Dodaj do ulubionych

Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem?

26.10.24, 01:27
Hej kobitki. Założyłam tu konto i napisze trochę o tym jaka jestem, chciałabym żeby ktoś ocenił, czy naprawdę jestem aż taka dziecinna i czy tak jak mówi moja mama ,,nigdy nie znajdę sobie chlopaka" 😅

Jestem Justyna i jakiś czas temu skończyłam 20 lat. Nie rozumiem dlaczego wszyscy na tym świecie są strasznie poważni, dlaczego robią z wszystkiego problem, dlaczego wszystko muszą brać na serio. Lubię się wygłupiać, żartować. Nudzi mnie siedzenie w domu, a moje ulubione wakacje to te spędzone w energylandii. Wszyscy wola oglądać netflixa, a ja bym w tym czasie wyszła na miasto. Uzywam dużo emotek, bo uważam, że łatwiej nimi wyrazić emocje. Podobają mi się piżamy w kotki, noszę bluzę ze stitchem, trampki z myszką miki i mam w planach kupić sobie plecak z jelobkiem bambi :p Po prostu uważam, że to urocze. Po co zawsze być takim poważnym?Na co dzień ubieram się normalnie, dziewczęco, lubię chodzić w sukienkach, eleganckich plaszczach itp. , ale podobają mi się takie urocze dodatki. Raczej wybieram ubrania białe albo kolorowe, rzadko chodzę w czarnych, są dla mnie nudne. Mam aparat na zębach i lubię sobie poszaleć z kolorami, na ostatniej wizycie wybrałam sobie na górnym łuku ligatury różowe, a na dolnym niebieskie, po czym uslyszalam od znajomej ,,a co ty, dziecko jesteś?".. Co jest złego w tym, że zamiast czarnych i klasycznych, nudnych kolorów wybieram te żywsze?:/ Co jest złego w tym, że czasami sobie zażartuje, nie tracę czasu na głupie, niepotrzebne kłótnie, wyjdę z domu z bluzką z nadrukiem postaci z kreskówki? Kiedy trzeba umiem wesprzeć, pogadać na poważnie. Ale zazwyczaj dużo się uśmiecham, jestem pozytywna i macham ręką na głupoty którymi ludzie zamartwiają się godzinami. Bo po co tak wszystko rozmyślać? Żyje tu i teraz, mam wrażenie, że ludziom to nie odpowiada.. Ogólnie mam przyjaciół, z którymi się dogaduje, im nie przeszkadza to jaka jestem, ale ostatnio zaczęłam się spotykać z jednym chłopakiem i zabolało mnie to, co do mnie powiedział. - ,,jesteś ładna, nieglupia, zabawna, ale dziecinna". Zapytałam się, co takiego dziecinnego we mnie jest, a on tylko się na mnie spojrzał oceniającym wzrokiem... Ogólnie uważam, że jestem dojrzała w wielu kwestiach, ale jak widać innym to nie wystarcza, nie wiem dlaczego ludziom tak bardzo przeszkadza mój styl bycia.. Tak, nie jestem poważna, lubię się bawić i wyglupiac, ale uważam, że na bycie poważną jeszcze przyjdzie czas...Czy wszyscy muszą być takimi samymi, szarymi, nudnymi, normalnymi ludźmi? Czy ludzie którzy mnie otaczaja, czy to z nimi jest coś nie tak, czy może naprawdę problem jest we mnie? Czy naprawdę nikt mnie nie będzie chciał? Pozdrawiam i będę wdzięczna za odpowiedź:)
Obserwuj wątek
    • mieszkankaroztocza Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 26.10.24, 11:33
      Po prostu nie trafiłaś na swoich ludzi.

      A na resztę pytań nie znam odpowiedzi. Nie wiadomo jak będzie. To wszystko nie zależy od dziecinności czy powaznosci. Trudno się z innymi dogadać też z innych powodów. Ktoś kto lubi być w ruchu nie dogada się z domatorem. Ktoś co się niczym nie interesuje z tym co się interesuje. Jak ktoś jest optymista to będzie miał problem z pesymista.

      Trudno ocenic czy jesteś dziecinna. Znam osobę co lubi się bawić w takich miejscach i nosi koszulki z postaciami z bajek i lubi kolorowe
      sznurówki w butach. Ale ogolnie dziecinny nie jest.

      Ja się ubieram poważnie ale kolorowo, ogólnie jestem poważna. Nie interesuja mnie takie rzeczy jak Ciebie, nie ciekawia mnie żadne takie parki rozrywki. Tez nie ogladam nic a wole gdzies pojsc, moze tylko nie na miasto, nawet jak w miescie jestem. Ale już kiedyś mi ktoś napisał że mnie uważają za dziecinna. Albo że mam dziecinne postrzeganie świata. A ktoś inny tego nie widział. Nieraz ja kogoś uważałam za dziecinnego przez to o czym mówił i przez niektóre zachowania.
      Więc to zależy od osoby.
    • chocolate_dog123 Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 26.10.24, 13:51
      Energylandia i dziecinność jeszcze ujdzie tak do 25 rz. Potem wypadałoby być bardziej statecznym, chociaż pełno jest ludzi i starszych którzy nie są dojrzali emocjonalnie. Może wpływ na to ma lansowanie zachodniej mody już od lat 90 na wiecznego singla, dopieszczenie swego wewnętrznego dziecka, bycia wleczenie młodym, 40 nowe 20 i 50 nowe 30. Takie bzdety. Gorszym tekstem jest tutaj określenie kogoś jako "niegłupi". To taki nie debil, ale jednak nie całkiem mądry. Czyli chłop się czuje dużo mądrzejszy od ciebie, to zniewaga. Będziesz wiecznie traktowana jak debil.
      • aroden czasy sie zmienily. 26.10.24, 14:56
        chocolate_dog123 napisała:
        > Energylandia i dziecinność jeszcze ujdzie tak do 25 rz.


        otoz to.
        czasy sie zmienily i dzis mozna sobie pozwolic na przesuniecie "powaznej doroslosci" na 25-ty rok zycia.

        dziewcze nie musi wiec rezygnowac juz teraz ze swojego stylu...
        • chocolate_dog123 Re: czasy sie zmienily. 26.10.24, 15:15
          Poza tym co za problem ze w domu łazi w jakichś bajkowych printach, skoro poza chodzi normalnie ubrana. Nikt ci nie będzie przecież pod spód zaglądać czy w wieku 30 lat nie nosisz majtek z hello kitty. Z drugiej strony jak faceci noszą t-shirty z czaszkami i innymi metalowymi motywami to nikt nie wywraca oczami. Polecam kolekcje modowa Beksiński dla Medicine jeśli chcesz być tej jesieni bardziej mroczna.
          Na mieście widziałam kiedyś licealistke z plecakiem typowego metalowca - naszywki, agrafki itp., z doczepionym breloczkiem gęsi pipy. Także ludzie strasznie mieszaja nieraz z dodatkami.
      • stasi1 Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 26.10.24, 20:31
        W energylandzie dobrze bawią się dość stateczni ludzie
        • chocolate_dog123 Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 26.10.24, 20:52
          Nie wiem, nie wyobrażam sobie, to takie go.wniarskie i przaśnie gminne.
          • obrotowy tesz tak uwaszam. 27.10.24, 01:15
            chocolate_dog123 napisała:
            > Nie wiem, nie wyobrażam sobie, to takie gowniarskie i przaśnie gminne.



            wszakze gmina jest podstawa polskiego podzialu terytorialnego.

            PS: Moja gmina jest Muranow.
            • hrasier_2 Re: tesz tak uwaszam. 30.10.24, 11:57
              obrotowy napisał:

              > chocolate_dog123 napisała:
              > > Nie wiem, nie wyobrażam sobie, to takie gowniarskie i przaśnie gminne.
              >
              >
              >
              > wszakze gmina jest podstawa polskiego podzialu terytorialnego.
              >
              > PS: Moja gmina jest Muranow.
              A historię Muranowa znasz?
              • chocolate_dog123 Re: tesz tak uwaszam. 30.10.24, 12:25
                czarne.com.pl/katalog/ksiazki/stacja-muranow
              • j-k ja nie, ale moj ojciec i owszem 30.10.24, 19:24
                hrasier_2 napisał:
                > A historię Muranowa znasz?

                ja, nie ,ale moj ojciec widzial przed wojna taka (moja) ulice Nowolipki:
                .
                miastarytm.pl/niebotyk-z-nowolipek-nowolipki-23/
          • stasi1 Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 30.10.24, 17:36
            A czemu bronisz innym sie dobrze bawić/ Skoro chcą niech się bawią, nikomu nie szkodzą. Mi się podoba na basenie zjeżdżanie na zjeżdżalni, nie jestem sam z dorosłych. Kiedyś było na basenie taki ponton dla zabawy dla dzieci. Spytałem sie czy można skorzystać. I skorzystałem jak nie było dzici na nim. Po mnie inni też wchodzili
            • e-zybi Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 30.10.24, 18:11
              Na basenie różnie bywa...
            • chocolate_dog123 Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 30.10.24, 19:25
              Nie wiem, ja zawsze słyszałam od lat nastoletnich, ze "masz być poważna" i tak mi wtłoczono że z wiekiem trzeba być bardziej poważnym.
              • obrotowy ale cale szczescie :) 30.10.24, 20:39
                chocolate_dog123 napisała:
                > Nie wiem, ja zawsze słyszałam od lat nastoletnich, ze "masz być poważna" i tak
                > mi wtłoczono że z wiekiem trzeba być bardziej poważnym.


                TAK.

                ale cale szczescie, ze z wiekiem i na starosc czlowiek spowrotem dziecinnieje :)
                • chocolate_dog123 Re: ale cale szczescie :) 30.10.24, 20:49
                  I grzebie sobie w pieluszce dla dorosłych i je geriatryczne papki. To wielkie szczęście...
                  • obrotowy tego nikt nie wie... 30.10.24, 21:31
                    czy lepiej umrzec - w pelni zdrowia i urody

                    czy lepiej umrzec - bedac starym, slabym i chorym.


                    obie opcje maja zady i walety :)

                    Buenas Noches.
              • eriu Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 31.10.24, 10:06
                Bycie nastolatkiem to nie jest czas na bycie poważną osobą. Ma się na to całe życie. Nastolatek ma próbować różnych rzeczy i się cieszyć życiem.
                • chocolate_dog123 Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 31.10.24, 12:17
                  Jak nie nauczysz za wczasu nastolatka to potem będzie trudno... Patrz na to z drugiej strony...
                  • eriu Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 03.11.24, 19:46
                    Nastolatek to 11-19 lat. Są dużo ważniejsze lekcje do nauki nastolatka niż umartwianie się przez wymuszanie "powagi". Tym bardziej, że nie ma nic złego w bluzie z postacią.
              • stasi1 Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 03.11.24, 17:51
                Ale to nie znaczy że od czasu do czasu nie poszalejesz jak dziecko. Najważniejsze aby cos tobie sprawiało przyjemność, nie innym
                • eriu Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 03.11.24, 19:47
                  Przecież w tekście "o byciu poważnym" dokładnie o to chodzi, że to "szalenie jak dziecko od czasu do czasu" powoduje, że inni mają nie traktować poważnie. Każdy potrzebuje się powygłupiać, pośmiać, upuścić pary bo byśmy oszaleli.
              • mieszkankaroztocza Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 14.11.24, 11:06
                chocolate_dog123 napisała:

                > Nie wiem, ja zawsze słyszałam od lat nastoletnich, ze "masz być poważna" i tak
                > mi wtłoczono że z wiekiem trzeba być bardziej poważnym.
                To głupio wtłoczono. Ja tam teraz zaczynam byc mniej poważna im bardziej starsza. Im mniej się boję opinii ludzi tym bardziej ta powaga ze mnie schodzi. Poważnym to trzeba być na pogrzebie, bo głupio by było się wtedy śmiać. No chyba że zmarły chciał żeby ludzie się śmieli.
                • chocolate_dog123 Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 14.11.24, 17:41
                  Nie sądzę, że głupio. Spójrz na taką Kamale Harris, baba śmieje się za każdym razem jak coś mówi. Przez to sprawia wrażenie pierd.olnietej/ ukaranej/ na prochach. Pamiętam powiedzenie dziadków - nie kłap jęzorem na próżno jak masz głupio mówić.
                  • mieszkankaroztocza Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 14.11.24, 17:45
                    Ale mówienie glupio a nie bycie poważnym to dwie różne sprawy.
                    • chocolate_dog123 Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 14.11.24, 17:55
                      Dla mnie to przejawy tego samego
                      • mieszkankaroztocza Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 14.11.24, 19:20
                        Trudno masz smutne życie. Współczuje.
                        • chocolate_dog123 Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 14.11.24, 19:27
                          E tam, zależy czy jesteś starą/ młodą duszą. Przy takiej inflacji i cenach energii to większość ma smutne życie w PL, a będzie jeszcze lepiej 🤣
                          • stasi1 Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 15.11.24, 19:23
                            Pewnie tego nie zauważyłaś ale inflacja spadła ostatnim czasie. 2 lata temu była dwucyfrowa, teraz jest jedno
                            • chocolate_dog123 Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 16.11.24, 01:35
                              Geniuszu, ale za tym spadkiem nie poszedł spadek cen. Jak m2 wróci z 16 000 zl na 10 000 zł jak 3 lata temu to możemy powiedzieć że jest sukces.
                              • stasi1 Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 17.11.24, 14:24
                                Jak spada inflacja to jednak nie spadają ceny. Nawet pisowcy o tym wiedzą. Aby cena spadła musi nastąpić deflacja. Albo jakiś czujnik wystąpić.
                                Tak z 20 lat temu za aparat fotograficzny, cyfrowy zapłaciłem 777 złotych. Nowy w promocji. Teraz w takiej cenie bezproblemu można kupić w standardowych cenach. Ale mieszkania raczej nie będą tańsze nawet jak Kaczyński po raz trzeci dojdzie do władzy. Śmieszne bo w jego ostatnim roku władzy mieszkania poszły w górę więcej niż inflacja. Większość tego twojego wzrostu do 16 tyś nastąpiła za Kaczyńskiego i ty wtedy nie narzekalas że jest źle
    • sexyprzemek Re: Jestem dziecinna - Czy to aż taki problem? 17.11.24, 01:52
      Bardzo dobrze Cię rozumiem 🙂 w takim razie ja tez jestem dziecinny😊 odezwij się to popiszemy i poznamy się 796 141 504

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka