matką.

                A tak w ogóle, to ja już nie chcę żyć. Każdy gada coś innego. Kazdy uważa, że
                ma rację i kazdy chce bym zrobiła tak jak on chce.
                • magdzie Re: Kurde!!! 05.11.04, 15:45
                  Slonce! glowa do gory! nie zyjemy w sredniowieczu kiedy to probowano poronic
                  stosujac niektore ziola! pare watkow nade mna napisalam pare zdan i podalam
                  linki. przemysl to. to Ty decydujesz o swoim zyciu. a nie inni.
                  • sprzeczna Re: Kurde!!! 05.11.04, 15:51
                    Dzięki, ale aborcja odpada tak czy inaczej. Już prawie wszyscy wiedzą tzn on,
                    jego brat i jego ojciec. Nie pozwolą mi na usunięcie, a jak zrobię to po cichu
                    to i tak się dowiedzą.
                    • magdzie Re: Kurde!!! 05.11.04, 15:54
                      ok. rozumiem.
                      jestem pewna, ze sobie poradzisz z wychowaniem dziecka. nie takie rzeczy
                      kobiety przechodzily. a Ty na pewno nie jestes slaba. wierze w Ciebie i nie
                      tylko ja. w koncu jestes w stanie...jak to sie mowi...o!:w stanie
                      blogoslawionym!
                      glowa i uszy do gory!!!
                      • magdzie Re: Kurde!!! 05.11.04, 15:59
                        jezeli nie chcesz zabiegu tylko z tego powodu iz chlopak i inni wiedza...to nie
                        tedy droga. zauwaz, ze ok.50% ciaz w pierwszych tygodniach samoistnie sie usuwa
                        i kobieta czeso nawet nie wie, ze byla w ciazy. im mozesz powiedziec cos
                        innego, sama zrobisz co uwazasz. pamietaj tylko to, iz zyjemy w swiecie, gdzie
                        mamy o wiele wiecej mozliwosci. nie jestes skazana na to aby cierpiec, ale
                        musisz sama dojsc do tego czego chcesz. w przeciwnym wypadku czego nie zrobisz
                        bedziesz Ci z tym zle.

                        wiele szczegolow znajdziesz na tych stronach, ktore Ci podalam.
                        • sprzeczna Re: Kurde!!! 05.11.04, 16:12
                          Jak to?
                          Przecież od razu się kapną, że coś jest nie tak. Nie wyjadę za granicę tak po
                          prostu niezauwazona, a nie wiem gdzie w moim mieście moge znaleźć lekarza,
                          który wykona zabieg. Poza tym, to pewnie kupa kasy, nawet nie wiem ile. Od
                          rodziców dostaję miesięcznie 800 zł, w tym opłacam mieszkanie, komórkę,
                          dojazdy, obiady i kurs angielskiego.
                          Nie mam skad pozyczyć:(( Rodzice zapytają na co, a z reszta i tak rodzice
                          Marcina do nich zadzwonią i wszytko powiedzą, o ile juz tego nie zrobili.

                          Normalnie tylko iść się zabić.
                    • Gość: nutka Re: Kurde!!! IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 05.11.04, 15:55
                      Laska, poczekaj z tydzień, to na prawdę nie koniec świata! :D

                      Nie będę cię zarzucać szczęśliwymi historiami młodych matek (znam takich kilka)
                      bo każde sytuacja jest inna i wyjątkowa. Po prostu nie panikuj. Daj sobie czas,
                      może jakoś się w tym wszystkim znajdziesz.
                  • Gość: nutka Re: Kurde!!! IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 05.11.04, 15:52
                    > Ty decydujesz o swoim zyciu a nie inni.

                    O właśnie!

                    Tutaj za ciebie decyzji nikt nie podejmie (chociaż niektórzy baaaardzo by
                    chcieli :D )
                    • sprzeczna Re: Kurde!!! 05.11.04, 16:02
                      Bożżże, i znowu ryczę!:((( Nawet nie mam z kim pogadać bo on pojechal do
                      rodzinki powiedzieć im nowinę. Z resztą on się cieszy a im bardziej się cieszy
                      tym bardziej się wsciekam. Jakby to celowo zrobil, świnia jedna!!!
                      • magdzie Re: Kurde!!! 05.11.04, 16:06
                        mam wrazenie, ze sie niepotrzebnie nad soba uzalasz. skoro aborcja nie wchodzi
                        w gre: WEZ SIE W GARSC!!! teraz juz nie jestes sama, masz juz o co musisz dbac,
                        dla kogo zyc. i pamietaj, ze pierwsze 3 miesiace sa najwazniejsze w zyciu
                        kazdego plodu, dziecka! zaraz mnie szlag trafi, jak bedziesz sie roztkliwiac i
                        uzalac nad soba.
                        dbaj o siebie i sie usmiechnij, dotknij brzuszka i obiecaj malemu, ze sie
                        bedziesz nim opiekowac!
                        • alpepe Re: Kurde!!! 05.11.04, 16:14
                          i to by było na tyle.
                          a do sprzecznej: mam łóżeczko na zbyciu, nawet dwa, jak może jesteś z woj.
                          Śląskiego, to pisz na priva. I pamiętaj, będzie dobrze, choć inaczej, niż sobie
                          wyobrażałaś...
                        • sprzeczna Re: Kurde!!! 05.11.04, 16:17
                          Dzięki

                          ale nie umiem się nie uzalać. Czuję się sama, strasznie sama. Nikt mnie nie
                          rozumie, liczy się tylko ten głupi embrion. Mam wrażenie, że to tylko sen,
                          jutro się obudzę i będzie wszystko normalnie, jak kiedyś.

                          czy mozliwe, ze test się jednak pomylił? Ja nie czuję żadnych oznak ciąży,
                          tylko okresu nie mam. Może kupie jakiś inny test innej firmy (robiłam ten z
                          dzieckiem na opakowaniu) i zrobię jutro rano jeszcze raz.
                          • alpepe Re: Kurde!!! 05.11.04, 16:21
                            to jest raczej nonsensowne, że test był błedny, czytałaś dokładnie instrukcję?
                            Pocieszę cię, skoro tak chcesz: może poronisz, bo się okaże, że ci się skrociła
                            szyjka macicy, tak w czwartym miesiącu, np. kiedy już brzuszek zaczyna być
                            widoczny, a ty się pogodziłaś z tym, że będziesz miała dzidzię... To się też
                            zdarza, nawet dość często. Może poronisz...
                            • sprzeczna Re: Kurde!!! 05.11.04, 16:35
                              A to boli, takie poronienie?
                              • alpepe Re: Kurde!!! 05.11.04, 16:39
                                zależy. Taka mała to tak jak magdzie napisała, często jest nawet niezauważona.
                                Przy dłuższej ciązy już boli, ale nie przesadzaj, jak tego w gruncie rzeczy byś
                                pragnęła, to przecież pocierpisz. Najważniejsze, żeby się po takim poronieniu
                                nic nie wdało.
                              • lena_zienkiewicz Re: sprzeczna 05.11.04, 17:01
                                a który to tydzień?
                          • Gość: nutka Re: Kurde!!! IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 05.11.04, 16:39
                            > czy mozliwe, ze test się jednak pomylił? Ja nie czuję żadnych oznak ciąży,
                            > tylko okresu nie mam. Może kupie jakiś inny test innej firmy (robiłam ten z
                            > dzieckiem na opakowaniu) i zrobię jutro rano jeszcze raz.


                            To nie byłaś u ginekologa?
                            Dziwne.
                            • sprzeczna Re: Kurde!!! 05.11.04, 17:16
                              No nie byłam, we wtorek dopiero test zrobiłam. Tak poza tym, to nigdy jeszcze
                              nie bylam u ginekologa. Marcin jest moim pierwszym facetem z którym spałam,
                              kochaliśmy się w sumie może 15 razy albo mniej, i to po prawie roku chodzenia!
                              Ja nie jestem z tych, co od razu idą z facetem do łózka. Dlatego tym bardziej
                              jest to dla mnie niesprawiedliwe. Bo ja czekałam i od razu wpadka, a innym się
                              udaje przez wiele lat.
                              • Gość: nutka Re: Kurde!!! IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 05.11.04, 18:20
                                Innym sie nie "udaje" tylko inni się zabezpieczają. A reszcie się udaje do
                                pewnego momentu :) tak jak tobie.
                                kurczę, dziewczyno, skąd ty jesteś że w wieku 21 lat nie byłaś ani razu u
                                ginekologa? Może jakbyś poszła to byś się o antykoncepcji dowiedziała więcej :)
                                Dziwne to wszystko. Z internetu korzystasz więc chyba nie żyjesz na odludziu, w
                                wiosce zabitej dechami?

                                [Jak takie rzeczy czytam - nie tylko wypowiedzi sprzecznej ale i innych osób -
                                to tak sobie myślę, że w 21 wieku, w Polsce, wydawałoby się kraju
                                cywilizowanym, istnieją jeszcze takcy nieuświadomieni i nieświadomi ludzie...
                                Czy kiedyś się to zmieni?]
                          • an_ni Re: Kurde!!! 05.11.04, 16:48
                            no jak to nie czujesz przeciez od pierwszego dnia po zaplodnieniu rosnie brzuch
                            • oldbay Re: Kurde!!! 05.11.04, 16:55
                              Chyba w snach :D

                              Ciemnogród czy co?
                              -
                              oldbay
                              • an_ni Re: Kurde!!! 05.11.04, 17:12
                                inteligentny inaczej czy co?
                                • oldbay Re: Kurde!!! 05.11.04, 17:28
                                  Przede wszystkim jestem rodzaju żeńskiego.
                                  A po drugie to nie wiem skąd ty takie informacje bierzesz?
                                  Ciemnogród i zacofanie!


                                  -
                                  oldbay
                                  • alpepe Re: Kurde!!! 05.11.04, 17:43
                                    to jedna z tych, co plemniki na prześcieradle i na ręce hodują ;)
                                  • an_ni Re: Kurde!!! 18.11.04, 12:59
                                    zapomnialam o tym watku i teraz przypadkiem znowu trafilam na niego,
                                    nie moge uwierzyc ze jestes tak niekumata
                                    nie zauwazylas ze to byl przesmiewczy tekst? zart po prostu! na glupie teksty
                                    Sprzecznej - ze nie czuje ze jest w ciazy kurde no kto czuje po 2,3 tyg???
                                    chyba jakies nawiedzone tylko!
                                    a ty tak zenujaco sie podlozylas ....
    • Gość: Gabi Re: Kurde!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 17:37
      Kiedy byłam w Twoim wieku poddałam się aborcji, ponieważ ojciec tego dziecka
      był kretynem. To był chory związek, z którego było mi trudno się
      wycofać...Teraz uważam,że postąpiłam słusznie. Mam cudownego męża i dwoje
      dzieci, jestem naprawdę bardzo szczęśliwa. Z tamtym człowiekiem miałabym
      zmarnowane życie.
      Piszesz, że Twój chłopak się cieszy (on już czuje się ojcem), chyba Cię kocha.
      A Ty jego? Jesli tak, możecie stworzyć fajną rodzinę. Zastanów się czy chcesz z
      nim być. Bardzo dobrze rozumiem Twoją złość i niechęć, ale to potem przechodzi.
      Jeśli urodzisz, na pewno pokochasz maleństwo. Poczujesz, że masz dla kogo żyć.
      Wtedy inne żeczy stają się ważne. Życie zdecydowało za Ciebie, ale wszystko się
      ułoży. Pomyśl, że nic nie tracisz, przecież z niczego nie musisz rezygnować.
      Powodzenia, więcej optymizmu.
      • Gość: hmmm! Re: Kurde!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 15:18
        Po pierwszwe, nie wiesz czy gdybyś urodziła tamto dziecko byłabyś mniej
        szczęśliwa - znam parę kobiet które nie kazały dzieciom płacić za spaskudzone
        geny tatusia, urodziły i są szczęśliwe z innymi partnerami. Pewnie myślałabyś o
        tej decyzji inaczej gdybyś z tym "dobrym "partnerem dziecka mieć nie mogła -
        takie też spotykałam.
        Po drugie , opowiadanie o pokochaniu po urodzeniu to gdybanie - jedna pokocha ,
        inna nie i będzie się na dzieciaku mściła przez resztę życia.
        A po trzecie - dwójka moich dzieci była planowana a i tak, gdy test wychodził
        pozytywnie - wpadałam w panikę opierającą się o dzwonienie po skrobankach. Gdy
        miałam wizytę umówioną, emocje opadały i reszta ciąży z uśmiechem (czasami
        krzywym) na ustach. Ciąża to hormony, o tym też trzeba pamiętać - stąd i
        reakcje tak jakby przesadzone.
        Po czwarte, co do wyglądu - to kwestia gustu - mój mąż szaleje za mną z
        brzuszkiem, o innych ciężarnych mówi - brzuchatki. P pierwszej ciąży w kieckach
        przedciążowych chodziłam po 2 tygodniach - jeszcze mnie tyłek bolał, a brzucha
        już nie miałam - kwestia odżywiania - jak ktoś żre chipsy albo pączki to nie
        powinien za wiele wymagać.
        A po piate, to rzeczywiście zachowujesz się jak dziecko, które ma pretensje, że
        po zjedzeniu landrynek boli je brzuszek. Nikt cię do niczego nie zmusza - to
        tylko tobie absolutnie nie podoba się fakt, ze seks prowadzi do ciąży, a
        aborcja - do utraty szacunku. Masz wreszcie szansę stać się człowiekiem - to
        znaczy zrobić to co uważasz za słuszne - na przykład zrzec się praw do dziecka
        po urodzeniu.I wreszcie ustalić czy zależy ci na uznaniu idiotów, którzy
        woleliby żebyś się wyskrobała. Jeśli chodzi o mnie, to gdybyś podjęła taką
        decyzję, właśnie ze względu na koszty, jakie poniesiesz w obronie swej
        suwerenności, byłabyś godna najwyższego szacunku, . To sam początek, same
        emocje i wielka zmiana - ale to nie prawda, że ktoś cię do czegoś zmusza. To
        tylko twój własny strach. To nie Iran i nikt ci nie może niczego nakazać - ale
        strach może ogłupić. I trochę mnie martwi twoje zdanie o koleżankach - raczej
        kiepska to opinia o kobietach, nic dziwnego, że czujesz się samotna - nigdy
        bardziej nie potrzebuje się przyjaciół niż w takich chwilach.I tak źle mówisz o
        wyglądzie kobiet w ciąży - czy ty w ogóle akceptujesz kobiecość czy ideałem dla
        ciebie jest plastik z okładek? To może ci być bardzzo ciężko. Nawiasem mówiąc
        po drugiej ciąży mam ładniejszy biust niż jako nastolatka 70 D - ciężko mi
        kupić stanik. Sekret tkwi w cytrynie - batystowy stanik na noc nasączony sokiem
        cytrynowym - myślę, że będziesz bardzo zadowolona z efektów.
        • e-xtaza Re: Kurde!!! 18.11.04, 15:34
          bardzo poważne tematy mogą was zdołować
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka