Dodaj do ulubionych

KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI,

IP: *.pl 30.05.02, 19:05
Za pare miesiecy skoncze 30 lat. Do niedawna sobie tego nie uswiadamialam, ale
ostatnio wydaje mi sie, ze juz nie jestem mloda, ze sa mlodzse ode mnie,
czasami chcialabym znowu miec dwadziescia pare lat, 30 to juz tak jakos dziwnie
dla mnie brzmi. Moze to dziwne, ale przezywam w zwiazku z tym okropny stres,
wydaje mi sie, ze jak na swoj wiek za malo osiagnelam, ze moglabym zrobic
wiecej, ze tylko 10 lat i juz bede starsza kobieta. Trzydziestolatka to juz
dojrzala kobieta, wiele rzeczy nie wypada, nawet moj maz (jestesmy malzenstwem
od 9 lat, mamy 2 dzieci, 7 i 8 lat) zartuje sobie ze juz niedlugo bede
trzydziestka, a mnie te zarty denerwuja, ale nie chce sie przed nim przyznawac
ze mam kompleksy na tym tle. Boje sie swoich 30 urodzin. Do tej pory kazde
urodziny byly fajne, bo czlowiek mlody lat nie liczy. Chcialabym wiedziec czy
inne kobiety tez tak to przezywaja, czy to moze kryzys tego wieku jak kryzys
wieku dojrzewania. Martwi mnie to bo im blizej urodzin tym gorzej sie czuje. A
jak Wy to przezywalyscie?
Obserwuj wątek
    • matrek Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, 30.05.02, 19:35
      Nie jestem co prawda kobietą, ale jestem tylko kilka miesięcy starszy od
      Ciebie. Wiesz co, ostatnio zacząłem doceniać swój wiek - mężczyzna kole
      trzydziestki lub po, ma w sobie coś, czego mogą mu pozazdrościć
      dwudziestolatkowie. Kiedy spojrzę na siebie kilka lat wstecz, to cieszę się że
      mam tyle lat ile mam.
      Z drugiej strony, może to oklepane, ale na prawde uważam, że masz tyle lat, na
      ile się czujesz.
      • Gość: cytrynka Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, IP: *.pl 30.05.02, 19:38
        no tak, ale ty jestes facetem, a dla kobiet jednak wiek ma znaczenie,
        przynajmniej tak mi sie wydaje, a poza tym slyszalam, ze mezczyzni taki kryzys
        przechodza kolo czterdziestki.
        • matrek Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, 30.05.02, 19:55
          Gość portalu: cytrynka napisał(a):

          > no tak, ale ty jestes facetem, a dla kobiet jednak wiek ma znaczenie,
          > przynajmniej tak mi sie wydaje, a poza tym slyszalam, ze mezczyzni taki kryzys
          > przechodza kolo czterdziestki.

          Masz na myśli "smugę cienia" ? Nie sądzę aby chodziło o to samo. Moja żona jest
          w moim wieku, a nawet jest o kilka miesięcy starsza ode mnie;) nigdy nie
          skarżyła się jednak na swój wiek. Traktuje go raczej z przymróżeniem oka. Sądzę,
          że cała sprawa polega na tym, czy uważasz, że masz jeszcze coś do zrobienia w
          życiu, czy też sądzisz, że wszystko masz już za sobą. Podchodząc do sprawy w ten
          sposób, założę się, że znalazłabyś ileś dwudziestokilkuletnich kobiet, które
          znajdują się w Twoim stanie psychicznym, a również ileś tam starszych od Ciebie,
          które uważają, że mają jeszcze wszystko przed sobą.
          Jeżeli więc mogę ci coś radzić, to po prostu "chciej czegoś jeszcze w życiu" i
          staraj się to zrealizować - to daje motywację, a realizacja tych zamierzeń
          skolei, da Ci satysfakcję i zadowolenie z siebie. A chyba o to właśnie chodzi,
          prawda ?

          I jeszcze jedno - przyjrzyj się tym młodszym od Ciebie kobietom, na prawdę
          niczego nie mogą Ci pozazdrościć ? Na prawdę Twój wiek nie daje Ci żadnych
          korzyści w porównaniu z ich wiekiem ?
          • Gość: cytrynka Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, IP: *.pl 30.05.02, 20:15
            to, ze Twoja zona sie nie skarzyla, to jeszcze o niczym nie swiadczy, ja tez
            sie mojemu mezowi nie skarze i on nawet nie wie o moim problemie.
            • Gość: dodo Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, IP: 209.226.65.* 30.05.02, 20:20
              cytrynko - a czego nie wypada robic 30-latce, co mogla robic 29-latka? ;-)
            • matrek Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, 31.05.02, 09:26
              Gość portalu: cytrynka napisał(a):

              > to, ze Twoja zona sie nie skarzyla, to jeszcze o niczym nie swiadczy, ja tez
              > sie mojemu mezowi nie skarze i on nawet nie wie o moim problemie.

              Być może, ale dlaczego nie chcesz przyznac sie swojemu mężowi, że masz z tym
              problem ? Cztżby kryzys zaufania ?
              • kini Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, 31.05.02, 09:28
                matrek napisał(a):

                > Gość portalu: cytrynka napisał(a):
                >
                > > to, ze Twoja zona sie nie skarzyla, to jeszcze o niczym nie swiadczy, ja t
                > ez
                > > sie mojemu mezowi nie skarze i on nawet nie wie o moim problemie.
                >
                > Być może, ale dlaczego nie chcesz przyznac sie swojemu mężowi, że masz z tym
                > problem ? Cztżby kryzys zaufania ?

                Podejrzewam, że raczej obawa przed wyśmianiem i zbagatelizowaniem.
                • matrek Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, 31.05.02, 09:30
                  kini napisał(a):

                  > matrek napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: cytrynka napisał(a):
                  > >
                  > > > to, ze Twoja zona sie nie skarzyla, to jeszcze o niczym nie swiadczy,
                  > ja t
                  > > ez
                  > > > sie mojemu mezowi nie skarze i on nawet nie wie o moim problemie.
                  > >
                  > > Być może, ale dlaczego nie chcesz przyznac sie swojemu mężowi, że masz z t
                  > ym
                  > > problem ? Cztżby kryzys zaufania ?
                  >
                  > Podejrzewam, że raczej obawa przed wyśmianiem i zbagatelizowaniem.

                  Czyli właśnie brak zaufania do męża, nie sądzisz ?
                  • kini Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, 31.05.02, 09:33
                    matrek napisał(a):

                    > > Podejrzewam, że raczej obawa przed wyśmianiem i zbagatelizowaniem.
                    >
                    > Czyli właśnie brak zaufania do męża, nie sądzisz ?

                    Dlaczego brak zaufania? Może po prostu tak dobrze zna męża, że wie, jak ten
                    zareaguje?
    • Gość: LadyBlue Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.02, 20:27
      cytrynko nie sugeruj się bridget jones ;) to tylko kolejne 18!!! urodziny. i
      matrek ma rację - masz tyle lat na ile się czujesz. trzymaj się ciepło i nie
      daj się kompleksom - przecież małolata jeszcze jesteś :)
    • Gość: J Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, IP: *.acn.waw.pl 30.05.02, 20:29
      Ja trzydziestkę kończę za dwa miesiące. Staram się pocieszać, że to dopiero
      trzydziści, a nie, aż trzydzieści, lecz i tak zdarza mi się dołowanie z tego
      powodu i to wcale nie tak rzadko.
      • Gość: cytrynka Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, IP: *.pl 30.05.02, 20:51
        J, a jak Ci sie udaje z tm zyc? Mnie sie wydaje ze juz jestem stara baba jak
        patrze na mlode dziewczyny w kroktich spodniczkach i mysle ze mi juz nie wypada
        tak sie ubierac ze juz powinnam byc powazna. A poza tym to jeszcze rodzice
        przypominaja, ooo jak nam cora urosla, a niedawno jeszcze w beciku lezala.
        • Gość: Martyna Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, IP: *.proxy.aol.com 30.05.02, 21:12

          Ja przechodzilam cos takiego okolo miesiaca temu ale chyba bardziej z powodu
          przepracowania . Ale otworzyly mi sie oczy . Dzieczyno 30 lat to piekny wiek .
          Jak sobie przypominam ile musialam sie nauczyc pomiedzy 20-a 28 rokiem zycia
          jaka glupiutka bylam jako 20 latka.

          Tez bym chciala wiecej osiagnac niz osiagnelam do tej pory ale na to jest tylko
          jedna wziasc sie do roboty i realizowac cele albo patrzec w przeszlosc i gdybac
          co no nic sie nie zda i w niczym nie pomoze.

          Masz odchowane dzieci teraz mozesz wiecej czasu poswiecic dla siebie : idz so
          szkoly, poswiec wiecej czasu karierze lub ja zacznij rob to co kochasz i lubisz.
          Moj maz zna pewnego starszego pana 75 na karku a bardziej energiczny niz
          niejeden 20 latek. Co drugi dzien biega, 3 razy w tygodniu towarzysko
          tanczy,zima jezdzi na nartach, raz w tygodniu plywa, pracuje i nieustannie
          zartuje.

          Jak ja zaczynam narzekac i czuje sie zmeczona przed oczami ukazuje mi sie tez
          pelen vigoru dziadunio i od razu jestem pelna energii.

          Cyrtynko ty sama wybierasz jak bedziesz traktowala swoj wiek czy bedziesz czula
          sie mloda i wchodzaca w swiat czy tez niedlugo zaczniesz szykowac sie do groby
          no bo przeciez 40 to starszy wiek.

          W U..S.A 40 a nawet 45 letnie "dziewczyny" zostaja np prawnikami czy lekarzami
          nosza mini i w pelni korzystaja z zycia.

          ALE wybor nalezy do ciebie.
          • janush Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, 31.05.02, 10:53
            Gość portalu Martyna napisała:
            >
            > W U..S.A 40 a nawet 45 letnie "dziewczyny" zostaja np prawnikami czy lekarzami
            > nosza mini i w pelni korzystaja z zycia.

            Moja dziewczyna ma 47 lat.Jest naj......:najpiekniejsza.....
            najlepsza....najwspanialsza i tak sie zreszta czuje. I tak jest od 30 lat :)))
            Pozdrawiam - Janusz
    • Gość: joanna Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, IP: *.dip.t-dialin.net 30.05.02, 21:09
      Wiesz cytrynko, jak czytalam Twoj list, to tak jakby moja dusza mowila, te same
      mysli, i taki sam stres.Ja skonczylam 30 lat 5 dni temu, i wiez mi ze ostatnie
      dwa miesiace tez to bardzo przezywalam: ze to juz ostatnie 20escia na poczatku.
      I tez myslalam ze to tylko u mnie taki kryzys przejscia z 29 na 30 nastepuje,
      teraz widze ze nie bylam sama. Tez zastanawialam sie co do tej pory osiagnelam,
      a czego jeszcze nie.Teraz zaczelam sie zastanawiac powaznie nad sensem mojej
      dalszej przyszlosci, myslec o tym co chcialabym osiagnac przez nastepne 10 lat.
      Do jednego wniosku doszlam: czas mija bardzo szybko, i nawet sie nie obejrzymy a
      przybedzie nam nastepne 10 lat. Dlatego postanowilam zyc swiadomiej i "wolniej"
      (w miare mozliwosci).
      Urodzin nie spedzalam w sposob konwencjonalny (goscie, impreza itp), maz
      podarowal mi wycieczke do Wloch, byly to piekne dni, ale urodziny minely tak ze
      prawie ich nie zauwazylam pod skutkiem innych wrazen. Teraz wrocilam i mam 30
      lat. I do tej pory mi z tym jakos dziwnie. Ale staram sie oswoic z tym faktem i
      mowic sobie ze to dopiero 30 (choc mi to nie latwo przychodzi).
      Wiez mi, napewno nie jestes sama z tym "problemem", jest nas wiecej tylko nie
      kazdy sie do tego przyznaje. Pozdrawiam!


    • Gość: ula Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, IP: 217.153.24.* 30.05.02, 21:26
      A ja skończyłam 33 dwa tygodnie temu, i całkiem mi z tym dobrze. Robię mnóstwo
      rzeczy, wiem, czego chcę, stać mnie na znacznie więcej (finansowo) niż parę lat
      wcześniej. Zaczęłam chodzić na karate z koleżankami młodszymi ode mnie o kilka
      lat i okazało się, że mam lepszą od nich kondycję :-) A kiedy wychodzę gdzieś z
      moją młodsząo 7 lat siostrą, to nikt nie zauważa różnicy wieku :-)) Lubięsiebie
      bardziej teraz, niż 10 lat temu... i w mini też chodzę... to nie jest takie
      straszne :)
    • Gość: pmarancz Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, IP: 217.98.124.* 30.05.02, 23:09
      masz racje to koniec, starosc, uwiąd i zrzeszotnienie
    • anndelumester przecież to jest super !!!!!! 31.05.02, 09:32
      !!Jesteśmy w podobnym wieku : )))
      Ale moje odczucia są zupełnie inne!!! czuje się świetnie, jakbym miała 18 lat
      tyle żę teraz mam już dom i swoją kasę i robię to na co mam ochotę !!!! wiem że
      wyglądam świetnie, a przynajmniej o wiele lepiej niż wtedy kiedy miałam 20, 25
      lat...
      wszystko zależy od Ciebie...mam 2 przyjaciólki i zgodnie uważamy żę okolice 30
      to najfajniejszy czas a za jakieś 2-3 lata strzelimy sobie kolektywnie po
      dzidziusiu i też bedzie super!!! poki jesteśmy zdrowe i sprawne zawsze bedziemy
      młode (no fakt w okolicach 90 już młode duchem : ) pozdrowienia !!!!
    • lyche1 Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, 31.05.02, 10:15
      Dokładnie 5 lat temu moja koleżanka z liceum zadzwoniła do mnie z takim smym
      problemem. Nie widziałyśmy się dziesięć lat. Od tamtej pory ( mieszka w
      Szwecji) nasza przyjaźń rozkwitła na nowo.
      Jeżeli chodzi o mnie po 30-tce to lepiej nigdy mi się nie żyło jak w obecnym
      etapie życia. Zauważyłam dużo większe powodzenie u płci przeciwnej, o dziwo
      wyładniałam, wiem czego chcę od życia.
      Może za dużo Cytrynko ty oczekiwałaś od swojego? Mażenia się nie spełniły?
      Trzeba się cieszyć tym co sie ma. A osiągnęłaś duzo więcej jak ja. Pozdrawiam.
      • Gość: cytrynka Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, IP: *.pl 31.05.02, 15:33
        do lyche: a dlaczego uwazasz ze osiagnelam duzo wiecej niz Ty? a co Ty
        osiagnelas?

        dziekuje Wam dziewczyny za odpowiedzi, myslalam, ze tylko ja mam taki problem,
        nawet myslalam, zeby z tym isc do psychologa, ale pomyslalam, ze tam ludzie
        przychodza z jeszcze gorszymi problemami.

        Zauwazylam u siebie jeszcze jedna zmiane, nawet nieswiadoma zmiane: zaczelam
        sie ostatnio ubierac jakos bardziej mlodziezowo, oczywiscie nie do przesady,
        zawsze ubieralam sie na codzien bardzo powaznie: elegancki kostium lub
        sukienka, biala bluzka itp. bo taka mam prace ze musze tak wygladac, ale teraz
        chyba podswiadomie chce sie odmlodzic i zaczelam kupowac bardziej kolorowe
        ubrania, przestalam nosic biale bluzki tylko jakies male kolorowe bluzeczki,
        kupilam sobie fajny czerwony kostiumik, nawet moi rodzice zauwazyli zmiane w
        stylu ubierania sie. A ja sie troche boje zebym nie wygladala na stara babe,
        ktora na sile udaje nastolatke. Zaczelam tez bardziej o siebie dbac, robic
        maseczki itp. a nigdy wczesniej ich nie robilam. Boje sie, zeby nie stalo sie
        to moja obsesja.
        • lalka74 Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, 31.05.02, 15:39
          To akurat obserwuje u siebie i swoich koleżanek, także nie przejmuj się,
          wszytsko z Toba OK. Aha - chodzi mi o młodziezowe ciuchy i maseczki.
        • lyche1 Re: Cytrynko! 01.06.02, 09:02
          Ja nie mam męża i dzieci. Dlatego napisałam Ci że osiągnęłaś więcej w życiu niż
          ja. Zawsze bałam się odpowiedzialności. Naprawdę tylko rodzina się w życiu
          liczy. Nie przyjaźnie choć ja swoją sobie chwalę. Jeżeli coś Ci mam doradzić na
          ten Twój kryzys - znajdź dla siebie godzinkę czasu weź kartkę i naprawdę na
          spokojnie wypisz sobie na niej z czego jesteś w swoim życiu zadowolona. Nie
          trzeba pomijać niczego co uważasz za rzeczy naturalne. Jako punkt pierwszy
          napisałabym męża następnie dzieci itd. ( nie wiem co jeszcze np. ukończone
          studia, pracę ) a potem to z czego jesteś niezadowolona. Później musisz głęboko
          przemyśleć to co napisałaś na kartce i znaleźć jakiś sposób aby temu zaradzić
          albo znaleźć zadowolenie z tego co osiągnęłaś. Zobaczysz jak Ci ulży. Dobrze by
          było zachować tę kartkę i wracać do niej co jakiś czas. Pozwala to nabrać
          dystansu do własnego życia zauważyć pozytywne strony uwierzyć w siebie.
          Pozdrawiam.
    • Gość: aniaaa Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.05.02, 17:29
      cytrynko!!!
      to tylko i wylacznie zalezy od ciebie! jak sie czujesz ina ile lat.. ja
      skonczylam 39 lat to prawda ze moge spokojnie odjac sobie pare latek haha .no
      coz zycie sie ze mna laskawie obeszlo .. mam niezly wyglad firure a
      przedewszystkim jestesm usmiechnieta a to dziala jak magnez ciesze sie ze
      swojego wieku i doceniam go.. a idac z moim 16 letnim synem czuje sie
      swietnie.. i widze ukradowe spojrzenia haha .. mam juz duzego syna praktycznie
      odchowanego mam czas dla siebie moge robic to na co nie mialm wczensiej czasu
      moze pieniedzy. mysle ze potrafie sie cieszyc zyciem i wlasnie o to chodzi..
      wiec glowka do gory!! cuyrynko usmiechnij sie...
      wiecie ostatnio najlepszy komplement jaki uslyszlam o wlasnego syna mamo
      bedziesz odlotowa tesciowo i babacia ..poczekaj pare lat hahaha..czyli w wieku
      okolo40 tez mozna sie cieszyc wszystkim..
      zycze radosci i jasnego spojrzenia na jutrzejszy dzien.....
    • Gość: Krizia Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 01.06.02, 00:46
      Czy to przypadkiem nie zart? Ja w ogole z trudem moge
      uwierzyc, ze ktokolwiek moze nazywac problemem fakt
      przekroczenia 30-tki.

      Cytrynko, zycze Ci zebys miala tylko takie
      problemy....

      Pozdrawiam
    • toetoe Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, 01.06.02, 13:07
      A moze problem tkwi w tym, ze nie bardzo wiesz co dalej...
      Dzieci odchowane, dzien jak codzien...
    • sfizofremia Re: KRYZYS nastolatKi 01.06.02, 15:29
      krYzys to ma kazdY niezaLeznie od wiekU
      • Gość: Zorro Re: KRYZYS nastolatKi IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 01.06.02, 17:20
        "Tykanie zegara
        zlobi zmarszczki
        na mojej twarzy"
        To haiku napisala moja zona, nie w celu uzalania sie nad soba, ale - aby innym
        przypomniec o fakcie przemijania...
        Wszystko przemija, wszystko sie zmienia - ale czy z tego powodu nalezy plakac i
        wlosy wyrywac? Kazdy wiek po cos jest - odkryj to sama... a bedzie pieknie...
        • Gość: renia Re: KRYZYS nastolatKi IP: *.radio.com.pl 01.06.02, 17:29
          A ja się wyśmiewałam z Ally MacBeal! Tymczasem to prawda, że można mieć fioła
          na punkcie starzenia. Ale ona była sama. A ty masz męża i dzieci. Kobieta około
          30-tki jest w najlepszym możliwym wieku - nikt nie traktuje cię jak głupiego
          podlotka, w pracy też już jakieś doświadczenie, a tu jeszcze tyle lat do
          emerytury... Poza tym jest jeszcze coś - podobno ma to związek z życiem
          erotycznym... podobno wtedy jest najlepsze... ;)
          • mpsps Re: KRYZYS nastolatKi 01.06.02, 19:28
            ja tez to b. przezywam, identycznie mysle ze ciagle za malo zrobilem itd. lecz
            jednak z drugiej strony,jednak to troche wiecej doswiadczenia niz 10 lat temu.
            pozdrowienia dla wszystkich przerazonych
            • Gość: emy Re: KRYZYS nastolatKi IP: 5.2.1R1D* / *.monkey.dialup.pol.co.uk 01.06.02, 20:08
              ja za miesiac bede miala 30,ale tym nie mysle.Mam mlodszego o 5lat faceta,tez
              nie wygladam na 30.Wiem,ze jesli sie jest bez rodziny ,dzieci itd.to inaczej
              odbiera sie zycie.Ty juz odchowalas dzieci,prowadzilas zycie malzenskie,ale
              mysle,ze nie myslalas wtym wszystkim o sobie,o przyjemnosciach dla samej siebie.
              Stanelas na tym etapie i za bardzo nie wiesz jak sobie poradzic.Najgorzej
              otaczac sie kolezankami starymi duchowo.Pomysl o zapisaniu sie na
              silownie,basen,niech to bedzie tylko cos TWOJEGO,tam sie przekonasz jak kobieta
              moze wspaniale wygladac,poznasz inne babki,albo chodz do kosmetyczki dla
              przyjemnosci.Zwroc uwage na zdrowszy tryb zycia,badz aktywna.
              Wiele kobiet musi nosic uniform biurowy,ale zrzucaj go kiedy tylko mozesz,nos
              dzinsy,do tego seksowne bluzeczki,inwestuj w fajna bielizne.
              Rob wszystko,abys czula sie zadbana,piekna,szczesliwa i usmiechnieta.
              Jestes w wieku,kiedy mozesz robic wszystko,ale twoje cialo glownie mowi ci o
              tym czy ci dobrze w nim,wiec dbaj o nie.
              Powodzenia!
    • Gość: xsenia najatrakcyjniejsza... IP: 195.150.224.* 01.06.02, 21:13
      ...kobieta jaką widziałam, pewnego razu w journalu mody, kiedy byłam małą
      dziwczynką, była bardzo elegancką i zadbaną dama z pewnościa po 30, emanował od
      niej styl i klasa, jakich nie posiada żadna małolata. miała piekne włosy,
      delikatny makijaż, stonowany szary kostium i rękawiczki... zdjęcie utkwiło mi w
      pamięci do dziś. obecnie dwie najatrakcyjniejsze kobiety, jakie znam
      przekroczyły właśnie trzydziestkę - mają wszystko: ciekawą pracę, pieniądze,
      urodę, klasę, styl, powodzenie i pasję, która nadaje ich życiu cel i sens.
      znamy się od dawna; 5 lat temu nie były tak doskonałe pod każdym wzgledem. sa
      też stertyczałe trzydziestolatki, którym sie wydaje że zycie juz za nimi. od
      Ciebie zalezy jak obejdziesz się ze swoją trzydziestką, urodziny do jeden z 365
      dni w roku. a tak na marginesie:) mnie się wydawało, ze jestem stara kiedy
      kończyłam 20 lat, ale wtedy byłam głupia siksa, nie świadoma bezkresnego
      idiotyzmu takiego podejścia, do 30 mam blizej, niż dalej i myślę że będąc
      bogatszą o dekadę doswiadczeń nie popełnię po raz kolejny tego samego błędu
      :-))))) keep smiling!!!
    • Gość: Sola Re: KRYZYS TRZYDZIESTOLATKI, IP: *.websites.pl / 172.16.1.* 02.06.02, 12:23
      Pamietam...mam 32. I kiedy stuknela mi 30...wszystko zaczelo ukladac sie jak w
      bajce...A tak sie balam...I wygladam lepiej niz dawniej...Zreszta sama
      zobaczysz.
      • Gość: cytrynka do SOLI IP: *.pl 03.06.02, 09:56
        a jak zobacze?
        pozdrowienia
        • Gość: cytrynka Re: do SOLI IP: *.pl 03.06.02, 22:35
          SOLA odezwij sie
      • Gość: liloom a potem... IP: *.11.vie.surfer.at 04.06.02, 20:58
        a ja slyszalam ze zycie zaczyna sie po 40-tce:)
    • paw_dady starosc nie radosc 03.06.02, 23:03
      i zawsze mozesz sobie zanucic 'wesole jest zycie
      staruszki' ;o)
      • Gość: cytrynka Re: starosc nie radosc IP: *.pl 03.06.02, 23:24
        paw_dady napisał(a):

        > i zawsze mozesz sobie zanucic 'wesole jest zycie
        > staruszki' ;o)

        ALE MASZ POCZUCIE HUMORU!!!
        • paw_dady Re: starosc nie radosc 04.06.02, 22:39
          > ALE MASZ POCZUCIE HUMORU!!!


          nooo i z wiekiem sie polepsza ;o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka