Gość: kichal IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 04.11.04, 14:04 Witam. Co sądzicie o spisaniu tzw. intercyzy przed małżeństwem dwóch osób. Czy to oznacza brak zaufania względem siebie?Czy to czysty rozsądek? Liczę na ciekawe posty.. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
trzydziecha1 Re: intercyza 04.11.04, 14:19 Jeżeli jest co dzielic, to rozsądek. Jeżeli oboje zaczynacie od zera, to bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: intercyza IP: *.238.94.81.adsl.inetia.pl 04.11.04, 14:20 zalezy kto ile ma Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie współwłasność małżeńska 04.11.04, 14:24 należy pamiętać o jednej rzeczy: nawet jeśli nie ma intercyzy, to wszystko co było jej i jego przed dniem ślubu, na zawsze pozostaje jej i jego osobno. wspólne jest tylko to, czego "dorobili" się razem Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: współwłasność małżeńska 04.11.04, 14:25 tylko, ze łatwiej to udowodnić, jakby co, szczególnie dobra ruchome :) Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie Re: współwłasność małżeńska 04.11.04, 14:29 nie, no bez jaj - samochód - masz datę zakupu na umowie kupna sprzedaży lub chociażby w dowodzie rejestracyjnym a o kanapę albo telewizor to się chyba nie warto bić.......... Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: współwłasność małżeńska 04.11.04, 14:49 właśnie na myśli miałam kanapę lub telewizor, czasem i po nie przychodzą komornicy, poza tym przy rozwodzie jest też podział mienia i czasem jedna strona za bardzo się przyzwyczaazaja do nieswoich płyt :) No, o aucie to nie myślałam pisząc posta, bo to oczywiste, właściciel jest w dowodzie rej. Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie Re: współwłasność małżeńska 04.11.04, 15:04 jeśli ktoś odchodzi sam od małżonka, to powinien nie brać nic jeśli oboje są zdania że należy się rozstać, to dzielą się bez kłótni inna opcja dla mnie nie istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: współwłasność małżeńska 04.11.04, 15:05 och, niedziwiedzico, dobrze że znasz TYLKO TAKICH ludzi... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie Re: współwłasność małżeńska 04.11.04, 15:24 tylko za takich wychodzę za mąż :)) znam różnych... Odpowiedz Link Zgłoś
mimi44 Re: współwłasność małżeńska 04.11.04, 15:56 Szkoda ze nie jestem facetem...moglabym cie poszlubic!?!?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: współwłasność małżeńska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 15:41 co do samochodu ,to moze byc kupiony po slubie (czyli wspolwlasnosc), a w dowodzie moze byc jedna osoba ,co nie oznacza ze tylko ona jest wlascicielem Odpowiedz Link Zgłoś
im13 Re: intercyza 04.11.04, 14:27 rozsądek i potrzeba. A może czary - jak jest, to nie trzeba jej stosować. Gdy nie ma, wszystko się chrzani ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AA Re: intercyza IP: 57.67.23.* 04.11.04, 14:45 Ja mam taki zamiar, bo choć jestem młodą kobietą, to już majętną. Jednak intercyza w moim mniemaniu jest spisywana na wszelki wypadek, bo nie wyobrażam sobie życia z facetem i nie-dzielenia się ze sobą tym co już mamy i czego będziemy się dorabiać. W końcu małżeństwo to instytucja wzajemnego wsparcie. Jestem za, a nawet przeciw:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kohol Re: intercyza IP: *.crowley.pl 04.11.04, 15:13 Wiesz, chciałam intercyzę, a mój facet nie. Chociaz to on jest osobą, która więcej wnosi. Powiedział, że nie mogłoby być tak, że w razie czego nie miałabym gdzie mieszkać i jak się utrzymać. A już zwłaszcza w systuacji, gdyby były dzieci. Ja chyba jestem zakochana jakaś :D Odpowiedz Link Zgłoś
babe007 Re: intercyza 04.11.04, 15:37 No cóż, ja podpisałam intercyzę bo we "wcześniejszym życiu" podżyrowałam komuś nie mały kredyt i bałam się że ten ktoś (powiedzmy były narzeczony)z czystej zlośliwości zrobi mi (a po ślubie nam) jakieś "ku ku". Zostało kupione mieszkanie, które w całości było mojego męża (moja rodzina dołożyła sporą sumkę). Oczywiście żadnych kwitów potwierdzających mój wkład - bo przecież kocham i ufam. A przy rozwodzie zabrałam 2 dzieciaków i musiałam wynająć mieszkanie. Na prośbę o chociaż zwrot mojego wkładu usłyszałam " tyle lat mieszkałas u mnie, że nic ci sie nie należy". Także i na intercyzie można wyjść jak Zabłocki na mydle... Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: intercyza 04.11.04, 15:51 no widzisz niedźwiedzico, nie wszyscy są tak dobrzy, szlachetni i wspaniałomyślni :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kohol Re: intercyza IP: *.crowley.pl 04.11.04, 15:58 alpepe napisał: > no widzisz niedźwiedzico, nie wszyscy są tak dobrzy, szlachetni i > wspaniałomyślni :) ...jak my :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praktyczna Re: intercyza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 16:47 intercyza=rozsądek, a to=brak ewentualnych kłopotów w przyszłości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brzeczyszczykiewic Re: intercyza IP: 80.53.160.* 04.11.04, 19:17 Ja już zrobiłem to przed slubem i wiem że jak odbije babie rozejśc się ze mną to co ja wniosłem do małżenstwa będzie moje nawet teraz babie nie pokazuje ile zarabiam daję tylko to co na życie a nadwyżki wpłacam na konto i od tych pieniędzy wara troche wpłacam dzieciom(ale na konto powiązane z moim).Musze koniecznie powiedzieć że jesteśmy małżeństwem z dużym stażem i kochającym się Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: intercyza 04.11.04, 19:22 W przypadku gdy partner ma firmę i może mieć długi - rozsądek. I tak "wniesione" przed ślubem nie wchodzi w skład współwłasności małżeńskiej, podobnie jak spadki, darowizy i dochody z tytułu praw autorskich. Odpowiedz Link Zgłoś