zdrada

IP: *.krasnik-lubelski.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 23:38
Dlaczego powszechnie jest uważane(przez mężczyzn w glównej mierze) ,iż zdrada
kobiety to jest coś najgorszego na świecie i jest to niewybaczalne, a mężczyzna
jest zawsze usprawiedliwiony za swoje "skoki w bok"? Czy zdrade można traktowac
w różnych kategoriach?
    • Gość: Marcin Re: zdrada IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 23:46
      Zastanawiałem się nad tym kiedyś i tak sobie wydumałem :
      kobieta w naszym społeczeństwie jest jeszcze kojarzona z przykładną dobrą żoną
      wychowywującą dzieci, dbającą o dom. Osobą delikatniejszą fizycznie i
      emocjonalnie. A facet to facet. Przecież zawsze jak kobieta czy to jak jest
      nastką czy dojrzałą kobietą zmieniała zbyt częto partnerów jest kojarzona z
      k****, a facet wręcz przeciwnie imponuje innym, że zaliczyl ileś tam panienek .
      • fammee Re: zdrada 15.06.02, 08:31
        Dokladnie.Mężczyzna mający wiele kobiet to dla niektórych (przeważnie samców)
        macho, cassanova i ktoś kto może być dla nich wzorem.Natomiast kobieta mająca
        wielu partnerów nie zasługuje na szacunek...jest po prostu kurwą, kimś do
        pomiatania.
        Co to za świat...
    • Gość: a psik Re: zdrada IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 15.06.02, 01:55
      jak to dlaczego ? Zgodnie z przyjetymi pogladami ktore nawet tu na forum sa
      przedstawiane facet moze miec sex bez uczucia (sex dla sexu, rozladowanie bez
      emocji),w miedzyczasie kobiety sie zarzekaja ze moga pojsc do lozka tylko z
      facetem ktorego kochaja lub darza uczuciem - wiec jezeli ida z kims do lozka to
      maja juz rozpoczety z ta osoba zwiazek emocjonalny ktory nie buduje sie
      blyskawicznie, ale na to potrzeba czasu (tygodni, miesiecy) - gra jest bardziej
      perfidna.... :-)))
      z wyrazami szacunku
      • Gość: Marcin Re: zdrada IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 15.06.02, 07:35
        Gość portalu: a psik napisał(a):

        > jak to dlaczego ? Zgodnie z przyjetymi pogladami ktore nawet tu na forum sa
        > przedstawiane facet moze miec sex bez uczucia (sex dla sexu, rozladowanie bez
        > emocji),w miedzyczasie kobiety sie zarzekaja ze moga pojsc do lozka tylko z
        > facetem ktorego kochaja lub darza uczuciem - wiec jezeli ida z kims do lozka to
        >
        > maja juz rozpoczety z ta osoba zwiazek emocjonalny ktory nie buduje sie
        > blyskawicznie, ale na to potrzeba czasu (tygodni, miesiecy) - gra jest bardziej

        Ta ? Ciekawe co z tymi, ktore gdzies na jakiejs wiekszej imprezie, albo na
        wakacjach z szybko poznanym chlopakiem po katach sie zabawajaja tez rozpoczynaja
        zwiazek emcjonalny , czy jest to czyste zaspokojaenie rzadzy?

      • fammee Re: zdrada 15.06.02, 08:35
        No tak dokładnie.Facet to takie stworzenie,które zawsze i wszędzie musi swoje
        napięcie seksualne wyladowywać.A stereotyp kobiety czekającej na miłość swojego
        zycia w celibacie to wielka pomyłka(aczkolwiek bywa i tak)...kobietami tak samo
        jak i mężczyznami rządzą żądze.Nie można tego uogólniać.
    • Gość: pola Re: zdrada IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 15.06.02, 08:47
      Znam kobiety, które kochają raz i na całe życie. Znam takie, które nawet
      kochając najbardziej, będą zdradzać. Ja jestem z tych ostatnich - od lat z tym
      walczę bez skutku. I nie czuję się facetem, uwierzcie...
    • zlakobieta Re: zdrada 15.06.02, 10:08
      Tak juz jest i tyle. Mimo wszystko spoleczenstwo jest od wiekow patriarchalne i
      kilkadziesiat lat walki feministek niczego tu nie zmieni.
      Z moich obserwacji wynika, ze niestety glownie kobiety sa popularyzatorkami
      takiego stereotypu. To chyba przez wrodzone sklonnosci do zawisci i
      plotkarstwa. Moze sie myle...
      Pozdrawiam
    • Gość: Melba Re: zdrada IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.02, 12:49
      Nie można i nie powinno się. Zdrada to zdrada, zdradzajżcy to ZDRAJCA, płeć nie
      gra tu roli.
Pełna wersja