Dodaj do ulubionych

Felietonik

IP: *.leszczyny.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 10:12
Jest teraz ciepły, lipcowy poranek, a ja, mając wakacje - z całą
premedytacją siedzę w mojej szkole, czytając "W.O", których nie
kupiłam w sobotę. Od kilku lat przyjaźnię się z osobą,która ma
86 lat (ja mam 41, dopiero). Ma chore serce, pod koniec wojny
straciła nogę i teraz w kosmetyczce, zamiast szminek, kremów i
lakierów, nosi śrubokręty, pilniczki do metalu, olejarkę i
równie przydatne do naprawiania nieustannie psującej się nogi
rzeczy. Ale kocham tę kobietę za radość życia, jaka z niej
emanuje. Przed dwoma laty wybrała się ze mną do Francji : w
Bretanii wynajęłyśmy samochód i w ciągu kilkunastodniowej
wyprawypo przebyciu 2 tysięcy kilometrów, pokochałyśmy strome
wybrzeża Atlantyku, wiecznie zmieniającą się pogodę, gwałtowne
wiatry, puste przestrzenie. Widziałam czasem, że źle się czuje,
ale nigdy tego nie okazywała, chęć przeżycia czegoś pięknego
była silniejsza. Piszę o tym, bo Pani wydaje mi się podobnym
typem człowieka, z którym można się zaprzyjaźnić na dobre i na
złe, który wie, że butelka może być albo w połowie pusta, albo
jeszcze w połowie pełna. Ale nade wszystko cenię Panią
za "codzienne" poczucie humoru, dostrzeganie krasnoludków na
ulicy.
Obserwuj wątek
    • Gość: ona Re: Felietonik IP: proxy / 212.244.106.* 14.11.02, 11:42
      Ależ to zupełnie nie na temat, Pani Elu!
      Autorka nie tyle zauważa krasnoludki, co czuje się dziwnie w ich
      świecie. Nie dziwię się..
      Na mnie takie zdrobnienia działają jak płachta na byka.
      pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka