Dodaj do ulubionych

stary temat - miłość i strata

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 01:31
ktos napisał kiedyś, że nie ma prawdziwej miłości bez rozstania. Kiedyś się z
tego śmiałem ale to chyba prawa. Jednak trzeba stracić by zrozumieć wartość.
Oczywiście nie oznacza to, że nie możemy kochać bez straty(czy boimy się jej
wtedy?) ale to nie jest na 100%. Już nigdy - to okropne słowa, częstokroć
najgorsze
Obserwuj wątek
    • ramyus Re: stary temat - miłość i strata 16.02.05, 07:27
      Cos jak ze zdrowiem twierdzisz ? Byc moze, ale to tylko wowczas gdy ta milosc w
      rzeczywistosci istnieje, jesli bowiem nie ma jej tak naprawde, to po rozstaniu
      jest jedynie pewien dyskomfort, krotkotrwaly zreszta. Rozstanie jest tak
      naprawde bardzo dobrym testem na to, czy rzeczywiscie sie kochalo.
    • ameliz Re: stary temat - miłość i strata 16.02.05, 10:51
      Zgadzam się z tym stwierdzeniem,że o tym,ze kochamy przekonujemy sie wtedy jak
      stracimy...jest to okropnie smutne... czasami wracamy jednak do naszej
      prawdziwej miłości i wtedy jesteśmy jej pewni na 100 %,gorzej jak nie ma odwrotu
      i nasza miłość nie może zostać już odwzajemniona,wtedy zostają tylko i wyłącznie
      wspomnienia....rada: nie traćcie prawdziwej miłości...miłość wymaga
      odwagi,trzeba kochać pomimo braku pewności...nie warto wystawiać zwązku na
      niepotrzebną próbę
    • Gość: xy2 Re: stary temat - miłość i strata IP: .48.242.* / 80.51.176.* 16.02.05, 10:55
      nie prawda, mozna kochac bez straty. ale nic nie jest wieczne, jak ktos sie
      wybitnie stara zeby uczucie sie wypalilo to niech ma pretensje sam do siebie.
      trzeba myslec a nie pozniej wypisywac pierdoly

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka