11.04.05, 16:51
Jak wyglądają kłotnie w waszych związkach, bo moje już mnie przerażają. Mój
facet potrafi nazwać mnie "bardzo brzydko", dochodzi nawet do szarpaniny! To
już mnie przeraża, przeraża mnie jego zachowanie! Co mam o tym myśleć?? Boże
uciekać gdzie pieprz rośnie czy trwać w tym? Ale nie tak łatwo przekreślić
trzy lata związku :(
Obserwuj wątek
    • mmagi Re: awantury 11.04.05, 16:52
      ale im głebiej w las tym ciemniej:-)
      • ticoqp Re: awantury 11.04.05, 16:55
        ..tym wiecej grzybów, pomyliłas coś, najciemniej pod latarnia:)
        • morenka Re: awantury 11.04.05, 17:00
          Grzyby, nie grzyby, Ty nie analizuj 3 minionych lat. Pomyśl czy za 20 lat nie
          będziesz żałować minionego życia..Sori, ze tak bezpośrednio, ale pomyśl ile
          jest kobiet, które z dziećmi, domami, itd, tkwią i żałują, że nie odważyły sie
          tego przerwać jak było to o wiele prostsze. Pomyśl, jaka będzie jego reakcja,
          jak zbroi dziecko, albo Ty cos zbroisz..Nie mówię, że zrywaj - już, ale myśl
          trzeźwo, 3 lata to nic wobec całego życia. Naprawdę.
          • grecz Re: awantury 11.04.05, 17:02
            zgadzam sie z pzredmowczynia
    • ticoqp Re: awantury 11.04.05, 16:56
      osoby kulturalne, zrównoważone oraz nowoczesne nie kłoca sie a tym bardziej nie
      szarpia i nie uzywaja wulgaryzmów.
      • klara-klara Re: awantury 11.04.05, 16:57
        nowoczesne?
        • ticoqp Re: awantury 11.04.05, 17:00
          tak:)
          • klara-klara Re: awantury 11.04.05, 17:02
            ale why?:)))
      • margie Re: awantury 11.04.05, 16:58
        Powinni chozic w krawatach, gdyz klient w krawacie jest mniej awanturujacy
        sie:))
        • ticoqp Re: awantury 11.04.05, 17:01
          i trzeźwi:)
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: awantury 11.04.05, 16:58
      gdzie zaczynają się rękoczyny tam nie ma słowa o szacunku, który jest jednym z
      fundamentów związku.
      Rusz głową i zmykaj - bo to nic dobrego nie wróży
      • fiolka44 Re: awantury 11.04.05, 17:01
        Ale jak mam to zrobić?? Jak uciec?? To naprawdę nie jest takie proste,
        przynajmniej dla mnie :(
        • morenka Re: awantury 11.04.05, 17:07
          Kochana, ja odeszłam po 6 latach. Jak już to zrobiłam, darować sobie nie
          mogłam ,ze tak późno. Odnalazłam swoje dawne przyzwyczajenia, zainteresowania,
          odświerzyłam znajomości. Mówię ci - nic na siłę. Związek ma ci dawać siłe - a
          nie cię poniżać. Zastanawianie się nad tym czy powinnaś zaakceptować obelgi czy
          szarpanine, mimo ze w awanturze jest niepokojące. Pomyśl co byś poradziłą
          obecej osobie gdyby cie o to zapytała. Popatrz na to z boku. Spróbuj. I nie bój
          się - jak macie byc razem to będziecie! A może się zastanowi?
    • landrynka8 Re: awantury 11.04.05, 17:05
      Jak On Ciebie tak wyzywa, to co Ty robisz? mówisz ze sobie nie życzysz?
      • landrynka8 Re: awantury 11.04.05, 17:06
        bo może nic nie mówisz, i tym samym dajesz ciche przyzwolenie...
    • trzydziecha1 Re: awantury 12.04.05, 09:41
      Trzy lata to drobiazg. Jeśli dochodzi do szrpaniny, to uciekaj gdzie pieprz
      rośnie. Z czasem moze być gorzej. Na 100% bedzie gorzej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka