Dodaj do ulubionych

kolega mojego meza

IP: 209.10.134.* 15.06.02, 23:00
Dwa tygodnie temu moj maz mial urodziny i urzadzilismy male przyjecie. Po paru
godzinach zostali juz tylko nieliczni goscie, glownie znajomi mojego meza z
pracy. Grali w karty a mnie juz zaczynalo niezle szumiec w glowie wiec
postanowilam pojsc polozyc sie do spania. Obudzily mnie pieszczoty dolnych
czesci ciala, nie otwieralam oczu, przezylam orgazm. Potem uslyszalam tylko jak
zamykaja sie drzwi od pokoju. Rano zartujac mowie do meza, ze mialam cudowny
sen, snilo mi sie, ze przyszedl do mnie wspanialy kochanek. Maz sie smieje i
mowi, ze dzisiaj to nie bedzie sen tylko rzeczywistosc bo wczoraj doslownie
konal ze zmeczenia. Patrzylam na niego i nie wiedzialam o co jemu chodzi. A on
mi mowi, ze poszedl w nocy kapac sie z kumplami w jeziorze i ze tylko biedaczek
Tomek musial zostac w domu bo tak sie wstawil, ze na nogach sie nie trzymal
wyszlo na to ,ze to nie moj maz przyszedl do mnie tylko jego kolega. Nie wiem
jak mam sie zachowac, co ja mam mojemu mezowi powiedziec?
Obserwuj wątek
    • Gość: szpilka Re: kolega mojego meza IP: *.pl 15.06.02, 23:16
      :)))))))))))))))))))))))))
      ciesz sie ze w ogole mialas orgazm!
      to rzadka umiejetnosc;)
      • Gość: Anka Re: kolega mojego meza IP: *.jgora.dialog.net.pl 15.06.02, 23:28
        Gość portalu: szpilka napisał(a):

        > :)))))))))))))))))))))))))
        > ciesz sie ze w ogole mialas orgazm!
        > to rzadka umiejetnosc;)
        Popieram! a mężowi nic nie mów, było minęło...

        • Gość: lopi1 Re: kolega mojego meza IP: 212.106.170.* 16.06.02, 00:26
          Zapierdoliłbym takiego koleżkę.
          Wziałbym też jego skalp.
          Albo zostawiłbym go przy życiu, ale do miłosnych igraszek zostałby mu jedynie
          język.
    • Gość: Ja Re: kolega mojego meza IP: *.eplex.pl 16.06.02, 18:11
      Powiedzialbym mezowi.
      ... a kolege bym #*$)(&%_)#*&!_)%&

      JA
    • lena8 Re: kolega mojego meza 16.06.02, 19:29
      ale historia no nie mogę ze śmiechu:))))))
      • Gość: liloom Re: kolega mojego meza IP: *.11.vie.surfer.at 16.06.02, 19:41
        a ja jak zwykle w to nie wierze:)
        • goga.74 Re: kolega mojego meza 16.06.02, 19:44
          Gość portalu: liloom napisał(a):

          > a ja jak zwykle w to nie wierze:)

          nie Ty jedna :)


          • lena8 Re: kolega mojego meza 16.06.02, 19:56
            może zmyślona ale zabawna:)))
      • matrek Re: kolega mojego meza 18.06.02, 11:19
        lena8 napisał(a):

        > ale historia no nie mogę ze śmiechu:))))))

        Sounds like a fun :)
    • Gość: Metaxa Re: kolega mojego meza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 19:59
      Hie hie... :) aneta, daj spokój, co Ci za różnica? skoro miałaś orgazm ;) a
      mężowi lepiej nie mów..
      Świetna historia :)
      • tuli_pan Re: kolega mojego meza 17.06.02, 08:18
        Gość portalu: Metaxa napisał(a):

        > Hie hie... :) aneta, daj spokój, co Ci za różnica? skoro miałaś orgazm ;) a
        > mężowi lepiej nie mów..
        > Świetna historia :)

        szkoda ze niepraw"dziwa", to wyglada jak streszczenie tandetnego opowiadania
        erotycznego

      • Gość: Remo Re: kolega mojego meza IP: *.zetokat.com.pl / 192.168.0.* 17.06.02, 10:50
        Tak jest! Zróbcie jeszcze jedną imprezę :))
        • sonija Re: kolega mojego meza 17.06.02, 10:58
          Zróbcie jeszcze imprezę i zaproście formuowiczów.... my tez chcemy się tak
          bawić w CIUCIU-Babkę orgazmową !!!!
          • Gość: Remo Re: kolega mojego meza IP: *.zetokat.com.pl / 192.168.0.* 18.06.02, 11:03
            > Zróbcie jeszcze imprezę i zaproście formuowiczów.... my tez chcemy się tak
            > bawić w CIUCIU-Babkę orgazmową !!!!

            "Zgadnij czyje to paluszki"? :)))
            • lena8 Re: kolega mojego meza 18.06.02, 17:13
              Gość portalu: Remo napisał(a):

              > > Zróbcie jeszcze imprezę i zaproście formuowiczów.... my tez chcemy się tak
              >
              > > bawić w CIUCIU-Babkę orgazmową !!!!
              >
              > "Zgadnij czyje to paluszki"? :)))

              albo czyj języczek :)))))

      • matrek Re: kolega mojego meza 18.06.02, 11:21
        Gość portalu: Metaxa napisał(a):

        > Hie hie... :) aneta, daj spokój, co Ci za różnica? skoro miałaś orgazm ;) a
        > mężowi lepiej nie mów..
        > Świetna historia :)

        Tak, jak z "Catsa" :)
    • elola Re: Dziwka!!!! 17.06.02, 11:27
      Powinnaś się dziwko wstydzić!!!
      • lyche1 Re: Dziwka?????? 17.06.02, 11:51
        Przesadziłaś. To nie tylko jej wina. Zawsze mnie wkurza jak w takiej sytuacji
        obrywa kobieta a facet to aniołek
        • muszek0 morał 18.06.02, 11:17
          z tej historii jest taki: pijanego zawsze trzeba kontrolować, a jak ktoś cię
          dyma to trzeba mieć oczy szeroko otwarte, bo licho nie śpi. zawsze się może
          napatoczyć jakiś listonosz albo sąsiad.
    • Gość: frisky2 Re: kolega mojego meza IP: 62.233.139.* 18.06.02, 11:22
      Coz, nie darmo ktos powiedzial, ze gwalt to "nieoczekiwana przyjemnosc";))
      • Gość: frisky2 Re: kolega mojego meza IP: 62.233.139.* 18.06.02, 11:25
        I powiedz koniecznie mezowi. On powinien podziekowac koledze, ze uszczesliwil
        choc na moment jego zone.:)
        • Gość: ........ Re: kolega mojego meza IP: *.sympatico.ca 20.06.02, 05:17
          Ja tez bym mocno chcial byc przyjacielem Twojego meza. Moze
          jakies wskazowki mi podsuniesz jak sie do tej przyjazni
          zalapac? Jestem mocno przyjazny. Erotyczny tez, podobnie jak Ty.
          • Gość: judy Re: kolega mojego meza IP: *.sze.warszawa.supermedia.pl 21.06.02, 14:58
            Hmmm... jezeli to prawdziwa historia, to szczerze mowiac wspolczuje Tobie... w
            prawdzie nie wiem jak zareaguje Twoj maz jezeli mu powiesz, ale na Twoim
            miejscu bym mu powiedziala. Scenriusz pewnie bedzie taki, ze na poczatku bedzie
            Ciebie obwinial (tak z reguly faceci reaguja), bo przeciez alkohol nie jest
            zadnym wytlumaczeniem, no i skonczy sie przyjazn jego i szanownego, niewyzytego
            kolezki... predzej czy pozniej pojdzie to w zapomnienie (chyba). Pozdrawiam
            serdecznie...
    • slimaczysko Re: kolega mojego meza 21.06.02, 15:05
      Oj, bujna masz wyobraznie, bujna.... moze zamiast marzyc czyms sie
      powazniejszym zajmiesz? :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka