Dodaj do ulubionych

Zwrot kasy

26.07.25, 21:26
Mimo mojego wieku, różnych historii nadal nie kumam ludzi. Kupiłam koleżance w PL mała rzecz do kuchni.. kosztowała 45 zł. Przywiozłam jej to, koleżanka przyjechała po to...zadowolona wzięła, zapewne używa..i miała zrobić przelew czy blika wysłać. Juz dwa razy przypominałam i nadal nic.
Nie chodzi dziewczyny o sam fakt kasy, ale no kurde..kupuje coś komuś, przywożę a tu jeszcze muszę sie przypominać o 10 euro.mega to niezręczne. To ona powinna zaraz mi kasę dać czy wysłać.
Nie potrafię takich ludzi zrozumiec...!!! Każdy może zapomnieć , ale jakos mnie się to nie zdarza, kasa to kasa a tutaj znowu muszę sie prosić o swoją kasę. Ludzie się w ogóle nie poczuwają do jakiegoś obowiązku zwrotu
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Zwrot kasy 26.07.25, 21:30
      No cóż, i tak tania nauka, z kim masz do czynienia.
      • nika_1985 Re: Zwrot kasy 26.07.25, 21:33
        Tak, tylko jak mówię..chodzi o sam fakt.
        Ludzie w ogóle mają generalnie w dupie płacenie, nie poczuwają się. Przyjechała po rzecz, odebrała i mówi..prześlę kasę..nie wysłała..przypomniałam i że znowu wyśle.. a już mija prawie 2,5 tygodnia.
        To jest 45 zł, nie żaden pieniądz tak na serio, ale chodzi o zasady. Napiszę jutro do niej..żeby wysłała😆 bo widzę,że trzeba refresh her memory
        • ga-ti Re: Zwrot kasy 26.07.25, 21:36
          45 zł, 10 euro? To jak na nasze zarobki 10 zł? 😱
          Wstydziłabym się upominać, serio.
          • nika_1985 Re: Zwrot kasy 26.07.25, 21:39
            Ty wstydzilabys się a ja nie. Nie będę komuś sprezentowywac czegoś nawet za 5 euro.
            Nieistotne jaka to suma.
            Nie musiałam wcale jej tej rzeczy przywozić.

          • borsuczyca.klusek Re: Zwrot kasy 26.07.25, 21:43
            Dlaczego ma się wstydzić skoro to jej kasa? Podejrzewam, że na grządce jej nie urosła
          • kachaa17 Re: Zwrot kasy 26.07.25, 21:55
            Dlaczego? Osoba, która nie oddaje powinna się wstydzić. Jeśli było uzgodnione, że autorka ma coś kupić koleżance to dlaczego ma.ro jej fundować? Oczywiście jakby chciała to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby powiedzieć, nie ma sprawy ale to może być tylko autorki decyzja.
          • freja08 Re: Zwrot kasy 26.07.25, 22:01
            ga-ti napisała:

            > 45 zł, 10 euro? To jak na nasze zarobki 10 zł? 😱
            Wstydziłabym się upominać, serio.

            O i właśnie przez takie podejście rozmaite cwaniaki mają w nosie oddawanie pieniędzy. Ja nie widzę powodu, by robić takim ludziom prezenty.
          • smietankowa33 Re: Zwrot kasy 26.07.25, 22:30
            A ja bym się nie wstydziła. Wszystkie takie "nadmiarowe" i "nieoczywiste" pieniądze przeznaczam na bezdomne zwierzaki, i na to przeliczam kasę. Zdecydowanie wolałabym 10 euro lub 10 złotych przeznaczyć na karmę dla kotów, niż dac koleżance, która jak widać ma mnie w d...e.
          • inaccessible_rail Re: Zwrot kasy 27.07.25, 09:00
            A ja wstydziłabym się nie oddać
          • krajanka.pl Re: Zwrot kasy 27.07.25, 09:46
            Wstyd to kraść natomiast było by poniżej mojej godności upomnieć się .
            Na przyszłość nauczka.
          • danaide2.0 Re: Zwrot kasy 27.07.25, 11:35
            Chyba żartujesz.

            Raz spokojnie można przypomnieć. W układzie 2 dzieci i 2 matki często jakieś drobne kwoty chodzą (ktoś kupi komuś podręcznik, ktoś weźmie dziecko do kina), przelew to prosta forma rozliczenia, a jak ktoś zapomni to się przypomina (choć tu od pamiętania są też dzieci).

            Do skutku, jeśli zależy ci na forsie, a znajomość możesz skreślić.
            • wkurzona_emadka Re: Zwrot kasy 27.07.25, 20:05
              Ale po co? Przeżyłam z bratem całe dzieciństwo i wątpię żeby inne mamy płaciły za moje podręczniki, batoniki cokolwiek. Jak gdzieś szlam to moja mama pamiętala, że trzeba dać pieniądze.
            • alex_vause35 Re: Zwrot kasy 29.07.25, 12:18
              Ale po co?
              Przecież podręczniki można i należy samemu zamówić i dostać przywiezione do domu, a jak dziecko miało iść do kina z innymi dziećmi, to dawałam z góry kasę (dziecku albo tamtym rodzicom, zależnie od wieku i uczestników wyjścia).
              te wieczne rozliczanki, bo ktoś nie umie sam sobie za coś zapłacić, są mega wk...wiające.
          • wkurzona_emadka Re: Zwrot kasy 27.07.25, 11:52
            ga-ti napisała:

            > 45 zł, 10 euro? To jak na nasze zarobki 10 zł? 😱
            > Wstydziłabym się upominać, serio.


            Pewnie sama jestes z tych co ''zapominają''? Tóż to dopiero wstyd! 🤦
          • primula.alpicola Re: Zwrot kasy 27.07.25, 12:10
            ga-ti napisała:

            > 45 zł, 10 euro? To jak na nasze zarobki 10 zł? 😱
            > Wstydziłabym się upominać, serio.

            Wstydzić powinna się dłużniczka.
          • ematkaincognito Re: Zwrot kasy 28.07.25, 19:49
            Dokładnie, ja też bym się spaliła ze wstydu upominać o taką kwotę …
            Błagam, mówisz że to koleżanka a nie człowiek z ulicy przypadkowy, to serio chcesz się rozliczać o 45zl?
            Ja bym się obraziła gdyby koleżanka chciała mi oddawać taką kwotę i na pewno bym nie przyjęła mówiąc że miło mi że mogłam jej załatwić jakąś sprawę.
            • nika_1985 Re: Zwrot kasy 28.07.25, 20:37
              Nie rozumiem co ma do tego wstyd.
              Kasa to kasa..czy to 10 zł czy 200. To nie jest moją rodzina, zeby ktoś mógłby mi nie oddac. Jak ktoś coś mi kupuje, bo go proszę oto, to albo zaraz robię przelew albo daje kasę po odebraniu rzeczy albo jeszcze nawet przed. Nie wyobrażam sobie aby zabrać rzecz i tyle.
              Nie mówimy również tutaj o paczce cukierków.
              Koleżanka jest koleżanka z pracy, zadną moja przyjaciółka z którą ewentualnie mogłabym robić sobie takie prezenty. Normalny człowiek oddaje zaraz pieniądze i nie doprowadza do sytuacji żeby druga strona musiała się upominać.
              Swoją drogą.. to jej powinno być wstyd,że wzięła coś i jakby nigdy nic.
              Na swoim podwórku wśród swoich znajomych możesz robić im niespodzianki non stop i cieszyć się,że mogłaś im pomóc i załatwić coś za darmo- nawet co tydzieńwink
              • ematkaincognito Re: Zwrot kasy 28.07.25, 21:29
                No to jest ewidentnie kwestia podejścia …
                Jeśli robię koleżance jakąś przysługę za tak śmieszną kwotę to na pewno nie oczekuję zwrotu- wręcz w drugą stronę, nie przyjęłabym gdyby chciała oddać. I wielokrotnie miałam takie sytuacje i absolutnie nie przyjmowałam takiej kwoty… a jeśli dostałam blikiem to szczerze było mi po prostu głupio że ktoś się w ogóle fatygował i tracił swój czas żeby mi to przelać. Nie czułam się z tym dobrze
                • wkurzona_emadka Re: Zwrot kasy 28.07.25, 21:31
                  Ja potrafię oddać nawet 30 groszy, które ktoś mi dołożył do kawy z automatu.
                • asia.sthm Re: Zwrot kasy 28.07.25, 21:35
                  > głupio że ktoś się w ogóle fatygował i tracił
                  > swój czas żeby mi to przelać. Nie czułam się z tym dobrze

                  No tak, zaiste nie można fatygować dłużnika.
                  Sprzedaj ten patent bankom.
                  W sklepie bierz towar i nie fatyguj się
                  • ematkaincognito Re: Zwrot kasy 28.07.25, 21:52
                    Jezu no ok, takie masz podejście to proszę, twoje prawo. Ja mówię tylko że jak ktoś próbuje mi zwrócić taką kwotę to odmawiam i czuję się źle że w ogóle pomyślał że mogłabym oczekiwać takiego zwrotu. Dla mnie to małostkowe i tyle, nie chciałabym bym potraktowana jak osoba która siedzi i czeka aż jej ktoś parę złotych odda. Sorry, bądźmy szczerzy ale to jest kwota której większość z ematek nie zauważa nawet w budżecie.
                    • sylwiktrzy Re: Zwrot kasy 28.07.25, 22:48
                      A jakbys miał 10 takich koleżanek i każda ci wisiała po 10 euro? Kolejny raz też byś im coś przywiozła?
                      • ematkaincognito Re: Zwrot kasy 28.07.25, 23:12
                        Tak, też bym przywiozła, a sama wiesz że przykład z d… bo jak często Ci sie zdarza taka sytuacja/prosba? No nie wiem, nie jestem taka fajna żeby mieć milion takich koleżanek
                    • kachaa17 Re: Zwrot kasy 29.07.25, 17:55
                      Dla mnie to małostkowe i tyle, nie ch
                      > ciałabym bym potraktowana jak osoba która siedzi i czeka aż jej ktoś parę złoty
                      > ch odda. Sorry, bądźmy szczerzy ale to jest kwota której większość z ematek nie
                      > zauważa nawet w budżecie.

                      Ale to nie chodzi o to, że ktoś siedzi i czeka. Dla mnie to jest normalna sprawa, coś tak oczywistego, to nie chodzi o Twoje oczekiwanie tylko o to, że pieniądze się oddaje.
                    • tania.dorada Re: Zwrot kasy 30.07.25, 17:06
                      No ale tamta pani nie próbuje oddać.
                • wkurzona_emadka Re: Zwrot kasy 28.07.25, 21:44
                  😂😂🤦🤦
                • kachaa17 Re: Zwrot kasy 29.07.25, 17:53
                  . I wiel
                  > okrotnie miałam takie sytuacje i absolutnie nie przyjmowałam takiej kwoty… a je
                  > śli dostałam blikiem to szczerze było mi po prostu głupio że ktoś się w ogóle f
                  > atygował i tracił swój czas żeby mi to przelać. Nie czułam się z tym dobrze

                  A ja bym się czuła źle jakbyś nie przyjęła ode mnie pieniędzy. To jednak rodzi jakieś zobowiązanie. Poczytaj sobie jak to działa.
            • niemcyy Re: Zwrot kasy 29.07.25, 23:21
              Spalić się ze wstydu powinien ten, kto nie tylko nie oddaje kasy w momencie przekazywania rzeczy, ale i ignoruje upomnienia. To koleżanka, a nie jej dziecko czy babcia.
          • eliszka25 Re: Zwrot kasy 28.07.25, 21:10
            ga-ti napisała:

            > 45 zł, 10 euro? To jak na nasze zarobki 10 zł? 😱
            > Wstydziłabym się upominać, serio.

            No ja bym się bardziej wstydziła tych 45 zł nie oddać. To dłużnik powinien się wstydzić, a nie ten, któremu wisi kasę!
          • arthwen Re: Zwrot kasy 29.07.25, 23:30
            A nie sądzisz, że to osoba, która nie oddała kasy powinna się wstydzić?
        • kk345 Re: Zwrot kasy 26.07.25, 21:37
          >Ludzie w ogóle mają generalnie w dupie płacenie, nie poczuwają się.
          Nie ludzie. Ta konkretna baba.
    • arabelax Re: Zwrot kasy 26.07.25, 21:36
      jak moja szefowa, wiecznie problem ze zwrotem kasy. wysyłam po jakies 3 przypomnienia, jej rekord zwrot po miesiącu.
      z reguły jest za lunch, który ja kupuje. kiedyś prezent dla kogoś, kto odchodził z firmy.
      ciągle obiecuje sobie, że już za nic nie założę.
      • nika_1985 Re: Zwrot kasy 26.07.25, 21:38
        I masz rację. Szanujmy się bo serio bezczelność przechodzi ludzkie pojęcie. To chodzi o zasady.
        Ostatnio sąsiadka mi uszczelki kupowała za jakieś śmieszne 2-3 euro to od razu chciałam jej kasę oddać. A tutaj ja widzę..że z głupimi 45 zł jest problem
        • marecky81 Re: Zwrot kasy 26.07.25, 21:39
          W Chorwacji ludzie sumienniejsi.
      • beata985 Re: Zwrot kasy 27.07.25, 09:28
        Bierz z góry...I resztę oddawaj po czasie
    • pupu111 Re: Zwrot kasy 26.07.25, 21:58
      Ja tez nie kumam wielu sytuacji.
      Niedawno znalazłam na OLX fajną małą komode, napisałam czy mozna ja odebrac jakiegos dnia po południu lub wieczorem. Babka odpisała, ze tak ale prosi żeby jej dać znac dzien wczesniej.
      Napisałam kolejnego dnia, ona ze odpisze mi rano. Nie odpisała.
      Komoda bardzo mi sie podobała, więc mimo to potem napisałam, czy może by w jakis inny dzien mozna odebrac wieczorem. Odpisała, ze z wieczorami jest problem. Zaproponowałam, ze moze po 14 w jakis dzien., po kilku dniach widze że wiadomosc została przeczytana, nic nie odpisała. bylo to ze dwa tygodnie temu, komoda nadal wystawiona na sprzedaż... Na co ci ludzie zawracają gitarę?
      • danaide2.0 Re: Zwrot kasy 27.07.25, 11:38
        To ja mam w drugą stronę. Odbiór osobisty. W taki dzień, sraki, owaki. Może wtorek, może środa. Dziecko chore. Mąż przyjedzie. Dziadek chory. To jednak kupi z przesyłką.
        I zalega cisza.
        Ludzie, którzy dużo uzgadniają i dużo się targują nic nie kupują. Sprawdzone.
        Może to jakieś ogłoszenie dla zwrócenia uwagi na ofertę?
        • pupu111 Re: Zwrot kasy 27.07.25, 15:31
          Albo jakieś dziecko sobie robi jaja w wakacje.
    • 1matka-polka Re: Zwrot kasy 27.07.25, 09:20
      nika_1985 napisała:

      > L
      > udzie się w ogóle nie poczuwają do jakiegoś obowiązku zwrotu

      Zmień bańkę.
    • pepsi.only Re: Zwrot kasy 27.07.25, 09:25
      Dobrze, że to tylko 10e- wiesz już z kim masz do czynienia. Potraktowała to jak prezent... uncertain
      Jak masz cierpliwość, to pisz i monituj do skutku, jak nie, to olej ją, zerwij kontakt, bo znajoma z gatunku, że lepiej omijać z daleka.
      Generalnie przyjaźni z tą laską mieć już nie będziesz.

      Ja mam takich jednych klientów- szastają taką kasą, że obłęd, są na serio bardzo zamożni, wiec to nei o pieniadze chodzi, ale zapłacenie za usługę- zawsze jest problem.
      To nie dostali meila, to przerzucanie się, że mąż, że żona zapłaci, a potem odwrotnie, to żona, a potem mąż, to są w usa i teraz nie mogą zapłacić (co mnie to interesuje, internet działa wszędzie, zresztą mogą zlecić w biurze, księgowej, czy innej asystentce, nieważne). Itd.
      Nauczyłam się tym ludziom odmawiać- dużego zlecenia od nich już nie przyjmę, za duże ponosiłam straty, i niech się inni z nimi barują. Ewentualnie mogę im pyknąć małe zlecenie, o ile akurat mam w tym czasie wolne moce przerobowe, i wiem, że budżetu mi to nie zrujnuję, bo że dostanę kasę po wielu tygodniach i po kilku przypominajkach, to pewne.
      • kk345 Re: Zwrot kasy 27.07.25, 09:39
        Wystawiaj im pro formę 😊
        • pepsi.only Re: Zwrot kasy 27.07.25, 09:49
          A pewnie, tak robię.
          • kira_03 Re: Zwrot kasy 27.07.25, 10:43
            Bierz z góry.
            • kk345 Re: Zwrot kasy 29.07.25, 00:34
              To właśnie oznacza pro forma...
              • kira_03 Re: Zwrot kasy 29.07.25, 00:45
                Przeczytaj, do czego służy proforma. Nie zawsze musi oznaczać przedpłatę 100 procent przed wykonaniem usługi. To dokładnie chciałam doprecyzować.
      • alex_vause35 Re: Zwrot kasy 28.07.25, 09:54
        Moja dobra kumpela ma działalność, uczy języka i robi tłumaczenia naukowe, pod publikacje - tak się złożyło, że robi te tłumaczenia i uczy dzieci przede wszystkim lekarzy.
        Przykładowy pan doktor ma miesięcznie budże 60 k, małżonka, również pani doktor, ponad 20 k - i zawsze spóżnieni z zapłatą za zajęcia, na którą przyszła im przecież faktura. Za tłumaczenia to samo.
        Potrafią napisać, że teraz nie mogą uregulować, bo właśnie są na wyjeździe... (tu wstaw dowolne egzotyczne miejsce).
        W dupskach się przewraca z nadmiernego dobrobytu i traktują resztę świata jak podnóżki. Ale koleżanka w końcu nauczyła się ich dyscyplinować wink.
        • nika_1985 Re: Zwrot kasy 28.07.25, 19:37
          Ehhh no ja zauważyłam taka prawidłowość,ze ludzie mają gdzieś czy oddać..czy nie. Nieważne czy to 20 zł czy 200. Totalny luz w temacie i zapominanie, wymyślanie wymówek. Kasa to kasa i tyle...nieważne jaka kwota. Jest usługa, jest zamówienie, ma być zaplata.
      • asia.sthm Re: Zwrot kasy 28.07.25, 20:57
        > dużego zlecenia od nich już nie przyjmę, za duże ponosiłam straty,...

        Przyjmuj tylko z opłatà acconto faktury. Nie zapłacà nie zaczynasz pracy. Tak zawsze się robi z niesolidnymi płatnikami.
    • homohominilupus Re: Zwrot kasy 27.07.25, 09:52
      Mam.taka znajomą. 2 lata temu była u mnie i do tej pory nie zwróciła mi kasy za bilety na pociąg ktore jej kupowałam bo biedaczka nie umiała ogarnąć systemu rezerwacji.
      Nauczyłam sie ze nic juz jej nie kupuje. I bezczelnie upominam sie o zwrot. (za te bilety odpuscilam)
      • homohominilupus Re: Zwrot kasy 27.07.25, 09:54
        Trochę nieskładnie to wyszło. Nic jej nie kupuje, gdybym musiała to sie będę upominać
    • wkurzona_emadka Re: Zwrot kasy 27.07.25, 11:50
      Też taką miałam. Małe kwoty, ale akurat w danej sytuacji trochę ratujące jej tylek. Przypominam do skutku. Odzyskałam. Ale więcej nie pożyczę/nie założę za nią.
    • alex_vause35 Re: Zwrot kasy 28.07.25, 09:51
      Na szczęście tylko niektórzy ludzie.
      Gonić ich, ścigać, nękać o każde 10 zł, aż się czegoś w końcu nauczą.
    • ematkaincognito Re: Zwrot kasy 28.07.25, 19:43
      No widzisz, każdego coś innego w życiu dziwi czy szokuje… mnie dziwi że się dopraszasz o 45zl…
      Gdybym coś koleżance kupiła w takiej kwocie to nie chciałabym nawet pieniędzy za to. I na pewno odmówiłabym gdyby chciała mi oddać. Błagam 45zl? No nie.
      • nika_1985 Re: Zwrot kasy 28.07.25, 20:40
        Moze być nawet 20 zł. Kultura wymaga tego aby oddać kase jak sie prosiło o jakiś zakup.
        Nie wiem na jakiej podstawie miałabym nie chcieć zwrotu kasy. Ze niby jakieś prezenty mam komuś robić?? Ani to moja rodzina ani przyjaciółka...

        • asia.sthm Re: Zwrot kasy 28.07.25, 21:10
          Bombarduj cholerę smsami.
          Zapomniałaś wysłać blickiem... Xx zł
          Znów zapomniałaś...
          Zapomniałaś czy odmawiasz zwrotu długu?

          I tak długo aż cię zablokuje. Wtedy idziesz do niej w pracy i przy ludziach głośno oferujesz pokazać jak działa blick.
        • ematkaincognito Re: Zwrot kasy 28.07.25, 21:32
          No chyba jest Twoja koleżanka skoro zgodziłaś się zrobić jej jakąś przysługę?
          Ja absolutnie nie uważam że to źle że domagasz się zwrotu kasy, każdy ma swój pogląd i swój budżet, pokazuje tylko inne podejście. Ja na Twoim miejscu czułabym się wręcz urażona tym że ktoś mi chce zwracać taką kwotę.
          • asia.sthm Re: Zwrot kasy 28.07.25, 21:37
            > czułabym się wręcz urażona tym że ktoś mi chce zwracać taką kwotę.

            Egzaltacja hard level 🤣
            • ematkaincognito Re: Zwrot kasy 28.07.25, 22:07
              Ok, możesz to nazywać egzaltacją, ja bym egzaltacją nazwała oczekiwanie zwrotu paru złotych…
              Jezu utrudniacie sobie życie, jeśli zgadzam się żeby koleżance zrobić przysługę za parę złotych to nie oczekuję że je mi natychmiast w zębach przyniesie…
              Ale ok, oczy mi to otworzyło, że inni tego oczekuja
              • helka.na.zakrecie Re: Zwrot kasy 29.07.25, 05:40
                ematkaincognito napisała:

                >
                > Ale ok, oczy mi to otworzyło, że inni tego oczekuja


                Sugerujesz, że jak Ty pożyczasz od kogoś, to nie oddajesz?
                I właśnie sobie uświadomiłaś, że inni oczekiwaliby od Ciebie zwrotu?

                Btw, gdzie jest granica - darowania- długu?
                50- nie.60? A 75? 100? Ale 101 już tak?

              • angazetka Re: Zwrot kasy 29.07.25, 23:58
                Wiesz, przede wszystkim nie dla każdego 45 zł to "parę złotych".
          • wkurzona_emadka Re: Zwrot kasy 28.07.25, 21:42
            ''taką kwotę''😂😂🤦
            • ematkaincognito Re: Zwrot kasy 28.07.25, 22:04
              45zl robi ci jakąkolwiek różnicę w budżecie?
              Rozumiem że niektórym robi ale raczej nie ematkom…
              • nika_1985 Re: Zwrot kasy 28.07.25, 22:14
                Ale to chodzi o sam fakt a nie.o to czy robi różnicę czy nie. Co to za rozumowanie...
              • eliszka25 Re: Zwrot kasy 29.07.25, 11:24
                ematkaincognito napisała:

                > 45zl robi ci jakąkolwiek różnicę w budżecie?
                > Rozumiem że niektórym robi ale raczej nie ematkom…

                No to skoro nie robi, to dlaczego nie oddać? Zbiedniejesz od tego?

                Moim zdaniem mylisz dwie sytuacje. Co innego, gdy ja komuś coś kupię czy zrobię przysługę i nie chcę za to pieniędzy. Zdarza mi się, wcale nie tak rzadko. Natomiast nie wyobrażam sobie nawet, że miałabym powiedzieć komuś, żeby coś mi kupił, odebrać to od tej osoby, obiecać, że zapłacę i potem tego nie zrobić. Widzisz różnicę? Dla mnie jest ogromna i osoba, która tak robi jest zwykłym burakiem, bez względu na to, czy chodzi o 10 zł czy o miliony.
          • wkurzona_emadka Re: Zwrot kasy 28.07.25, 21:44
            Przysługa polegała na dokonaniu zakupu i dowiezieniu go na miejsce. A na sponsorowaniu.
          • nika_1985 Re: Zwrot kasy 28.07.25, 21:49
            Ja w ogóle nie czuje sie urażona. I mało tego! Uważam,że powinna mi tą kasę zwrócić i nieważne czy to 15 zl czy 100zl.a to,że nawet nie raczyła to już świadczy mega kiepsko o niej.
            Koleżanka z pracy..żadna jakaś tam bliska przyjaciółka. Zresztą nawet kam przyjaciółka to kasa to kasa..obojętnie jaka. Ktoś coś kupuje, ja mu zwracam bez ceregieli.
            • ematkaincognito Re: Zwrot kasy 28.07.25, 22:01
              No to super że zwracasz ale do głowy by mi nie przyszło złościć się na koleżankę z pracy że mi paru złotych nie oddała … na Boga to nie 45tysiecy…
              Ale tak jak mówię, każdy ma swoje podejście. Ja w drugą stronę, jakbyś była moją koleżanką z pracy i próbowałabyś mi oddać taką sumę za jaką przysługę i gdybyś się bardzo upierała to prawdopodobnie już nie byłybyśmy koleżankami bo ja poczułabym się tym urażona. I potraktowana jak automat do przysług a nie prawdziwa koleżanka.
              Life, widzę że większość ma inne podejście, pokazuje tylko że nie wszyscy takie mają.
              • asia.sthm Re: Zwrot kasy 28.07.25, 22:14
                > a nie prawdziwa koleżanka.

                Ach ty wredna materialistko, chcesz kupować koleżanki, chcesz je trzymać w kleszczach materialnej zależności od łaskawej pani.
                A fuj, wydało się jakaś przebiegła żmijka.
                • ematkaincognito Re: Zwrot kasy 28.07.25, 22:34
                  Jeeeezu… od razu żmijo?
                  Cały czas mówimy o koleżance i o paru złotych?
                  Bo zaczynam mieć wrażenie że o wrogu i grubych tysiącach….
                  Z resztą EOT, dla mnie nauczka jakie ludzie mają podejście do pieniędzy. Szok.
              • nika_1985 Re: Zwrot kasy 28.07.25, 22:18
                Ja nie mam takiego rozumowania jak Ty..
                Inaczej rzecz zamówiona a inaczej postawienie kawy.
                Dzisiaj nie zwraca 50 zł.. za chwilę na bank nie zwróci 1000 zł.
                Niestety..kochajmy się jak.bravia liczmy ske.jak.zydzi.
                Chodzi o sam fakt a nie o kwotę.
                Ale fakt..nie mam w zwyczaju na lewo na prawo znajomej z pracy robić prezentów. Nie jest to moja bliska koleżanka dlatego tym bardziej oczekiwałam szybkiego zwrotu kasy. Nie istotne ile to jest.
                Z moimi najbliższymi koleżankami stawiamy sobie aperitivo, wyjścia dla kina itp. ale to inna para kaloszy.
                Innym nie zamierzam nawet 20 zł odpuszczać bo niby z jakiej racji..
                • ematkaincognito Re: Zwrot kasy 28.07.25, 22:41
                  Ok, rozumiem Twoje podejście… że chodzi nie o kwotę ale o sam fakt.
                  To dla mnie jednak kwota robi różnicę. Ok, oburzałabym się za grube tysiące ale parę złotych to jednak dla mnie kwestia nieważna uwagi.
                  I zdazalo mi się oburzać na koleżanki które próbowały mi wcisnąć kilka złotych które byly mi winne za „kawę”. I nie czułam się z tym dobrze że nawet próbują, dla mnie to była niestety przykra oznaka tego że to nie jest bliska ani prawdziwa relacja …
                  • enaw11 Re: Zwrot kasy 29.07.25, 07:17
                    Upominasz się o głupie kilka tysięcy ? A fuj ! Nie wstyd Ci ?
                  • angazetka Re: Zwrot kasy 29.07.25, 23:59
                    Musisz być potwornie irytującą osobą w realu.
      • asia.sthm Re: Zwrot kasy 28.07.25, 21:04
        > Błagam 45zl? No nie

        Chyba zwariowałaś. A cuż to za wielkopańskie pozoranctwo? To nie prezent tylko towar zamówiony, przysługa wykonana, blick obiecany. Udusić takà znajomà to mało, a co dopiero darować dług. Niech cierpi i sobie przypomni jak blick funkcjonuje.
      • eliszka25 Re: Zwrot kasy 28.07.25, 21:19
        Serio tak rozdajesz obcym ludziom pieniądze? To mi też trochę daj, co ci szkodzi 🤷‍♀️
        • ematkaincognito Re: Zwrot kasy 28.07.25, 22:45
          Obcym?? Ponoć to koleżanka była…
          Z obcymi to jasne, biznes i tyle, ale jak mam z kimś fajną relacje… ?
          • eliszka25 Re: Zwrot kasy 29.07.25, 05:04
            To jest koleżanka z pracy autorki wątku. Ja mam w pracy ponad 200 „kolegów i koleżanek”. Tak, dla mnie są to obce osoby.
          • niemcyy Re: Zwrot kasy 29.07.25, 23:25
            Wątkodajka nic chyba nie pisała, że ma z nią fajną relację. Skoro tamta umie prosić o przysługi, ale pokryć kosztów już nie, to i nic dziwnego.
      • iberka Re: Zwrot kasy 29.07.25, 15:50
        A ja uważam, że nawet 1 PLN należy zwrócić. Tak, osoba otrzymująca może nie przyjąć, ale osoba zwracająca ma wręcz obowiązek oddać dług a nie udawać, że go nie ma.
    • kaki11 Re: Zwrot kasy 28.07.25, 21:54
      Też mnie dziwi, że dla ludzi to nie jest oczywiste, ja się staram w takich sytuacjach oddać natychmiast, no ale wiem, że ludzie różnie mają.
      Kwota niewielka, więc jak nie odda to stratna jesteś niewiele, ale zapamiętałabym, żeby jak coś nic droższego tej akurat osobie nie kupować/nie pożyczać.
    • aluszka97 Re: Zwrot kasy 28.07.25, 22:01
      Dobrze, że tylko jedną masz taką koleżankę. A ja mam wrażenie ciągle natrafiam na takich ludzi i niby małe kwoty pożyczam/zakładam za nich, a jakby zsumować to robi się konkretna kwota. Jednej koleżance dorabiałam klucz do pomieszczenia w pracy, bo mnie poprosiła jak dowiedziała się, że sobie dorabiam. I już nigdy nie oddała, nie chciałam w kółko upominać się o 35 zł (klucz specyficzny), kolejna poprosiła, żeby za nią założyć 30 zł na prezent dla odchodzącej koleżanki, założyłam, już nie oddała, też się o 30 zł nie będę upominać. Kolejna tym razem sąsiadka, dorabiałam klucz do wiaty śmietnikowej, ach czy mogłabym też jej przy okazji, no dobra, też nie oddała 🤦‍♀️ za wieniec kiedyś założyłam na pogrzeb, już się pogodziłam że nie oddali. Mam tak też z książkami, w końcu za którymś razem tak się czepiłam, żeby mi koleżanka oddała, że owszem, oddała, ale się obraziła 😃
      • nika_1985 Re: Zwrot kasy 28.07.25, 22:22
        Ale wiesz jak jest najczęściej wbrew pozorom ... Te,które nie oddają bo nie jest im po drodze.. zaraz jako pierwsze krzyczały by o zwrot pieniędzy.
        Miałam kiedyś takiego kolegę..kilka razy prosil mnie o podwyżkę...nie brałam kasy..raz pojechałam z nim to od razu bez ceregieli kazał sobie zapłacić za przejazd - mimo,że ze mną 2x jechał za free. Także nie ma zmiłuj.. nawet małe kwoty..bo ludzie sie potem nauczą i tak jadą.
        • kira_03 Re: Zwrot kasy 29.07.25, 00:50
          Przypomniałaś mu o zasadzie wzajemności? Czy jednak zapłaciłaś za przejazd?
          • nika_1985 Re: Zwrot kasy 29.07.25, 07:16
            Oczywiście,że powiedziałam mu.
            Teraz również napisałam tej dziewczynie na dzień dobry : "sprawdziłam konto i niestety nie mam dalej od Ciebie przelewu"
            Chrzanie to, że znowu jej musiałam to napisać,no ale nie popuszczę😜 niech się w końcu nauczą,że się się otwiera portfel i płaci bo coraz częściej widzę,że właśnie ciężko kasę od kogoś wyegzekwować, co powinno być naturalne.
            Kiedyś robiłam tłumaczenia podobnie jak ktoś już tu wcześniej pisal i również miałam taką jedną delikwentke..tłumaczenie chciała- ,"najlepiej na już", ale kasy to już na stół wyłożyć średnio na jeża umiała/ chciała.
      • alex_vause35 Re: Zwrot kasy 29.07.25, 12:14
        Jezu, to mów w tej pracy, że kasy akurat przy sobie w ogóle nie masz.
        Ja tak robię, bo później zapominają gwiazdy oddać, a mnie szkoda i owszem wydawać na obcych ludzi, zamożniejszych ode mnie, te 10-20 zł nawet, a potem chodzić za nimi.
        Nie potrzebuję też, żeby mnie ktoś finansował, jakieś kawki, drożdżówki kupował, jak będę chciała, to podejdę i sobie kupię. Aż w pracy przestałam się przyznawać, że idę po coś do jedzenia, bo zaraz leci lista zamówień i jeszcze niektóre zapominają kasę oddać, zwłaszcza, że sklepy tak blisko, że nie ma problemu z wyskoczeniem na przerwie. I zastrzegam od razu, że też nie chcę, żeby mi kto coś kupował i zakładał kasę, nogi mam, zejdę sobie, jak mnie najdzie ochota na coś.
    • eva_evka Re: Zwrot kasy 28.07.25, 23:21
      No i bardzo dobrze. Za 10 EUR masz z głowy koleżankę. Dobrze, że nie kupiłaś jej czegoś droższego lub nie udzieliłaś pozyczki smile
      • nika_1985 Re: Zwrot kasy 29.07.25, 07:17
        I nigdy więcej kupowania, targania z soba rzeczy dla kogoś, gdzie potem muszę sie dopraszać o hajs. I nieważne czy to 10 euro czy 100€
    • zyciemniekocha2000 Re: Zwrot kasy 29.07.25, 11:15
      Eh, u mnie trochę inna sytuacja. Miałam koleżankę, z którą spotykałam się kilka razy w roku i za każdym razem, gdy przychodziło do płacenia, nie miała drobnych, zapomniała karty itd. Po 3–4 takich spotkaniach, gdzie chodziło właściwie o drobne kwoty i za każdym razem padało: „następnym razem zapłacę ja”, przestałam się z nią spotykać. A dziewczyna wcale nie biedna, dużo podróżuje. Nie wiem, skąd się bierze takie zachowanie.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka