Dodaj do ulubionych

Podrywanie

29.05.02, 10:14
Jak oceniacie podrywanie komuś żony, czy męża ? Dla mnie tam to naturalne, wiec
choc nigdy tego nie robiem, potrafie to zrozumieć. Nie wypowiadam sie na temat
podrywania przez kobięte komus męża, ale nie toleruję jedynie 2 przypadkow
podrywu. kiedy facet podrywa zonę, lub kobietę:
- gościa odpękującego zasadniczą słuzbe wojskową
- gocia, z ktorym wczesniej pil.

Podryw w tych dwch przypadkach, to gorzej niż - przepraszam za wyrazenie -
skurwysy...stwo, ale inne przypadki, łącznie nazwe z podrywem zony czy kobiety
wlasnego brata, ostatecznie ujdzie w tloku.
Obserwuj wątek
    • lastka Re: Podrywanie 29.05.02, 10:36
      hmmm a skąd ci taki temat przyszedł do głowy matreczku?
      • matrek Re: Podrywanie 29.05.02, 10:42
        Bo zawsze rozmawiamy o tej drugiej stronie, podrywanej, podrywanego, czy też
        tego komu moderwano, a nigdy o tym podrywającym, czy podrywającej
        • lastka Re: Podrywanie 29.05.02, 10:48
          Podrywu nie pochwalam, kiedyś moja koleżanka próbowała poderwać mojego faceta,
          a właściwie przyjaciółka bolało i już nie jest moją przyjaciółką, chociaż się
          tłumaczyła strasznie głupio zresztą.
          Natomiast flircik tylko taki wiesz pogadać sobie to nawet wskazany.
    • kini Re: Podrywanie 29.05.02, 10:44
      Nie pochwalam. Chyba że ktoś szuka kłopotów. No i co innego niewinny flircik, a
      co innego podrywanie na serio (np. propozycje spotkania).
    • anndelumester m! nałóż mu po prostu po ryju.... 29.05.02, 11:12
      dokładnie i skutecznie ..takich spraw nie należy rozpatrywać indywidualnie.
      p.s. dwno temu miałam takiego namolnego, a ówczesny moj chłop - lekarz 195 cm,
      który trenował ju jitsu czy coś takiego podszedł kiedyś w knajpie do niego ze
      szklanką piwa i powiedział synciu od***** się albo ci tu zrobimy tą szklanką
      tracheotomię... a był z kolegą z którym owe ju jitsu trenował ... no się
      skończyło...
    • lalka74 Re: Podrywanie 29.05.02, 15:03
      To się ciągle zdarza i zdarzać będzie. Ludzie szukają szczęścia, a że większość
      z nas już niestety jest z kimś związana - ale szczęścia nadal szuka, więc my
      podrywamy zajętych i tacy sami nas podrywają.
      • jablu.szko Re: Podrywanie 29.05.02, 15:14
        gdy podrywa cie obca osoba, a ty jestes juz zwiazana to nie przeszkadza tobie
        obecnosc podrywacza. podrywacz /np. taki jak ja/ udawadnia pewna prawde, a
        mianowicie, ze ktos w twoim zyciu jest i to on bedzie. moze takie minutowe
        podrywanie ma sluzyc wlasnie zrozumieniu, ze nie o podrywacza nam chodzi, ale o
        te jedyna kochana przez nas istote. nie obrazajmy sie wiec na podrywaczy, nie
        robia niczego zlego tylko usmiechaja sie do was, czasem wesolo czasem bardzo
        smutno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka