Gość: A IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.05, 20:56 swoich byłych, uwierzcie nadchodzi ten dzień, dzień wielkiej ulgi, ja budząc się dzisiaj uświadomiłam sobie, że nie czuję już bolu, tęsknoty... mineło 8 miesięcy, jestem szczęśliwa !!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: eeetam Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:02 u mnie to trwa już 2 lata. Ale to wina wieku. W młodości jeszcze to łatwo mija. Ale jak kochasz w wieku lat 40 to już zostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.05, 23:57 ja mam 30 :) zgadzam się do 30-stki wszystko przychodzi latwiej, przechodzi szybciej, ale jest to też bardzo indywizualna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.05, 23:57 ja mam 30 :) zgadzam się do 30-stki wszystko przychodzi latwiej, przechodzi szybciej, ale jest to też bardzo INDYWIDUALNA (UPS pomyłka;)sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.05, 23:58 INDYWIDUALNA (UPS pomyłka;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nina Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.toya.net.pl 24.01.05, 00:03 Nie chce Cie martwic, bywaja dni,gdy czlowiek mysli, ze juz nie mysli:) a za dzien lub nawet godzine...abarot. Odpowiedz Link Zgłoś
tweety14 Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. 24.01.05, 12:42 Tak jest...przede mną ciężkie chwile...13 lutego minie rok,jak nie jesteśmy razem i śmiało mogę powiedzieć, że był to najgorszy rok mojego życia. I choć wiem, że już nigdy nie będziemy razem, wciąż go kocham...Mam nadzieję, że gdy spotkam kogoś, kogo pokocham równie mocno lub mocniej to minie. Tylko czy spotkam kogoś takiego?...Ciężko jest powiedzieć "Żegnaj" i żyć dalej tak, jakby nic się nie stało.Myślę, że jeszcze długo będę się odwracała na dźwięk jego imienia...Tego, że od niego odeszłam,tego, że nie chciałam z nim być, gdy o mnie walczył, jeszcze długo będę żałowała...I nie raz budziłam się rano i mówiłam, że nic już nie czuję...ale uczucia zawsze wracały...czekam więc na poranek i dzień, w którym nie powrócą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 21:51 serdecznie ci tego zycze! trzymaj sie cieplo i wierz w to!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gala Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.chr13.1000lecie.pl 26.01.05, 23:24 rozumiem Cię doskonale!! Ja też będe zawsze kochać JEGO. Nie jesteśmy już razem i nigdy nie będziemy. Na początku związku to ja byłam tą, która bardziej kochała, któej bardziej zależało, a wiec też łatwiej było mnie zranic! Po dwóch zerwaniach (z jego inicjatywy) i "tresowanku" z jego strony ("nie wiem czy cię kocham, nie kocham cię, nie wiem czy chcę z tobą być, kocham cię ale... albo odmawianie mi buziaka, przytulenia... - wstyd mi, ze się na to godziłam!!) chciałam spróbować z kims innym - to dopiero była porazka! Do tego doszło mnóstwo moich problemów! Załamałam się! On wtedy o mnie walczył, ale ja byłam w tak cieżkiej depresji, ze nawet nie potrafiłam tego docenić, zauwazyć, nic mnie nie cieszyło! Gdy wreszcie z tego wylazłam okazało się, ze ma inna... banalne, prawda?? Żałuję, ze jego chęć bycia ze mną nie przypadła na lepszy dla mnie moment, żałuję, ze przez swoje emocje stchórzyłam i odrzuciłam - być może - miłość zycia! Żałuję, ale wiem, ze już niczego nie zmienię! Nie da się cofnąć czasu - to był równiez jego komentarz, gdy wytłumaczyłam mu całą sytuację. Jemu jest 100 razy łatwiej, dla niego było jasne, ze to ja go odrzucam, przeżył, przebolał i znalazł sobie inną! Nie rozumiał moich sprzecznych sygnałów, mojego wołania o pomoc! A ja mimo wszystko załuję! Kobiety - my jednak jestesmy bardzo naiwne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xiu Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 00:17 Jak można kochać, nie będąc już z kimś. Przecież miłosc istnieje wtedy, gdy jest obupulna. Słyszałam , że nie ma miłości bezwarunkowej, że tak może kochać tylko mama dziecko. Może w takim razie to samotność, a nie miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga20 Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 00:40 pod koniec grudnia '04 minal rok jak nie jestesmy razem - co z tego ze wbilam sobie do glowy ze go nie kocham, ze byl dwulicowy, ze dobry i kochany byl tylko ze mna, a tak byl kawal chu..? co z tego ze odpowiadmu mu na ulicy - bogu dzieki czesto to sie nie zdarza - na 'czesc' czy 'slychac' i potrafie grac przed nim szczesliwa dziewczyne? ale dzis minelam go w kosciele i mam dola - giganta... od czasu kiedy sie rozstalam z nim nie mialam faceta, kazdego porownuje do niego. i chce drugiego taka sku..syna, bo mimo wszystko byl dla mnie dobry. on tez nikogo nie mial, ale kto by chcial takiego :D jak sie rozstalismy pol roku wylam nie widzialam wiosny, nie cieszyly mnie kwitnace kasztany - a mature mialam [ufff, zdalam i to niezle]. a najgorsze jest to ze wspomnienia z oddali blekitnieja i nie pamieta sie o tego zlego. i wiem ze jakby cos to jestem w stanie stac sie ulegla suka i wrocic do niego. na razie przezylam jeden taki dol gdy bylam tak zdesperowana ze chcialam dzwonic i BLAGAC zeby wrocil zebysmy byli razem. a najgorsze jest ze jak sie na niego spojrze [tak jak dzis np] to widze od razu jak mnie calowal jak piescil i jak mi dobrze bylo... a zaraz potem widze... jak mu loda robie :| Odpowiedz Link Zgłoś
ramyus Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. 24.01.05, 03:01 zdolowalas mnie :| Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga do ramyus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 14:55 ja cie zdolowalam? jesli ja to przepraszam, nie o to mi chodzilo :| chcialam tylko pokazac druga strone medalu... w dodatku idzie wiosna a ja znowu jej nie czuje :( i naprawde chcialabym sie zakochac i nie myslec juz o nim... ale przeciez milosci nie ma na sile... wiec nowej raczej szybko nie znajde, a tamtego tez nie nawroce na mnie... nie wiem, czasami mysle [slysze od 'zyczliwych'] ze on w sumie tez o mnie hym pamieta, ale kurna olek w dupe kopane moglby miec jaja i pokazac mi ze mu na mnie zalezy, co nie?? p.s. czego mam nie robic facetom skoro mam do nich takie podejscie?? p.s.2. ja nie neguje stwierdzenia ze sa i normalnie faceci. moze to ze mna jest cos nie tak? wiem, powinnam zapomniec, wymazac z pamieci ale to jest tak ze im bardziej chce zapomniec tym bardziej pamietam:( Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_kolakowska Znowu bzdety 24.01.05, 16:43 Gość portalu: aga napisał(a): > ja cie zdolowalam? jesli ja to przepraszam, nie o to mi chodzilo :| chcialam > tylko pokazac druga strone medalu... w dodatku idzie wiosna a ja znowu jej nie > czuje :( i naprawde chcialabym sie zakochac i nie myslec juz o nim... ale > przeciez milosci nie ma na sile... wiec nowej raczej szybko nie znajde, a > tamtego tez nie nawroce na mnie... nie wiem, czasami mysle [slysze > od 'zyczliwych'] ze on w sumie tez o mnie hym pamieta, ale kurna olek w dupe > kopane moglby miec jaja i pokazac mi ze mu na mnie zalezy, co nie?? > > p.s. czego mam nie robic facetom skoro mam do nich takie podejscie?? > > p.s.2. ja nie neguje stwierdzenia ze sa i normalnie faceci. moze to ze mna jest > > cos nie tak? wiem, powinnam zapomniec, wymazac z pamieci ale to jest tak ze im > bardziej chce zapomniec tym bardziej pamietam:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga do agnieszki_kolakowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 21:53 ale o co ci chodzi? jak ci cos nie pasuje to nikt cie nie blaga o twoje komentarze, nie widzisz tego?? spadowka!! Odpowiedz Link Zgłoś
ramyus Re: do ramyus 25.01.05, 09:01 Zdolowalas mnie tym, ze potrafi byc az tak ciezko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: do ramyus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 12:47 to ze u mnie tak jest [bylo?] nie znaczy ze u ciebie tez tak bedzie!! namietnie sledze ten topic i sa tu wypowiedzi potrafiace niezle nakrecic optymizmem!! nie wiem jak u was, ale u mnie [w warszawie] jest sliczna zima!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........... Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 12:30 Kiedyś będziesz z kims innym i nic już nie będziesz czuć do niego. Każdy gdzieś , kiedyś musi przejść taki beznadziejny stan, żeby umieć ocenić nową sytuację. Weż się do pracy i nie trać czasu.Zakochasz się jeszcze 1000 razy mocniej. Nie rób już tego, facetom skoro masz takie podejście po pewnym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_kolakowska Jestem prosta dziewczyna 24.01.05, 12:36 Nawet z logiki miałabym pałe!!! Gość portalu: ........... napisał(a): > Kiedyś będziesz z kims innym i nic już nie będziesz czuć do niego. Każdy > gdzieś , kiedyś musi przejść taki beznadziejny stan, żeby umieć ocenić nową > sytuację. Weż się do pracy i nie trać czasu.Zakochasz się jeszcze 1000 razy > mocniej. Nie rób już tego, facetom skoro masz takie podejście po pewnym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .......... Re: Jestem prosta dziewczyna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 12:42 agnieszko kolakowska, chyba naprawdę nie masz co robić, Prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_kolakowska Tak jak i moje klony:)))) 24.01.05, 12:46 Gość portalu: .......... napisał(a): > agnieszko kolakowska, chyba naprawdę nie masz co robić, Prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mania Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.smtvsat.pl 24.01.05, 18:27 Ja też cierpię. Myślałam - już jest wszystko dobrze - zwłaszcza, że z moim ukochanym (sadziłam, że byłym ukochanym)całkiem nieźle żyję. W sobotę zaprosił mnie na imprezę, świetnie się bawiliśmy, a teraz wszystko do mnie wróciło,mimo że cały czas utrzymywałam, że to koleżeński wspólny wypad. Niestety znów płaczę, bo straszliwie za nim tęsknię. Nadal go kocham i nie potrafię tego uczucia tłumić, jednak nie jestem w stanie prosić go żeby wrócił, bo duma mi na to nie pozwala. Nie chcę, żeby uważał mnie za idiotkę. Rozstaliśmy się 3 miesiące temu, a mnie to tak boli, jakby wydarzyło sie to wczoraj. Już nie mam siły tak dalej trwać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 21:56 dokladnie slowo w slowa, manka w manke :) przezywalam to samo... do wczoraj myslalam ze ten miniony rok pozwolil mi zapomniec... taaa... a od wczoraj korba na nowo... i chcialabym i nie... bo co mam dzwonic i co?? Odpowiedz Link Zgłoś
ameliz Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. 24.01.05, 22:18 Hej dziewczyny...z mojego doświadczenia mogę wam napisać,że to tylko pozory,że się o kimś kochanym zapomniało,że sie już nic do niego nie czuję,to wszystko wraca jak bumerang w chwili gdy go spotkasz lub usłyszysz jego głos czy nawet jak pogadasz na gg...najlepszym wyjsciem jest zupełne odciecie się od niego,zadnych wspólnych kumpelskich wypadów,bo wiadomo jak sie skończą...jedna ze stron na pewno będzie cierpiała i to pewnie my laski,bo faceci o tym nie myślą...jestem teraz na etapie zapominania,odcięłam sie od niego,bo nawet po zerwaniu nasze rozmowy brzmiały tak jak byśmy ciągle byli razem,to nie miało sensu na dłuższą metę,bo ja psychicznie nie dawałam rady,on pisał,ze teskni i dużo myśli,ale nie chciał być ze mną,a mnie to strasznie bolało...oboje wiemy,ze zawsze bedziemy sie kochać,ale juz razem nigdy nie będziemy...najlepszym rozwiązaniem jest zupełne odciecie,dał mi czas,zebym poukładała sobie wszystko,ale ja zdecydowałam,ze juz nigdy sie do niego nie odezwę,bo nie chce znowu cierpieć,kocham go i bede zawsze kochać,ale z daleka,z mojego tajemniczego zakątka,w którym nikt mnie nie odnajdzie...życzę wszystkim powodzenia w zapominaniu,jeśli wogóle o czymś takim można mówić...jak sie naprawdę kocha to sie nigdy nie zapomni....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 22:26 ameliz podziwiam!! zawsze chcialm tak zrobic i zawsze to tylko checi, nie ma wykonania... bo ciagle sie ludze ze a moze lepiej sie nie ukrywac, moze jakos bedzie chcial zadzwonic [wiec nie zmianiam nr], napisac [glownym mailem jest uzywany wtedy], a taka glupia jeste cholera jasna!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joe Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.chello.pl 24.01.05, 22:31 Never say never:) Tylko niektórym się wydaje, że jeśli przez rok nie przeszło, to już nigdy nie przejdzie, a tymczasem niektórym zajmuje to więcej czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: offca Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.net.pl 24.01.05, 22:53 mi przechodzi dopiero kiedy zakocham sie w kims innym :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agaa Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 23:45 ja chce sie zakochac, chocby zauroczyc ale zawsze dupa z tego wychodzi bo porownuje z poprzednim:/ ale ta ostatnia rozpacz po bylym cos dlugo we mnie siedzi:| dobrze ze wczoraj bylo zle mi ale dzis jest juz o niebooo lepiej:) uf:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 23:54 przepraszam we wlasnym nicku sie pomylilam:P to wyzej to of kors ja:] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blackie Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 23:34 Ja jestem w związku 4 lata, ale dla mnie milością mojego zycia jest poprzedni gość, z którym się rozstałam. Mimo, że mija już 5 lat, nadal jest to osoba za którą oddałabym wszystko - nawet życie.Nigdy o nim nie zapomnę i wiem, że on o mnie też. Odpowiedz Link Zgłoś
l81 Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. 25.01.05, 09:38 Do Blackie.A możesz zdradzić tą tajemnicę, dlaczego dla tej osoby oddałabyś wszystko, i dlaczego sie rozstaliście.Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa83 Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. 25.01.05, 10:55 Jezu... dobrze, ze trafilam na ten watek... 2 tygodnie temu odsezdl, po 5 latach, przez telefon powiedzial, ze odchodzi, nie powiedzial dlaczego... Kilka dni pozniej przekazal mi przez znajoma, ze od dawna mnie juz nie kochal:( A ja wtedy bylam w 4 tygodniu ciazy, czekalam na wyniki badania krwi, zeby mu powiedziec, zbey miec 100% pewnosci... Blagalam, plakalam... Przezylam olbrzymi stres. Stracilam tego maluszka:( Boli podwojnie... Nie wiem co zle zrobilam, co bylo nie tak... Wydawalo mi sie, ze bylo dobrze... Nigdy nikogo nie dopuscilam tak blisko siebie... Czuje sie na maxa skrzywdzona, ale przeciez trzeba zyc dalej... Gdyby nie rodzice i przyjeciele, to juz by mnie nie bylo... W jednej chwili stracilam sens zycia:( 3majcie za mnie kciuki dziewczyny... Chcialabym, zeby on tez troche cierpial, zbey to po nim tak po prostu nie splynelo... Zeby zrouzmila blad i chcial wrocic - i zebym to ja wtedy mogla podjac decyzje, ze nie chce byc ztakim sukinsynem...:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga do alfa83 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 12:40 alfa83 - zapewniam cie, ze jak jeszcze nie doszlo do niego, do niebawem dojdzie jaki jest genialny i ze spie..il zycie twoje, swoje i kogos kto powstalby z was!! a ty ciesz sie ze masz przyjacioli rodzinke ktorzy se kochaja!! pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
ramyus Re: do alfa83 27.01.05, 04:55 Mylisz sie niestety, zycie nie jest bajka, w ktorej dobro zawsze wygrywa, a czarny charkter ponosi zasluzona kare. Podobno zlo zawsze wraca do tego kto je wyrzadzil, ale to chyba tylko teoria, a juz raczej na pewno nie zasada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blackie Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 11:47 Rozstaliśmy się po 4 latach znajomości. A powód początkowo banalny, a przy koń cu znajomości nie do zniesienia - 600 km. Możecie mówić, że to nie powód, ale w momencie gdy druga osoba ma kłopoty i potrzebuje zwykłej bliskości drugiej osoby - 600 km to jest problem. A oddałabym wszystko bo jego naprawdę kochałam, a on był wart poświęceń. Odpowiedz Link Zgłoś
ramyus Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. 27.01.05, 04:57 Az taki problem, zeby zniszczyl zwiazek ludzi, ktorzy tak bardzo sie kochaja ? Trudno mi wyobrazic sobie taki problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ML Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 25.01.05, 12:54 Wiecie dziewczyny?! Wydaje mi się,że nie trzeba zapominać o chwilach, kiedy się kochało, może wystarczy nauczyć się z tym rzyć! Przecież nie można wymazać okresu miłości ze swojego życia! Nowe postanowienie na ten rok pamiętamy o naszych miłościach i zdobywamy nowe, (bo kochamy wtedy jak stracimy, więc warto kochać i tracić) Odpowiedz Link Zgłoś
alfa83 Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. 25.01.05, 13:18 Ale czym wypelnic ta pustke...? Swiezo po rozstaniu chyba malo kto jest w stanie myslec o tym jak bylo pieknie, jak sie kochalo i jaka szkoda, ze to koniec...:( Ja sobie wypisalam na kartce plusy rozstania i minusy bylego faceta. Na chwile pomoglo. Ale za moment znowu wraca pytanie: co zrobilam nie tak...? Nie moge sie teraz skupic na niczym innym. To malo ludzkie, ale chce, zeby cierpial:( Tak po prostu... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_kolakowska ja jestem 1,5 roku samotna 25.01.05, 14:40 alfa83 napisała: > Ale czym wypelnic ta pustke...? Swiezo po rozstaniu chyba malo kto jest w > stanie myslec o tym jak bylo pieknie, jak sie kochalo i jaka szkoda, ze to > koniec...:( Ja sobie wypisalam na kartce plusy rozstania i minusy bylego > faceta. Na chwile pomoglo. Ale za moment znowu wraca pytanie: co zrobilam nie > tak...? Nie moge sie teraz skupic na niczym innym. To malo ludzkie, ale chce, > zeby cierpial:( Tak po prostu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bossa Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.escom.net.pl 25.01.05, 15:00 od paru dni widze swiat w kolorach.. Wokol wiruja platki sniegu, bialo w kolo..a ja po 6 miesiecznej szarzyznie chce barw! Wraca mi radosc z drobiazgow.. Wraca.. powoli, ale wraca.. I nawet rozmowa z Nim, nie popsula mi humoru.. Zycie nie jest zle:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mania Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.smtvsat.pl 25.01.05, 21:46 Pisałam już. Dziś zrozumiałm, że On nie chce ze mną być ponownie. Stara się tylko, żeby nasze relacje były poprawne (chociaż nawet tego nie jestem do końca pewna). Byłam dziś u niego przez moment, potrzebowałm pomocy i On mi ją ofiarował, jednak nawet nie odprowadził mnie do drzwi - poczułam sie jak rzecz, której nie należy się ani odrobina uwagi. Wiem, że sama sobie jestem po części winna, bo wmówiłam sobie że jeszcze jest szansa i możemy znów być razem mimo 3 miesięcznej przerwy. A teraz... nie wiem, co mam zrobić, jak uwolnić się od tego przytłaczajacego uczucia żalu i rozczarowania. Zastanawiam się cały czas, dlaczego zabrał mnie na imprezę, skoro nie jesteśmy razem i było tam pełno jego znajomych - nie groziła mu zabawa w samotności... Co ja mam teraz zrobić? Co mysleć? Jak żyć? Pomóżcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. IP: *.smtvsat.pl 26.01.05, 23:03 Maniu, świetnie Cie rozumiem - przezywam to samo. Też nie wiem co mam robić, może tkóraś z dziewczyn nam pomoże i znajdzie złoty środek. Odpowiedz Link Zgłoś
ameliz Re: Do tych którzy nie mogą zapomnieć, kochają.. 29.01.05, 19:57 Dziewczyny odetnijcie się od nich chociaż na jakiś czas,całkowicie zerwijcie z nimi kontakt,jeśli was kochają nie wytrzymają długo i zaczną o was znowu zabiegać...to działa...powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś