Dodaj do ulubionych

Proszę o opinię

12.01.05, 20:44
Załozylam ten wątek na forum mężczyzna, ale ciekawi mnie też babski punkt
widzenia :).
Jest sobie chłopak. Spokojny, miły, uczynny, poukładany, typ "do rany
przyłóż". Trochę brakuje mu pewności siebie w kontaktach z kobietami. I jest
sobie dziewczyna. Pewna siebie, sympatyczna, uparta, nieco ekstrawagancka i
przekorna. Czyli przeciwieństwa. Ci dwoje znają się słabo na stopie
koleżeńskiej. Pewnego razu zaiskrzyło między nimi, po niedługim czasie
historia powtórzyła się. Chłopakowi takie jednorazowe przygody nigdy się nie
zdarzają. Z tego nie miało wyniknąć nic więcej, ale dziewczyna często ciepło
myśli o chłopaku. On zaś związuję się z inną dziewczyną, charakterem bardziej
podobną do niego niż do dziewczyny nr 1. Są ze sobą już kilka miesięcy. A
dziewczyna nr 1 zastanawia się, jak to naprawdę wyglądało z jego strony. Czy
dla niego też to była tylko jednorazowa przygoda, czy nie chciał żeby z tego
wyszło coś więcej, czy to dlatego, że jest nieśmiały, czy to z powodu różnicy
charakterów? Aha - istotny szczegół, mężczyzna był przez pewien czas
zainteresowany dziewczyną nr 2 przed tym, jak wydarzyła się sytuacja z
dziewczyną nr 1. Czy dziewczyna nr 1 była "przerywnikiem" (ale to nie ten typ
faceta)?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Proszę o opinię 12.01.05, 21:39
      Ciekawa jestem, jak odpowiedzieli faceci, ale zdaje mi się, że sobie go
      zwyczajnie wymyśliłaś, bo jesteś i byłaś nim zauroczona. OCzywiście w wersji
      optymistycznej facet uważał, że jest za cienki, żeby do Ciebie startować, więc
      sobie dał spokój. W wersji pesymistycznej, cóż, może zbyt dobre zdanie masz o
      nim?
      • sergevna Re: Proszę o opinię 12.01.05, 21:59
        OCzywiście w wersji
        > optymistycznej facet uważał, że jest za cienki, żeby do Ciebie startować,
        więc
        > sobie dał spokój. W wersji pesymistycznej, cóż, może zbyt dobre zdanie masz o
        > nim?

        Wszystko jest możliwe, chociaż to drugie wydaje mi się mało prawdopodobne (ale
        może rzeczywiście w dalszym ciągu jestem zauroczona i do tego naiwna). Gryzie
        mnie to trochę, a jego nie zapytam wprost (tym bardziej, że nie mieszkamy w tym
        samym mieście i praktycznie nie mamy kontaktu), więc staram się
        sobie "wygdybać" jak to mogło być.
        • sergevna Re: Proszę o opinię 12.01.05, 22:00
          PS. Mężczyźni jakoś nie rwą się do odpowiedzi :).
        • alpepe Re: Proszę o opinię 12.01.05, 22:01
          oj, a może nie warto? Myślisz i myślisz, a tymczasem jakiś fajniejszy gościu
          nie może spać przez Ciebie? :)
          • sergevna Re: Proszę o opinię 12.01.05, 22:03
            Symptomów niewyspania u znanych mi mężczyzn nie zauważyłam, ale przyjrzę się
            dokładniej :).
            • alpepe Re: Proszę o opinię 12.01.05, 22:06
              o, to już coś :). Nie wiem czemu, ale ludzie zawsze lubią komplikować sobie
              życie i tak byś wzdychała jak bohaterka Nocy i dni do jakiegoś fagasa, zamiast
              zobaczyć, że jakbyscie byli sobie przeznaczeni, to będziecie, więc nie ma co
              sie przejmować.
              • sergevna Re: Proszę o opinię 12.01.05, 22:08
                Wiesz, już nawet nie o wzdychanie chodzi, bo takie mocne zauroczenie nim mi
                przeszło (mam nadzieję :). Tylko, że jestem ciekawska z natury i chciałabym
                wiedzieć jak to było, albo chociaż przypuszczać coś konkretnego :).
    • Gość: Pep3r Re: Proszę o opinię IP: *.dashnet.lublin.pl 12.01.05, 22:43
      Cześć :-)

      Mój punkt widzenia.
      Dziewczyna nr 1 mogła nieco przytłoczyć go swoim silnym charakterem. Jeśli np.:
      opowiadała mu dużo o swoich planach na przyszłość to mogła go zniechęcić
      właśnie takim szczegółem. Ona (jako osoba pewna siebie) mówiła to zapewne w
      dobrej wierze, ale niechcący zrodziła w nim obawę, że ona widzi tylko swoją
      karierę a ten chłopak jest tylko małym dodatkiem do jej życia. Biorąc pod
      uwage, że jest on - jak mówisz - nieco "miekki" mogło to dużo znaczyć.

      Generalne rzecz ujmując, dziewczyna nr1 mogła go przerastać, więc wolał związać
      się z kimś kto jest bliżej jego świata i z kim miałby wiecej wspólnego.
      A mówią, że przeciwieństwa się przyciągają ;-). Może nie w tym przypadku.
      • sergevna Re: Proszę o opinię 13.01.05, 15:39
        Czasami ogień i woda nie mogą ze sobą współgrać, chociaż znam dużo udanych
        związków opartych na połączeniu się przeciwieństw.
    • Gość: me Re: Proszę o opinię IP: *.chello.pl 13.01.05, 03:34
      Spokojny, mily, uczynny, poukladany, znam takich...ale jesli chodzi o sex nie
      przepusci zadnej okazji...
      • sergevna Re: Proszę o opinię 13.01.05, 15:38
        Ja jeszcze nie spotkałam takiego, który by łączył w sobie takie sprzeczności,
        nie wydaje mi się, żeby to był taki facet.
        • alpepe Re: Proszę o opinię 13.01.05, 15:49
          cała masa jest takich, to jeszcze gorsze, niż jawni podrywacze.
          • sergevna Re: Proszę o opinię 13.01.05, 15:57
            Ten drugi typ (jawni podrywacze) jest częsty, ale tacy którzy potrafią się tak
            dobrze kamuflować? A mi się zawsze wydawało, że spostrzegawcza jestem :).
            • alpepe Re: Proszę o opinię 13.01.05, 18:36
              Moja przyjaciółka była kiedyś tak zauroczona pewnym facetem, że dopiero teraz
              po trzech latach doszło do niej, coś, co niby wiedziała, ale nie mogła przyjać
              chyba do wiadomości. Fcet był niby miły i w ogóle, niessamowity, idealny mąż i
              potencjalny ojciec dzieci. Pracowity, przystojny, uczynny i i i... No, akurat
              moja przyjaciółka z nim do łóżka nie poszła, bo chyba romantycznie oczekiwała
              jakiejś deklaracji uczuć, a on na szczęście nie był tak podły, żeby kłamać, ale
              przespać się z nią chciał...
              • sergevna Re: Proszę o opinię 13.01.05, 21:34
                Wiesz, może nie potrafię być obiektywna i może jestem naiwna, ale nie wydaje mi
                się żeby ten facet był taki. Obserwowałam go w różnych sytuacjach, widziałam
                jak się zachowuje i jakoś nie pasuje mi to do niego. Ale mogę się mylić :(.
                • alpepe Re: Proszę o opinię 13.01.05, 21:39
                  Oj, moja przyjaciółka jest niesamowicie mądrą życiowo i nie tylko, kobietą, a
                  tez się dała naiwnie podejść. łuski na oczach jak płatki róż :)
                  • sergevna Re: Proszę o opinię 13.01.05, 21:42
                    No to mnie zagięłaś :). Rozważałam najróżniejsze opcje, ale taka możliwość nie
                    przyszła mi do głowy. Ale w dalszym ciągu wydaje mi się to malo prawdopodobne.
                    Widziałam jak się odnosi do rodziny, znajomych i innych dziewczyn - nie wydaje
                    mi się żeby to był "wredny typ" :).
                    • alpepe Re: Proszę o opinię 13.01.05, 21:45
                      Kurde, gdyby nie to, ze wiem, ze nie jesteś moją przyjaciółką, bo ona już sie
                      ocknęła, to myślałabym, że to ona. Ależ ona się nad nim rozwodziła :))).
                      • sergevna Re: Proszę o opinię 13.01.05, 21:52
                        Ja nie wiem, może mam klapki na oczach, ale gdyby to co piszesz wydawało mi się
                        prawdopodobne to przyjęłabym taką wersję i łatwiej byłoby mi się otrząsnąć. Z
                        tego co zauważyłam chłopak jest uczciwy do bólu - w pracy, w stosunku do
                        znajomych, dziwne by było gdyby w stosunku do kobiet zachowywał się inaczej,
                        tym bardziej, że z tego co słyszałam (nie od niego, od osoby postronnej:) to on
                        często dawał się wykorzystywać przez swoją naiwność. Nie idealizuję go (aż
                        tak:), ma cechy które mnie wkurzają i widzę jego wady.
                        • alpepe Re: Proszę o opinię 13.01.05, 21:55
                          Oj, przymij więc wersję optymistyczną, ale nie przejmuj się, że się spłoszył,
                          inny się nie przestraszy przebojowej superlaski!
                          A jego odłóż ad acta, moze sie kiedyś przypomni, ale sama nic nie rób.
                          • sergevna Re: Proszę o opinię 13.01.05, 21:59
                            Ok, na dzisiaj koniec tego gdybania - jutro kolokwium i trzeba zająć się
                            poważnymi sprawami :). Jeszcze sobie to muszę przemyśleć i poukładać, dzialać
                            nie będe bo już trochę za późno, poza tym on ma dziewczynę.
                            Dzięki za zainteresowanie :).
                            • alpepe Re: Proszę o opinię 13.01.05, 22:05
                              Jak byłam w Twoim wieku, to też się zastanawiałam, czemu ten albo ten chciałby
                              a się boi. Przejdzie, jak znajdziesz Mr. Right, który zresztą nie okaże sie
                              ideałem, ale o tym dowiesz sie później :)
                              No, a teraz do nauki :)
                              • sergevna Re: Proszę o opinię 13.01.05, 22:09
                                Ok, idę wkuwać :). Pozdrawiam i życzę dobrej nocy :).
          • Gość: me alpepe ma racje IP: *.chello.pl 13.01.05, 18:39
            Ci sa najgrozniejsi!!!!!!
    • mickey.mouse Re: Proszę o opinię 13.01.05, 21:36
      Wystraszyl sie dziewczyny nr 1
      • sergevna Re: Proszę o opinię 13.01.05, 21:39
        Ale dziewczyna nr 1 chyba nie jest taka straszna :). A poważnie - chyba mógł
        dojść do wniosku, że z powodu różnic nie warto się w to "pakować".
        • Gość: me SLUCHAJ IP: *.chello.pl 14.01.05, 05:13
          Faceci nie mysla tak jak my!! Oni sie tak w to nie zaglebiaja. Zazwyczaj ida na
          latwizne. Taka jest prawda. Daj sobie spokuj. NIe zamartwiaj sie nim. Znajdz
          sobie jakies zajecie. Wiem ze jest trudno, ale czym wiecej myslisz tym dluzej
          to w Tobie bedzie siedziec!!!

          Facet pewnie jest inteligenty, ale jesli chodzi o sprawy 'sercowe' to oni
          wszyscy mysla tak samo!! Instynkt!!
    • Gość: mak O co ci chodzi? Przeleciał Cię? IP: *.aster.pl 13.01.05, 22:14
      O co ci chodzi? Przeleciał Cię? Czy tylko fajnie się rozmawiało?

      Obiecywał coś konkretnego czy tylko Tobie się "zdawało"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka