Dodaj do ulubionych

James Bond czy Tomek?

17.12.04, 11:33
Zalozmy jest taka sytuacje.
Nie jestescie w zadnym zwiazku i nagle jednego dnia dostajecie dwa
zaproszenia na randke. Jedno od Jamesa Bonda, drugie od Tomka (z "Kasia i
Tomek" - z ta roznica ze Kasi nie ma i nie bylo nigdy jest tylko sam Tomek
kawaler taki mniej wiecej jaki go znacie z serialu i bardzo by was chcial
poznac). No i oba zaproszenia sa na ten sam dzien i godzine i wiecie ze
zadnego nie da sie przelozyc i to jedyna w zasadzaie okazja by sie zapoznac.
To z ktorym idziecie na randke?
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Re: James Bond czy Tomek? 17.12.04, 11:34
      z Jamesem oczywiście. Być dziewczyną Bonda - przez godzinkę chociaż! To jest to!
    • lena_zienkiewicz Re: ale chwila 17.12.04, 11:34
      z którym dżejmsem?Bo wielu ich było
      • starywyjadacz Re: ale chwila 17.12.04, 11:37
        > z którym dżejmsem?Bo wielu ich było

        z 007 :)
        • lena_zienkiewicz Re: ale chwila 17.12.04, 11:45
          no to w atkim razie ja z żadnym z nich.Tomek jest wstrętny i chyba porzygałabym
          się szybciej patrząc na niego, niż zjadła cokolwiek.A co do Bonda, to nie weim,
          skoro nie wiadomo jak wygląda, to też wolę nie ryzykować.
          • six_a Re: ale chwila 17.12.04, 11:50
            tomek jest bardzo fajny, widziałam live w jakiejś knajpie, chyba z córką
            był ;))))))
            • niedzwiedzica_sousie Re: ale chwila 17.12.04, 12:01
              czyli co? sugerujesz że charakteryzują go na brzydkiego przed każdym
              wystąpieniem telewizyjnym?? :))
              • six_a Re: ale chwila 17.12.04, 12:03
                :) najgorzej wypada w reklamach, w miarę dobrze w kasi ;), a najlepiej na
                żywca, tylko kurde niski jest, no!
                • Gość: JohnMalkovitch Re: ale chwila IP: *.toya.net.pl 17.12.04, 13:11
                  Jak to "wypada w Kasi" ??????
                  • six_a Re: ale chwila 17.12.04, 13:15
                    no, no, ciepłooooo! ;)))
    • niedzwiedzica_sousie Re: James Bond czy Tomek? 17.12.04, 11:40
      też mi wybór :((
    • magdzie Re: James Bond czy Tomek? 17.12.04, 13:13
      z Astonem Martinem;)
    • true_oveja Bond ale tylko kiedy jest to Pierce B. ;)))) n/tx 17.12.04, 13:14
    • starywyjadacz Oj kobitki :) 17.12.04, 13:28
      Tak wybralem przypadkowe dwie postaci, ale kazdy wie o jaki tu wybor chodzi.
      Wiadomo James Bond szyk styl klasa fantazja ale... wiadomo ze to tylko chwilowa
      wielka przygoda. Lub mozliwosc poznania w miare normalnego faceta, ktory moze
      nie bedzie imponowal astonem martinem ale tez nie jest nieudacznikiem - zapewni
      zycie na przyzwoitym poziomie, nie ma odchylow, zwiazek dla niego cos znaczy,
      nie wstyd sie z nim pokazac i z ktorym mozna cos stworzyc. Nie chodzi tu o typ
      urody bo w takim przedziale jest wiele roznych typow i kazda by znalazla cos
      dla siebie, a bardziej o typ faceta.
      Ale jak widac chwilowe szalenstwo jest bardziej kuszace od poznania kogos
      normalnego, moze na dluzej ?
      Ale i tak wiem ze gdyby byl taki naprawde wybor to w rezultacie rozniej by sie
      ukladaly te odpowiedzi. prawda? a moze sie myle?
      • trzydziecha1 Re: Oj kobitki :) 17.12.04, 13:40
        Ale pytałeś, z kim poszłybysmy na randkę, a nie za kogo byśmy się hajtnęły :)
        Zwłaszcza, ze większość kobitek tutaj juz dawno po słowie!
      • true_oveja Re: Oj kobitki :) 17.12.04, 13:48
        aleśmy głupie we wnyki wpadly jak zajace, co? ;)))))))))
        to zupelnie nie tak.
        po pierwsze mowiles o randce a nie o zwiazku. Jedna randka jeszcze cie do
        niczego nie zobowiazuje.
        Po drugie mi sie James Bond w wykonaniu Pierce Brosnana podoba strasznie a
        Pawel Wilczak - no coz w ogole.
        Po trzecie Bond jest zawsze szarmancki i szanuje kobiety, jakos tak urokiem
        osobistym zaciera w sobie meskiego szowiniste, Tomek niestety tego uroku nie
        posiada.
        Wybiez jakiegos innego "chlopaka z sasiedztwa" to sie zastanowie ;)))))))))
        • niuniek6 Do obu. 17.12.04, 14:36
          Zaczalem pytanie od zdania: "Zalozcie ze jestescie same"
          Po drugie jak kobieta jest zapraszana na randke to kazdy wie co tam w srodku
          facet sobie tworzy. Tu byla by tylko jedna roznica... bonda nie dalo by sie
          usidlic, natomiast kogos mniej bajkowego tak.

          No i za co nas Bondow tak te kobitki lubia??? :)
    • Gość: kohol Re: James Bond czy Tomek? IP: *.crowley.pl 17.12.04, 15:16
      Bond. Bo ja lubię Bonda :)
      A Tomek to chodzaca beznadzieja - marudny, zero entuzjazmu, taka sarkastyczna
      ciepła klucha (zakładając, że jest taki jak z serialu, bo nie pokazywali, jaki
      był, gdy o tę bidulkę Kasię jeszcze zabiegał).
      No i Bond jest jedyny w swoim rodzaju, a Tomków to już takich kilku znam...

      To tak jak - wybór między Marylin Monroe / Gretą Garbo / Audrey
      Hepburn /Angeliną Jolie (niepotrzebne skreślić, potrzebne dodać) a taką Kasią.
      Na randkę, nie na całe życie! I to jedyna taka okazja!
      A potem powyciągaj sobie takie wnioski, jak powyciągałeś.

      Ale my, głupie baby ;), zamiast pomyśleć o przyszłości (bo, oczywiście, zegar
      biologiczny tyka i oczywiście kazda z nas marzy tylko o ucapieniu jakiegoś
      Tomka i urodzenia mu gromadki dzieci!), to z przystojniakiem chcemy się
      spotkać :D A tak naprawdę to przecież i tak weźmiemy to, na co mamy szansę :D
      • starywyjadacz Re: James Bond czy Tomek? 17.12.04, 15:55
        > Bond. Bo ja lubię Bonda :)
        > A Tomek to chodzaca beznadzieja - marudny, zero entuzjazmu, taka sarkastyczna
        > ciepła klucha

        Za to na pewno twoj facet to ideal.

        I teraz pomysl sobie co by to bylo gdyby zamiast dnia w ktorym poznalas swojego
        faceta miala bys randke z bondem? Zapewne byla bys szczesliwa wspomnieniami.
        • Gość: kohol Re: James Bond czy Tomek? IP: *.crowley.pl 17.12.04, 16:01
          starywyjadacz napisał:

          > Za to na pewno twoj facet to ideal.

          Bingo!
          :)

          > I teraz pomysl sobie co by to bylo gdyby zamiast dnia w ktorym poznalas
          > swojego faceta miala bys randke z bondem? Zapewne byla bys szczesliwa
          > wspomnieniami.

          Poznałabym go kilka dni później, tak się akurat składa :)
          • starywyjadacz Re: James Bond czy Tomek? 17.12.04, 16:03
            > Poznałabym go kilka dni później, tak się akurat składa :)

            Ale byla bys dlugo jeszcze pod wrazeniem Bonda i nie zwrocila uwagi na niego. A
            w miedzy czasie jakas inna by poznala tego ideala ktory w zyciu nie marudzil:)
            • Gość: kohol Re: James Bond czy Tomek? IP: *.crowley.pl 17.12.04, 16:07
              Wiesz, nie masz pojęcia, jak się poznaliśmy i czy on mógłby w tym czasie poznać
              inną itd. Tak się więc składa, że w tej sprawie ja jestem ekspertką i zapewniam
              Cię, że tak czy siak byłabym z obecnym :)
              • starywyjadacz Re: James Bond czy Tomek? 17.12.04, 16:21
                > Wiesz, nie masz pojęcia, jak się poznaliśmy i czy on mógłby w tym czasie
                poznać
                >
                > inną itd. Tak się więc składa, że w tej sprawie ja jestem ekspertką i
                zapewniam
                >
                > Cię, że tak czy siak byłabym z obecnym :)

                Ale tak to przynajmniej twoj obecny nie jest zazdrosny o Jamesa
    • maretina Re: James Bond czy Tomek? 17.12.04, 15:18
      ale post:))))))))))))0
      a Ty? wolalbys isc na randke z marusia z czterech pancernych czy z pamela
      anderson?:)
      • starywyjadacz Re: James Bond czy Tomek? 17.12.04, 15:51
        > ale post:))))))))))))0
        > a Ty? wolalbys isc na randke z marusia z czterech pancernych czy z pamela
        > anderson?:)

        Ja osobiscie wybral bym randke z laska ktora ja kontroluje sytuacje a nie
        marnowal czas na pierdoly i glupie pogaduchy.
        Jakbym wygral w konkursie krzyzowkowiczow... kolacja z Angelina Jolie to bym
        nawet nie poszedl, bo ... po co? Ma na calym swiecie do wyboru miliony
        sliniacych sie facetow i niech jej wystarcza wiec to nieekonomiczne mieszac sie
        do tego tlumu. Zebym jeszcze byl znanym piosenkarzem .... :)
        Ale wiem ze nie jestem, a w mym zasiegu sa i urodziwsze i inteligentniejsze,
        tyle ze moze nie tak exponowane jak gwiazdy.


        • Gość: kohol Re: James Bond czy Tomek? IP: *.crowley.pl 17.12.04, 16:04
          Hej, nie było mowy o konkursie krzyżówkowym, tylko o zaproszeniu od
          zainteresowanej osoby :)
          • starywyjadacz Re: James Bond czy Tomek? 17.12.04, 16:18
            > Hej, nie było mowy o konkursie krzyżówkowym, tylko o zaproszeniu od
            > zainteresowanej osoby :)

            A to nie moja wina ze nie bierzesz udzialu w konkursach krzyzowkowych
    • starywyjadacz Kolejny wniosek 17.12.04, 16:00
      Wynika z tego ze normalnych facetow jest pod dostatkiem.
      Zapytajcie o to te kobiety z watku "Jak to dobrze ze juz nie musze.."
      Zreszta moze tez by wybraly randke z Bondem? hmmm
      • Gość: Yk Re: Kolejny wniosek IP: *.aster.pl 17.12.04, 16:14
        Ok. Ja wybrałabym Tomka. W Bondzie jest za dużo gry, iluzji i pozorów.
        Faceci, którzy grają, na randkach zabawiają sami siebie.
        Tomek podoba mi się.
        Umówisz mnie z nim?
        • starywyjadacz uffff 17.12.04, 16:17
          chociaz jedna. Po wielu moich wysilkach, zachecaniach, trudach, znojach,
          przedstawianiu czarnych stron takigo a takiego wyboru, w koncu jedna sobie
          Bonda odpuscila:)
          • Gość: Yk Re: uffff IP: *.aster.pl 17.12.04, 16:36
            Ja od początku byłam za Tomkiem.
            Więc co z tą randką?
            • starywyjadacz Re: uffff 17.12.04, 16:44
              > Więc co z tą randką?

              Spoko. Mam znajomosci i moge to zalatwic.
              Omowimy to dokladniej u mnie przy kolacjo-sniadaniu
              Jak bedziesz mila to zobaczymy co da sie zrobic :)
              • Gość: Yk Re: uffff IP: *.aster.pl 17.12.04, 16:49
                Łeeee... stacje pośredniczące. Czyli Ty taki Bond jesteś, dopóki taśma w kamerze
                to gra, a potem tylko się zgrywa...
                P.S. Ja nie jestem miła. Raczej drapieżna. Mrau.
      • Gość: Truskawka Re: Kolejny wniosek IP: *.kki.krakow.pl 17.12.04, 16:22
        Eeee, stary coś przekombinowałeś. Dziewczyny ci mówią o co chodzi, a ty je
        ignorujesz, żeby ci się koncepcje zgadzały. Po pierwsze to wybór faktycznie
        kiepski, a twoja motywacja dla tego wyboru też jakaś nieprzekonująca. A tak ode
        mnie: Tomek alternatywą dla Bonda? Z twojego wywodu zrozumiałam, że dlatego że
        jest w zasięgu, przewidywalny i że można sobie z nim życie ułożyć. Ale to
        sakramencka bzdura. Z tego co pamiętam, to on się wił jak piskorz, żeby nie być
        w zasięgu Kasi i żeby życia sobie z nią nie ułożyć (w sensie małżeństwo,
        dzieci, stabilizacja). Nie mówię, że ja bym się chciała z taką Kasią żenić, ale
        jego arogancja jakoś mnie strasznie wkurzała. Że ciepła klucha to się zgodzę,
        ale taka raczej wredna ciepła klucha czyli w zasadzie zupełnie nowa jakość. Czy
        ja mogę tych dwóch facetów wymienić na pół kilo ptasiego mleczka? Czekolada ma
        dużo czegoś tam co może zastąpić seks i randki. W obliczu Bonda i Tomka mówią
        pas.
    • strapiony8 Re: James Bond czy Tomek? 18.12.04, 06:49

      Raczej M lubi teta te z monitorem.
      Czytac Poego i inne straszydla



      starywyjadacz napisał:

      > Zalozmy jest taka sytuacje.
      > Nie jestescie w zadnym zwiazku i nagle jednego dnia dostajecie dwa
      > zaproszenia na randke. Jedno od Jamesa Bonda, drugie od Tomka (z "Kasia i
      > Tomek" - z ta roznica ze Kasi nie ma i nie bylo nigdy jest tylko sam Tomek
      > kawaler taki mniej wiecej jaki go znacie z serialu i bardzo by was chcial
      > poznac). No i oba zaproszenia sa na ten sam dzien i godzine i wiecie ze
      > zadnego nie da sie przelozyc i to jedyna w zasadzaie okazja by sie zapoznac.
      > To z ktorym idziecie na randke?
    • Gość: borsukowa Re: James Bond czy Tomek? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.12.04, 07:36
      trudno mi sobie wyobrazić sytuację w której nie mam z kim iść w miasto, ale
      dobra..., niech będzie tomek, dżejms wydaje się być za bardzo zadaniowy, watpię
      żeby się sprawdził na randce;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka