Dodaj do ulubionych

18 styczen

18.01.05, 09:23
jest tu kto jeszcze? Dawac mi glosy tutaj ale juz. Ja sobie wlasnie wcianm
jablko. Wczoraj mialam slodki dzien ale zjadlam wszystkie moje ulubione
czekoladki jakie byly w domu (bylo i sporo) wiec dzis zylko owoce. No ale,
pokusy nie ma wiec sie ciesze:)
Co u was?
Obserwuj wątek
    • nikanik Re: 18 styczen 18.01.05, 10:55
      Miło Cie widzieć ;-))
      Przed chwilą wcięłam śniadanko pyszniutkie - serek pleśniowy i chrupiąca
      ziarnista bułeczka.
      Ale ostatnio to pofolgowałam sobie i waga o 1 plus. Muszę znowu zacisnąć pasa i
      biegać znowu co wieczó. Ostatnio sobie odpuściłam ;-(
        • nikanik Re: czesc nikus 18.01.05, 12:59
          to może po festkopie sobie zapodajmy? ja się muszę dziś po angielskim zmusić do
          biegania pół godzinki. obiad na jutro naastawie niech pyrka a sama pobiegam
          chwilke. bo szlag trafi cały efekt za chwile....
          • sabba no dobra 18.01.05, 13:51
            robimy dil:) Ty polgodzinki biegasz a ja pol godzinki dywanowco. Ale na mur
            beton bo inaczej motywacja siada i kwiczy. Graba?
        • euna Re: czesc nikus 18.01.05, 20:29
          Ja sie po 10 dniach diety zwazylam i udało sie zbic 2,5 kg. Niestety te
          pierwsze sukcesy sa najlatwiejsze... Po pierwszych 4 kg straconych czeka mnie
          s,lodka nagroda. A z kazdym dniem moja odpornosc na slodkosci spada... Z
          sukcesow nauczylam sie jesc codziennie sniadania - od wielu lat nie jadlam nic
          przed poludniem. No i ogranczam kawe. Uff, ciezka robota !
          • moonika_l Re: czesc nikus 18.01.05, 20:44
            Dziewczyny, mam wrażenie, że nam forum zaraz umrze. Mnie złożyła gorączka -
            latanie cały dzień podczas deszczu i wichury nie najlepiej na mnie wpłynęło i
            mimo, że minęło już 9 dni, to mi nie odpuszcza. Ale dzięki temu - mam czas na
            przygotowanie się do egzaminów. Tylko tak naprawdę, co to za przygotowywanie,
            skoro co chwilkę zasypiam nad książkami? Ech...
            Jeśli chodzi o dietę - nie jestem z siebie zadowolona, bo folguję sobie w tym i
            tamtym, ale waga na razie w miarę ok. Nie moge się doczekać wiosny. Warzywa,
            słońce i ruch na pewno mnie zmobilizują. Ale poddawać się nie zamierzam i
            teraz. Jak to mówi sabba - szable w dłoń i do roboty!!
            M.
      • sabba zawalilam na calej linii:((( 19.01.05, 07:53
        zadnych dywanowcow wczoraj a wytlumaczenie takie ze pisalam ten esey. A dzis
        rano ja niewdzieczna rozwazylam mozliwosci niepojscia dzis na sport. Na
        szczescie zadecydowalam bez szkody dla mnie - pojde:)
        • nikanik Re: zawalilam na calej linii:((( 19.01.05, 10:47
          Piątunia ;-((( nic nie zrobiłam, nic!!!! kupiliśmy wczoraj piekarnik
          (hurra!!!!!!) i musiałam 1. wszystko z szafki powyciągać potem sru na angielski
          i jak wróciłam to do północy doprowadzałam kuchnie do porządku.... nie wiem jak
          ten zakup wpłynie na moje dietowanie, którego ostatnio nie ma....
          no niec mnie ktoś w końcu kopnie jak trzeba!
          • sabba ja dzis ide na sport. 19.01.05, 11:19
            musowo, chow roce do domu o 22...ale co mi tam. POSWIECE sie zrob ty to tez:)
            Drugie podejscie Nika...moze sie uda!! Musi sie udac!!! A kiedy sie mierzylas
            ostatni raz?
            • nikanik Re: ja dzis ide na sport. 19.01.05, 11:44
              JA JUŻ NIC NIE OBIECUJĘ... JAK MI SIĘ UDA TO POBIEGAM. sorry caps lock...
              mierzyłam sie w niedzielę. Obwodowo bez zmian, ale waga plus 1. BNo i uda mi
              jakieś takie flaki się wydają... Ciekawe czyw sobotę wcisnę się w gorset????!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka