deborah05
21.02.05, 14:17
Ten post nie ma być pesymistyczny. Ma sprawić, byśmy się obudzili. Bo zwykle
śnimy na jawie, nie żyjemy naprawdę. A więc założenie czysto hipotetyczne:
Przypuśćmy, że zostało Ci 6 miesięcy życia. Przypuśćmy, że wiesz (na 100%),
że za 6 miesięcy już Cię nie będzie, ale załóżmy, że nie chorujesz poważnie.
Czyli, że w ciągu tych ostatnich 6 miesięcy możesz robić to, co chcesz (no
oczywiście masz ograniczenia finansowe takie jak obecnie), bo jesteś
całkowicie sprawny fizycznie i umysłowo. Co to będzie?
Jest to ćwiczenie psychologiczne, ale dzięki niemu można poznać, co naprawdę
sprawia nam radość, dla czego lub kogo warto żyć oraz zobaczyć, na jakie
głupstwa niepotrzebnie tracimy czas. 6 miesięcy to dużo i mało - skoncentruj
się, pomyśl i napisz, co byś z nimi zrobił, bo w pewnym sensie wcale nie masz
więcej czasu (...)