Dodaj do ulubionych

Prawnicy - łączcie się

20.06.02, 12:33
Ilu nas jest na tym forum - łącznie z przyszłymi i niedoszłymi, rzecz jasna :)
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 12:39
      lalka - melduję się! ;)
      (choć dopiero studiuję)
      • lalka74 Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 12:42
        a na którym roku?
        • Gość: Asia Re: Prawnicy - łączcie się IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 20.06.02, 12:46
          To i ja się odezwę:prawnik "niedoszły", mimo że studia skończone:)Pozdrawiam.
    • kini A ja nie! 20.06.02, 12:47
      Brrrrrr... Nie cierpię prawa...
      • lalka74 Re: A ja nie! 20.06.02, 12:48
        wcale nie jest takie złe :)
        • Gość: aga Re: A ja nie! IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 12:52
          na drugim roku (jeszcze) i miejmy nadzieje, ze w pazdzierniku na trzecim ;)

          Kinia dlaczego nie lubisz prawnikow? Czyzbys miala jakies nieprzyjemne
          kontakty? Czy to tylko tak bo fama niesie...
          • kini Re: A ja nie! 20.06.02, 12:55
            Nie prawników, tylko PRAWA, jako przedmiotu.
            • Gość: aga Re: A ja nie! IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 13:05
              kini napisał(a):

              > Nie prawników, tylko PRAWA, jako przedmiotu.

              oj kini na prawie jest wiele roznych przedmiotow :)
              ale rozumiem co co ci chodzi, ja natomiast nigdy nie darzyłam sympatia np. fizyki
              • kini Re: A ja nie! 20.06.02, 13:10
                Gość portalu: aga napisał(a):

                > oj kini na prawie jest wiele roznych przedmiotow :)


                Wiem... brrrr... Parę musiałam przerobić...

                > ale rozumiem co co ci chodzi, ja natomiast nigdy nie darzyłam sympatia np. fizy
                > ki

                Ja fizyki też nie, ale matmę bardzo lubiłam.
                • Gość: aga Re: A ja nie! IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 13:12
                  kini napisał(a):

                  > Gość portalu: aga napisał(a):
                  >
                  > > oj kini na prawie jest wiele roznych przedmiotow :)
                  >
                  >
                  > Wiem... brrrr... Parę musiałam przerobić...

                  Kini a co studiujesz (studiowałaś?). Pytam mocno zaintrygowana :)
                  • kini Re: A ja nie! 20.06.02, 13:13
                    zarządzanko
        • kini Re: A ja nie! 20.06.02, 12:53
          Dla mnie straszne. Wolę przedmioty ścisłe.
          • bukowski27 ja formalni etez jestem. 20.06.02, 12:54
            duzo prawnikow to skonczone przydupasy... ale duzo tez fajnych... czy jakos
            tak...
            • lalka74 Re: ja formalni etez jestem. 20.06.02, 12:56
              a niektórzy prawnicy są jeszcze dodatkowo świetnymi kochankami - ;) - vide
              bukowski.
            • Gość: aga Re: ja formalni etez jestem. IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 13:02
              bukowski27 napisał(a):

              > duzo prawnikow to skonczone przydupasy... ale duzo tez fajnych... czy jakos
              > tak...

              nooo bukowski brawo coz za finezja... to moze rozciagnijmy to na lekarzy,
              aptekarzy, architektow, ekonomistow, informatykow itd. Zeby bylo sprawiedliwie...

              Oczywiscie Ty poznales osobiscie tylko skonczonych ....... i bylo ich wielu. A
              reszte to tylko w telewizji... Masz tez oczywiscie pojecie jak duzo pracy trzeba
              wlozyc w to zeby zostac prawnikiem...
              A takie zasady, jak to ze np. adwokat ma obowiazek dzialac wylacznie na korzysc
              oskarzonego to masz w malym palcu, nie mowiac juz o glowie...

              Pozdrawiam
              • Gość: Asia Re: ja formalni etez jestem. IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 20.06.02, 13:05
                hi,hi,hi
              • bukowski27 aga, zebysmy si ezrozumieli: 20.06.02, 13:15
                Gość portalu: aga napisał(a):

                > bukowski27 napisał(a):
                >
                > > duzo prawnikow to skonczone przydupasy... ale duzo tez fajnych... czy jako
                > s
                > > tak...
                >
                > nooo bukowski brawo coz za finezja... to moze rozciagnijmy to na lekarzy,
                > aptekarzy, architektow, ekonomistow, informatykow itd. Zeby bylo sprawiedliwie.
                > ..
                >
                > Oczywiscie Ty poznales osobiscie tylko skonczonych ....... i bylo ich wielu. A
                > reszte to tylko w telewizji... Masz tez oczywiscie pojecie jak duzo pracy trzeb
                > a
                > wlozyc w to zeby zostac prawnikiem...
                > A takie zasady, jak to ze np. adwokat ma obowiazek dzialac wylacznie na korzysc
                >
                > oskarzonego to masz w malym palcu, nie mowiac juz o glowie...
                >
                > Pozdrawiam

                1. nie mowilem o prawnikach z tv (albo z amerykanskich dowipow o adwokatach),
                mówilem o prawnikach/studentach ktorych bylo dane mi poznac... a poznalem ich
                troche.

                2. aptekarzy.. a wlasciwie aptekarki znam same swietne. o architektach i innych
                sie nie wypowiadam bo nie znam...

                3. wlsaciwie nie wiem z czego ci sie tlumacze...

                4. wiem doskonale ile kosztuje: zostac prawnikiem. chociaz nie z wlasnego
                doswiadceznia.

                5. zakładam ze w kazdym srodowisku sa skonczone przydupasy... ale watek akurat
                jest o prawnikach a ja w prawniczym srodowisku sie obracam/ałem.

                6. wiem ze trezba duzo wysilku i pracy i samozaparcia zeby zostac prawnikiem,
                piszac o przydupasach mialem na mysli cechy tych ludzi, a nie uich przygotowanie
                merytoyczne (tez jest roznie).

