nika_1985
26.07.25, 21:26
Mimo mojego wieku, różnych historii nadal nie kumam ludzi. Kupiłam koleżance w PL mała rzecz do kuchni.. kosztowała 45 zł. Przywiozłam jej to, koleżanka przyjechała po to...zadowolona wzięła, zapewne używa..i miała zrobić przelew czy blika wysłać. Juz dwa razy przypominałam i nadal nic.
Nie chodzi dziewczyny o sam fakt kasy, ale no kurde..kupuje coś komuś, przywożę a tu jeszcze muszę sie przypominać o 10 euro.mega to niezręczne. To ona powinna zaraz mi kasę dać czy wysłać.
Nie potrafię takich ludzi zrozumiec...!!! Każdy może zapomnieć , ale jakos mnie się to nie zdarza, kasa to kasa a tutaj znowu muszę sie prosić o swoją kasę. Ludzie się w ogóle nie poczuwają do jakiegoś obowiązku zwrotu