Dodaj do ulubionych

List do Pani Kingi Dunin

IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.01, 21:02
Szanowna Pani Kingo!



Nigdy nie pisuję w odpowiedzi na felietony, głównie z lenistwa, ale tym razem zdanie kończące „Kwestię męską” skłoniło mnie do tego.
Nie wiem na jakiej podstawie niektórzy Czytelnicy i Czytelniczki stwierdzili, że nienawidzi Pani mężczyzn, ale mnie kwestia wydaję się absurdalna. Po pierwsze niewiele osób tak naprawdę wie (i dobrze!) co to znaczy prawdziwa nienawiść, dla mnie jest to uczucie wyzwalające się z paraliżującej niemocy przeciwdziałania złym intencjom drugiej osoby wobec mnie. Przeżyłam idiotyczne małżeństwo z brutalem z Sardynii, który ożenił się ze mną dla pieniędzy. Biję się w piersi, ale naprawdę nie wiedziałam. W momencie konfrontacji siłowej jedyne, co mogłam zrobić, to przywalić mu porządnie radiem w głowę, ale i tak niewiele to dało. Ah, gdybym wtedy znała Kung-Fu, jego życie potoczyłoby się pewnie nieco inaczej, bo na pewno trafiłby wówczas do szpitala, a tak to tylko ja oberwałam. Nie byłam klasyczną ofiarą przemocy, interweniowałam natychmiast na policji, ale ta jak zwykle okazała się do dupy. Ważne, nieważne, jest to za mną. Do tej pory dzwoni czasem jak zły duch z przeszłości, ale nie wiem co chce, bo zawsze rzucam słuchawkę. To, co do niego czuję to jest NIENAWIŚĆ. Wniosek: trzeba umieć się obronić samej.

A oprócz tego ogólnie to uwielbiam mężczyzn, ale niekoniecznie Polaków. Wśród towaru, który jak wyżej wspomniałam – przewaliłam do tej pory w Polsce – większość okazała się ciamajdowatymi typami telewizorowo – obiadkowymi, bardzo kiepskimi w łóżku. Reszta to wrogowie pigułki antykoncepcyjnej i zwolennicy jedynie słusznych wyższych wartości, którzy naturalną siłą rzeczy zawsze trzymali się ode mnie z daleka, a ja od nich.

Teraz rewelacja: jestem z mężczyzną idealnym, z którym, mimo, że wg zegarów biologicznych powinna już minąć faza zakochania, nadal zachowujemy się jak dzieci w lunaparku, a cenny czas spędzony razem mija nam na dalekich od rzeczywistości rozrywkach i często dziecinnych wygłupach. Gdy jesteśmy zmęczeni pracą, idziemy zjeść coś dobrego do naszej niedrogiej i bardzo dobrej restauracji oraz pijemy wino czerwone. Nigdy pranie ani sprzątanie nie stało się dla nas problemem. Kto ma ochotę, sprząta, lub razem, a od prania jest pralka i w ogóle w czym problem? Ponadto on codziennie rano przynosi mi herbatę i rogalik do łóżka i to wcale nie dlatego, że jest pod pantoflem, ale chyba jest to wg niego „dziękuję” za spędzoną noc, a poza tym ja rano jestem w ogóle nieprzytomna, a on wprost przeciwnie.
Czasem boję się, że w życiu może się potoczyć, coś, co ten idealny związek zepsuje, ale po co się martwić na zapas?
Napisałam o tym wszystkim dlatego, że uważam, że Pani też lubi mężczyzn, ale tych normalnych i nie – zakompleksionych oraz, że właśnie taką sytuację miała Pani na myśli mówiąc o facecie, który wiele traci, bo „nie mieści mu się w głowie, że kobiety i mężczyźni mogą rozmawiać ze sobą, czasem flirtować, przyjaźnić się i kochać po prostu”.


Z pozdrowieniami,


Kot Behemot.
Obserwuj wątek
    • Gość: mina Re: List do Pani Kingi Dunin IP: *.e-point.pl 01.03.01, 13:18
      Całkowicie popieram :)
    • Gość: Fred-ON List do Pani Kingi Dunin(2) IP: 192.168.0.50, 213.25.223.* 01.03.01, 18:43
      Dzieńdobry
      Zacząłem czytać Wysokie obcasy ze względu na
      formularze prousta i felietony. Uważam, że pisze Pani
      z naturalną lekkością, bez wymuszonych zdań i
      sfomułowań, choć może się na tym nie znam, bom młody
      jest. Przeczytawszy po raz pierwszy felieton pani
      autorstwa byłem mile zaskoczony - coż za
      blyskotliwość i postrzeganie świata. Wszystko fajnie,
      tylko jedna rzecz zaczęła mi przeszkadzać, a
      mianowicie: Czy nie ma innych tematów do poruszenia w
      felietonie ? Nie chciałbym zarzucać nikomu
      monotematyczności, a może poprostu jako niekobieta
      nie powienienem czytać Wysokich obcasów.
      Pozdrawiam i (jeżeli to możliwe) czekam na odpowiedź
    • Gość: yoyo Re: List do Pani Kingi Dunin IP: *.tpi.pl 02.03.01, 16:32
      zawsze mnie intrygowal fenomen kobiet ktore preferuja
      cudzoziemcow. teraz juz rozumiem- oni nie sa "typami
      telewizorowo-obiadkowymi". :)
      pozostaje zyczyc zeby ten Pani partner dalej nosil te
      rogaliki
      pozdrawiam
      yoyo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka