Dodaj do ulubionych

nietypowo...

IP: *.vline.pl 07.12.04, 13:53
witajcie
borykam sie od jakiegos czasu z pewnym klopotem
ale po kolei:
poznalam rok temu na czacie chlopaka
dosc tendencyjny poczatek ale poczekajcie....
rozmawialismy o roznych rzeczach
calkiem niewinnie (moj chlopak wyjechal wtedy na pol roku i bylam samotna...0
moj chlopak wrocil a ja czasem jeszcze rozmawialam z tym z netu.
teraz cz.2
moja siostra jest samotna. zycie dalo jej w kosc.
pomyslalam ze wyswatam ja z tym z netu.
i sluchaj cie udalo sie!!!
spotkali sie i wyglada na happy end.
ale nie dla mnie...
bo nie wiem jak sie zachowac wobec mojego chlopaka.
przeciez nie moge powiedziec mu prawdy skad nagle wziol sie narzeczony mojej
siostry...
nie zrozumie jesli powiem mu prawde
a ja nie umiem go oklamywac bo to moze sie kiedys wydac i on pomysli ze z
innych wzgledow nie powiedzialam...
jejku
na razie zmyslilam jakas historyjke
ale nie chce go oklamywac....
co radzicie??
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: nietypowo... 07.12.04, 14:49
      Dobrze jest myśleć zanim się zrobi coś głupiego
      • Gość: nelly Re: nietypowo... IP: *.vline.pl 07.12.04, 15:08
        nie bardzo rozumiem....
        kazdy popelnia bledy.
        moim nie byla rozmowa z kims obcym...
        pytam co robic a nie czy to co zrobilam jest glupie czy nie
        czy ty nigdy nie zrobilas czegos co mogloby urazic innych????
        • grubaska20 Re: nietypowo... 07.12.04, 15:26
          mój boże.. niunia, rozmowa to jeszcze nic strasznego, chociaz to jeszcze
          kwestia tego, jakie były to rozmowy.. hehe:) jednak ja noie widzę powodu, dla
          którego ty miałabyś komukolwiek tłumaczyć, kąd wziął sie facet twojej siostry,
          przecież to w gruncie rzeczy jej sprawa.. yes or no? a wydaje mi się, ze jeśli
          miałoby to doprowadzic do jakchs poważnych konsekwencji, nie ma sensu o tym z
          nim rozmawiać. i niech bedzie to w takim razie dla ciebie nauczką na
          przyszłość, zapamiętaj jak sie czujesz, kiedy zrobiłaś coś przeciwko komuś i
          nie powielaj tego w przyszłości.
          takie jest moje zdanie na ten temat, wydaje mi sie też, ze lekko dramatyzujesz,
          szukasz problemów tam, gdzie ich nie ma.. heheh, jednak to typowe dla
          mentalności naszego narodu-"nie ma problemu, trzeba sobie stworzyć!" heheh,
          więc jeśli pociesza sie fakt, że nie jesteś odosobniona w takim podejściu, nie
          ma sie czym przejmować;)
          ja ze swojej strony sugeruję jednak zająć sie czym konstruktywnym, zamiast
          szukać dziury w całym. po co komplikować sobie życie..?;)
          • Gość: nelly Re: nietypowo... IP: *.vline.pl 07.12.04, 16:06
            nie chce sobie stwarzac problemów.
            po prostu glupio mi ze musze cos ukrywac przed moim narzeczonym.
            wiem ze nie zrobilam nic zlego
            ale po prostu nie lubie go oklamywac
            tym bardziej ze moze sie to kiedys wydac i to juz bedzie DUZA sprawa..
            • Gość: rk Re: nietypowo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 01:01
              Wszystko zalezy tak naprawde o czym gadaliscie, czy mialas wobec tego chlopaka
              z neta jakies zamiary, ktore chcac niechcac pokrzyzowal Twoj chlopak. Pewnie
              potrzebowalas kogos, bo bylo Ci zle bez Twojego ukochanego. A tak, by the way,
              masz jakas recepte na przetrwanie rozlaki, bo niedlugo znajde sie w podobnej
              sytuacji. Ale wracam do odpowiedzi: w kazdym razie jesli byla to tylko dobra
              znajomosc i nic wiecej to nie widze nic w tym zebys mu nie powiedziala. Jesli
              jednak z Twojej strony bylo chocby niewielkie zaangarzowanie to napewno
              powinnas pogadac ze swoim chlopakiem: zapamietaj zaufanie w zwiazku to
              podstawa, a szczerosc ja jeszcze bardziej umacnia!!!
    • Gość: and Re: nietypowo... IP: *.proxy.aol.com 08.12.04, 03:17
      postaw sie w sytuacji twojego chlopaka....jak ty bys skomentowala taka
      sytuacje /zarowno gdyby cie oklamal lub powiedzial prawde/ nikt na forum nie
      zna go lepiej niz ty....odradzam stanowczo rady niejakiej grubaski20 /sadze ze
      powinno byc grubaska14/
    • Gość: nelly Re: nietypowo... IP: *.vline.pl 08.12.04, 18:02
      zaangazowalam sie bo przeciez rozmawialismy przez prawie rok....
      i dlatego nie moge sie zmusic zeby powiedziec mojemu chlopakowi o tym.
      bo on moze mi nie uwierzyc ze tylko rozmawialam.

      teraz zbliza sie wyjazd sylwestrowy z nowym chlopakiem mojej siostry-a moim
      starym znajomym i bedzie kupa nerwow i klopotow.
      ja juz nie wiem co robic.
      nie jest to moze najwiekszy klopot swiata ale chyba wole powiedziec niz jak on
      sie dowie od kogos innego..
      zreszta moja siostra wie jak ja go poznalam
      i jedna chyba kolezanka
      i wszyscy beda na tym wyjezdzie
      ojej
      ale pasztetu narobilam
      jak w brazylujskim serialu
      • Gość: vesna Re: nietypowo... IP: *.torun.mm.pl 08.12.04, 19:15
        Ja wiem, że faceci to nieracjonalne istoty, ale jednak to, że wyswatałaś gościa
        ze swoją siostrą to jednak znaczy, że Ci na nim specjalnie nie zależało. Więc
        Twój facet nie powinien mieć pretensji.
        Uważam, że powinnaś opowiedzieć swojemu facetowi wszystko w formie zabawnej
        anegdotki, najlepiej jeszcze mówiąc, że "jak mi się nudzło to poznałam kilku
        ludzi przez net, mailowałam z nimi, chatowałam, tak dla zabicia czasu" - żeby
        nie myślał, że tamten był tylko jeden, wyjątkowy.
        A chłopak Twojej siostry się przecież nie sypnie, trochę oleju w głowie ma...
        Podobnie siostra. Trzymaj się.
        • Gość: nelly Re: nietypowo... IP: *.vline.pl 09.12.04, 20:56
          no niestety dowiedzialam sie ze nie mozna ufac ludziom.
          do jasnej cholery jaka ja jestem glupia.
          musze powiedziec.
          to juz nie jest pytanie.
          tylko koniecznosc.
          mam wrazenie ze on tego nie zrozumie....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka