Dodaj do ulubionych

O denaturacie

IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.03.05, 11:45
Jest smutną prawdą, że nałogowi alkoholicy pijają ohydny, cuchnący
denaturat, wiemy jakie są tego skutki. Zapewne dlatego tak trudno jest
ostatnio dostać denaturat w sklepach - może dostarcza się go mniej, by nie
stwarzać alkoholikom możliwości zaopatrzenia się w alkohol wtedy, gdy brak im
na droższą przecież wódkę.
Ale denaturat potrzebny jest nie tylko pijakom. Poszukują go także
gospodynie domowe, zwłaszcza na prowincji, gdzie nie ma palników gazowych. Na
maszynce spirytusowej można szybko coś podgrzać, nad płomieniem spirytusowym
gospodyni opala oskubany drób - ale trudno do takich celów uzywać czystego
spirytusu czy wody kolońskiej - są za drogie.
A może załatwić by sprawę kompromisowo? Gospodynie domowe zrezygnowałyby
z denaturatu, skoro przyczynia się on do wzrostu alkoholizmu, jeżeli
otrzymają w zamian coś zastępczego. Nie chodzi mi o żaden nowy wynalazek.
Przypominam sobie, że dawniej można było dostać rodzaj spirytusu w kostkach.
Zastępowało to doskonale płynny denaturat. Dlaczego teraz nie ma tego paliwa?
Czyżby go nikt nie produkował? A może handel o nim nie wie lub zapomniał?
Zaapelujcie o zaopatrzenie sklepów w takie kostki. Jestem pewna, że wszystkie
panie domu przyklasną temu pomysłowi.

Obserwuj wątek
    • six_a No, to jest hit! :)))) 04.03.05, 12:30

    • alpepe wreszcie jakiś ambitny wątek! 04.03.05, 12:32
    • squirrel9 Re: O denaturacie 04.03.05, 12:40
      Kilka lat temu (oj to już z 7-8) kupiłam Cinquecento i to dziadostwo miało
      jakiś przewodzik paliwowy za cienki i zbierały się tam jakieś opary wody
      (komponentów) i przy mrozach zamarzały. Mąż kilka razy przy dużym mrozie
      sholowywał mnie z miasta do domu do garażu, w cieple to odmarzało i ... do
      następnego razu. Koledzy jeżdżący podobnym cudem poradzili mi lać do benzyny
      denaturat, co po utwierdzeniu się w tym,ze jest on bezołowiowy czyniłam.
      Pamiętam te spojrzenia w sklepie gdy kupowałam kilka butelek denaturatu ...
      zawsze szpilki, elegancki płasz i kapelutek, wolnym ruchem ściągałam rękawiczki
      i mówiła "pięć butelek deeenaaatuuuuratuuuu".
      • ticoqp Re: O denaturacie 04.03.05, 12:42
        ja w szpilkach w zimie nie chodzę
        • squirrel9 Re: O denaturacie 04.03.05, 12:47
          Nie dziwię się :) Ale po denaturat szpilki obowiązkowe :) Czułam,że w
          kupujących w celach konsumpcyjnych tchnę nadzieję i nowe spojrzenie :)
          • ticoqp Re: O denaturacie 04.03.05, 12:57
            pewnie sie podniecili niezdrowo?:)))
            • squirrel9 Re: O denaturacie 04.03.05, 12:59
              Po denaturacie niezdrowo? Przecież napisałam wyżej,że jest on bezołowiowy :)))
              • ticoqp Re: O denaturacie 04.03.05, 13:25
                niezdrowo bo bez mozliwości upustu:)))))
      • miawalles Re: O denaturacie 04.03.05, 13:16
        to dlatego mój zakichany cienias nie chciał odpalac zimą!!!! szkoda, że mi nikt
        o denaturacie nie powiedział:((
        ps. chciałabym Cię zobaczyć w tym sklepie;))
    • ticoqp Re: O denaturacie 04.03.05, 12:41
      jest podpałka do grilla w kostkach, a drób proponuje opalać opalarką
      elektryczną :)
    • pimpek_sadelko Re: O denaturacie 04.03.05, 12:51
      mam pytanie do eksperta Wndy:)
      czy jesli nie mam w domu denaturatu ani takiego palnika do opalania kur to
      znaczy, ze jestem kiepska gospodynia domowa?
      jesli tak to co moge zrobic, zeby sie poprawic?:(
      ps. zakup palnika nie wchodzi w gre:))))))))))

      super watek:)
      • squirrel9 Re: O denaturacie 04.03.05, 12:56
        Kup kurczaka z grila i butelkę spirytusu i będzie ok :)
      • ticoqp Re: O denaturacie 04.03.05, 12:58
        do kur uzyj kremu do depilacji i bedziesz super gospodynią:)))))))))
        • pimpek_sadelko Re: O denaturacie 04.03.05, 13:00
          ticoqp napisał:

          > do kur uzyj kremu do depilacji i bedziesz super gospodynią:)))))))))

          a czy depilator wystarczy?:)
          ewentualnie moge buchnac mezowi maszynke do golenia:D
          • ticoqp Re: O denaturacie 04.03.05, 13:26
            potem odrastają a po kremie jedwabna chusteczka po kurze zjedzie jak po maśle:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka