al_he_mja
24.06.02, 21:48
Wiele razy widziałam i doświadczyłam sytuacji, gdy kobiety w wieku 40 - 50 lat
faworyzowały młodych chłopaków nasto - dwudziestoparoletnich, innymi
słowy "szczyrów", na rozmowach kwalifikacyjnych, egzaminach, w szkole, na
studiach, w pracy i w innych okolicznościach. Niejednokrotnie zachowanie tych
pań jest po prostu groteskowe, stanowi obiekt zartów i docinków. Wygląda to
tak, jakby chciały zaspokoić jednocześni potrzeby macierzyńskie i seksualne, te
derugie tylko platonicznie, gdyż jak wiadomo kulturowa norma mówi paniom w
średnim wieku: "rece precz od młodych ciał". Mam pytanie do forumowiczów: czy
też zaobserwowaliście podobną prawidłowość. Idealnie byłoby gdyby wypowiedzia-
ły się dojrzałe kobiety i młode chłopaki. Dodam jeszcze, że nie chcę nikogo
obrażać tym postem, chcę się tylko podzielić refleksją i liczę na oddzew.