                7. argumentu o prawie oskarzonego do obrony nie rozumiem.

                8. inne.
                • Gość: aga Re: aga, zebysmy si ezrozumieli: IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 13:27
                  OK Bukowski, rozumiem Twoje racje. Niemniej denerwuje mnie kiedy ktos uogolnia, a
                  stwierdzenia wiekszosc to skonczone ..... do uogolnien nalezy niewatpliwie (tym
                  bardziej, ze ta mniejszosc gdzies Ci uciekla). Co powiedzialbys bowiem na
                  stwierdzenie: "wiekszosc Polakow to brudni zlodzieje, a reszta to gdzies...,jakos
                  tam..."?
                  Piszac o adwokatach chcialam Ci pokazac, ze ludzie ci wykonuja swoj zawod, co
                  oznacza, ze w momencie kiedy widzisz w TV jakiegos prawnika, ktory broniac
                  klienta mowi. ze ten jest niewinny (chociaz Ty jestes przekonany, ze jest
                  odwrotnie), nie znaczy jeszcze, ze adwokat ten jest skonczonym ......

                  Nie mowiac juz o tym, ze z pewnoscia bylbys szczesliwy, gdyby jakis prawnik
                  pomogl ci wydatnie zmniejszyc podatki jakie placisz. Ale to juz kazuistyka.

                  Pozdrawiam.
                  • bukowski27 aga, prosze tylko zebys nie wkaldala 20.06.02, 13:43
                    w moje usta slow ktorych nie uzyłem. jako przyszly prawnik powinnas unikac
                    nadinterpretacji... mnie tego uczyli na pierwszych zajeciach z logiki... nigdzi
                    enie uzylem slowa: "wiekszosc"... ilościowo przeciwstawilem slowa: "duzo" -
                    "duzo"... wiec stwoierdzenie ze powiedzialem: wiekszosc prawnikow to
                    przydupasy to co najmniej naduzycie z twojej strony. argumet o prawnikach w tv,
                    to - jeszcze raz powtarzam - argument chybiony... bo ja wcale nie uwazam ze
                    adwokacie to takie podle ludzi eco biora w lape i bronia najwiekszych
                    zbrodanirzy przed wiezeiniem.... to co powiedzialem w pierwszym poscie
                    powtorze: wielu z prawnikow/studentów prawa z ktorymi sie zetknalem to
                    skonczone, nieciekawe i nudne przydupasy... ale wielu z nich to ciekawi,
                    zabawni i interesujacy ludzie. zadnych uogolnien w moich stweirdzeniach nie
                    widze.
                  • matrek Re: aga, zebysmy si ezrozumieli: 20.06.02, 17:00
                    Gość portalu: aga napisał(a):

                    > OK Bukowski, rozumiem Twoje racje. Niemniej denerwuje mnie kiedy ktos uogolnia,
                    > a
                    > stwierdzenia wiekszosc to skonczone ..... do uogolnien nalezy niewatpliwie (tym
                    >
                    > bardziej, ze ta mniejszosc gdzies Ci uciekla). Co powiedzialbys bowiem na
                    > stwierdzenie: "wiekszosc Polakow to brudni zlodzieje, a reszta to gdzies...,jak
                    > os
                    > tam..."?
                    > Piszac o adwokatach chcialam Ci pokazac, ze ludzie ci wykonuja swoj zawod, co
                    > oznacza, ze w momencie kiedy widzisz w TV jakiegos prawnika, ktory broniac
                    > klienta mowi. ze ten jest niewinny (chociaz Ty jestes przekonany, ze jest
                    > odwrotnie), nie znaczy jeszcze, ze adwokat ten jest skonczonym ......
                    >
                    > Nie mowiac juz o tym, ze z pewnoscia bylbys szczesliwy, gdyby jakis prawnik
                    > pomogl ci wydatnie zmniejszyc podatki jakie placisz. Ale to juz kazuistyka.

                    A już kompletnie nie wspominając o tym, że nie wszystcy prawnicy to adwokaci. Ba,
                    nawet sporo im brakuje do większości.
          • Gość: Liwia Kini!!! Coś Ty? IP: *.uci.agh.edu.pl / *.odlew.agh.edu.pl 21.06.02, 09:50
            Kto Ci powiedział, że zarządzanie to przedmiot ścisły?
            Ja studiowałam chemię, zrobiłam podyplomowe
            zarządzanie,a teraz uczę odlewników i siedzę w
            inżynierii materiałowej, to mam porównanie.
            A prawo na zarządzaniu lubiłam. Tylko, że nie przepadam
            za nauką pamięciową (a taka chyba jest prawo). Lubię,
            jak coś z czegoś wynika, tak jak w chemii.
    • agniecha27 Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 13:06
      lalka74 napisał(a):

      > Ilu nas jest na tym forum - łącznie z przyszłymi i niedoszłymi, rzecz jasna :)

      Mam przyjaciółkę prawniczkę, czy też się mogę przyłączyć...? :)))
      • lalka74 Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 13:08
        oczywiście, przyjaciele prawników też są mile widziani.
        • agniecha27 Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 13:11
          Na studiach miłam, jak do tej pory dwa przedmioty z zakresu prawa: encyklopedia
          prawa i prawo gospodarcze. Muszę się przyznać, że są to ciekawe zagadnienia,
          ale wykuć się tych wszystkich regółek, to chyba nie byłabym w stanie. Dlatego
          chylę czoła przed tymi, którzy tego dokonują... i na dodatek są świetnymi
          przyjaciółmi ;)))
          • agniecha27 Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 13:12
            regułek - oczywiście :)))
          • lalka74 Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 13:27
            a wiesz jak to pamięć wyrabia.
            • agniecha27 Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 13:32
              lalka74 napisał(a):

              > a wiesz jak to pamięć wyrabia.

              Może i tak, ale wolę sobie pamięć wyrabiać na czymś innym... przyjemniejszym.
              Ważniejsza jest dla mnie wiedza, gdzie w razie czego mogę o czymś przeczytać, coś
              znaleźć - niekoniecznie znać te źródła wiedzy na pamięć... :)))
          • matrek Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 16:33
            agniecha27 napisał(a):

            > Na studiach miłam, jak do tej pory dwa przedmioty z zakresu prawa: encyklopedia
            >
            > prawa i prawo gospodarcze. Muszę się przyznać, że są to ciekawe zagadnienia,
            > ale wykuć się tych wszystkich regółek, to chyba nie byłabym w stanie. Dlatego
            > chylę czoła przed tymi, którzy tego dokonują... i na dodatek są świetnymi
            > przyjaciółmi ;)))

            Masz złe pojęcie - studiowanie prawa na pewno nie polega na wkuwaniu na pamięć
      • kini Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 13:11
        A ja mam przyjaciela - prawiczka, czy mogę się przyłączyć??? :)))
        • Gość: aga Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 13:15
          kini napisał(a):

          > A ja mam przyjaciela - prawiczka, czy mogę się przyłączyć??? :)))

          :))) mysle, ze jak sie przylaczy to moze dlugo nie zostac prawiczkiem ;)))
        • Gość: jendza Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.abo.wanadoo.fr 20.06.02, 13:15
          Do przyjaciela?
          To przestanie byc prawiczkiem...
        • matrek Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 16:35
          kini napisał(a):

          > A ja mam przyjaciela - prawiczka, czy mogę się przyłączyć??? :)))

          Nie mówi się prawiczka, tylko praw(n)iczka :)
          • kini Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 16:37
            matrek napisał(a):

            > kini napisał(a):
            >
            > > A ja mam przyjaciela - prawiczka, czy mogę się przyłączyć??? :)))
            >
            > Nie mówi się prawiczka, tylko praw(n)iczka :)

            OK, prawiczku! :)))
            • matrek Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 16:39
              kini napisał(a):

              > matrek napisał(a):
              >
              > > kini napisał(a):
              > >
              > > > A ja mam przyjaciela - prawiczka, czy mogę się przyłączyć??? :)))
              > >
              > > Nie mówi się prawiczka, tylko praw(n)iczka :)
              >
              > OK, prawiczku! :)))

              Wiesz jak było w starożytnym rzymie ?
              Tylko panny scotliwe (sic!) zostawały westalkami :))
              • kini Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 16:41
                matrek napisał(a):

                > Wiesz jak było w starożytnym rzymie ?
                > Tylko panny scotliwe (sic!) zostawały westalkami :))

                Ach, a teraz już nie te czasy...
                • matrek Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 16:58
                  kini napisał(a):

                  > matrek napisał(a):
                  >
                  > > Wiesz jak było w starożytnym rzymie ?
                  > > Tylko panny scotliwe (sic!) zostawały westalkami :))
                  >
                  > Ach, a teraz już nie te czasy...

                  Hmm, to znaczy, że nie ma westalek, czy dziewic ?
                  • kini Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 16:59
                    matrek napisał(a):

                    > Hmm, to znaczy, że nie ma westalek, czy dziewic ?

                    Jedno i drugie... :))
    • Gość: PaT Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.tlsa.pl 20.06.02, 13:21
      Studia skończone, ale czy to oznacza, że jestem prawnikiem? Chyba nie.
    • aagnes Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 13:49
      Tez studiuje prawo, ale nie jestem (ani nie zamierzam byc) skonczonym
      przydupasem (ani przydupaską:-)
      • Gość: jendza Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.abo.wanadoo.fr 20.06.02, 13:58
        Ja nie studiuje prawa,
        nigdy go nie studiowalam,
        ale za to wygralam dwie sprawy w sadzie,
        jedna jako prawie calkiem nieletnia istota (goraca, znaczy sie...).
        I bez wsparcia prawnikow.
        To co, nadaje sie do klubu?
        • lalka74 Re: Prawnicy - łączcie się 20.06.02, 13:59
          moje gratulacje!!!
          A gdzie jest doktorant Matrek?
          • matrek O, odezwała się :) 20.06.02, 16:38
            lalka74 napisał(a):

            > moje gratulacje!!!
            > A gdzie jest doktorant Matrek?

            Ty za chwilę też będziesz, więc nie bluźnij :)
    • Gość: Pom Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 18:15
      Melduje się! Ale milutkie grono i nie widać żadnych przydupasów.:)
    • Gość: tess Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 18:31
      przyszla prawniczka,na razie(juz!) na 2' roku:)
    • matrek Szczerze mówiąc, wyrazy wspólczucia 20.06.02, 18:50
      dla wszystkich studiujących aktualnie prawo.
      Nie o studia chodzi, lecz o to co po nich.
      • Gość: kittycat Re: Szczerze mówiąc, wyrazy wspólczucia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 18:23
        no,to chyba mozna powiedziec wszystkim studentom aktualnym...ja studiuje
        polonistyke i jakos szczegolnie nie wydaje mi sie zebym byla w lepszej sytuacji
        niz prawnicy,politolodzy,socjologowie etc.
        • matrek Re: Szczerze mówiąc, wyrazy wspólczucia 24.06.02, 10:30
          Tak, tylko że każdy kto idzie na prawo, wyobraża sobie, że po jego skonczniu
          będzie miał wietną pracę i super zarobki...
          • lalka74 Re: Szczerze mówiąc, wyrazy wspólczucia 24.06.02, 10:34
            Nieprawda, niektórzy idą na prawo bo mają w sobie wewnętrzne poczucie
            sprawiedliwości. Znam takich.
            • matrek Re: Szczerze mówiąc, wyrazy wspólczucia 24.06.02, 10:41
              lalka74 napisał(a):

              > Nieprawda, niektórzy idą na prawo bo mają w sobie wewnętrzne poczucie
              > sprawiedliwości. Znam takich.

              Czyli chcą naprawiać świat ?
              laleczko, tacy są najbardziej niebezpieczni. Bylo już iluś takich - ileś milonów
              starcilo życie.
              • lalka74 Re: Szczerze mówiąc, wyrazy wspólczucia 24.06.02, 10:58
                Matrek - ja nie mówię o chęci naprawy świata - bo to już zakrawa na lekkie
                nawiedzenie tylko o wewnętrznym poczuciu sprawiedliwości - a tu zawiera się np.
                wrażliwość na krzywdę innych itp. Nie pamiętasz tego: "Niebo gwiaździste nade
                mną a prawo moralne we mnie"? A świat nie potrzebuje naprawy, nie jest wcale
                zepsuty....
                • matrek Re: Szczerze mówiąc, wyrazy wspólczucia 24.06.02, 11:02
                  lalka74 napisał(a):

                  > Matrek - ja nie mówię o chęci naprawy świata - bo to już zakrawa na lekkie
                  > nawiedzenie tylko o wewnętrznym poczuciu sprawiedliwości - a tu zawiera się np.
                  >
                  > wrażliwość na krzywdę innych itp. Nie pamiętasz tego: "Niebo gwiaździste nade
                  > mną a prawo moralne we mnie"? A świat nie potrzebuje naprawy, nie jest wcale
                  > zepsuty....

                  Doskonale pamiętam i nawet wiem z czego pochodzi ten tekst ! :))
                  Ale tacy ludzie zawsze budzą we mnie obawy. szczegfolnie o ile mieli by zostać
                  sędziami... :(
                  • lalka74 Re: Szczerze mówiąc, wyrazy wspólczucia 24.06.02, 11:15
                    To nie takich ludzi trzeba się bać. We mnie obawy budzą tacy, którzy prezentują
                    rozdźwięk między wartościami deklarowanymi a wartościami stosowanymi.
                    • matrek Re: Szczerze mówiąc, wyrazy wspólczucia 25.06.02, 20:57
                      lalka74 napisał(a):

                      > To nie takich ludzi trzeba się bać. We mnie obawy budzą tacy, którzy prezentują
                      >
                      > rozdźwięk między wartościami deklarowanymi a wartościami stosowanymi.

                      Z całym szacunkiem Mlalka, boję się nawiedzonych wszelkiej maści...
          • Gość: tess Re: Szczerze mówiąc, wyrazy wspólczucia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.02, 22:09
            nieprawda-nie wszyscy,czego jestem przykladem.
    • paw_dady a jak sie juz polaczycie 20.06.02, 21:26
      to w koleczko. potem chwyccie sie za raczeta i
      spiewajcie 'stary niedzwiedz mocno spi'

      hi hi
      • Gość: jendza Re: a jak sie juz polaczycie IP: *.abo.wanadoo.fr 20.06.02, 21:31
        A moze by sie tak polaczyc zupelnie inaczej, co?
        Podzialac wspolnie niekoniecznie na niedzwiedzia...
        Albo na niedzwiedzia, ale w parach.
        Przytulniej bedzie.
        Ja bym sie chetnie przytulila do 'skonczonego' prawnika,
        niekoniecznie studenta (-tki)...
        • paw_dady Re: a jak sie juz polaczycie 20.06.02, 21:32
          > Albo na niedzwiedzia, ale w parach.

          > Przytulniej bedzie.

          > Ja bym sie chetnie przytulila do 'skonczonego' prawnika,
          > niekoniecznie studenta (-tki)...

          oo jestes bi? to coo maly trojkacik?
          • Gość: jendza Re: a jak sie juz polaczycie IP: *.abo.wanadoo.fr 20.06.02, 21:33
            raczej poli-
            oraz -tyczna, bo straaasznie dluga
            • paw_dady Re: a jak sie juz polaczycie 20.06.02, 21:35
              Gość portalu: jendza napisał(a):

              > raczej poli-
              > oraz -tyczna, bo straaasznie dluga


              aaa lapie politycznie zaangazowana koszykarka!!! a ja juz
              sie cieszylem na 3kaciki ;o)
              • Gość: jendza Re: a jak sie juz polaczycie IP: *.abo.wanadoo.fr 20.06.02, 21:36
                skoncentruj sie:

                czy jestes dostatecznie dlugi (-a)?
                • paw_dady Re: a jak sie juz polaczycie 20.06.02, 21:38
                  Gość portalu: jendza napisał(a):

                  > skoncentruj sie:
                  >
                  > czy jestes dostatecznie dlugi (-a)?

                  jak to przecie oficjalna bajka brzmi, ze liczy sie
                  osobowosc a nie dlugi/gruby fiutek. 50% facetow na tym
                  formu zalamie, sie, ze tyle lat placili psychoanalitykowi
                  a wszystko na nic ;o)
                  • Gość: jendza Re: a jak sie juz polaczycie IP: *.abo.wanadoo.fr 20.06.02, 23:12
                    paw_dady napisał(a):

                    > Gość portalu: jendza napisał(a):
                    >
                    > > skoncentruj sie:
                    > >
                    > > czy jestes dostatecznie dlugi (-a)?
                    >
                    > jak to przecie oficjalna bajka brzmi, ze liczy sie
                    > osobowosc a nie dlugi/gruby fiutek. 50% facetow na tym
                    > formu zalamie, sie, ze tyle lat placili psychoanalitykowi
                    > a wszystko na nic ;o)

                    Wyglada na to, ze cos z Twoim pawiem nie tak...
                    Nie za czesto go puszczasz.... samopas?
                    ja mowilam o Twojej dlugosci, a nie o Jego dlugosci...
                    Bo rozumiesz, zeby bylo regularnie,
                    3kat musi miec w miare regularne dlugosci bokow...
                    Pomimo rozlicznych nieporozumien/roznic charakterow-
                    pozdrawiam
                    • paw_dady JENDZO tak czeba bylo od razu! 24.06.02, 20:33
                      > Wyglada na to, ze cos z Twoim pawiem nie tak...
                      eee popatrzylem pod majty ii jest OK


                      > Nie za czesto go puszczasz.... samopas?
                      nie zawsze w kagancu bo jest niebezpieczny ;o)

                      > Bo rozumiesz, zeby bylo regularnie,
                      > 3kat musi miec w miare regularne dlugosci bokow...
                      mowisz o rownobocznych czy rownoramiennych? jesli chodzi
                      ci o 2ga kobiete to ty nia jestes. pierwasz jest baaarzo
                      seksowna. dasz sobie rade?

                      > Pomimo rozlicznych nieporozumien/roznic charakterow-
                      > pozdrawiam

                      -||-

    • muszek0 widzę was prawnicy i oko sie me raduje 21.06.02, 08:31
      jak mnie skażą na pracę w kamieniołomie za posiadanie gramulca haszu to się do
      was zwrócę. póki co uczcie się pilnie, a gdy już będziecie mieli za sobą ileś
      lat pracy to nie wpadajcie w zbędny cynizm. to takie nieładne.
    • Gość: amelka Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.mat.com.pl / 131.107.2.* 21.06.02, 09:20
      jestem zona prawnika, wiec chyba tez sie liczy? Bo to prawie jak prawnik!!!
      • matrek Re: Prawnicy - łączcie się 21.06.02, 09:24
        Gość portalu: amelka napisał(a):

        > jestem zona prawnika, wiec chyba tez sie liczy? Bo to prawie jak prawnik!!!

        Nie, toś jest prawniczyna :)
        • Gość: amelka Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.mat.com.pl / 131.107.2.* 21.06.02, 09:47
          A dokladniej - asesorzyna...Ale to okropnie brzmi!
          • yaa Re: Prawnicy - łączcie się 21.06.02, 10:51
            Nio to Yaa też się przyłączę do prawniczego towarzystwa.
            Pozdrawiam
            Yaa
            • sonija Re: Prawnicy - łączcie się 21.06.02, 12:32
              ja jestem i nie jestem, bo nauki nz temat tych zagadnień pobierałam poza
              granicami naszego kraju, za to mogę tera słuzyc radą o pomocą tym którzy
              chcieliby dostosować nasze proawdawstwo do unijnego...
              • Gość: Pom Re: Prawnicy - łączcie się IP: 2.4.STABLE* 21.06.02, 13:03
                O Boziu, to ciężki kawałek chleba... stos dyrektyw i nasi parlamentarzyści....
                czarno w oczach :(
                • sonija Re: Prawnicy - łączcie się 21.06.02, 13:54
                  i tak właśnie jest ... niestety
                  • Gość: Pom Re: Prawnicy - łączcie się IP: 2.4.STABLE* 21.06.02, 14:26
                    Szczere współczucia. Miałam tego przedsmak przy implementacji dyrektyw prawa
                    konsumenckiego. Zgroza. A to dopiero pierwsze zajawki.
    • lalka74 Re: Prawnicy - łączcie się 21.06.02, 14:02
      Ja się dziś również łączę - chociaż bardzo mnie głowa boli :(
    • Gość: agacz Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.rzeszow-staszica.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 18:33
      Przyłączam się i ja, choć dokładnie nie wiem po co ;-) Co prawda przerwałam
      aplikację (i nie żałuję, bo dzięki temu krokowi mam jeszcze jako takie zdrowie,
      męża i dziecko), ale uważam się za prawnika, ponieważ jako pracownik
      administracji mam obsługę prawną mojego wydziału.To by było na tyle.Pozdrawiam
      prawników i prawników in spe też ;-)
      • Gość: Pom Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 19:49
        Jaka aplikacje przerwałaś?? Aż tak było źle? Nie moge w to uwierzyć...
        • Gość: agacz Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.rzeszow-staszica.sdi.tpnet.pl 22.06.02, 11:52
          Prokuratorską. Może ogólnie nie było bardzo źle, ale z mojego p. widzenia było -
          bo miałam wtedy i mam nadal duze problemy ze zdrowiem.Nie dałam rady także
          dlatego, ze lenistwo wzięło górę.Zaraz po ślubie poniechałam aplikowania i
          użerania się z mało przychylnymi prokuratorami-wykładowcami, którzy ogromną
          większość naszej grupy mieli za nic...Nie żałuję, bo; oszczędziłam sobie wiele
          dalszych nerwów, dostałam wreszcie umowę na czas nieokreślony i cały etat
          (wcześniej byłam na połówce) w urzędzie, gdzie pracuję do dziś i mam jak
          najbardziej do czynienia z prawem; mimo kłopotów zdrowotnych donosiłam zdrową
          ciażę i urodziłam syna, który niedługo skończy 1,5 roczku....a ostateczny
          termin egz. prokuratorskiego wypadał max. miesiac po moim porodzie, i tak bym
          nie dała rady. Wiem, że nie należy uogólniać, zwł. że bardzo mało wiem, ale - 2
          osoby oprócz mnie zrezygnowały, jedna w ogóle nie podeszła do egz. końcowego,
          jedna tuż przed egz. powiesiła się aż nadto skutecznie.Brrrr.... nikt nas tam
          oczywiście nie katował, ale ciśnienie było spore. Z perspektywy mojego obecnego
          udanego życia (nie każda niepełnosprawna kobieta ma oddanego męża, zdrowe
          dziecko i stabilną sytuację zawodową)wiem, że podjęłam dobra decyzję i
          odniosłam życiowy sukces na miarę moich możliwości.Jeszcze raz pozdrawiam Was
          Wszystkich.
          • Gość: Pom Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 12:35
            Podziwiam... naprawdę. Zresztą, to ciężka praca. Szkoda życia, masz rację i nie
            każdy się nie takiej pracy nadaje.
            No i dużo szczęścia życzę!!! Nie każdy potrafi docenić to co ma. :) Cieszę się
            razem z Tobą. :)))

            Serdecznie i cieplutko pozdrawiam!
    • Gość: Reni Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.chello.pl 21.06.02, 23:20
      ...a ja własnie skończyłam aplikację radcowską i jestem juz radcą prawnym ....
      (ale jestem ważna) he he
      • Gość: Pom Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 01:02
        No to witam w klubie:)
    • .klamka. .klamka.przyszla:) 22.06.02, 00:19
      lalka74 napisał(a):

      > Ilu nas jest na tym forum - łącznie z przyszłymi i niedoszłymi, rzecz jasna :)

    • Gość: Zuza Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 13:13
      TEŻ JESTEM PRAWNIKIEM I WŁASNIE SIĘ DOWIEDZIAŁAM ŻE DOSTAŁĄM SIE NA APLIKACJĘ
      JESTEM SZCZĘŚLIWA
      • matrek Gratuluję (n/txt) 25.06.02, 08:37
    • miriam_73 Re: Prawnicy - łączcie się 24.06.02, 13:27
      No to ja też się przyłączam - prawnik praktykujący w podatkach. Pzdr.
    • darr.darek A MASZ CEL ??? 24.06.02, 13:49
      Absolwenci Prawa są grupą , która nie potrafi skopać tyłków starym prykom :
      adwokatom , notariuszom , radcom prawnym . Te stare pryki (niektórzy w wieku
      30lat) zaklepali sobie samorządy zawodowe , które nie są niczym innym
      jak "CHOLERNYM , CZERWONYM OGRANICZANIEM WOLNOŚCI GOSPODARCZEJ" .

      Wy - absolwenci Prawa , jeżdżący jako przedstawiciele handlowi i wykonujący
      równie związane z wykształceniem zajęcia : WYKOPCIE TEN CZERWONY CYRK !!!
      Ja odczuwam ten cyrk , gdy np. sprzedaję/kupuję mieszkanie i 10% wartości
      (wypracowanej opodatkowanej krwawicy) muszę przeznaczyć na złodziei (5%
      opł.skarbowa , pozostałe 5% notariusz i Wydział Ksiąg Wieczystych) . Po pięciu
      zmianach mieszkania - 50% "średnioobracanego" mieszkania rozchodzi się na
      złodziei .

      Mam , nadzieję , że nie zostanę zakrzyczany przez dzieci-prawników z
      klanu "samorządowców" lub niedoszłych prawników , którzy chcieliby konkurencji
      i chcieliby bezstresowo zarabiać tyle co notariusz-monopolista od podpisywania
      szabloników umów .
      • matrek Re: A MASZ CEL ??? 25.06.02, 09:01
        darr.darek napisał(a):

        > Absolwenci Prawa są grupą , która nie potrafi skopać tyłków starym prykom :
        > adwokatom , notariuszom , radcom prawnym . Te stare pryki (niektórzy w wieku
        > 30lat) zaklepali sobie samorządy zawodowe , które nie są niczym innym
        > jak "CHOLERNYM , CZERWONYM OGRANICZANIEM WOLNOŚCI GOSPODARCZEJ" .
        >
        > Wy - absolwenci Prawa , jeżdżący jako przedstawiciele handlowi i wykonujący
        > równie związane z wykształceniem zajęcia : WYKOPCIE TEN CZERWONY CYRK !!!
        > Ja odczuwam ten cyrk , gdy np. sprzedaję/kupuję mieszkanie i 10% wartości
        > (wypracowanej opodatkowanej krwawicy) muszę przeznaczyć na złodziei (5%
        > opł.skarbowa , pozostałe 5% notariusz i Wydział Ksiąg Wieczystych) . Po pięciu
        > zmianach mieszkania - 50% "średnioobracanego" mieszkania rozchodzi się na
        > złodziei .
        >
        > Mam , nadzieję , że nie zostanę zakrzyczany przez dzieci-prawników z
        > klanu "samorządowców" lub niedoszłych prawników , którzy chcieliby konkurencji
        > i chcieliby bezstresowo zarabiać tyle co notariusz-monopolista od podpisywania
        > szabloników umów .

        To o czym piszesz, to tajemnica poliszynela. Tyle tylko, że to sprawa już
        polityczna.
      • Gość: Asia Re: A MASZ CEL ??? IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 25.06.02, 11:16
        Boże, masz stuprocentową rację... Nie wykopujemy ich, choć szlag nas trafia, bo
        każdy ma nadzieję, że mu się w końcu uda dołączyć do grona wybranych. Ci, ktrzy
        podostawali się na aplikacje natychmiast zaczynają żyć w tym światku i chwalą
        sobie. Już na studiach da się zauważyć, że każdy sobie rzepkę skrobie. Zresztą
        jest na nich wybitnie dużo dzieci prawników zadowolonych z takiego układu.
    • matrek A ja znam, taką jedną prawniczkę - pożal sie boże 25.06.02, 08:46
      Chwali się że pracowala w Andersenie, a co do czego, to ... Boże, Ty widzisz i
      nie grzmisz.

      A nawiasem mwiąc, jak dla mnie to akurat nie ma gorszej rekomendacji dla
      prawnika niż praca w firmach pierwszej piątki consultingowej. No, może oprócz
      Delojtów.
      Ernsty i inne PriceWatersy - scyzoryk otwiera mi się w kieszeni, kiedy mam
      pracować nad sporządzonymi przez nich umowami, a jak widze opinie zrobione prze
      Ernst and Young, to kurcze... brak słów niekiedy.
      Jedyna dobra firma z tej grupy, kytóra trzyma poziom, to Delojty
      • miriam_73 Re: A ja znam, taką jedną prawniczkę - pożal sie boże 25.06.02, 09:24
        Matrek, bo problem w przypadku Big 5 polega na tym, że pracują w nich nie tylko
        prawnicy (ja np. jestem jedną z nielicznych w swoim zespole, w moim "roczniku"
        przyjętych na 15 osób było nas prawników 3)i to widać właśnie m. in.
        po "jakości" pisanych przez nie-prawników umów. Coś co dla prawnika jest
        oczywiste, niestety nie będzie takie dla kogoś po ekonomii socjoligii czy np.
        filologii angileskiej (a i tacy tu pracują). także nie jest to sprawa firmy
        jako takiej tylko braku odpowiedniego przygotowania ludzi, którym powierza sie
        tego typu zadania (a prawnik w tym czasie liczy jakieś zafajdane odsetki albo
        robi rejestry VAT).
        • matrek Re: A ja znam, taką jedną prawniczkę - pożal sie boże 25.06.02, 09:35
          miriam_73 napisał(a):

          > Matrek, bo problem w przypadku Big 5 polega na tym, że pracują w nich nie tylko
          >
          > prawnicy (ja np. jestem jedną z nielicznych w swoim zespole, w moim "roczniku"
          > przyjętych na 15 osób było nas prawników 3)i to widać właśnie m. in.
          > po "jakości" pisanych przez nie-prawników umów. Coś co dla prawnika jest
          > oczywiste, niestety nie będzie takie dla kogoś po ekonomii socjoligii czy np.
          > filologii angileskiej (a i tacy tu pracują). także nie jest to sprawa firmy
          > jako takiej tylko braku odpowiedniego przygotowania ludzi, którym powierza sie
          > tego typu zadania (a prawnik w tym czasie liczy jakieś zafajdane odsetki albo
          > robi rejestry VAT).

          Niby masz rację, ale kiedy pół dnia musisz spedzić nad jednym zapisem napisanej
          przez E&Y umowy, pomiędzy US GOV a jedną z nszych szkół wyższych - zapisem w
          gruncie rzeczy prostym jak barszcz, ale napisanym w taki sposób, że kilka godzin
          musisz się zastanawiać co poeta miał na myśli - to po prostu masz ochote rzucić
          takim tekstem do niszczarki albo o ścianę w najlepszym przypadku.
          • Gość: Pom Re: A ja znam, taką jedną prawniczkę - pożal sie boże IP: 2.4.STABLE* 25.06.02, 09:49
            A ja Wam powiem, że nie zawsze nie-prawnicy mają blade pojęcie...
            U mnie w firmie pracuje człowiek po.... rolnictwie:))) Odrodnik-sadownik z
            wykształcenia. Ale jak napisze pismo.... niejeden prawnik może się od niego
            uczyć!!! I do tego dar wypowiadania się - se swadą, elokwencja. Sposób
            rozumowania... Po prostu minął sie z powołaniem.
            • matrek Pom 25.06.02, 10:10
              Gość portalu: Pom napisał(a):

              > A ja Wam powiem, że nie zawsze nie-prawnicy mają blade pojęcie...
              > U mnie w firmie pracuje człowiek po.... rolnictwie:))) Odrodnik-sadownik z
              > wykształcenia. Ale jak napisze pismo.... niejeden prawnik może się od niego
              > uczyć!!! I do tego dar wypowiadania się - se swadą, elokwencja. Sposób
              > rozumowania... Po prostu minął sie z powołaniem.

              Prawnik musi rzecz jasna mieć lekkie pióro, ale uwierz, że to jeszcze za mało.
              Nie wystarczy nawet ustawa w ręku aby być prawnikiem.
              • Gość: Pom Re: Pom IP: 2.4.STABLE* 25.06.02, 10:14
                Takich z ustawa w ręku i lekkim piórem jest multum i doskonale o tym wiem. Ale
                to naprawdę rodzynek.
                • matrek Re: Pom 25.06.02, 10:52
                  Gość portalu: Pom napisał(a):

                  > Takich z ustawa w ręku i lekkim piórem jest multum i doskonale o tym wiem. Ale
                  > to naprawdę rodzynek.

                  OK, nie znam człowieka więc nie polemizuję oczywiście. Piszę o tym dlatego
                  jedynie, że znam jakąś dziewczynę, która nie ma nic wspólnego z prawem, ale
                  wykluca się niekiedy ze mną o weksle, bo "ona widziala jak to robią prawnicy u
                  niej w firmie"
                  • Gość: Pom Re: Pom IP: 2.4.STABLE* 25.06.02, 10:59
                    Hehehe... aaaa... takie przykłady to znam, a jakże. :) Można by sypać jak z
                    rękawa; stawiam na to, że można nowe forum założyć z takich wątków.:)
                    Ostatnio tłumaczyłam pani w pracy subtelności zniesienia współwłasności
                    łącznej... bolały mnie ręce i perliły mi się kropelki potu na skroniach... ale
                    Pani była niewzruszona i na koniec powiedziała, że jej syn - student prawa II
                    roku jej mówił zupełnie odwrotnie.:)
                    • matrek Re: Pom 25.06.02, 11:43
                      Gość portalu: Pom napisał(a):

                      > Hehehe... aaaa... takie przykłady to znam, a jakże. :) Można by sypać jak z
                      > rękawa; stawiam na to, że można nowe forum założyć z takich wątków.:)
                      > Ostatnio tłumaczyłam pani w pracy subtelności zniesienia współwłasności
                      > łącznej... bolały mnie ręce i perliły mi się kropelki potu na skroniach... ale
                      > Pani była niewzruszona i na koniec powiedziała, że jej syn - student prawa II
                      > roku jej mówił zupełnie odwrotnie.:)

                      To tylko pogratulować mądrości suchaczy :(
                      • Gość: Pom Re: Pom IP: 2.4.STABLE* 25.06.02, 12:08
                        Trzeba sie przyzwyczaić do oporu materii... po prostu. Na szczęście to
                        wyjątkowy przypadek.:)
                        • Gość: jendza Re: Pom IP: *.abo.wanadoo.fr 26.06.02, 08:36
                          Tego typu przykladow az nadto, i to chyba w kazdej dziedzinie.
                          Zdarzylo mi sie, ze za edycje mojego tekstu odpowiedzialne
                          jezykowo bylo dziewcze (z calym szacunkiem i w ogole)
                          po... technikum dziewiarskim oraz kilku latach za granica.
                          No i w paru miejscach uparlo sie tak skutecznie, ze nie sposob
                          bylo...., a powolywalo sie na slownik, a raczej jej interpretacje
                          slownika.
                          Zadne tlumaczenia nie skutkowaly...
                          No to w koncu, jakem zwierze ogolnie pokojowo usposobione,
                          poinformowalam ja, jaka jest miedzy nami roznica (cos w stylu,
                          ze ona ma problemy z czytaniem slownika, a mnie przez wiele
                          lat studiow przygotowywano do pisania tegoz...).
                          Osiagnelam efekt imponujacy. Moje stwierdzenia konstultowane
                          byly z Najwyzszym Autorytetem... - po politechnice (z calym szacunkiem itd).
                          Dalam spokoj.
          • miriam_73 Re: A ja znam, taką jedną prawniczkę - pożal sie boże 25.06.02, 11:39
            Ja doskonale rozmumiem o co ci chodzi - my też często dostajemy do wglądu -
            opiniowania- poprawy umowy które przeszły w danej firmie (zwykle chodzi o duże
            i znane podmioty) przez legal (czyli niby prawnicy powinni to byli doprowadzić
            do stanu "używalności") i ... rece opadają. Jedyne co można zrobić to
            proponować napisanie nowej.
    • Gość: Martyna Re: Prawnik niedoszly ( na razie) IP: *.proxy.aol.com 25.06.02, 20:22


      No to ja sie tez wpisuje co prawda jeszcze mi roczek pozostal i na razie
      zamiewszkuje na drugiej polkuli alwe co jak co studia skoncze.
    • Gość: Renia Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.tele2.pl 25.06.02, 21:19
      jestem w gronie tych przyszłych prawników- póki co uczę sie, choć jestem pewna,
      że w przyszłości pójdę na prawo... podobno mając trzy lata bawiłam się w sąd,
      pisałam pozwy... ale to chyba skaza rodzinna- wyrastam w domu, gdzie obydwoje
      rodzice to prawnicy... a że mnie to zajęcie pociąga to tez prawda.
    • wierna1 Re: Prawnicy - łączcie się 26.06.02, 11:07
      A jak już się połączycie to napiszcie, który z Was specjalizuje się w rozwodach
      i czym się różni rozwód od separacji.
      • xeptrek Re: Prawnicy - łączcie się 26.06.02, 11:17
        ooo
      • matrek Re: Prawnicy - łączcie się 26.06.02, 11:24
        wierna1 napisał(a):

        > A jak już się połączycie to napiszcie, który z Was specjalizuje się w rozwodach
        >
        > i czym się różni rozwód od separacji.

        Wierna - kpisz, czy pytasz poważnie ?
        • wierna1 Re: Prawnicy - łączcie się 27.06.02, 13:16
          matrek napisał(a):

          > wierna1 napisał(a):
          >
          > > A jak już się połączycie to napiszcie, który z Was specjalizuje się w rozw
          > odach
          > >
          > > i czym się różni rozwód od separacji.
          >
          > Wierna - kpisz, czy pytasz poważnie ?

          Pytam poważnie, a czy to od razu musi mnie dotyczyć? Koleżanka chce wiedzieć, a
          nie ma komputera i pieniędzy na adwokata.
          • lalka74 Re: Prawnicy - łączcie się 27.06.02, 13:45
            Skutki rozwodu i separacji są podobne - zasadniczą różnicą jest to, że po
            separacji nie można ponownie zawrzeć małżeństwa. Po orzeczeniu separacji ustaje
            ustawowa wspólność małżeńska. Orzekanie - przez Sąd Okręgowy na rozprawie, i tu
            i tu są potrzebni świadkowie jeśli są małoletnie dzieci. Separację można znieść
            na zgodny wniosek stron i wtedy strony wracają do małżeństwa.
            Myślę, że dość jasno to wytłumaczyłam. Pozdrawiam.
            • wierna1 Re: Prawnicy - łączcie się 02.07.02, 10:10
              lalka74 napisał(a):

              > Skutki rozwodu i separacji są podobne - zasadniczą różnicą jest to, że po
              > separacji nie można ponownie zawrzeć małżeństwa. Po orzeczeniu separacji ustaje
              >
              > ustawowa wspólność małżeńska. Orzekanie - przez Sąd Okręgowy na rozprawie, i tu
              >
              > i tu są potrzebni świadkowie jeśli są małoletnie dzieci. Separację można znieść
              >
              > na zgodny wniosek stron i wtedy strony wracają do małżeństwa.
              > Myślę, że dość jasno to wytłumaczyłam. Pozdrawiam.

              Dzięki Lalka. Możesz mi przesłać czek.
              A na poważnie. A jakie trzeba ponieść koszty mniej więcej?
              Pzdr.,
              • lalka74 Re: Prawnicy - łączcie się 02.07.02, 11:49
                Jeśli chodzi o separację to jest wpis stały - bodajże 500 złotych, a przy
                rozwodzie sąd wyznacza, trzeba dostarczyć zaświadczenie o stanie majatkowym.
                Oczywiście później dochodzą inne koszty - generalnie im szybciej tym taniej.
                • Gość: kasia Re: Prawnicy - łączcie się IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 02.07.02, 12:09
                  od 30 do 600 zł, z tego co wiem w Krakowie walą od razu 600
                  kasia niedoszły sędzia
                  • wierna1 Re: Dziękuję Lalce i Kasi 02.07.02, 13:12
      • lalka74 Re: Prawnicy - łączcie się 26.06.02, 19:42
        Jak chcesz sie pozbyć chłopa to polecam rozwód
    • Gość: s Re: Prawnicy - łączcie się IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 01:52
      :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka