Dodaj do ulubionych

Zaczepny temat

IP: 157.25.86.* 15.05.02, 13:29
Kiedyś był taki wątek: razem czy osobno przed ślubem. A ja mam pytanie związane
nieco z tym wątkiem, jeśli moje pytanie było już kiedyś zadane to z góry
przepraszam, jeśli zaś nie to mam nadzieję, że ktoś mi odpowie.
Zastanawiam się, czy sypiacie, lub też sypialiście ze swoimi połówkami przed
ślubem i jaki to ma wpływ na związek po ślubie? Czy może warto przed nocą
poślubną zrobić przerwę żeby potem mieć większą satysfakcję? No i czy może być
tak jak to niektórzy mówią, że po ślubie ochota na seks słabnie?
Obserwuj wątek
    • kwik najlepiej zachowac celibat, do końca albo dłuże(nt 15.05.02, 13:31
    • viola2 Re: Zaczepny temat 15.05.02, 15:08
      o kurka, Emi ty na powaznie????
      • Gość: Emi JA NA POWAŻNIE IP: 157.25.86.* 15.05.02, 15:25
        No tak, nie pomyślałam o tym, że ktoś może to uznać za żart, albo nie wiem co
        innego. Moje pytanie jest w zupełności poważne, choć pomysł na tytuł był jak
        widać nie za dobry. Tak więc pytam na poważnie, bo sama nie widzę nic
        śmiesznego w żartowaniu sobie z poważnych pytań czy też tragedii ludzkich. Może
        wreszcie ktoś coś odpisze, jak to jest z tym seksem przed ślubem???????/
        • kini Re: JA NA POWAŻNIE 15.05.02, 15:27
          Gość portalu: Emi napisał(a):

          > Może wreszcie ktoś coś odpisze, jak to jest z tym seksem przed ślubem???????/

          FAJNIE.....
        • tuli_pan oszalalas? 15.05.02, 15:28
          czy co? nie nalezy kupowac kota w worku, to najlepsza zasada, a nóż w lozku
          bedzie beznadziejna
          • kini Re: oszalalas? 15.05.02, 15:29
            tuli_pan napisał(a):

            > czy co? nie nalezy kupowac kota w worku, to najlepsza zasada, a nóż w lozku
            > bedzie beznadziejna

            "Nóż w łóżku" to chyba horror!!!! :)
            • tuli_pan Re: oszalalas? 15.05.02, 15:34
              kini napisał(a):

              > tuli_pan napisał(a):
              >
              > > czy co? nie nalezy kupowac kota w worku, to najlepsza zasada, a nóż w lozk
              > u
              > > bedzie beznadziejna
              >


              > "Nóż w łóżku" to chyba horror!!!! :)

              nie znam tego, (znam "noz w wodzie") ale spanie z kłodą to DRAMAT, wiec nalezy
              wybadac przed slubem czy to kloda czy nie....
            • Gość: Emi Re: oszalalas? IP: 157.25.86.* 15.05.02, 15:34
              może ktoś ma w kształcie noża, nigdy nic nie wiadomo
              mam nadzieję, że znajdzie się wreszcie ktoś, kto napisze coś nieco bardziej
              rzeczowego. A pytania są na samym początku
            • ninaa Re: oszalalas? 15.05.02, 15:35
              Ha ! Niekoniecznie horror... :-)) Niektórzy mogą uważać to za podnicajace... :-)) Radzę się przekonać
              przed slubem.., bo potem można się zdziwić.... :-))))
              • Gość: Emi Re: oszalalas? IP: 157.25.86.* 15.05.02, 15:37
                nie chodzi mi o to, czy kochać się z kimś przed ślubem, tylko o to jaki to ma
                wpływ na życie seksualne po ślubie
    • Gość: ciekawy Seks przed ślubem IP: 157.25.84.* 15.05.02, 15:36
      U nas było tak (5 lat po ślubie). Przed ślubem mieszkaliśmy razem z moimi
      starymi (ale spali a ja codziennie
      • Gość: Emi Re: Seks przed ślubem, a co po? IP: 157.25.86.* 15.05.02, 15:42
        nadal wiele par do ślubu razem nie mieszka, a więc i okazji jest mniej, a potem
        już jako małżeństwo to można śmiało sobie pofolgować. No więc czy w związku z
        tym, że można to nie spada ochota na seks? Czy to nie staje sie monotonne?
      • Gość: CIEKAWY sory ale coś mi zerwało łączność IP: 157.25.84.* 15.05.02, 15:50
        A więc jeszcze raz.
        U nas było tak (5 lat po ślubie). Przed ślubem mieszkaliśmy razem z moimi
        starymi (ale spaliśmy oddzielnie), ja codziennie jak starsi zasnęli po kryjomu
        przychodziłem do mojej przyszłej żony i się kochaliśmy. W tym czasie ona trochę
        się bała, że zajdziemy w ciąże i co wtedy będzie. Teraz to ona ma codziennie
        ochotę na seks (czyli z punktu widzenia męskiego szowinisty :) miodzio) a mi
        się czasami nie chce. Ale ostatnio po przyjściu z roboty DALISMY TAKIGO OGNIA,
        że byłem zaskoczony temperamentem mojej żony (kochalismy sie w srodku dnia nie
        majac firanek w dwumetrowej wysokosci oknach, a po sasiedzku mamy wysoki blok z
        ktorego - z ulicy tez- widac jak na dłoni co sie u nas dzieje w mieszkaniu)
        prawie mnie zgwałciła i dłuuugo nie moglem dojsc do siebie. Aha mamy 14
        miesieczna córkę także taki bardzo leniwy (w tych sprawach) nie jestem.

        A reasumując to jest chyba indywidualna sprawa każdej pary.
    • Gość: Melba Re: Zaczepny temat IP: *.chello.pl 15.05.02, 15:40
      Emi, o jakich Ty piszesz "tragediach"? ja Ci neistety nic nie odpowiem, bom
      nieślubna, ale nie widzę związku między ślubem a sypianiem ze sobą...
      • Gość: Emi Re: Zaczepny temat IP: 157.25.86.* 15.05.02, 15:46
        tragedie, to dygresja, a propo nie poważnego traktowania innych wątków. A ślub
        ma taki związek, że jak masz męża to i u rodziny możesz z nim spać w jednym
        łóżku, a jak on jest twoim chłopakiem, to nie każdy zgodzi się na coś takiego
        pod jego dachem. Wiem z doświadczenia własnego i innych, że nie każdy jest
        nowoczesny.
        • Gość: Melba Re: Zaczepny temat IP: *.chello.pl 15.05.02, 15:51
          Nasze rodziny są nowoczesne, a jeśli nawet by nie były, to uszanowałabym wole
          gospodarzy i tyle. Nie bardzo wciąż rozumiem, o co Ci chodzi...
          • Gość: Emi Wyjaśniam od początku IP: 157.25.86.* 15.05.02, 15:55
            Napiszę więc jeszcze raz od początku. Zastanawiam się czy sypianie z kimś przed
            ślubem nie wpływa na obniżenie ochoty na seks po ślubie. Zakładam tak jak w
            moim przypadku, że teraz mieszkamy oddzielnie i nie często mamy okazję się
            kochać. Kiedy weźmiemy ślub zamieszkamy razem i będziemy mogli robić to nawet 5
            razy dziennie, tylko czy będziemy mieli na to ochotę??? Czy nie stanie się to
            monotonne. Wiem, że to kwestia osobista i w każdym przypadku inna, ale jak jest
            u Was???
            • Gość: Melba Re: Wyjaśniam od początku IP: *.chello.pl 15.05.02, 16:04
              Ja nieślubna, ale odpowiadam. Kiedy mieliśmy związek na odległość (dużą), to po
              kilka dni nie wychodziliśmy z łóżka :)Teraz mieszkamy razem i seks jest
              wspaniały, tak często, jak oboje tego chcemy. Na wakacjach jeszcze częściej :)
              Seks zawsze jest cudowny, bo jest dla nas bardzo ważny. Tyle mogę odpowiedzieć
              teraz, resztę za 20 Lat :)
            • agniecha3 Re: Wyjaśniam od początku 15.05.02, 16:05
              Emi, slowem wcale nie chodzi Ci o zwiazek pomiedzy slubem a sypianiem razem, a
              raczej o to czy partnerzy sie sobie nudza, kiedy sie juz razem zamieszka i
              mozna dowolnie czesto, o dowolnej porze itd.

              Coz, to rzeczywiscie zalezy od kazdej pary indywidualnie. Na pewno mozna sie
              znudzic, jesli wyjdziesz z zalozenia, ze 'o, teraz to juz mieszkamy razem, wiec
              moge sie przestac starac.' Ale nie sadze, zeby sie mialo dosc, jesli oboje
              staraja sie byc dla siebie atrakcyjni, jesli pielegnuja zwiazek (i to nie tylko
              w lozku). Jesli ludzie buduja cos wspolnie i laczy ich wiez nie tylko
              seksualna, to i w lozku jest cudownie, niezaleznie od uplywajacego czasu.

              PS. U nas trwa to juz 7 lat i nie nudzi nam sie nic a nic ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka