druga_strona
25.01.05, 23:52
W brew pozorom nie jest to wymysł dziennikarzy. Przez przypadek dowiedziałem
się kiedyś, że jedna z moich byłych koleżanek ze studiów „jest sponsorowana”
przez starszego Pana. Na co dzień niczym się nie wyróżniała – taka skromna
dziewczyna.
Tak mnie naszło na ten temat po obejrzeniu reportażu, chyba na TVN, o
studentkach - prostytutkach w Krakowie. Jedna z dziewczyn miała chłopaka a
inna ambicje na doktorat.
Co o tym myślicie? Czy cel uświęca środki? Czy można za młodu popełniać błędy
i liczyć, że w przyszłości one nie wypłyną? Co byście zrobili gdybyście się
dowiedzieli, że tak zarabia wasza znajoma?