Dodaj do ulubionych

jaki jest sens....

19.01.05, 11:05
...ratowania zycia ludziom drogimi zabiegami przeszczepow organow, kiedy
potem nie stac tych ludzi na wykupowanie lekow do konca zycia? ludzie po
przeszczepie dostaja najnizsza rente i musza z niej oplacic leki, ktore do
niedawna kosztowaly ich kilkadziesiat zlotych miesiecznie, a teraz musza
placic po kilkaset.
tu chyba bardziej chodzi o udane eksperymenty medyczne niż radosc z darowania
komus drugiego zycia.
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:09
      Opieka medyczna w Polsce to temat rzeka. Wylewu można dostać, tylko od czytania
      tym co się dzieje i na co nie ma pieniędzy. Paradoks za paradoksem paradoksem
      pogania. Dbajmy o zdrowie, tego wszystkim życzę.
      • kobieta_na_pasach ja zaczelam od oczyszczania organizmu 19.01.05, 11:17
        trzydziecha1 napisała:

        > Opieka medyczna w Polsce to temat rzeka. Wylewu można dostać, tylko od
        czytania
        >
        > tym co się dzieje i na co nie ma pieniędzy. Paradoks za paradoksem paradoksem
        > pogania. Dbajmy o zdrowie, tego wszystkim życzę.


        z kamieni kalowych.tfu!
    • grubaska20 Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:09
      ..cos w tym pewnie jest..
      a tymczasem poproszę o przeszczep gardła.. hehe:) każde pieniądze za skuteczny
      lek!!!!!!!!!!! ..ała..:)
      • trzydziecha1 Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:11
        spróbuj tantum verde do płukania, nie tylko działa przeciwzapalnie ale też
        miejscowo przeciwbólowo. I - weź tez jakiś panadol lub apap, po prostu.
        • grubaska20 Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:17
          qrcze, chyba mam to nawet w domu.. tylko ja nigdy nie potrafiłam płukać gardła,
          prędzej sie pohaftam, zawsze miałam jakis odruch wymiotny.. moze wieczorem
          spróbuję.. dzieki;)
          • kobieta_na_pasach jesli to angina 19.01.05, 11:20
            grubaska20 napisała:

            > qrcze, chyba mam to nawet w domu.. tylko ja nigdy nie potrafiłam płukać
            gardła,
            >
            > prędzej sie pohaftam, zawsze miałam jakis odruch wymiotny.. moze wieczorem
            > spróbuję.. dzieki;)


            to jestes zarazona paciorkowcem. mnie pomogl zwalczyc te paskudna bakterie
            swiezy czosnek i tabletki do ssania Septolete, zadne inne.
            • pimpek_sadelko plukanie gardla 19.01.05, 11:21
              roztwor z wody, kilku kropel witaminy A i soli. wstretne, ale dobre bo dziala.
              • kobieta_na_pasach Re: plukanie gardla 19.01.05, 11:27
                pimpek_sadelko napisała:

                > roztwor z wody, kilku kropel witaminy A i soli. wstretne, ale dobre bo dziala.

                Septosan, mieszkanka ziól jest najlepsza. i przyjemniejsza w stosowaniu. ale o
                przeszczepach mialo byc, a nie o plukaniu gardel:))
      • Gość: mm Re: jaki jest sens.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 11:11
        orofar;-)))
        • grubaska20 Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:21
          hehe, próbowałaś czy to tylko moc reklamy..? :))) od wczoraj pije fervex,
          cholinex i strepsils łykam jak cukierki i na noc wzięłam aspirynkę, żeby nie
          zarazić "latinolovera" hehe:) mmm..ciasteczko!..:)
          ps. ale spokojnie było:) ciacho wyprzytulało mnie za wszystkie czasy..:)
          • kobieta_na_pasach Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:24
            grubaska20 napisała:

            > hehe, próbowałaś czy to tylko moc reklamy..? :))) od wczoraj pije fervex,
            > cholinex i strepsils łykam jak cukierki i na noc wzięłam aspirynkę, żeby nie

            same gowna bierzesz. odizoluj sie na dzien od spoleczenstwa i zjedz sobie
            kromke chleba z maslem i dwoma zabkami czosnku. i kup Septolete!
            • pimpek_sadelko Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:25
              moj maz psioczy na wszystkich pacjentow zrfacych tygodniami na przeziebienie
              czosnek:)
              nie dosc, ze nie dziala, to smierdzi;)
              • grubaska20 Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:30
                oł, oł, oł.. lekarz w rodzinie..:) no, też o tym zawsze myslałam jako dzieciak,
                siedząc w poczekalni poradni chorego dziecka, z każdej paszczy buchało
                czosnkiem i zawsze współczułam pediatrze hehe:) a komenda:-"otwórz szeroko
                buzie" heheL:) to juz jak jakis sadomahco hehe:)
                • kobieta_na_pasach teraz to raczej wstyd miec lekarza w rodzinie 19.01.05, 11:33
                  niz zaszczyt. no, chyba ze jest to lekarz z powolania, a nie z interesu, czylo
                  konowal.
                  a kto powiedzial , ze trzeba isc do lekarza i wczesniej nazrec sie czosnku?
                  jesli sie ktos sam leczy to lekarz nie potrzebny, chyba tylko dla wypisania
                  zwolnienia. o ile mi wiadomo, sa gorsze smrody, ktore lekarze musza wąchać.
                  smrod jest wkalkulowany w ich zawod. czyzby potencjalni kandydaci na studenta
                  medycyny nie wiedzieli, ze czlowiek od srodka strasznie smierdzi?

                  grubaska20 napisała:

                  > oł, oł, oł.. lekarz w rodzinie..:) no, też o tym zawsze myslałam jako
                  dzieciak,
                  >
                  > siedząc w poczekalni poradni chorego dziecka, z każdej paszczy buchało
                  > czosnkiem i zawsze współczułam pediatrze hehe:) a komenda:-"otwórz szeroko
                  > buzie" heheL:) to juz jak jakis sadomahco hehe:)
                  • pimpek_sadelko a ja sie nie wstydze i nie tylko amz jest lekarzem 19.01.05, 11:39
                    kobieta_na_pasach napisała:

                    > niz zaszczyt. no, chyba ze jest to lekarz z powolania, a nie z interesu,
                    czylo
                    > konowal.
                    powolanie to musi miec ksiadz. lekarz musi miec wiedze i umiejetnosci. tak samo
                    jak sedzia, prokurator, ksiegowa itd.

                    > a kto powiedzial , ze trzeba isc do lekarza i wczesniej nazrec sie czosnku?
                    > jesli sie ktos sam leczy to lekarz nie potrzebny, chyba tylko dla wypisania
                    > zwolnienia.
                    lekarz jest odpowiedzialny za pacjenta, ktory do niego przyszedl, zatem jesli
                    nie chce byc leczony, nie ma prawa do zwolnienia. to uczciwe podejscie. jesli
                    ktos chce byc zosia samosia to niech sobie sam kombinuje wolne jak zdycha i
                    omija lekarza:)
                    o ile mi wiadomo, sa gorsze smrody, ktore lekarze musza wąchać.
                    pewnie, ze sa.ostatnio moj maz mial w nocy w pogotowiu wyjazd do pacjentki,
                    ktorej caly pokoj i ona ama byla wysmarowana kalem. swoim wlasnym.
                    • pimpek_sadelko maz mialo byc:)/nt 19.01.05, 11:40
                    • lena_zet Re: a może 19.01.05, 11:41
                      robiła sobie maseczkę odżywczą? :)
                    • kobieta_na_pasach Re: a ja sie nie wstydze i nie tylko amz jest lek 19.01.05, 11:45
                      pimpek_sadelko napisała:

                      > > powolanie to musi miec ksiadz. lekarz musi miec wiedze i umiejetnosci. tak
                      samo> jak sedzia, prokurator, ksiegowa itd.

                      no wlasnie, i potem mamy takich lekarzy. nawet wczoraj w TV byla dyskusja
                      nt.bledow lekarskich i sam lekarz wypowiedzial sie, ze lekarzem powinno sie
                      zostawac z powolania. nie uwazasz, ze do tego zawodu oprocz wiedzy nabytej
                      powinno sie miec jeszcze cos, czego nie nabywa sie z wiedza, ale w domu, a
                      mianowicie umiejetnosc empatii, serdecznosc i otwartosc na ludzi. a te cechy
                      wynosi sie z domu. ale domy sa coraz gorsze to i lekarze byle jacy.


                      > lekarz jest odpowiedzialny za pacjenta, ktory do niego przyszedl, zatem jesli
                      > nie chce byc leczony, nie ma prawa do zwolnienia. to uczciwe podejscie. jesli
                      > ktos chce byc zosia samosia to niech sobie sam kombinuje wolne jak zdycha i
                      > omija lekarza:)

                      a niech sobie lekarz wypisze recepty, a ja i tak bede sie leczyla po swojemu. i
                      gwarantuej, ze te 3-5 dni w zupelnosci mi wystarcza na wyzdrowienie. lekarze sa
                      dla ludzi, ktorzy nie potrafia sie bez nich obejsc.

                      > pewnie, ze sa.ostatnio moj maz mial w nocy w pogotowiu wyjazd do pacjentki,
                      > ktorej caly pokoj i ona ama byla wysmarowana kalem. swoim wlasnym.


                      no i dlatego tez nie zostalam lekarka:))))
                      • pimpek_sadelko kobieto 19.01.05, 11:52
                        nie wiem jak w Twojej glowie, ale w glowie normalnych ludzi kultura osobista,
                        empatia itd. to cos normalnego.
                        co do bledow lekarskich to zloze je na kark zaniedban lub braku wiedzy i
                        umiejetnosci a nie powolania. chodze do lekarza, ktory moim zdaniem powolania
                        nie ma. zimny. malomowny, ale fachowiec pelna gemba. trzymam sie go uparcie i
                        dobrze na tym wychodze. od lekarza nie oczekuja plakania nade mna i klepania po
                        ramieniu, gdyby lekarz angazowal sie emocjonalnie w problemy kazdego pacjenta
                        to nie bylby w stanie pracowac.
                        • kobieta_na_pasach Re: kobieto 19.01.05, 12:00
                          a mnie sie zdarza chodzic do lekarzy, ktorzy nie tylko sa zimni i opryskliwi,
                          ale i niekompetentni. to ja juz wole tych zimnych i kompetentnych od tych
                          serdecznych (kiedys lekarka czolgala sie po gabinecie w poszukiwaniu mojego
                          zlotego kolczyka, gabinet panstwowy) i nie potrafiacych postawic wlasciwej
                          diagnozy. jednakze jest to zawod z "wysokiej polki" i powinien skupiac przede
                          wszystkim lekarzy , ktorzy lącza w sobie kompetencje z serdecznoscia.
                          a na marginesie: ten sam lekarz potrafi byc cieply w prywatnym gabinecie i
                          chlodny w przychodni osiedlowej.
                          pimpek_sadelko napisała:

                          > nie wiem jak w Twojej glowie, ale w glowie normalnych ludzi kultura osobista,
                          > empatia itd. to cos normalnego.
                          > co do bledow lekarskich to zloze je na kark zaniedban lub braku wiedzy i
                          > umiejetnosci a nie powolania. chodze do lekarza, ktory moim zdaniem powolania
                          > nie ma. zimny. malomowny, ale fachowiec pelna gemba. trzymam sie go uparcie i
                          > dobrze na tym wychodze. od lekarza nie oczekuja plakania nade mna i klepania
                          po
                          >
                          > ramieniu, gdyby lekarz angazowal sie emocjonalnie w problemy kazdego pacjenta
                          > to nie bylby w stanie pracowac.
                        • kobieta_na_pasach Re: kobieto 19.01.05, 12:02
                          pimpek_sadelko napisała:

                          > zimny. malomowny, ale fachowiec pelna gemba.

                          znaczy sie mialaś na mysli gębę?

                          trzymam sie go uparcie i dobrze na tym wychodze.

                          ale moglabys sie od czasu do czasu puscic. ulzylo by mu.
                          • pimpek_sadelko Re: kobieto 19.01.05, 12:04
                            kobieta_na_pasach napisała:
                            > ale moglabys sie od czasu do czasu puscic. ulzylo by mu.
                            kidy on nie chce. sam wyznacza wizyty, a ja sie slucham, bo ufam:)
                            zbyt skomplikowane dla Ciebie?:)
                    • pietrek666 A jakiego koloru ? :-DDD 19.01.05, 11:46
                      Bo te jaśniejsze i zielone bardziej daja. Hihihiii
                    • Gość: staryalejary dlugo na karetke czekala i sie obsrala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 12:56
                      dobrze ze przezyła.
              • kobieta_na_pasach Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:30
                pimpek_sadelko napisała:

                > moj maz psioczy na wszystkich pacjentow zrfacych tygodniami na przeziebienie
                > czosnek:)
                > nie dosc, ze nie dziala, to smierdzi;)


                sorry, ale ja nie mam dobrego zdania o lekarzach pierwszego kontaktu. zawsze
                leczylam rodzine sama. nawet dziecko udalo mi sie wychowac bez antybiotykow.
                jedna tylko franca pediatra przypisala mu kiedys Vibramycyne, o ktorej nic nie
                wiedzialam i podalam. skutki odczuwa do dzis. tak wiec, daruj, ale twoj maz wie
                tylko to, czego nauczyl sie z ksiazek na studiach.
                • pimpek_sadelko Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:32
                  moj maz nie jest lekarzem pierwszego kontaktu. co do Twojego zdania o lekarzach
                  jakiejkolwiek specjalnosci to jest ono bardzo powszechne w polsce, bo kazdy
                  polak jest na bank przekonany, ze 90% medykow to konowaly, bo robia cos inaczej
                  albo inne badanie zleca niz polak sobie zyczyl.
                  • pimpek_sadelko apropo czosnku slawnego 19.01.05, 11:34
                    wyobrazie sobie, ze przez 8 gozin dziennie macie klientow smierdzacych
                    czosnkiem, potem, czasami brudem itd... i jak to przezyjecie to mniejcie litosc
                    dla lekarza i przed wizyta odstawcie czosnek. lepiej strzelic sobie 100
                    gorzalki;)
                    • kobieta_na_pasach Re: apropo czosnku slawnego 19.01.05, 11:39
                      pimpek_sadelko napisała:

                      > wyobrazie sobie, ze przez 8 gozin dziennie macie klientow smierdzacych
                      > czosnkiem, potem, czasami brudem itd... i jak to przezyjecie to mniejcie
                      litosc> dla lekarza i przed wizyta odstawcie czosnek. lepiej strzelic sobie 100
                      > gorzalki;)

                      jak juz napisalam kazdy lekarz powinien wkalkulowac smrod w swoj zawod,
                      podobnie jak hydraulik.
                      • pimpek_sadelko Re: apropo czosnku slawnego 19.01.05, 11:40
                        kobieta_na_pasach napisała:
                        > jak juz napisalam kazdy lekarz powinien wkalkulowac smrod w swoj zawod,
                        > podobnie jak hydraulik.
                        pewnie, jesli jest on wynikiem fizjologii lub choroby, a nie glupoty badz braku
                        higieny pacjenta;)
                        • kobieta_na_pasach Re: apropo czosnku slawnego 19.01.05, 11:49
                          pimpek_sadelko napisała:

                          > kobieta_na_pasach napisała:
                          > > jak juz napisalam kazdy lekarz powinien wkalkulowac smrod w swoj zawod,
                          > > podobnie jak hydraulik.
                          > pewnie, jesli jest on wynikiem fizjologii lub choroby, a nie glupoty badz
                          braku> higieny pacjenta;)

                          no to wrocilismy z powrotem do punktu wyjscia. czosnek sie bierze nie z glupoty
                          czy braku higieny, ale z powodu choroby:)
                          • pimpek_sadelko Re: apropo czosnku slawnego 19.01.05, 11:54
                            > no to wrocilismy z powrotem do punktu wyjscia. czosnek sie bierze nie z
                            glupoty
                            >
                            > czy braku higieny, ale z powodu choroby:)
                            nie to glupota. choroba to np. bol gadla lub temperatura:D
                            • kobieta_na_pasach Re: apropo czosnku slawnego 19.01.05, 12:03
                              pimpek_sadelko napisała:

                              > > no to wrocilismy z powrotem do punktu wyjscia. czosnek sie bierze nie z
                              > glupoty
                              > >
                              > > czy braku higieny, ale z powodu choroby:)
                              > nie to glupota. choroba to np. bol gadla lub temperatura:D

                              a przeziebienie to jaki stan? zdrowia czy choroby? oj, musisz sie jeszcze
                              troszke u meza podszkolic.
                  • kobieta_na_pasach Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:37
                    pimpek_sadelko napisała:

                    > moj maz nie jest lekarzem pierwszego kontaktu. co do Twojego zdania o
                    lekarzach> jakiejkolwiek specjalnosci to jest ono bardzo powszechne w polsce,
                    bo kazdy lak jest na bank przekonany, ze 90% medykow to konowaly, bo robia cos
                    inaczej> albo inne badanie zleca niz polak sobie zyczyl.


                    jesli nie jest lekarzem od gardel, to chyba nie powinien narzekac na ilosc
                    pacjentow smierdzacych czosnkiem? a co do zlecanych badan do prawda. sama
                    jestem tego przykladem. tez dostalam skierowania na badania i ostatecznie ich
                    nie wykonalam. sama sobie pomoglam. i Panstwu tez, bo zaoszczedzili znowu
                    pieniadze, a pan doktor od usg mogl sobie w tym czasie wyleczyc nastepnego zęba.
                    • pimpek_sadelko Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:49
                      > jesli nie jest lekarzem od gardel, to chyba nie powinien narzekac na ilosc
                      > pacjentow smierdzacych czosnkiem?
                      lekaz pzyjmujac pacjenta na oddzial musi go rowniez internistycznie zbadac. w
                      karte wpisuje sie nawet braki w uzebieniu. zatem gardlo to nie tylko "dzialka"
                      rodzinnego.

                      a co do zlecanych badan do prawda. sama
                      > jestem tego przykladem. tez dostalam skierowania na badania i ostatecznie ich
                      > nie wykonalam. sama sobie pomoglam. i Panstwu tez, bo zaoszczedzili znowu
                      > pieniadze, a pan doktor od usg mogl sobie w tym czasie wyleczyc nastepnego
                      zęba
                      samowystarczalna! super! zazdroszcze:)
            • grubaska20 Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:27
              tak jest pani sierżant!!!!!! hehe:) dzisiaj nie ma przytulania, bajerowania i
              bzykania!:)) zamierzam faktycznie zalogować sie w łóżku i doprowadzić do stanu
              uzywalności:) i obiecuje zjeść ten czosnek!:)
              • kobieta_na_pasach Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:40
                grubaska20 napisała:

                > tak jest pani sierżant!!!!!! hehe:) dzisiaj nie ma przytulania, bajerowania i
                > bzykania!:)) zamierzam faktycznie zalogować sie w łóżku i doprowadzić do
                stanu
                > uzywalności:) i obiecuje zjeść ten czosnek!:)


                i koniecznie napisz, czy pomoglo. utrzemy pimpusiowi i jego mezowi nosa.
                • pimpek_sadelko Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:42
                  > i koniecznie napisz, czy pomoglo. utrzemy pimpusiowi i jego mezowi nosa.
                  prosze bujac wory od pimpka i pimpkowego meza:)
                  nasze nasy lubia czosnek, ale w potrawach jadalnych;)
                  • grubaska20 Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:45
                    hehe:) będę sie trzymać z daleka od pimpusiowych i wszystkich innych nosów:)))
                    przysięgam!!! hehe:)
                    • Gość: obierzyna a jak pan doktor nażre sie czosnku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 11:51
                      w potrawach jadalnych i przyjdzie do pracy smierdzący (swojego smrodu z reguły
                      sie nie czuje), to co na to pacjent?
                      • pimpek_sadelko Re: a jak pan doktor nażre sie czosnku 19.01.05, 11:53
                        Gość portalu: obierzyna napisał(a):

                        > w potrawach jadalnych i przyjdzie do pracy smierdzący (swojego smrodu z
                        reguły
                        > sie nie czuje), to co na to pacjent?
                        zapytaj pacjentow, moj maz swoich zanuje i z gemby mu nie smierdzi. ma
                        przyjemny oddech, wypielegnowanie dlonie, zawsze ladnie i czysto ubrany,
                        uczesany i pachnacy:) az milo patrzec:)
                        • pietrek666 To coś jak ja :-DDD 19.01.05, 12:15

          • Gość: mm moc reklamy;-)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 11:32
            ale nie próbowałam:-)
      • kobieta_na_pasach rzuc lepiej palenie 19.01.05, 11:18
        grubaska20 napisała:

        > ..cos w tym pewnie jest..
        > a tymczasem poproszę o przeszczep gardła.. hehe:) każde pieniądze za
        skuteczny
        > lek!!!!!!!!!!! ..ała..:)
        • grubaska20 Re: rzuc lepiej palenie 19.01.05, 11:23
          hehe:) moja droga, papieroski rzuciłamużponad trzy tygodnie temu:)) dzielna
          jestem i wytrzymam:))
    • pimpek_sadelko Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:09
      fakt te leki powinny byc refundowane.
      • blanchet Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:12
        zbyt dużo jest w Polsce rzeczy które musiałyby być refundowane a piniedzy
        raczej nie nadrukujesz.
        • pimpek_sadelko Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:14
          blanchet napisała:

          > zbyt dużo jest w Polsce rzeczy które musiałyby być refundowane a piniedzy
          > raczej nie nadrukujesz.
          nie do konca masz racje. glupota ze strony panstwa jest przeszepianie organow,
          jesli potem ludzi nie stac na wykup lekow, bez ktorych cala droga operacja
          pojdzie w 3,14 zdu.
          kasy panstwo nie ma, ale refundacja trzeba pewne grupy pacjentow objac i czesc.
          czy ktos po przeszczepie jest gorszy niz ktos kto ma za grosze leki na chorobe
          nowotworowa? albo gorszy od astmatyka? leki na astme sa tansze niz te na uklad
          immunologiczny po przeszczepie.
          • kobieta_na_pasach Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:26
            pimpek_sadelko napisała:

            >
            > nie do konca masz racje. glupota ze strony panstwa jest przeszepianie
            organow, > jesli potem ludzi nie stac na wykup lekow, bez ktorych cala droga
            operacja > pojdzie w 3,14 zdu.

            i jeszcze namawiaja do oddawania organow na przeszczep! oddam, jesli faktycznie
            komus uratuje tym zycie, a nie tylko dla ich doswiadczen, ew, dla ludzi, ktorzy
            maja duzo kasy.
      • kobieta_na_pasach Re: jaki jest sens.... 19.01.05, 11:21
        pimpek_sadelko napisała:

        > fakt te leki powinny byc refundowane.


        wlasnie chodzi o to, ze juz nie sa.
    • atlantis75 Kobieto... 20.01.05, 12:32
      ... no znalazłam cię! A zachodziłam w głowę, co się z tobą dzieje. Ech, stare
      czasy ;)

      Pozdrawiam cię P.
      Atlantis
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka