PROBLEM CZY PRZESADZAM........?????

12.05.05, 15:44
jesteśmy razem pół roku i gdy jest ze mną to jest idealnie,cały czas mnie
przytula,całuje,rozmawiamy,smiejemy sie razem,sex jest zajebisty i wszystko
byloby ok gdyby nie to że widzimy sie tylko 2 lub 3 razy w tyg od samego
poczatku tak było,on nigdy nie widywał sie z dziewczyna codziennie,mówi że
musi mieć czas tez dla siebie czy kumpli czy musi odpaczac po pracy,co prawda
czasem jest tak ze rzeczywiscie czesciej sie nie da widziec ale czasem ma
wolne ale dzien wczesnij sie widzielismy wiec sie dzis nie zobaczymy ,mowi ze
nie chce zebysmy sie soba znudzili!!ale przeciez mamy po 24 lata i ja juz
mysle o przyszlosci to jesli zamieszkamy razem to wtedy bedziemy sie
codziennie widziec i co wtedy?? a moze ja przesadzam??dzieki temu ciagle
jestesmy za soba steksnieni,mamy tez swoje zycie,wolnosc ,a gdy jest ze mna
to wtedy tylko ja sie licze....napiszcie czy przesadzam ....

    • omura Re: PROBLEM CZY PRZESADZAM........????? 12.05.05, 20:07
      Myślę, że jesteś bardzo zakochana i chciałabyś mieć swojego mężczyznę przy
      sobie przysłowiowe 24 godziny na dobę. Faktem jednak jest to, że każdy z nas (w
      tym przypadku Twój facet) potrzebuje też czasu tylko dla siebie, chwili
      intymności, potrzeby przemyślenia pewnych spraw lub utrzymania kontaktu ze
      swoimi kolegami i przyjaciółmi. To także jego życie i nie można oczekiwać, że
      od razu wszystko to rzuci. Nawet jeśli kiedyś zamieszkacie razem, też należy o
      tym pamiętać. Kobieta ma takie same prawa do intymności w związku jak
      mężczyzna.
    • marta.uparta Re: PROBLEM CZY PRZESADZAM........????? 12.05.05, 20:12
      jak juz bedziecie kiedys razem, to zatesknisz za tymi kilkoma wolnymi dniami w
      tygodniu:)
    • ml_500 Re: PROBLEM CZY PRZESADZAM........????? 12.05.05, 20:29
      przesadzasz. docen to co masz
      • rlena Re: PROBLEM CZY PRZESADZAM........????? 12.05.05, 20:37
        Za malo danych. Moze byc tak,ze on nie jest jeszcze gotowy na pelne
        zobowiaznie, i to jest ok. Niestety moze tez byc tak,ze to taki jego styl
        zycia,za ktorym kryje sie wiekszy problem.
        Uwazam,ze nie przesadzasz, w twoim wieku juz mysli sie powaznie o zwiazku
        opartym na zobowiazaniu, rodzinie itp. Chyba jestescie w innym miejscu w zyciu.
    • kogelmogell Re: PROBLEM CZY PRZESADZAM........????? 13.05.05, 12:25
      Moim zdaniem nie przesadzasz. Powiem więcej, według mnie jest coś nie tak. Widzę dwie możliwości:
      -gość ma taki styl ale oznacza to tyle, że nie traktuje Cię poważnie, fajne
      spotkania od czasu do czasu, fajny seks i tyle
      -ma jakiś poważny problem, kompleksy, nie wiem co jeszcze...
      Absolutnie nie jestem zwoleniczą związków typu "papużki-nierozłączki",
      udusiłabym się w czymś takim i zdaję sobie sprawę z potrzeby prywatnosci w
      związku, czasu na spotykanie się ze znajomymi ale... Jeśli facet po pól roku
      nie chce się widywać częściej niż dwa, trzy w tygodniu i to bynajmniej nie
      dlatego, że nie może, że ma jakieś pilne obowiązki, to to nie jest
      naturalne. Kiedy dwoje ludzi się spotyka, coś zaiskrzy, zauroczenie, potem
      miłość to chcą spędzać ze sobą jak najwięcej czasu. Dlatego moim zdaniem albo
      jesteście na różnych etapach swojego życia albo on Cię traktuje jak zabawkę...
    • sagis Re: PROBLEM CZY PRZESADZAM........????? 13.05.05, 12:29
      Każdy jest inny i ma inne potrzeby.
      Kobieta potrzebuje więcej bliskości.
      Trzeba umieć też żyć bez siebie.
    • margie Re: PROBLEM CZY PRZESADZAM........????? 13.05.05, 12:35
      Ewidentnie wystepuje tu twz nierownowaga emocjonalna. Facet po prostu tak ma.
      najwyrazniej nie ejst gotowy na cos wiecej , trudno zreszta, zeby byl po pol
      rocznym zwiazku i w wieku 24 lat. Ani to problem, ani ty pzresadzasz. probleme
      sie stanie, jak go z tego wykreujesz, albo jak sie okaze ze on tak ma zawsze.
      Rowniez mieszkajac razem. I to tylko wtedy, jesli ty z tego zrobisz problem. Bo
      sa ludzie, ktorzy tak maja i albo to zaakceptujesz, albo nie...
    • marmelada ani problem, ani przesadzasz 13.05.05, 12:51
      Gringi,

      Ciesz się z każdego tik-tak zegara, gdy jesteście razem, z każdej rozmowy, z
      kazego uścisku! Odkryj "magię rzeczy małych" :)

      Pomyśl: gdyby byl z Tobą 24/7... czy znaczyloby to, że szaleje za Tobą tak, że
      mocniej się nie da. Gdyby spotykał się z Tobą codziennie, gdybyście każdy
      wieczór spędzacie razem... zapewni to Cię w 100%, że facet myśli o Tobie
      poważnie. A i ilością smsów w stylu "kocham, myślę, szaleję" nie zmierzysz jego
      uczucia.

      Pomyśl: ten typ tak ma ;). A i Ty zyskujesz ;), masz czas dla siebie. Możesz na
      przykład zmienić coś w swoim wyglądzie (zakręć włosy, zmień fryzurę,
      paznkcie...eee i takie inne) i miło Go zaskoczyć dnia następnego.

      I z własnego doświadczena: nie ważne jak fantastyczny to jest facet i nie ważne
      jak świetlaną wspólną przyszłość Was czeka. Nie zaniedbuj bliskich którzy byli
      przed Nim... przyjaciół, rodziny. Wiesz co mam na myśli... smutny i ściągający
      na ziemię temat, a tego czynić nie chcę ;).
      Ciesz się Gringi tym co masz!!! :)
      Powodzenia :)
      • salma88 Re: ani problem, ani przesadzasz 13.05.05, 13:14
        Po roku to nieduzo, tez sadze, ze facet nie ejst jeszcze gotowy. Oni troche
        wolniej dojrzewaja do powaznych rzeczy (niestety). ja sie ze swoim widywalam
        ostatnio raz w tygodniu bo studiujemy i zajecia sa tak beznadziejnie
        poukladane. Czasami tez nie mam ochoty widziec sie co chwilke, bo lubie miec
        czasa dla siebie. Nie weim czy to duzy problem. Na razie nie. Poczekaj co
        bedzie za rok, dwa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja