Dodaj do ulubionych

mój facet kłamie

IP: 157.25.126.* 30.04.02, 11:10
kłamie w spawach ważnych i zupełnie błahych, oszukuje nie tylko mnie, ale np
też swoich rodziców?
dlaczego to robi? mam wrażenie, że to jest jak nałóg. Jedno kłamstwo pociaga za
sobą kolejne. A potem ma do mnie pretensję, że mu nie wierze.....
Obserwuj wątek
    • wierna1 Re: mój facet kłamie 30.04.02, 11:18
      Mój też kłamie (chociaż on to nazywa wybujałą fantazją). Ale to u nich rodzinne.
      I nie mogę się do tego przyzywyczaić, ciągle się na niego wściekam, bo sama nie
      lubię kłamać i oczekuję tego od innych.
      • janowski Re: mój facet kłamie 30.04.02, 11:25
        Faceci albo przemilczają albo kłamią.Taki charakter.Natury nie oszukasz
        Całusy
        • wierna1 Re: mój facet kłamie 30.04.02, 11:28
          janowski napisał(a):

          > Faceci albo przemilczają albo kłamią.Taki charakter.Natury nie oszukasz
          > Całusy

          Co za bzdury! Kłamczuchem się jest , bo tak nas wychowano, albo nie.
          Upraszczasz.

          • Gość: matrek Re: mój facet kłamie IP: *.pw.edu.pl 30.04.02, 11:40
            wierna1 napisał(a):


            > Co za bzdury! Kłamczuchem się jest , bo tak nas wychowano, albo nie.
            > Upraszczasz.
            >

            Kamczuchem sie jest, albo nie - to prawda. Nie mieszalbym jednak do tego
            wychowania. Żadko przecież rodzice wychowują dziecko w taki sposób, aby nauczyć
            je kłamać.
            • kini Re: mój facet kłamie 30.04.02, 11:44
              Tak ci się tylko wydaje. Rodzice, oczywiście, mówią dzieciom, że kłamać nie
              wolno, ale po pierwsze sami kłamią, a dziecko to widzi, a po drugie namawiają
              do kłamstw, które są wygodne.
              • matrek Re: mój facet kłamie 30.04.02, 11:50
                tak na prawdę, nie uwierzę, że ktokolwiek jest od tej przypadloci wolny. Jeżeli
                ktos powie, że nigdy, w żadnej sytuacji nie kłamie, to dla mnie będzie kłamcą...
            • wierna1 Re: Matrek 30.04.02, 11:45
              Gość portalu: matrek napisał(a):

              > wierna1 napisał(a):
              >
              >
              > > Co za bzdury! Kłamczuchem się jest , bo tak nas wychowano, albo nie.
              > > Upraszczasz.
              > >
              >
              > Kamczuchem sie jest, albo nie - to prawda. Nie mieszalbym jednak do tego
              > wychowania. Żadko przecież rodzice wychowują dziecko w taki sposób, aby nauczyć
              >
              > je kłamać.

              Rzadko, a nie żadko.
              Niestety, nieświadomie można dziecko wychować na kłamcę, jeśli do kłamstw dziecka
              nie przywiązuje się zbytniej wagi.
              Każde dziecko ma zdolność do konfabulacji. Tylko od rodziców zależy, w jakim
              stopniu ta zdolność się utrwali. Mogę tylko służyć własnym przykładem. Rodzice
              wyłapywali kłamstwa u mnie i brata i karali za nie. To samo robię z moim
              nastoletnim synem, ale nie stosuję metody kary, bo uważam , że nie jest zbyt
              dobra. Wolę przeprowadzić z nim rozmowę. I są już efekty.
              • matrek Re: Matrek 30.04.02, 11:48
                wierna1 napisał(a):

                >
                > Rzadko, a nie żadko.

                No już dobrze, dobrze wierna... daj spokój. Nie czepiaj sie literówek

                > Niestety, nieświadomie można dziecko wychować na kłamcę, jeśli do kłamstw dziec
                > ka
                > nie przywiązuje się zbytniej wagi.
                > Każde dziecko ma zdolność do konfabulacji. Tylko od rodziców zależy, w jakim
                > stopniu ta zdolność się utrwali. Mogę tylko służyć własnym przykładem. Rodzice
                > wyłapywali kłamstwa u mnie i brata i karali za nie. To samo robię z moim
                > nastoletnim synem, ale nie stosuję metody kary, bo uważam , że nie jest zbyt
                > dobra. Wolę przeprowadzić z nim rozmowę. I są już efekty.

                Może i masz racje
              • janowski wychowanie dziecka 30.04.02, 11:52
          • janowski Re: mój facet kłamie 30.04.02, 11:43
            Ale jak masz potem słuchac zwykłego babskiego marudzenia ,to lepiej skłamać.
            Mówię tu o jakiś drobnych kłamstewkach.Wiesz jakie jesteście z igły robicie
            widły
            Całusy
            • kini Re: mój facet kłamie 30.04.02, 11:44
              To znaczy jakich?
              • janowski Re: mój facet kłamie 30.04.02, 11:50
                np,że przepiłem z kumplem 100 zl
                że nie miałem nadgodzin tylko gre w bilarda
                że samochód wcale sie nie zepsuł,ale mam ochote posiedziec w garazu
                Takie męskie kłamstewka
                Całusy
                • kini Re: mój facet kłamie 30.04.02, 11:51
                  Ale to dziwne, że musisz to ukrywać. Kurcze! Ja bym nie miała pretensji do faceta
                  o takie głupoty!
                  • janowski Re: mój facet kłamie 30.04.02, 11:56
                    to nie mów mojej zonie.Znów się będzie wkurzać ,,ze niby jest heterą.Ale mnie
                    to już wali.
                    Całusy
                    • kini Re: mój facet kłamie 30.04.02, 11:58
                      Tak czy owak, troszkę współczuję.
                      • janowski O.K. 30.04.02, 12:01
                        Dam radę we wrześniu piąta rocznica.
                        Można się przyzwyczaić.Szkoda tylko moich skrzydeł.Nie mogę ich rozprostować.
                        Całusy
                        • kini Re: O.K. 30.04.02, 12:05
                          A jak było przed ślubem? Przepraszam, że tak się dopytuję, ale jestem bardzo
                          ciekawa, jak się odbywa proces "związywania skrzydeł".
                          • Gość: janowski Re: O.K. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 15:14
                            To długi proces.Ale nie rób tego swojemu mężczyźnie.
                            Całusy
                            • kini Re: O.K. 30.04.02, 15:48
                              Nie mam zamiaru! Niech żyje wolność osobista! Cmok!
    • lastka Re: A ja znowu nie zupełnie na temat.. 30.04.02, 11:59
      A mój facet zupełnie nie umie kłamać, bo już jak kłamie to ja to widzę ucieka
      wzrokiem, wykonuje tysiąc dziwnych ruchów dłońmi a jak zacznie kręcić to od
      razu widać że kłamie.

      A tak naprawdę jeżeli chodzi o kłamstwo to myślę, że każdy z nas kiedyś skłamał
      sama przyznaje się do tego ale u niektórych są tojakieś drobne kłamstewka a
      niktórzy mitomani to są dopiero artyści...
      • matrek Re: A ja znowu nie zupełnie na temat.. 30.04.02, 12:10
        A w ogóle, co jest większym problemem ? To że ktoś klamie, czy to, że ktoś nie
        potrafi kłamać ?
        • lastka Re: A ja znowu nie zupełnie na temat.. 30.04.02, 12:13
          No i znowu temat do dyskusji!
          Ja tam osobiście pomimo tego że mnie samej nie raz zdarza się jakieś drobne
          kłamstewko ale tylko w wyjątkowych sytuacjach(po czym zapominam i za kilka dni
          się wygaduję) zdecydowanie wolę sama znać prawdę nawet te najgorszą. Kiedyś
          byłam perfidnie oszukana pzrez chłopaka i nie mam ochoty więcej.
          • matrek Re: A ja znowu nie zupełnie na temat.. 30.04.02, 13:51
            Ja co do zasady jestem przeciwnikiem potępiania a'priori każdego jednego
            kłamstwa. Są sytuacje, kiedy trzeba skłamac, aby nie zrobić komuś przyjrości. z
            drugiej strony, są rzeczywicie sytuacje, kiedy lepsza jest najgorsza prawda,
            niż słodkie klamstwo.

            Tak więc kłamstwo, kłamstwu nie równe - szczególnie temu w dobrej wierze.
    • wierna1 Re: Janowski 30.04.02, 13:50
      Żebym cię nie znała to bym pomyślała, że pisze mój mąż. Ale on nie za bardzo z
      kopmuterami obyty, więc jestem spokojna. Nie martw się. Mój też chciał rozwinąć
      skrzydła, ale mu je podcięłam. Mógł latać, jak był kawalerem, teraz niech
      pilnuje gniazda. I tak już trzynaście lat siedzi na jajch (pardon za
      określenie, ale to w związku z tym gniazdem).
      • kini Re: Janowski 30.04.02, 14:01
        No co ty? Nie pozwalasz mu wychodzić z kolegami???
    • wierna1 Re: Trzeba być aktorem 30.04.02, 13:52
      Żeby umieć dobrze kłamać trzeba mieć uzdolnienia aktorskie. Mój mąż je ma, i
      ja, nieskromnie dodam, też.
      • zlotyrybek KOBIETO 30.04.02, 13:54
        Kobieto - to go zwolnij. Strasznie sie męczysz. Chyba, że ci się chce jeszcze
        gnojka wychowywać.:)
    • wierna1 Re: Czy jest tu jakaś Kobieta? 30.04.02, 13:55
      Bo nie wiem do kogo napisała Złota Rybka.
    • wierna1 Re: Kurna! 30.04.02, 13:56
      Cofam swoje pytania. Znalazłam tę Kobietę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka