Gość: ita
IP: 217.153.61.*
17.02.05, 12:23
sytuacja jest dziwna jak dla mnie beznadziejna. widuje sie z moim chłopakiem
teraz co weekend (studiuje zaocznie w moim miescie) w zeszłym tygodniu
oznajmił ze jest panienka o ktorej mysli i ze nie chce mnie oszukiwac
jednoczesnie dodał ze mnie kocha i ze mu na mnie zalezy. jestesmy ze soba juz
ponad rok ja jestem zakochana po uszy. po rozmowie jakos sytuacja sie
załagodziła spedzilismy cudowna noc -razem. po czym uznalismy ze przez ten
tydzien damy sobie czas by wszystko przemyslec i tak tez sie dzieje myslimy i
ja i on baardzo duzo on do mnie pisze dzwoni dostałam walentynke, tyle ze
jest jakos inaczej wczoraj napisał ze "na pewno prawdziwe uczucie pozwoli nam
zostac razem"
ja mam coraz wiecej watpliwosci czy mozna kochac i myslec o kims innym? poza
tym dziwi mnie to ze on własciwie nie zna tej panienki widział ja ze 3 razy w
zyciu podobno czasem ona pisze i dzwoni do niego. boje sie bardzo mimo ze
zapewnia mnie ze "na razie chce byc ze mna"
jak dla was wyglada ta sytuacja?
czy warto czekac i ewentualnie na co na chwile w ktorej powie mi ze jednak
chce sprobowac z nia?
jak to wyglada z boku?
poozdrawiam