Dodaj do ulubionych

Bez tej miłości można żyć...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 19:14
Chodzi mi o miłość fizyczną. Nie mam partnera od 2 lat, żyję bez seksu i jest
mi z tym dobrze. Nie zabawiam się wibratorami i innymi zabawkami i nie
brakuje mi seksu. Nie rozumiem ludzi, którzy nie potrafią wytrzymać tygodnia
bez stosunku. A jak jest z Wami? Czy podczas abstynencji seksualnej też
czujecie się jak ja, czy wręcz przeciwnie?
Obserwuj wątek
    • Gość: I M A T Re: Bez tej miłości można żyć... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 19:27
      Ubawiłaś mnie, bo ja myślałam, ze to będzie o miłości do jakiegoś pana:))
      Poczytaj sobie na forach u lekarzy i psychologow o tym. A tak z opowiadan ludzi
      ito bardzo ciekawych powiem Ci ze oni maja tyle rzeczy do zrobienia w zyciu ze
      im czasu brak no i jak mowia energii. Wiec sa jak Ty.

      a to by sie zgadzało bo człowiek ma w sobie energie 2 rodzaje i aby było ok
      musza sie one roznowazyc. ktos iny stwierdił ze jeden rodzaj i teraz zaley na
      co ja tracisz jak na zawod prace hobby to faktyczni nie potrzeba szukac takich
      uciech z wibratorami czy lalkami. I ten fakt tłumaczy tez rozne spory w
      malzenstwach jak jedno zmeczne przepracowane i marzy tylko o uciechach ale
      ducha no i snie:))To drugie etgo nie rozumie bo prowadzi inny tryb zycia
      energia ktora ma pozytkuje inaczej i jednak ma ochote na uciechy ciała.

      Rzeczywiscie człowiek to chyba najbardziej zagadkowa ,, maszyna''
      dlaczego? Bo ma dusze i ciało.Ale sie ubawiłam nawet własnym wpisem.

      A jednak wiernosc jest mozliwa.
      Taki pan jezdzi w delegacje z lalka dmuchana jak japierwszy raz zobaczył
      owiedział ze skrzywieniem: czemu ona taka brzydka??
      I jeszcze z niej nie miał uciechy !! Jezdzi z nia aby nie zdradzic zony:))
      Zabawne to ale prawdziwe:))
      • Gość: I M A T Re: Bez tej miłości można żyć... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 19:30
        Acha znam zone co jak jej teskno to listy pisze do meza, teraz to moze i maile.
    • annb białe zycie 21.12.04, 19:29
      tygodnikforum.onet.pl/1207704,0,8059,924,artykul.html
      nie ty jedna...nie pierwsza i nie ostatnia...
      • Gość: haneczka Re: białe zycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 19:40
        Dzięki za link, przeczytałam, ale nie wiem, czy zaliczam się do tej
        mniejszości. Seks nie napawa mnie wstrętem, kiedy miałam partnera, sprawiał mi
        wiele przyjemności i bardzo lubiłam się kochać. Teraz jestem sama i wcale nie
        odczuwam poczucia braku. Pzdr
    • Gość: facet Re: Bez tej miłości można żyć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 00:03
      widocznie go nie kochałaś. jeśli ktoś pozna wspaniały seks pochodzacy z miłości
      to na pewno odczuwa jego brak
      • Gość: xy2 Re: Bez tej miłości można żyć... IP: *.61.134.57.generic-hostname.arrownet.dk 22.12.04, 00:06
        brak tej osoby jest czasem silniejszy ...
    • Gość: a Re: Bez tej miłości można żyć... IP: *.LKSnet.org / *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.04, 20:56
      ahaaha
    • Gość: aniqaa Re: Bez tej miłości można żyć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 22:44
      heh
      ale w imie jakich zasad odmawiac sobie przyjemnosci i nie uprawiac sexu???

      heh...nie musisz wcale miec stałego partnera/faceta....

      abstynencji mowie kategoryczne NIE !!!!!!!!!!!

      jestem zwolenniczka uciech cielesnych-->coz nigdy z tego nie wyrosne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka