Dodaj do ulubionych

a'propos hanki b. i idoli

IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 18.06.02, 14:13
Tak sie wlasnie zastanawiam, powiedzcie kto byl, a moze jest waszym wzorem,
idolem, autorytetem w mlodosci zwlaszcza, czyli w tym buntowniczym okresie
ksztaltowania sie osobowosci. Chcialabym zaznaczyc, ze nie chodzi mi o idoli z
filmow i gazet, ale ludzi, ktorzy w prawdziwym zyciu Wam imponowali, ktorych
podziwialiscie i od ktorych chcieliscie czerpac. Kto i dlaczego oczywiscie.
Pozdrawiam, r
Obserwuj wątek
    • bukowski27 kiedys nad tym bardzo intensywnie myslalem. 18.06.02, 14:17
      i wyszlo mi jednozanzcnie, ze nigdy w zyciu nie mialem autorytetu ani idola...
      no poza dziecinstwem - rodzice... ale to wlasciwie oczywiste.
      • Gość: sagan Re: kiedys nad tym bardzo intensywnie myslalem. IP: *.desy.de 18.06.02, 14:19
        bukowski27 napisał(a):

        > i wyszlo mi jednozanzcnie, ze nigdy w zyciu nie mialem
        > autorytetu ani idola...
        > no poza dziecinstwem - rodzice... ale to wlasciwie
        > oczywiste.

        ja podobnie.

        oczywiscie kochalam sie w Rodzie Stewardzie, ale poniewaz
        talentu muzycznego za grosz [albo za nutke :)] nie
        mialam, wiec nie byl moim wzorem :)
      • Gość: renia buko :))) IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 18.06.02, 14:21
        bukowski27 napisał(a):

        > i wyszlo mi jednozanzcnie, ze nigdy w zyciu nie mialem autorytetu ani idola...
        > no poza dziecinstwem - rodzice... ale to wlasciwie oczywiste.

        Ty to wiadomo ze nie miales, tylko sam stanowiles i stanowisz WIELKI WZOR dla
        wiekszosci. Mowimy o Z.Sz.F. :))))))
        • bukowski27 renia. 18.06.02, 14:27
          powaznie tak myslisz? jak na razie terminuje u mnie tylko niejaki muszek...
          znaczy sie nie niejaki... porzadny chlopak... jeszcze bedzie fantastycznym
          kochankiem... co to znaczy F.sz.z.? czy jakos tak. ale do meritum do meritum...
          naprawde pojecie totalknego uwielbienia dla kogokolwiek w sensie idola,
          autorytetu.. jest mi obce... ja ewentualni elubie czyjes poglady, piosenki,
          ksiazki, filmy... nie spotkalem jeszcze nigdy nikogo kto milaby zawsez racje...
          • Gość: renia Re: renia. IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 18.06.02, 14:31
            bukowski27 napisał(a):

            . co to znaczy F.sz.z.?

            Z.Sz.F. to zwykly szary forumowicz wiec jakby z definicji nie o Ciebie mi
            chodzilo :))))))



            > naprawde pojecie totalknego uwielbienia dla kogokolwiek w sensie idola,
            > autorytetu.. jest mi obce... ja ewentualni elubie czyjes poglady, piosenki,
            > ksiazki, filmy... nie spotkalem jeszcze nigdy nikogo kto milaby zawsez racje...


            Ja mam jedna taka ciotke (te od rekawow) ona zawsze mi wszystkim imponowala, ale
            kurde ostatnio sie na nia obrazilam i nie dzwonie, niech sie w d... ugryzie.

            • bukowski27 renia. 18.06.02, 14:33
              nie bojmy sie tego slowa... chodzi o to zeby cie w dupe ugryzla? aniech jej w
              gardle stanie;))))))

              przez falszywa skromnosc powiem: nieeeee... no co ty?
    • kwik Re: a'propos hanki b. i idoli 18.06.02, 14:27
      buntowałam się przeciwko wszystkiemu i wszystkim :)) wobec czego autorytetów nie
      było.

      • bukowski27 kwik. 18.06.02, 14:28
        to ja jescze dorzuce, ze nigdy nie przchodzilem okresu zbuntowanego
        nastolatka... tradzik (i owszem) przezylem... ale buntu nie. co wiecej zawsze
        mnie dziwilo ze znajomi tak nadaja na swoich starych... nie rozumialem
        dlaczego...
        • kwik bracie 18.06.02, 14:30
          :)) to u mnie odwrotnie. nie miałam nigdy trądziku.
          starych nie miałam. miałam rodziców ale to zupełnie inna bajka.
        • agniecha27 Re: kwik. 18.06.02, 16:21
          Qrcze, to tak jak ja. A wcale nie byłam lizuską. Musiałabym zmyślać, żeby
          nadawać na swoich rodziców... Więc nie zmyślałam :)
    • poison1 Re: a'propos hanki b. i idoli 18.06.02, 14:32
      Moze to śmieszne, ale w dzieciństwie Winetou. Czy ktoś z was wie, kto to taki?
      Stawiam drinola wielkiego jak tele-tombola, dla każdego kto zgadnie.
      • Gość: sagan Re: a'propos hanki b. i idoli IP: *.desy.de 18.06.02, 14:33
        poison1 napisał(a):

        > Moze to śmieszne, ale w dzieciństwie Winetou. Czy ktoś
        > z was wie, kto to taki?
        > Stawiam drinola wielkiego jak tele-tombola, dla każdego
        > kto zgadnie.

        jesli to nie ten z piorami i od Old Sutherhanda, to nie
        zgadne...
        • bukowski27 sagan, nie ma cos takiego jak 18.06.02, 14:37
          ols sutherhand... byl old surehand oraz old shatterhand... byl jeszcze old
          mcdonald... on mial farme... ale to juz inna bajka..
          • Gość: sagan Re: sagan, nie ma cos takiego jak IP: *.desy.de 18.06.02, 14:41
            bukowski27 napisał(a):

            > ols sutherhand... byl old surehand oraz old
            > shatterhand...

            Bukos, omskly mi sie paluszki :) przeciez pisalam, ze u
            mnie goraco!
            chodzilo mi o tego drugiego, tego pierwszego lubilam
            mniej :) nie pytaj dlaczego - kobieca logika...

          • kwik czarlee 18.06.02, 14:41
            bukowski27 napisał(a):

            > ale to juz inna bajka..

            z innej serii wydawniczej:))
    • sfizofremia B.J. i L. C. 18.06.02, 16:36
      dla mnie wzorem do nasladowania jest przede wszystkim Bridget Jones bo to
      prawdziwa niezalezna, nowoczesna kobieta, ktora wic co to jest feminizm, po za
      tym cenieu rowniez paniou, ktora zwie sieu Lara Croft, gdyz potrafi sobie ona
      radzic z zyciem a co chyba najwazniejsze z facetami... :):)
      natomiast co sieu tyczy Hanki B. ( bez obrazy dla jej ewentualnych fanow) moim
      zdaniem ona sieu nie nadaje na iddolke, bo przeciez ona je
      kroliki !!!!!!!!!!!!!!!!! ja to wiem z pewnych zrodel, naprawde

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka