kklamerka
05.04.05, 07:42
Kochani,
czy On naprawdę by tego chciał??
Przecież zawsze miał w sobie tyle radości...
Co my z tym robimy??
Co robi z typ TVP1??
(Podczas weekendu byłam z Przyjaciółmi w górach i wiedzieliśmy,
co się dzieje - rozmawialiśmy o Papieżu...
ale wystarczyły wczoraj trzy godziny wieczorem przed TV żebym
wpadła w przygnębienie.
To nie chodzi o mnie, ale o Nas.
Kochani, ON miał w sobie tyle wiary i radości, co my z tym
robimy??)
Czy nie lepiej zastanowić się jak ta śmierć wpłynęła na nas i nad
czym chcemy pracować??
A myśląc o Nim - radować się - przecież w końcu poznał Swoich
Rodziców. Dopełnił Czasu ziemskiego, doszedł do Celu ludzkiej
wędrówki... Moim zdaniem tam w Niebie od soboty trwa wielka
uroczystość - bal, radość, że ktoś tak Wielki wreszcie Tam jest.
Czy my zawsze musimy patrzeć "ziemsko", z naszej perspektywy,
wylewać tysiące łez.
Mamy prawo do różnych reakcji.
ale czyż one nie są czysto egosityczne??
My tęsknimy, ale Jemu z pewnością jest lepiej.
A oto tekst "Analogia" (o Prawdziwym Życiu)
> >W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał
drugiego:
> >>
> >> -Wierzysz w życie po porodzie?
> >> -Jasne. Coś musi tam być! Mnie się wydaje, że my właśnie po
to tu
> >> jesteśmy, żeby się przygotować na to co będzie potem.
> >> -Głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by to miało
wyglądać?
> >> -No nie wiem, ale bedzie więcej światła. Może będziemy
biagać, a jeść
> >> buzią...
> >> -No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto
wiedział żeby jeść
> >> ustami! Przecież żywi nas pępowina.
> >> -No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę, i ta się bedzie o nas
starać.
> >> -Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według ciebie w ogóle
jest?
> >> -No przecież jest wszędzie wokół nas... Dzięki niej żyjemy.
Bez niej by
> >> nas nie było.
> >> -Nie wierzę! Zadnej mamy nie wiedziałem czyli jej nie ma...
> >> -No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać
jak śpiewa,
> >> albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, żę
prawdziwe życie
> >> zaczyna sie dopiero później...
> >>
Pozdrawiam serdecznie, Klamerka :)))