sprzeczna
03.11.04, 23:16
Powyzywałam go, nawrzeszczałam na niego, w koncu się obrazilam i przestałam
się do niego odzywac, a i tak jest przewku***na. A on nic sobie z tego nie
robi, uśmiecha się tylko głupkowato i doprowadza mnie tym do jeszcze większej
pasji!!!
O Jezu, normalnie świat mi się wali! Wczoraj zrobilam test i wyszło, że
jestem w ciązy, dzisiaj powtórzyłam, bo nie wierzyłam własnym oczom i znowu
to samo! Nie przypuszczałam, że mnie to spotka, dlaczego akurat teraz!? Ja
nie jestem gotowa na dziecko, nic a nic! Jej, tak strasznie się boję.
Przeciez teraz już nic z zycia mieć nie będę! :(((